poniedziałek, 29 listopada 2021

PODGRZEWANIE ŻYWNOŚCI W KUCHENCE MIKROFALOWEJ NISZCZY WSZYSTKIE ZAWARTE W NIEJ SKŁADNIKI ODŻYWCZE

 PODGRZEWANIE ŻYWNOŚCI W KUCHENCE MIKROFALOWEJ NISZCZY WSZYSTKIE ZAWARTE W NIEJ SKŁADNIKI ODŻYWCZE


Jak wynika z badań porównawczych składników odżywczych, które pozostały w brokułach po poddaniu ich różnym sposobom gotowania, parowanie stanowi najlepszą metodę gotowania jarzyn, natomiast podgrzewanie w kuchence mikrofalowej najgorszą z możliwych.

Zespół Cristiny Garcia-Viguera z CE-BAS-CSIC, hiszpańskiego ośrodka badawczego w Murcia, dokonał pomiaru poziomu przeciwutleniaczy, takich jak flawonoidy, które pozostały w brokułach po poddaniu ich parowaniu, gotowaniu pod ciśnieniem, konwencjonalnemu gotowaniu i podgrzewaniu w kuchence mikrofalowej. Okazało się, że parowanie niemal wcale nie uszkodziło przeciwutleniaczy, podczas gdy podgrzewanie w kuchence mikrofalowej zniszczyło je prawie całkowicie. (Journal of the Science of Food and Agriculture,nr 83, str. 1511).
Kuchenki mikrofalowe niszczą więcej przeciwutleniaczy prawdopodobnie dlatego, że generują wyższe temperatury.
Jak oświadczyła Garcia-Viguera, “wewnętrzne podgrzewanie jest znacznie bardziej niszczące”. Gotowanie pod ciśnieniem i normalne gotowanie mają średnie działanie – żadna z tych metod nie niszczy tak wielu przeciwutleniaczy, jak podgrzewanie w kuchence mikrofalowej. Wiele zachowanych przeciwultleniaczy przechodzi do wody w trakcie procesu gotowania, w wyniku czego w jarzynach zostaje tylko 20-45 procent przeciwutleniaczy zawartych w surowych brokułach. W ramach innych badań opublikowanych w tym samym periodyku (str. 1389) Riitta
Puupponen-Pimia z VTT, firmy biotechnologicznej z Espoo w Finlandii, odkryła, że blanszowanie (parzanie) jarzyn przed poddaniem ich zamrożeniu również niszczy znaczną ilość składników odżywczych. Co więcej, nawet samo zamrażanie powoduje pewne ich straty, aczkolwiek niewielkie.

(Źródło: New Scientist, 25 października 2003).



Piecyk mikrofalowy

Jak wszystkie nowe wynalazki, tak i piecyk mikrofalowy ma swoje zalety i wady. Należy więc przeanalizować, czy jego podręczność, szybkość i łatwość obsługi nie jest przypadkiem tą zasłoną dymną, za którą kryją się czyhające na nas niebezpieczeństwa.
Jak wiemy, piecyk mikrofalowy jest jednym z najbardziej podręcznych urządzeń kuchennych, powszechnie dziś używanych w wielu krajach. Źródła amerykańskie podają, że podobnie jak większość wynalazków, odkryty został przypadkowo, w 1946 roku, przez dr. Percyego Barona Le Spencera, inżyniera i pracownika amerykańskiej firmy Raytheon Corporation, w czasie przeprowadzania prób z elektroniczną lampą próżniową, znaną jako magnetron. Źródła rosyjskie natomiast informują, że piecyk mikrofalowy wynaleźli uczeni niemieccy w czasie II wojny światowej, na użytek wojsk na froncie wschodnim. Piecyk znany był wówczas pod nazwą Radiomissor i służył do szybkiego przygotowania pokarmów w surowym klimacie rosyjskim. Po wielu próbach, w 1965 roku amerykańska firma Raytheron wprowadziła na rynek pierwszy model przenośnego, domowego piecyka o zmniejszonych wymiarach, zwiększonym bezpieczeństwie i niezawodności. Już w 1970 roku, zapotrzebowanie na piecyk mikrofalowy było tak ogromne, że po raz pierwszy przewyższyło zapotrzebowanie na piecyki gazowe. Aby zrozumieć działanie piecyka, należy sięgnąć do podstaw fizyki. Podaje ona, że mikrofale są częścią energii promieniowania, podobnie jak światło lub fale radiowe. Zawarte są, w przybliżeniu, w przedziale od 1 mm do 1 m, co odpowiada przedziałowi częstotliwości 300 MHz 300 GHz. W konstrukcji piecyka wykorzystano właściwości związków organicznych, ponieważ zawieraj ą one cząsteczki wody. Gdy woda znajdzie się w obszarze silnego pola magnetycznego, jej cząsteczki mają tendencję do ustawiania się zgodnie z kierunkiem działającego na nie pola elektromagnetycznego, zderzając się z sąsiednimi cząsteczkami. Część energii cząsteczek wody zamienia się w energię cieplną. Zmieniając więc w sposób ciągły kierunek przyłożonego pola elektromagnetycznego, cząsteczki wody podążają za jego kierunkiem i wytwarzaj ą coraz więcej energii cieplnej, podwyższając temperaturę danego związku organicznego. W piecyku mikrofalowym stosuje się fale o częstotliwości 2,45 GHz, aby obracać cząsteczki wody z szybkością ponad miliard razy na sekundę. Częstotliwość ta przydzielona została dlatego, że nie jest ona stosowana w komunikacji i zapewnia jednocześnie niezbędny czas potrzebny na obrót cząsteczek wody, zanim przyłożone pole nie zmieni swojego kierunku. Lampy próżniowe, zwane magnetronami, używane są do wytwarzania energii elektromagnetycznej. Kierują one wyemitowane mikrofale do komory piecyka mikrofalowego, w której gotują produkty spożywcze. W dobie szczególnego dbania o zdrowie należy zastanowić się, czy zdrowe są pokarmy poddawane działaniu mikrofal.
Badania w Rosji stwierdziły, że produkty spożywcze poddane działaniu mikrofal zawierają komórki rakotwórcze. Dlatego w Rosji już od 1976 roku zakazane jest używanie piecyków mikrofalowych.
Jak to jest możliwe, że miliony osób poświęcają nieświadomie swoje zdrowie w zamian za wygodę, jaką daje im piecyk mikrofalowy? Materiały reklamowe podają pozytywne opinie na temat używania piecyka mikrofalowego do gotowania pokarmów. Podkreślają więc, że piecyk skraca czas gotowania, mikrofale używają mniej wody niż gotowanie tradycyjne, a warzywa gotowane za pomocą mikrofal zachowują więcej rozpuszczanych w wodzie witamin, jak np. witamina C i witamina B kompleks. Jakość białka produkt ów jest wówczas wyższa, ponieważ jest ono mniej utlenione. Widoczny brak zmiany koloru pokarmów świadczy, że podgrzewanie jest mniej intensywne, co dowodzi większego stopnia zachowania witaminy A i witaminy E.

Ostatnie badania podają jednak, że niekoniecznie dobre jest bazowanie na pokarmach poddawanych działaniu mikrofal. Pokarm taki zawiera molekuły i energie, których nie zawiera pokarm gotowany sposobem, jakiego używano od czasu wynalezienia ognia. Energia mikrofalowa pochodząca od słońca posiada znamiona prądu stałego. Natomiast sztucznie wytwarzane mikrofale, włączając w to mikrofale omawianych piecyk ów, oparte są na zasadzie prądu zmiennego, które wymuszają miliardy odwróceń na sekundę każdej cząsteczki w zasięgu wiązki mikrofal. Wytwarzanie nienaturalnych molekuł jest więc nieuniknione. Obserwowane molekuły aminokwasów (składników białka), poddane działaniu mikrofal, podlegają zmianom kształtu na skutek zmiany położenia elektronów (na orbitach wokół jądra atomu), a także przemianie w formę toksyczną pod wpływem działania piecyka. Prostszymi słowy, w procesie promieniowania piecyk mikrofalowy powoduje rozpad i zmianę struktury molekuł pokarmu. Proces ten tworzy także nowe związki, tzw. związki radiacyjne połączenia niespotykane w przyrodzie. Powstają one przez rozpad molekuł, jako bezpośredni produkt promieniowania. Tradycyjne gotowanie także tworzy związki radiacyjne, ale piecyk mikrofalowym tworzy ich nieporównywalnie więcej. Jaki to ma wpływ na ludzki organizm? Na skutek chemicznych zmian substancji pokarmu, w systemie limfatycznym powstają odchylenia od normy. Powodują one degenerację systemu odpornościowego organizmu, który traci zdolności do zabezpieczania przeciwko pewnym formom nowotworów. Spożywanie pokarm ów przyrządzanych w piecyku mikrofalowym powoduje w większym stopniu powstawanie komórek rakowych w surowicy krwi (komórki nowotworu złośliwego). U osób, które korzystają z piecyków mikrofalowych, stwierdzono statystycznie, że częściej zapadają na choroby nowotworowe żołądka i jelit. Prowadzi to do stopniowego pogarszania funkcjonowania całego układu pokarmowego. Doświadczenia przeprowadzone na ośmiu ochotnikach, karmionych przez tydzień z piecyka mikrofalowego, wykazały zmniejszony poziom hemoglobiny (czerwone ciałka krwi) i zwiększony poziom cholesterolu. Po spożywaniu pokarmów z piecyka mikrofalowego liczba leukocytów (ciałka samoobrony organizmu) wzrasta, co jest często oznaką bardzo niebezpiecznego zatrucia. Powoduje to obniżanie się zdolności organizmu do wykorzystania składnik ów pokarmowych, takich jak witamina B kompleks, witamina C i witamina E, a także związków tłuszczowych w pokarmach. Dalsze badania wykazały, że działanie mikrofal powoduje znaczne obniżenie wartości odżywczych wszystkich pokarmów, co oznacza utratę od 60 do 90% zasadniczej energii odżywczej. Mikrofale powodują zmiany w naturalnych cukrach zawartych w owocach w procesie odmrażania oraz zniszczenia wartości odżywczych mięsa. Surowe, gotowane lub zamrożone jarzyny, poddane nawet bardzo krótkiemu ich działaniu, tracą wiele odżywczych wartości. Poddawanie działaniu mikrofal mleka lub płatków zbożowych prowadzi do przemiany niektórych ich aminokwasów (budulec białek) w czynniki rakotwórcze. Przebywanie w pobliżu nieosłoniętej części piecyka mikrofalowego jest szkodliwe dla zdrowia, gdyż mikrofale wpływają ujemnie na biologiczny stan całego ludzkiego organizmu. Nie było to znane do czasu rosyjskich doświadczeń z użyciem zaawansowanej aparatury. Rosjanie stwierdzili, że człowiek nie musi nawet spożywać pokarmu poddanego działaniu mikrofal lub być wystawionym na działanie energii mikrofalowej, gdyż sama obecność pola wystarcza, aby spowodować niekorzystne skutki uboczne. U osób poddanych działaniu promieniowania włączonego piecyka mikrofalowego stwierdzono załamanie się ich pola energii życiowej. Inne odnotowane objawy negatywne to: zmiana przewodnictwa w układzie nerwowym, a także przewodnictwa w układzie nerwów obwodowych i w centralnym układzie autonomicznym. Zakłócenia fal mózgowych mogą negatywnie wpłynąć na psychologię osoby i doprowadzić do ograniczenia pamięci, koncentracji, zakłócenia snu i obniżenia funkcji intelektualnych.

Podobnie jak inne wynalazki, tak i ten posiada swoje dodatnie i ujemne strony. W przypadku piecyka mikrofalowego strony negatywne przewyższają znacznie aspekty pozytywne. Wobec tego należy być ostrożnym nie tylko spożywając posiłki, ale także zwracać uwagę, w jaki sposób posiłki te zostały przyrządzone.

(na podstawie artykułu Stanisława Chęcińskiego z  grudnia 2004 r.)

http://uduchowieni.pl/index.php/zagadnienia/zdrowie/kuchenki-mikrofalowe-zagrozenia/

Kuchenki mikrofalowe – zagrożenia

 Kuchenki mikrofalowe – zagrożenia


Przeprowadzone niedawno badania pokazują, że potrawy przyrządzane w kuchenkach mikrofalowych doznają molekularnych uszkodzeń. Spożywanie wywołuje nienaturalne zmiany we krwi i układzie immunologicznym człowieka.

W maju 1989 roku, po tym, jak Tom Valentine przeprowadził się do St Paul w Minnesocie, usłyszał w samochodowym radiu krótki raport, po którym omal nie podskoczył na fotelu. Był on sponsorowany przez Instytut ds. Młodych Rodzin przy Uniwersytecie Stanowym w Minnesocie.

“Mimo iż mikrofalówki ogrzewają żywność bardzo szybko, nie zaleca się ich do ogrzewania butelek z pokarmem dla niemowląt” – stwierdzono w raporcie. Taka butelka może być zimna w dotyku, podczas gdy płyn w środku może być tak gorący, że może poparzyć dziecko. Poza tym zwiększenie objętości płynu w naczyniu zamkniętym, takim jak butelka niemowlęca, grozi wybuchem. “Ogrzewanie butelki w mikrofalówce wywołuje pewne zmiany w mleku. W mieszankach dla dzieci może to być strata pewnych witamin. W mleku odciągniętym z piersi matki zniszczeniu ulegają niektóre jego właściwości ochronne”. I dalej raport mówił: “Podgrzewanie butelki poprzez trzymanie jej pod kranem lub umieszczenie w misce z ciepłą wodą, a następnie sprawdzenie temperatury mleka na nadgarstku zwykle zajmuje kilka minut więcej, ale jest znacznie bezpieczniejsze”.

Po wysłuchaniu tego raportu Valentine’owi przyszło na myśl, że skoro tak poważna instytucja, jak Uniwersytet Stanowy w Minnesocie informuje o utracie istotnych wartości odżywczych w poddawanych działaniu mikrofal mieszankach niemowlęcych czy mleku matki, to musi być ktoś, kto wie o tej technice coś, o czym się powszechnie nie mówi.

PROCES

Na początku 1991 roku głośno było o pewnym procesie w Oklahomie. Niejaka Norma Levitt miała operację biodra, która zakończyła się jej zgonem z powodu prostej transfuzji krwi, po tym jak pielęgniarka “podgrzała krew do transfuzji w kuchence mikrofalowej”!

Logika podpowiadała, że jeśli podczas ogrzewania lub gotowania następuje tylko wzrost temperatury, to nie ma znaczenia, jaką wykorzystuje się do tego technikę. Z doświadczenia wiadomo jednak, że w ogrzewaniu mikrofalami tkwi coś więcej, niż nam się to mówi.

Krew przeznaczona do transfuzji często jest podgrzewana, ale nie w kuchenkach mikrofalowych! W przypadku pani Levitt wywołało to zmianę w jej strukturze i pacjentka zmarła.

Czyż to nie potwierdza, że ten sposób ogrzewania robi coś jeszcze z substancjami, które są mu poddawane? Czy nie byłoby rozsądne ustalić, co się za tym kryje?

Pewna zabawna rzecz wydarzyła się w czasie tego mikrofalowego dochodzenia – nikt nie pomyślał o tym, co oczywiste. Jedynie “maniacy na punkcie zdrowia”, którzy ciągle zwracają uwagę na wartość spożywanych pokarmów, dostrzegają problem rozpowszechnionej nienaturalności naszego pożywienia. Wstąpmy zatem do Hansa Hertla.

HANS HERTEL

W Wattenwil, niewielkim miasteczku położonym niedaleko Bazylei w Szwajcarii, mieszka naukowiec, który został zaalarmowany brakiem prostoty i naturalności w wielu dążeniach współczesnych ludzi. Przez kilkanaście lat pracował jako żywieniowiec dla jednego z głównych szwajcarskich koncernów spożywczych o zasięgu ogólnoświatowym. Kilka lat temu zwolniono go z powodu kwestionowania technologii, które prowadziły do denaturacji wytwarzanych produktów.

- Świat potrzebuje naszej pomocy – powiedział do mnie Hans Hertel podczas naszego wspólnego posiłku w uzdrowiskowym hotelu w Todtmoss w Niemczech.

Na nas, naukowcach, spoczywa największa odpowiedzialność za ten nie do przyjęcia stan. Nasz zawód polega na tym, żeby poprawiać sytuację, dawać światu lekarstwo. Usiłuję przywrócić harmonię między człowiekiem, techniką i naturą. Możemy działać bez występowania przeciwko przyrodzie.

Hans jest wrażliwym człowiekiem o rozległej wiedzy, którego poruszają gwałty dokonywane na przyrodzie przez ludzi biznesu i ich wspierane przez rządy monopole w nauce, technice i edukacji. W czasie naszej rozmowy jego troska przeszła jednak w ciepły uśmiech i zaczął mówić o tym, jak wyglądałaby sytuacja, gdyby ludzkość skoncentrowała się w swoich poczynaniach na działaniu w zgodzie z naturą, a nie przeciwko niej.

Hans jest pierwszym naukowcem, który podjął i prowadzi szczegółowe badania nad wpływem pożywienia poddanego działaniu promieniowania mikrofalowego na krew i fizjologię ludzkich organizmów. Te ograniczone, ale dobrze zorganizowane badania dowiodły wyraźnie szkodliwego działania kuchenek mikrofalowych i przygotowywanych w nich pokarmów. Wniosek był oczywisty: gotowanie za pomocą mikrofalówek zmienia pożywienie w taki sposób, że ma to negatywny wpływ na krew użytkownika i może prowadzić do pogorszenia jego stanu zdrowia.

Pracując wspólnie z Bernardem H. Blanciem z Narodowego Instytutu Technicznego i Uniwersyteckiego Instytutu Biochemicznego Hertel nie tylko podjął i prowadził badania, ale był także jednym z jego ośmiu uczestników.

- Aby móc kontrolować możliwie najwięcej zmiennych, wybraliśmy osiem jednostek, które były na ścisłej diecie makrobiotycznej z Instytutu Makrobiotycznego w Kientel w Szwajcarii – wyjaśnił Hertel. – Zostaliśmy umieszczeni w tym samym ośrodku hotelowym na osiem tygodni z zakazem palenia, picia alkoholu i uprawiania seksu.

Jak łatwo zauważyć, ten wymóg ma sens. W jaki sposób inaczej można by stwierdzić subtelne zmiany w ludzkiej krwi spowodowane spożywaniem pokarmu przygotowanego w kuchence mikrofalowej, gdy w normalnym otoczeniu obecna jest również nikotyna, alkohol, niezdrowa żywność, zanieczyszczenia, pestycydy, hormony, antybiotyki i inne czynniki.

- Mieliśmy w grupie jednego Amerykanina, jednego Kanadyjczyka i sześciu Europejczyków – powiedział Hertel. – Wszyscy mieli od 20 do 30 lat. Ja, mając 64 lata, byłem najstarszy.

Wyniki tego eksperymentu opublikowane zostały przeze mnie w Searchfor Health (Poszukiwanie zdrowia) wiosną 1992 roku. Poniższe informacje znalazły się jednak dopiero w późniejszym wydaniu oraz amerykańskim piśmie Acres USA.

W przerwach od dwóch do pięciu dni ochotnicy otrzymywali na pusty żołądek jeden z wariantów pokarmu. Zestawy były następujące: surowe mleko z ekologicznej farmy (nr 1), to samo mleko gotowane tradycyjnie (nr 2), mleko pasteryzowane (nr 3), mleko ugotowane w kuchence mikrofalowej (nr 4), surowe warzywa z uprawy organicznej (nr 5), te same warzywa ugotowane tradycyjnie (nr 6), warzywa zamrożone i rozmrożone w kuchence mikrofalowej (nr 7) i te same warzywa ugotowane w kuchence mikrofalowej (nr 8). Powyższy eksperyment miał swojego poprzednika w badaniach Pottengera nad kotami, z tą jednak różnicą, że tym razem przedmiotem badań byli ludzie, ponadto skrócono ramy czasowe doświadczenia i wprowadzono nową formę ogrzewania.

Jak tylko ochotnicy zostali odizolowani w hotelu, przystąpiono do testu. Próbki krwi pobierano od każdego tuż przed jedzeniem, a następnie w określonych odstępach czasu od chwili spożycia wyżej wymienionych postaci mleka bądź warzyw.

U tych, którzy spożyli pokarm z mikrofalówek stwierdzono istotne zmiany. Zaliczał się do nich spadek wartości hemoglobiny, cholesterolu, zwłaszcza HDL (dobry cholesterol) i LDL (zły cholesterol), oraz zachwianie proporcji między nimi. Krótkotrwałe zmniejszenie ilości limfocytów (białych ciałek krwi) było w tym wypadku bardziej znaczące niż po zażyciu innych wariantów pokarmu. Każdy z tych wskaźników sygnalizuje przejście od silnego zdrowia do degeneracji. Dodatkowo ujawnił się charakterystyczny związek między ilością energii mikrofalowej w testowanej żywności a zdolnością do świecenia bakterii luminescencyjnych obecnych w surowicy osób, które tę żywność spożyły. To doprowadziło Hertla do wniosku, że tak przetwarzana energia może rzeczywiście w sposób indukcyjny przechodzić na człowieka poprzez konsumpcję pokarmów poddanych działaniu mikrofal.

- Ten proces opiera się na prawach fizycznych i został już udokumentowany – wyjaśnił Hertel.

Ta wyraźnie dodatkowa energia wykazywana przez bakterie luminescencyjne była jedynie kolejnym tego potwierdzeniem.

- Istnieje rozległa literatura naukowa dotycząca niebezpiecznego wpływu promieniowania mikrofalowego na żywe organizmy – kontynuował Hertel. – Dlatego zadziwiające jest, jak niewiele zrobiono, aby zastąpić tę szkodliwą technologię inną, pozostającą w zgodzie z naturą. Wytworzone technicznie mikrofale działają na zasadzie prądu zmiennego. Atomy, cząsteczki i komórki poddawane temu silnemu promieniowaniu zmieniają polaryzację od 1 do 100 miliardów razy na sekundę. Żadne atomy, cząsteczki czy komórki jakichkolwiek żywych organizmów nie są w stanie wytrzymać przez dłuższy czas takiego nacisku niszczącej siły, nawet przy niewielkim, mierzonym w miliwatach, natężeniu. Ze wszystkich naturalnych substancji, które są spolaryzowane, tlen występujący w cząsteczkach wody wykazuje największą wrażliwość. Sposób, w jaki ogrzewają mikrofale, polega zatem na wytwarzaniu tarcia poprzez nacisk wywierany na cząsteczki wody. Ich struktura molekularna zostaje rozbita i ulegają one deformacji (izomeryzm strukturalny). Stają się one jakościowo upośledzone.

OGRZEWANIE ŻYWNOŚCI

W przeciwieństwie do konwencjonalnego ogrzewania żywności, podczas którego ciepło przechodzi z zewnątrz do wewnątrz, gotowanie za pomocą mikrofal zaczyna się od komórek i cząsteczek, w których występuje woda i gdzie energia zostaje zamieniona w ciepło pochodzące z tarcia.

To rodzi pytanie: Co z mikrofalami pochodzącymi ze słońca? Czyżby nie były one szkodliwe?

- Mikrofale pochodzące ze słońca – mówi Hertel – powstają w wyniku przepływu pulsującego prądu stałego. To promieniowanie nie wytwarza ciepła w substancjach organicznych na zasadzie tarcia wewnątrzcząsteczkowego. Oprócz potężnego efektu cieplnego zwanego efektem termicznym promieniowanie wytwarzane przez mikrofalówki generuje ponadto efekty atermiczne, które mało kto bierze pod uwagę. Wprawdzie te efekty atermiczne są na razie trudne do mierzenia, niemniej one również mogą deformować struktury cząsteczkowe, co może pociągać za sobą poważne konsekwencje. Na przykład w technologii zmian genetycznych wykorzystuje się promieniowanie mikrofalowe do osłabiania błon komórkowych. Powstające pod ich wpływem naprężenia prowadzą do pękania komórek. Dzieje się tak za sprawą neutralizacji potencjałów elektrycznych – istoty życia komórek – po obu stronach błony komórkowej. Uszkodzone w ten sposób komórki stają się łatwym łupem dla wirusów, grzybów i innych mikroorganizmów. Naturalne mechanizmy odbudowy zostają zaburzone i komórki muszą przystosować się do stanu gotowości energetycznej – przechodzą z oddychania tlenowego na beztlenowe. Zamiast wody i dwutlenku węgla wytwarzają wodę utlenioną i tlenek węgla.

W literaturze wielokrotnie wskazywano, że jakiekolwiek odwrócenie normalnych procesów komórkowych może zaistnieć z różnych przyczyn i wówczas nasze komórki przechodzą z “życiodajnej oksydacji” do niezdrowej “fermentacji”.

To samo gwałtowne tarcie oraz deformacje atermiczne, które mogą powstać w naszych ciałach podczas wystawienia ich na działanie radaru lub mikrofal, występują w cząsteczkach żywności przygotowywanej w kuchence mikrofalowej. W rzeczywistości kuchenka pobiera wtedy moc około 1000 lub więcej watów. To promieniowanie powoduje zniszczenie i deformację cząsteczek oraz wytworzenie nowych, nieznanych człowiekowi i naturze, związków (zwanych radiolitycznymi).

Współczesna nauka i technika mocno obstaje przy tym, że zarówno żywność poddawana działaniu mikrofal, jak i napromieniowywana nie zawierają znacząco więcej “związków radiolitycznych” od potraw przygotowywanych tradycyjnie, na przykład poprzez smażenie, pieczenie lub gotowanie. To ciekawe, że naukowcy ani nasz dbający o wszystko rząd [USA - przyp. red.] nie przeprowadziły jak dotąd badań krwi osób spożywających pokarm przyrządzany różnymi metodami. Zbadał to dopiero Hertel i jego grupa i okazało się, iż coś pominięto, i że w związku z tym należy przeprowadzić szersze badania. Mimo iż przyrządzanie potraw w mikrofalówkach wywołuje niebezpieczne efekty stając się jeszcze jednym sprzecznym z naturą dodatkiem do naszej diety, ludzie odpowiedzialni za nasze zdrowie odnieśli się niezbyt przychylnie do tej pracy.

- Pierwsze pobranie próbek krwi następowało przed pierwszym posiłkiem o godzinie 7.45 – powiedział Hertel. – Następne w 15 minut po spożyciu pokarmu, trzecie zaś dwie godziny później.

Z każdej próbki krwi 50 mililitrów zużywano na analizę chemiczną, a 5 na hematologiczną i luminescencyjną. Badania hematologiczne przeprowadzano tuż po pobraniu próbek.
Mierzono erytrocyty, hemoglobinę, jej średnie stężenie i skład, a także leukocyty i limfocyty. Analiza chemiczna dotyczyła poziomu żelaza, cholesterolu całkowitego oraz jego składowych – cholesterolu HDL i LDL.

Okazało się, że poziom erytrocytów, hemoglobiny, hematokrytów i leukocytów w krwi po spożyciu pokarmu poddanego działaniu mikrofal był poniżej normy.

- Powyższe wyniki wskazywały na skłonność do anemii. Sytuacja ta stała się jeszcze bardziej oczywista w drugim miesiącu badań – dodał Hertel. – Zwłaszcza że tym znaczą cym spadkom towarzyszył wzrost poziomu cholesterolu.

Hertel dodał także, że należy wziąć tu również pod uwagę czynnik stresu wywoływanego codziennym pobieraniem krwi, niemniej każdy miał ustaloną linię bazową, która była traktowana
jako “wskaźnik zerowy”, i do badań statystycznych brano tylko te wartości, które od niej odbiegały.

Po przetestowaniu jednej serii pokarmów efekty spożywania żywności przyrządzanej tradycyjnie i za pomocą mikrofalówek różniły się nieznacznie, niemniej stwierdzono występowanie wyraźnych tendencji. Wraz z postępem badań, zmiany w krwi stawały się statystycznie znaczące. Generalnie uważa się, że tego typu zmiany są oznaką stresu, któremu poddawane jest ciało. Na przykład poziom erytrocytów po spożyciu warzyw z kuchenki mikrofalowej wzrastał. Z kolei hemoglobina, jej stężenie i skład w znaczącym stopniu malały.

LEUKOCYTOZA

- Leukocytoza – wyjaśnił Hertel – która nie jest następstwem codziennych odstępstw w spożywaniu pokarmów, jest uważana przez hematologów za poważną sprawę.
Każdy stres bardzo mocno odbija się na leukocytach. Są one często wskaźnikiem patogennych procesów zachodzących w organizmie, takich jak na przykład zatrucie czy uszkodzenia komórek. Wzrost poziomu leukocytów po spożyciu żywności poddanej działaniu mikrofal był bardziej zauważalny niż po spożywaniu pozostałych wariantów. To dowodzi, że zarejestrowane wzrosty były rezultatem spożywania potraw przygotowywanych w mikrofalówkach. Ciekawie przedstawiały się również wskaźniki cholesterolu – dodał Hertel. – Powszechnie panuje przekonanie, że poziom cholesterolu zmienia się powoli przez długi czas. W trakcie tego badania jego wskaźniki wzrosły gwałtownie po spożyciu warzyw z kuchenki mikrofalowej. Jednakże w przypadku mleka jego poziom utrzymał się, a w przypadku mleka surowego znacznie spadł.

Hertel uważa, że jego badania potwierdzają nowszą teorię, która mówi, że poziom cholesterolu w krwi może pod wpływem silnego stresu gwałtownie wzrosnąć.

- Ponadto – stwierdził – poziom cholesterolu w mniejszym stopniu zależy od jego zawartości w pokarmie niż od stresu. Takimi stresogennymi czynnikami mogą być pokarmy zupełnie nie zawierające cholesterolu, czyli warzywa poddane działaniu mikrofal.

Jak łatwo zauważyć, te finansowane z prywatnych środków badania mają dostatecznie duże znaczenie, aby zwrócić uwagę każdego, kto posiada choć odrobinę rozsądku. Żywność z mikrofalówek wywołała zmiany odbiegające od normy będące wynikiem stresu, które objawiły się w krwi wszystkich uczestników badania. Biologiczna odrębność poszczególnych organizmów – zmienna, która często wypacza wyniki wielu rzekomo naukowych badań – była w tym przypadku skutecznie wyeliminowana poprzez ustalenie linii bazowej.

Jak zatem na wyniki tych badań zareagował świat nowoczesnej techniki, medycyny i rządowej ochrony zdrowia?

NAKAZ MILCZENIA

Gdy tylko Hertel i Blanc ogłosili wyniki swoich badań, władza zareagowała natychmiast. Wpływowa organizacja handlowa, Swiss Association of Dealers for Electroapparatuses for Households and Industry (Szwajcarskie Stowarzyszenie Sprzedawców Urządzeń Elektrycznych dla Domu i Przemysłu), znana jako FEA, przypuściła natychmiastowy atak. Wymusiła na prezesie sądu w Seftigen w kantonie Berno wydanie nakazu milczenia Hertlowi i Blancowi. Atak ten był tak gwałtowny, że Blanc szybko odwołał swoje poparcie, lecz okazało się to spóźnione. Zdążył już bowiem wyrazić swój pogląd na temat wiarygodności tych badań, potwierdzając wynikające z nich wnioski, że przygotowywana w mikrofalówkach żywność wywołuje zmiany w krwi spożywających ją ludzi.

Hertel obstawał przy swoim i uparcie domagał się przeprowadzenia procesu. Kiedy w sądzie wyższej instancji doszło do wstępnych przesłuchań, stało się jasne, że władza nie chce pokazowego procesu, bojąc się rozdmuchania tej sprawy.
W marcu 1993 roku sąd wydał postanowienie w sprawie skargi FEA:

Rozpatrzenie sprawy

1. Powód (FEA) żąda, aby powstrzymać oskarżonego (dra inż. Hansa Hertla) przed głoszeniem poglądu, że żywność przygotowywana w kuchenkach mikrofalowych jest niebezpieczna dla zdrowia i prowadzi do zmian w krwi konsumentów, które wskazują na wystąpienie stanów patologicznych oraz początek procesów nowotworowych. Oskarżonemu zabrania się powtarzania podobnych stwierdzeń w publikacjach oraz w wypowiedziach publicznych pod karą określoną ustawą.

2. Kompetencje sądu w tej sprawie są zgodne z prawem.

3. Czynny udział powoda jest uzasadniony prawnie.

4. Bierny udział oskarżonego usprawiedliwia się faktem, iż jest on autorem omawianej polemiki [opublikowane studium], a nowe i zaktualizowane prawo głosi, że zainteresowane strony nie muszą być konkurentami, i dopuszcza możliwość uznania za przestępcę każdego, kto, nie będąc nawet konkurentem, może doprowadzić poprzez swoje oświadczenia do pogorszenia sytuacji innych. [Najwyraźniej szwajcarskie korporacje wymogły na prawodawcach wprowadzenie przepisów pozwalających utrudniać życie wszystkim tym, którzy krytykują ich produkty i mogą doprowadzić do spadku ich sprzedaży. Jak na razie Konstytucja Stanów Zjednoczonych wciąż gwarantuje wolność prasy.]

5. Rozważając tę sprawę opierano się na trzech publikacjach: publicznym wyparciu się [sid] tzw. współautora profesora Bernarda Blanca, ekspertyzie profesora Teubera [biegłego z FEA] dotyczącej ww. studium, opinii wydziału zdrowia publicznego na temat obecnego stanu badań nad kuchenkami mikrofalowymi, a także powtórzonych stwierdzeniach strony pozwanej.

6. Nie brano pod uwagę stanowiska opinii publicznej w tej sprawie, ponieważ istotna jest tu możliwość, że tego typu oświadczenia mogłyby zostać przyjęte przez ludzi nie będących specjalistami. Poza tym głoszenie rzeczy mogących wywołać strach jest prawnie niedozwolone. Konieczność szybkiej interwencji mającej zapobiec ewentualnej konfrontacji jest tu jak najbardziej wskazana. Wprawdzie pozwany ma prawo do obrony przed stawianymi mu zarzutami, to jednak prawo to może być mu odebrane na żądanie powoda, w przypadku kiedy istnieje niebezpieczeństwo naruszenia jego interesów.

Wniosek

W kwestii prośby przedstawionej przez powoda sąd doszedł do wniosku, że ze względu na szczególną sytuację w tej sprawie, to znaczy rzeczywiste zagrożenie interesów powoda, które mogłoby mieć nieodwracalne skutki, należy rozpatrzyć ją niezwłocznie, nawet bez przesłuchania pozwanego. Zwłaszcza że nie wiadomo, kiedy pozwany przedłoży opinii publicznej swoje kolejne oświadczenie w tej sprawie.

Sąd jest także zdania, że skoro te oświadczenia są przedstawiane jako naukowe, co wywołuje wrażenie, że są one wiarygodne, może to pociągnąć za sobą dodatkowe ujemne skutki. Należy również zaznaczyć, że właściwie nie istnieje powód do rozpowszechniania takich publikacji, ponieważ opinia publiczna nie interesuje się nieudowodnionymi, pseudonaukowymi twierdzeniami. Powzięte środki zaradcze wydają się zatem odpowiednie do potencjalnego zagrożenia ze strony pozwanego.

Zabrania się zatem pod karą do 5 000 franków grzywny lub do roku więzienia głoszenia, że żywność przygotowywana w kuchenkach mikrofalowych jest niebezpieczna dla zdrowia i wywołuje zmiany w krwi konsumentów wskazujące na wystąpienie stanów patologicznych oraz początek procesów nowotworowych.

Koszty opłaca powód.

(Podpisano)
Prezes Sądu Seftigen Kraemer

Jeśli ktoś sądzi, że taka decyzja nie mogłaby wyjść z sądu w Stanach Zjednoczonych, widocznie nie zwracał uwagi na rozwój prawa administracyjnego.

Hertel przeciwstawił się sądowi i głośno zażądał przesłuchania w sprawie prawdziwości swoich twierdzeń. Sąd cały czas zwlekał i kluczył starając się uniknąć jakiejkolwiek konfrontacji, która mogłaby przyciągnąć uwagę mediów. W chwili pisania tego artykułu Hertel wciąż czeka na przesłuchanie z udziałem prasy, a w międzyczasie opowiada i publikuje wyniki swoich badań.

- Nie są w stanie zmusić mnie do milczenia i nie zaakceptuję ich warunków – mówi. – Brałem udział w seminariach w Niemczech i wyniki moich badań były tam dobrze przyjęte. Poza tym wydaje mi się, że władze są świadome ewentualnych skutków poparcia, jakiego obiecali mi udzielić przed sądem naukowcy z Ciba Geigy [jeden z największych na świecie koncernów farmaceutycznych z siedzibą w Szwajcarii].

Kiedy wpływowe szwajcarskie lobby zajmujące się sprzedażą kuchenek mikrofalowych kontynuowało blokadę otwartej debaty na temat tego istotnego dla współczesnej cywilizacji problemu, w Stanach Zjednoczonych rozszerzano badania mikrofal.

ZAGROŻENIA DLA DZIECI

W czasopiśmie Pediatrics (Pediatria; vol. 89, nr 4, kwiecień 1992) ukazał się artykuł zatytułowany “Wpływ promieniowania mikrofalowego na przeciwciała w ludzkim mleku”. Zespołem, który badał to zagadnienie, kierował dr Richard Quan z Dallas w Teksasie. Jednym z jego członków był dr John A. Kerner z Uniwersytetu Stanforda, który był obszernie cytowany w artykule podsumowującym opublikowanym w numerze Science News (Wiadomości naukowe) z 25 kwietnia 1992 roku. Aby oddać istotę tego, co może nas czekać w rezultacie używaniu mikrofalówek, przytaczam to podsumowanie:

“Kobiety pracujące poza domem mogą odciągać i przechowywać pokarm. Jednak opiekunowie i rodzice powinni być ostrożni przy jego podgrzewaniu. Nowe badania pokazują, że poddawanie go nawet krótkotrwałemu działaniu mikrofal niszczy pewne jego właściwości obronne.

Pokarm może być bezpiecznie przechowywany przez kilka dni w lodówce lub zamrożony do miesiąca, jednakże badania ujawniły, że ogrzewanie go do temperatury wyższej niż temperatura ciała (36,7° C) może doprowadzić do zniszczenia nie tylko przeciwciał, ale również lizozymów i innych enzymów niszczących bakterie. Zatem kiedy pediatra John A. Kerner jr zauważył, że pielęgniarki podgrzewają mleko w kuchenkach mikrofalowych mocno się zaniepokoił.

W kwietniowym wydaniu “Pediatrics” z 1992 roku doniósł razem ze swoimi współpracownikami z Uniwersytetu Stanforda o odkryciu, że nieogrzewane mleko ludzkie traciło po poddaniu go działaniu mikrofal aktywność lizozymową oraz przeciwciała i wykazywało szybki przyrost liczby bakterii patogennych. Mleko ogrzewane do wysokiej temperatury (72-98°C) traciło 96 procent immunoglobulin A, których zadaniem jest zwalczanie drobnoustrojów.

Tym, co najbardziej zaskoczyło Kernera, była utrata części właściwości obronnych mleka podgrzewanego w mikrofalówce nawet do niskich temperatur, na przykład 33,5° C. Niepożądane zmiany w tak niskich temperaturach sugerują, że same mikrofale mogą być przyczyną utraty właściwości obronnych mleka bez względu na temperaturę, do jakiej się je ogrzewa.

Z poglądem tym nie zgadza się Randall M. Goldblum z Wydziału Medycznego Uniwersytetu Stanowego w Galveston w Teksasie, który stwierdził: “Nie widzę żadnych przekonywających dowodów wskazujących, że te uszkodzenia spowodowały mikrofale. To wina temperatury. Madeleine Sigman- Grant z Uniwersytetu Stanowego w Pensylwanii zauważyła, że rozkład lizozymów i przeciwciał w najzimniejszych próbkach może być po prostu efektem powstawania i rozszerzania się małych, gorących, dochodzących do 60° C, punktów powstających pod wpływem mikrofal. Powodem tego może być to, że ogrzewanie mikrofalami jest ze swej istoty nierównomierne i dość nieprzewidywalne, zwłaszcza kiedy w grę wchodzą objętości mniejsze niż 4 mililitry, jak było w przypadku Kernera.

Goldblum uważa jednak, że wykorzystywanie mikrofal do rozmrażania mleka to wyjątkowo zły pomysł, ponieważ jego część może się zagotować, zanim całość zdąży uzyskać postać płynu. Centrum Medyczne Uniwersytetu Stanforda nie podgrzewa już mleka matek w kuchenkach mikrofalowych, oświadczył dr Kerner. Sigman-Grant uważa to za właściwe ze względu na małe objętości mleka podawane zwykle noworodkom, zwłaszcza wcześniakom”.

POGOŃ ZA TEMATEM

Badając tę sprawę odkryłem, że naukowcy mają zwykle do wyrażenia więcej “przekonań” niż czegoś, co potwierdzałoby fakty. Tymczasem same fakty ostatecznie wyparły oparte na zaufaniu domysły.

Dr Quan powiedział mi w rozmowie telefonicznej, że wierzy w wyniki dotychczasowych badań na tyle, żeby uznać dalsze, szczegółowe studia nad skutkami podgrzewania za pomocą mikrofal za usprawiedliwione. Podsumowujące zdanie streszczenia raportu badawczego stawia tę sprawę bardzo jasno:

“Ogrzewanie do wysokich temperatur za pomocą mikrofal okazuje się niewskazane i, co więcej, nawet niskie temperatury nie wydają się bezpieczne”.

Ostateczne stwierdzenie podsumowania brzmi:

“Te wstępne badania dowodzą, że ludzkie mleko poddane działaniu mikrofal może być szkodliwe. Niezbędne są zatem dalsze prace, żeby stwierdzić, czy i jak można bezpiecznie używać mikrofal”.

Niestety, jak na razie nie planuje się dalszych badań w tej dziedzinie.

Skoro istnieje tak wiele przesłanek wskazujących, że działanie mikrofalami na żywność może ją niszczyć dużo bardziej niż tradycyjne sposoby ogrzewania, czy nie byłoby rozsądne przeprowadzenie dokładnych badań na ludziach, aby określić, czy ciągłe spożywanie pokarmów przygotowywanych w kuchenkach mikrofalowych, które tak często ma miejsce, jest w stanie znacząco zaszkodzić naszemu zdrowiu?

Gdyby ktoś chciał wprowadzić w Ameryce do sprzedaży jakiś ziołowy dodatek o leczniczych właściwościach, byłby zobowiązany do przeprowadzenia kosztownych badań i przedstawienia szczegółowej dokumentacji. Tymczasem producenci kuchenek mikrofalowych musieli jedynie dowieść, że niebezpieczne mikrofale rzeczywiście pozostają wewnątrz kuchenek i nie przenikają do otoczenia, gdzie mogłyby szkodzić ludziom. Mimo to muszą jednak przyznać, że trochę fal ucieka, nawet z najlepiej wykonanych egzemplarzy. Jak dotąd przedstawiciele przemysłu nie wypowiedzieli się ani słowem na temat możliwości powstawania zmian w pożywieniu, które mogą wpływać negatywnie na zdrowie użytkowników mikrofalówek.

Właściwie czego się można spodziewać po kraju, który zachęca farmerów do zatruwania ziemi i plonów ogromnymi ilościami środków chemicznych, a producentów żywności do wykorzystywania konserwantów bez zwracania uwagi na możliwość niszczenia zdrowia konsumentów.

Ile kilogramów żywności przygotowywanej za pomocą mikrofalówek zjada się co roku w Ameryce w przeliczeniu na jednego mieszkańca?

Czy nadal mamy przyjmować wszystko, co nam mówią tak zwane autorytety, na słowo, tylko dlatego, że przyjęło się uważać, że oni wiedzą najlepiej?

Autor: Tom Valentine
Tłumaczenie: Małgorzata Ignatowicz
Tytuł oryginału: “Zagrożenia wynikające z używania kuchenek mikrofalowych”
Źródło: “Nexus” nr 1/1998 – za zgodą redakcji. Dalsze publiczne rozpowszechnianie wymaga pisemnej zgody redakcji Nexus.


Szkodliwe skutki promieniowania elektromagnetycznego i pól elektromagnetycznych

 Szkodliwe skutki promieniowania elektromagnetycznego i pól elektromagnetycznych


Organizm człowieka reaguje w bardzo charakterystyczny sposób na negatywne czynniki oddziałujące na niego z zewnątrz. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy czynniki owe wpływają na człowieka w sposób ciągły lub bardzo częsty. Jednym z takich negatywnych wpływów jest szkodliwe dla organizmu promieniowanie elektromagnetyczne.
Charakterystyczna reakcja, o której mowa na wstępie, polega na zaciskaniu powięzi otaczającej mięśnie, co z kolei powoduje biochemiczną niewydolność organizmu, w tym szczególnie – zakłócenie działania błon komórkowych. Efektem zaburzeń błon jest brak możliwości przenikania do wnętrza komórki odżywczych substancji oraz niepełne usuwanie z jej wnętrza odpadów. Powoduje to wzrost liczby drobnoustrojów i pojawienie się chorób zwyrodnieniowych.


Dlaczego pole elektromagnetyczne może wpływać negatywnie na komórki
Jednym z czynników, które powodują, że promieniowanie elektromagnetyczne (promieniowanie EM) jest dla ludzkiego ciała niekorzystne jest to, że fale elektromagnetyczne są spójne. Pomimo, że Słońce również stale emituje naturalnie występujące fale o radiowej częstotliwości, mikrofale i inne pola elektromagnetyczne, to są one jednak rozproszone. Natomiast prąd zmienny jest skoncentrowany, a tego typu promieniowanie nie jest naturalne.
Oto, co naukowcy Cyril Smith i Simon Best, piszą w Electromagnetic Man:
„Minęło już ponad 100 lat od momentu wynalezienia sposobu generowania elektryczności, 60 lat od rozpoczęcia transmisji radiowych i 40 lat od wprowadzenia do środowiska radaru i telekomunikacji. [praca ta ukazała się drukiem w roku 1990] Podobnie jak pola naturalne, również pola będące dziełem człowieka są ograniczone przez fizyczne własności środowiska,
ale w odróżnieniu od naturalnych są one bardzo spójne i mogę powodować zakłócenia naszych biologicznych sygnałów.”


Czym jest w ogóle promieniowane?
Promieniowaniem nazywamy zjawisko polegające na wysyłaniu i przekazywaniu energii na odległość. Energia ta może być wysyłana w postaci cząstek, światła, ciepła oraz fal elektromagnetycznych.
Ten ostatni rodzaj promieniowania jest przedmiotem naszego szczególnego zainteresowania. Źródłem promieniowania elektromagnetycznego są przeróżne urządzenia coraz powszechniej stosowane w przemyśle i życiu codziennym, a więc: kuchenki mikrofalowe, alarmy mikrofalowe, telefony komórkowe, anteny radionadawcze i telewizyjne, radary, systemy radiokomunikacyjne i komunikacji satelitarnej, komputery, telewizory, lodówki, suszarki
do włosów, golarki, łóżka wodne.

Szkodliwy wpływ pola elektromagnetycznego i promieniowania elektromagnetycznego zależy też od odległości, z jakiej pole działa na organizm. Jednostką siły pola elektromagnetycznego jest gaus. Według zestawień Agencji Ochrony Środowiska Stanów Zjednoczonych, przytoczonych w książce Leyitta, mikser emituje w odległości około 15 cm od 30 do 100 miligausów, suszarka do włosów od 1 do 700 miligausów, zaś sufitowy wentylator w odległości około 30 cm od 3 do 50 miligausów.
Niektóre źródła podają, że do zakłócenia biologicznych funkcji człowieka wystarczą nawet 2 miligausy i że maksymalna dawka, jaką może zaabsorbować człowiek, wynosi około 1 miligausa. To właśnie dlatego u ludzi mieszkających w pobliżu linii przesyłowych, wież telefonii komórkowej, generatorów elektryczności i podobnych urządzeń zakłócających odnotowuje się dużą liczbę schorzeń.

Tabela poniższa przedstawia natężenie pól magnetycznych o częstotliwościach 50 HZ wokół wybranych urządzeń domowych, w zależności od odległości.




Narażenie na promieniowanie elektromagnetyczne sieciowe jest powszechne i ciągłe, bowiem wytwarza je każde urządzenie zasilane prądem sieciowym lub służące do wytwarzania i przesyłania prądu elektrycznego. Największe natężenia pól elektromagnetycznych występują w pobliżu stacji transformatorowych oraz linii wysokiego napięcia.
Można więc śmiało powiedzieć, że żyjemy w ciągłym “smogu elektromagnetycznym”.
Dr Jacqueline Krohn i jej współpracownicy wskazują na różne badania dowodzące, że:
„...u elektryków i ich dzieci występuje większe ryzyko pojawienia się guzów mózgu. Częstotliwość dziecięcej białaczki
jest wyższa u dzieci, które mieszkają w pobliżu linii przesyłowych przenoszących bardzo wysokie napięcia. Wystawienie
na działanie linii przesyłowych wiąże się również z występowaniem większej liczby samobójstw.”

Powyższe potwierdza hipotezę głoszącą, że promieniowanie ELF [extremaly low frequency — skrajnie mała częstotliwość] sprzyja powstawaniu raka, hamując wytwarzanie przez szyszynkę melatoniny, która powstrzymuje rozrost raka. Pola generowane przez skrajnie małe częstotliwości oddziałują na błony komórkowe i mogą mieć wpływ na hormony, wymianę wapnia i wzrost tkanek.

Wielu innych uczonych potwierdza negatywny wpływ ELF na ludzki organizm. Smith i Best powołują się na oficjalnie opublikowane badania, które wiążą wymienione poniżej dolegliwości z oddziaływaniem ELF:
• alergie;
• choroby autoimmunologiczne, takie jak toczeń rumieniowaty przewlekły i stwardnienie rozsiane;
• wady wrodzone i anomalie genetyczne;
• nowotwory różnych typów, w tym guzy mózgu i białaczka;
• zmiany emocjonalne, zmiany nastrojów, w tym zwiększona liczba samobójstw;
• przemęczenie wzroku i bóle głowy;
• zmęczenie i zaburzenia snu;
• udary serca;
• anomalie hormonalne;
• częstsze zapadanie na choroby infekcyjne;
• obniżenie płodności, poronienia i problemy podczas ciąży, w tym rodzenie martwych dzieci;
• dolegliwości układu nerwowego, w tym dezorientacja, konwulsje, zawroty głowy, nadmierna ruchliwość i zaniki pamięci;
• wzrost stresu i nietolerancja.

Biorąc pod uwagę zakres, w jakim otacza nas sztucznie stworzone, niekorzystne promieniowanie elektromagnetyczne
(nie licząc takich dodatkowych czynników, jak uboga dieta, patogeny oraz zanieczyszczenia przemysłowo-chemiczne),
nie należy się dziwić, że tak wiele osób uskarża się na zły stan swojego zdrowia.
Działanie pola elektromagnetycznego wykazuje cechy kumulacji. Organizm ludzki nie posiada żadnych receptorów odbierających informacje o działaniu pola i nie wytwarza na jego działanie mechanizmów adaptacyjnych.
Najwięcej informacji o skutkach promieniowania pochodzi z wieloletnich obserwacji osób narażonych na działanie pola przez co najmniej 5 lat. Dotyczy to pracowników urządzeń radiokomunikacyjnych, a często i krótkofalowców.


Szkodliwe komputery
Komputer, podobnie jak telewizor, emituje promienie, które mogą być szkodliwe dla zdrowia.
Codzienna duża dawka promieniowania może wywoływać bóle głowy, kłopoty ze wzrokiem, trudności w koncentracji, bezsenność, a nawet depresję. Szkodliwe promieniowanie emitowane jest z całego urządzenia, zwłaszcza zaś z tylnych
i bocznych części monitora.

Jak neutralizować
Potencjał elektrostatyczny ekranu jest neutralizowany przez działanie wody zawartej w powietrzu.
Przy dużej wilgotności (50-60%), zwykle potencjał ten jest znacznie ograniczony. W okresie zimowym, gdy przez wiele tygodni wilgotność powietrza w pomieszczeniu utrzymuje się poniżej 30%, potencjał elektrostatyczny ekranu może być szczególnie wysoki.
Przedmioty w najbliższym otoczeniu komputera: blat, uchwyty na dokumenty, a przede wszystkim wykładzina dywanowa powinny być wykonane z materiałów antyelektrostatycznych. Materiały takie mają możliwość odprowadzania ładunków elektrostatycznych do ziemi, osłabi to natężenie pola elektrostatycznego w pomieszczeniu. W pomieszczeniu powinna być temperatura 21-23 stopni Celsjusza, wilgotność względna 60-80 %, ruch powietrza niewyczuwalny. Pomieszczenie takie,
o ile nie ma klimatyzacji, powinno być często wietrzone.
Komputery i drukarki, w szczególności laserowe, wydzielają szkodliwe gazy. W celu neutralizacji gazów wydzielanych przez komputery i drukarki dobrze jest uprawiać w pokoju paproć i geranium. Po długiej pracy kilka minut wdychajmy opary olejku rozmarynowego i wypijmy herbatkę z pokrzywy (wymiennie sok z korzenia pietruszki), które usuną z organizmu toksyczne substancje.

Promieniowanie komputera źle wpływa na system nerwowy, dlatego warto jeść pokarmy bogate w magnez i witaminy
z grupy B (pieczywo razowe, kiełki sojowe, soczewicę, fasolę, orzechy).
Napar z fiołka wonnego leczy migrenę i poprawia nastrój. W pomieszczeniu, gdzie stoi komputer, zawieśmy lub postawmy kryształ górski (neutralizuje szkodliwe promieniowanie) i spłukujmy go zimną wodą, co 2-3 dni, gdyż inaczej straci swe właściwości. Kolejny neutralizator, to urządzenia orgonitowe, których naturalną cechą jest neutralizacja wszelkiego szkodliwego dla organizmu promieniowania i jego zamiana na neutralne lub nawet korzystne dla nas promieniowanie.


Promieniowanie mikrofalowe
Mikrofale mają ogromny wpływ na działalność elektryczną kory mózgowej i mięśnia sercowego w okresie płodowym.
Poza tym – przyczyniają się też do spadku aktywności grasicy (zwłaszcza mikrofale o częstotliwości powyżej 3000Hz),
która jest odpowiedzialna za produkcję limfocytów, czyli upośledza działanie systemu odpornościowego organizmu.
Słabo funkcjonująca grasica sprzyja powstawaniu białaczek, reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS), zapalenia mięśnia sercowego i innych chorób i niedomagań (R. Endrös – „Promieniowanie Ziemi i jego wpływ na życie”).
Mikrofale o długości rzędu centymetrów powodują również elektrolizę zachodzącą w żywych organizmach. Zjawsko to jest nieznaczne, ale ciągłe. W jego wyniku dochodzi do zakwaszenia organizmu, na czym cierpi nasze zdrowie.
Pola o częstotliwości 50Hz zmieniają m.in. zawartość histonów (proste białka zasadowe występujące w chromosomach
i mające udział w regulacji czynności genów) w mózgu i wątrobie. W związku z tym, mikrofale oddziałują na metabolizm, który decyduje o poziomie funkcjonowania organizmu.

Jak neutralizować
Rozwiązanie jest bardzo proste – nie używajmy kuchenki mikrofalowej! Warto też umieścić w domu neutralizator,
aby zabezpieczał nasz cały dom, przed wpływem promieniowanie mikrofalowego z zewnątrz.


Telefony komórkowe
Fale elektromagnetyczne emitowane przez telefony komórkowe należą do mikrofal, gdyż ich częstotliwość mieści się
w przedziale 300 MHz - 300 GHZ. Włączony telefon komórkowy, nawet jeśli przez niego nie rozmawiamy, wysyła szkodliwe promieniowanie w obszarze około 1,5 m.
Jednym z typowych zagrożeń, o które oskarża się telefony komórkowe jest rak mózgu. Dlatego zwyczaj spania z telefonem przy łóżku jest zdecydowanie szkodliwy.

Jeszcze bardziej destrukcyjny zwyczaj (szczególnie dla delikatnych organizmów dzieci), to nawyk zawieszania telefonów
na szyi. Nie zabezpieczona żadnym odpromiennikiem komórka ląduje w okolicach splotu słonecznego dziecka, gdzie znajduje się największe centrum energetyczne w ciele człowieka (czakra splotu słonecznego). Zabójcze promieniowanie komórki ma wtedy idealny dostęp prosto do naszego ciała.
Niemieckie Ministerstwo Ochrony Środowiska po otrzymaniu najnowszych wyników badań na temat wpływu komórek
na zdrowie orzekło, że dzieci do lat 5 bezwzględnie nie powinny używać komórek, a dzieci starsze mogą korzystać z nich
z dużym ograniczeniem.

Przynajmniej raz w roku prezentowane są wyniki różnego rodzaju badań odnośnie wpływu promieniowania telefonów komórkowych na zdrowie człowieka. Najnowsze badania na ten temat pochodzą z Europejskiego Instytutu ds. Komponentów Elektronicznych w Bukareszcie. Według przeprowadzonych badań promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe ma wpływ na krew. Jej próbki poddawano oddziaływaniu mikrofal o różnym natężeniu. Eksperyment taki trwał od 10 do 60 godzin.
Po analizie wyników okazało się, że nawet przy promieniowaniu mniejszym od tego, które powodują telefony komórkowe dochodziło do wytrącenia hemoglobiny z krwinek czerwonych i przenikaniu jej do krwiobiegu. A zbyt duże nagromadzenie hemoglobiny w organizmie człowieka może prowadzić do kłopotów z pracą serca oraz wytwarzania się kamieni nerkowych.

Należy też zwrócić uwagę na to, że telefon komórkowy trzymamy głównie przy kości skroniowej, która jest najcieńszą kością czaszki, czyli stanowi bardzo słabą barierę ochronną.

Kolejne badania wykazują, że promieniowanie emitowane przez telefony komórkowe może negatywnie wpływać na żywe tkanki oraz powodować uszkodzenie kodu DNA. Wyniki te otrzymano na podstawie badań w warunkach laboratoryjnych.
Eksperymenty wykazały, że w żywych (zarówno ludzkich jak i zwierzęcych) komórkach, wystawionych na działanie pola elektromagnetycznego typowego dla telefonów komórkowych, następował znaczący wzrost jedno- i dwuniciowych pęknięć helisy kodu DNA, który przekazuje informacje genetyczną. Mogłoby to negatywnie wpływać na przyszłe pokolenia komórek organizmu. Mutacja komórek może doprowadzić do wzrostu ryzyka zachorowania na choroby nowotworowe.
Poziom radiacji wykorzystanej w eksperymentach wynosił od 0,3 do 2 Watów na kilogram, mierzonych według wskaźnika SAR (Specific Absorption Rate). Większość telefonów emituje promieniowanie o mocy 0,5 - 1 W/kg. Badania trwały cztery lata i zostały w większości sfinansowane z budżetu Unii Europejskiej. Prowadzone były przez 12 zespołów badawczych
w 7 państwach.

Jak neutralizować
Zdecydowanie – unikajmy bliskiego kontaktu z telefonem komórkowym. Kiedy tylko go nie używamy, niech leży w sąsiednim pokoju lub przynajmniej 2 metry od nas. Na noc – wyłączajmy telefon i umieśćmy go najdalej od siebie, jak to tylko możliwe. Zamiast nosić w kieszeni (uwaga zwłaszcza dl Panów, którzy planują zdrowe potomstwo), nośmy telefon w torbie na ramieniu.
Jeśli tylko mamy taką możliwość – używajmy wszelkiego rodzaju odpromienników na telefon (m.in. orgonitowych).


Generalnie - powyższe informacje wyraźnie wskazują, że ludzkość obrała zły kierunek, drogę, która nieuchronnie prowadzi człowieka ku upadkowi, chorobom i destrukcji.
Istota ludzka w zupełnie naturalny sposób funkcjonuje w harmonii z przyrodą, natomiast większość (jeśli nie wszystkie) urządzenia techniczne są dla nas korzystne tylko pod względem wygody, łatwości wykonania pewnych rzeczy
i pseudokomfortu. Gdybyśmy spojrzeli o kilka pokoleń wstecz, okazałoby się, że ówcześni ludzie żyli spokojniej, bardziej harmonijnie i czerpali z życia nie mniejszą przyjemność niż współczesny człowiek.
Nie należy krytycznie patrzeć na "powrót do wartości naturalnych" jako cofnięcie się wstecz w rozwoju cywilizacji - raczej należałoby spojrzeć na to, jako na świadomą reaktywację tych modeli funkcjonowania, które służą człowiekowi i go wspierają w życiu codziennym; gdzie słowo człowiek oznacza: jego samopoczucie, zdrowie, świadomość, fizjologię, energię, intelekt i aspekt duchowy. Wszystkie te elementy tworzą nas jako istotę ludzką i warto na każdy z nich spojrzeć głębiej, analizując co dany element wspiera, a co mu szkodzi.
Podsumowując - może należałoby zastanowić się, czy aby nie warto zrezygnować z części rozwiązań technicznych na rzecz lepszego funkcjonowania, zdrowia i dobrego samopoczucia...
 
Indi
Opracowano na podstawie materiałów dostępnych w sieci oraz artykułu
"Uzdrawianie za pomocą elektryczności i dźwięku" Nexus Nr 6/2010
 Źródło: CTTTRLKOQ -->http://www.orgon-polska.pl/promieniowan ... yczne.html


I rozwiązanie, przynajmniej częściowe. Wiem, że kontrowersyjne ale lepsze takie niż żadne.

Orgonity - są to urządzenia podobne w idei do akumulatorów orgonu, które budował W. Reich - różnią się bodową i kierunkiem działania/przepływu Orgonu.
Wilhelm Reich eksperymentował z inną konstrukcją - były to akumulatory, puste wewnątrz, w środku których następował proces kumulacji energii. Natomiast konstrukcja orognitu jest zupełnie inna, choć wykorzystuje te same materiały - różnica polega na pełnej formie, która emanuje pozytywną energią NA ZEWNĄTRZ (a nie do wewnątrz), wobec czego działa
tu również bryła i forma (zasady świętej geometrii), czyli tzw promieniowanie kształtu.
W konstrukcjach Reicha funkcje były skierowane DO ŚRODKA, więc kształt miał inne przeznaczenie i inny wpływ.
Wobec tego - w orgonicie cenne jest dodanie energii kształtu (spirale prawoskrętne, różne cenne formy, bryły).
Orgonit WYPROMIENIOWUJE energię zawartych wewnątrz elementów, dlatego np stosuje się w nim często miedź (jest ona wspaniałym, leczniczym metalem, stosowanym od wielu epok).

Bardzo ważnym elementem wyróżniającym orgonity od pierwotnych konstrukcji Reicha jest użycie w ich wnętrzu kwarcu (przede wszystkim kryształu górskiego). Minerały zatopione w masie modyfikują działanie orgonitu w ten sposób,
że urządzenia ZAWSZE wypromieniowuje Pozytywny Orgon (POR), nawet jeśli znajduje się w obrębie działania negatywnych czynników. Kryształ wewnątrz urządzenia powoduje transformację negatywnej energii DOR na pozytywną POR, dzięki czemu orgonit zawsze działa korzystnie dla organizmów żywych.

Orgonit ogólnie poprawia i łagodzi atmosferę w domu i innych przestrzeniach. Używany w orgonowych odpromiennikach materiał organiczny i metal oraz kryształy pozwalają na zrównoważenie szkodliwych energii i zmienia negatywny orgon (DOR) na pozytywny (POR).
Orgonity mogą być instalowane przez osoby nie posiadające fachowej wiedzy z dziedziny radiestezji. Nie wymagają zasilania i nie muszą być ustawiane względem stron świata (poza piramidą orgonitową), nie rozładowują się, działają zarówno w otwartej przestrzeni jak i w budynkach, nawet po włożeniu do szuflady, same nie emitują szkodliwego promieniowania, wręcz przeciwnie - wszystkie (poza aluminiowymi) działają bardzo korzystnie na organizm ludzki (można je bezpiecznie dotykać).

Ważne! Orgonit, z natury swojej, zawsze harmonizuje i lekko witalizuje organizm, a także oczyszcza przestrzeń
z negatywnej energii. DODATKOWO - ponieważ wewnątrz orgonitów znajdują się kryształy i minerały - orgonity/kryształy wewnątrz mogą być mentalnie zaprogramowane w czasie produkcji na określone właściwości. Kwarc (m.in. kryształ górski) ma niezwykłą właściwość, wykorzystywaną od lat w różnych rozwiązaniach technologicznych, zapisywania w swoim wnętrzu programów (jest niczym procesor o wielkiej pojemności), co pozwala nastroić go na emitowanie określonej wibracji i jakości energetycznej.

Metale, które zaleca się jako wypełnienie żywicy:
Stal - ma właściwości typowo odpromieniowujące, działa dosyć silnie i szybko. Jej energia jest korzystna dla człowieka.
Mosiądz współpracuje bezpośrednio z kryształami, działa dobrze jako uziemienie urządzenia, skutecznie.
i szybko odpromieniowuje negatywną energię. Neutralizuje również toksyny. Mosiądz potrzebuje współpracy z innymi metalami, dodaje mocy, obejmuje większą powierzchnię terenu.
Miedź jest metalem leczniczym, działa korzystnie na kobiece hormony, stymuluje działanie insuliny, posiada działanie przeciwzapalne i antyseptyczne. Poprawia zdolność myślenia, zapamiętywania, kreatywność. Miedź wpływa na przesyłanie impulsów nerwowych i poziom neuroprzekaźników.
Aluminium - stosujemy je tylko w urządzeniach do zastosowań zewnętrznych. Ma silne działanie, za silne dla człowieka. Wibracje tego metalu nie sprzyjają organizmowi ludzkiemu, ale sprawdzają się w urządzeniach, które neutralizują niekorzystne działanie wież, przekaźników, transformatorów itp urządzeń - skutecznie wspierają pochłanianie negatywnej energii i jej transformację wewnątrz orgonitu.
Dodatkowo - pojawia się również złoto i srebro (w postaci pozłacanych i posrebrzanych elementów).

Minerały stosowane w orgonitach:
Podstawowym minerałem stosowanym w każdym urządzeniu, jest kryształ górski. Poza tym - ametyst, agat, bursztyn, granat, cytryn, malachit, piryt, kwarc różowy, sodalit, turmalin czarny, kwarcyt, kamień księżycowy, jaspis, karneol, awenturyn, Diament Herkimer. Wiele z minerałów jest opisanych TUTAJ.

Źródło: CTTTRLKOQ -->http://www.orgon-polska.pl/czym_jest_orgonit.html

I namiar jak to zrobić: CTTTRLKOQ -->http://www.orgon-polska.pl/zbuduj_orgonit.html

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...