W Delikatesach centrum rozpoczęto szczepienia przeciw koronowirusowi.
Procedura tych szczepień wygląda następująco.
Każdy klientów jest wpuszczany do sklepu pod warunkiem , że dotyka rękoma przedzielonego wózka. Tu ruletka. Nie każdy wózek jest był wcześniej dotykany przez posiadacza tego wirusa i zakażony. Szczęśliwy są zakażani i po przechorowaniu podobno zyskują odporność.
Procedura tych szczepień wygląda następująco.
Każdy klientów jest wpuszczany do sklepu pod warunkiem , że dotyka rękoma przedzielonego wózka. Tu ruletka. Nie każdy wózek jest był wcześniej dotykany przez posiadacza tego wirusa i zakażony. Szczęśliwy są zakażani i po przechorowaniu podobno zyskują odporność.
Natomiast do domowego wyrobu płynu odkażającego potrzebny jest 70 % alkohol etylowy , lub izopropanol , woda i gliceryna.
Gliceryna pod koniec roku została wycofana z aptek, aby obywatele nieodpowiedzialnie nie przygotowywali samodzielnie płynu antybakteryjnego .
Izopropanol na jesieni kosztował 50 zł za 5 litrów, a obecnie kosztuje od 150 do 300 zł za 5 litrów.
Woda na razie nie podrożała znacząco, a gliceryny nadal brak, za to mamy obiecane F35
Woda na razie nie podrożała znacząco, a gliceryny nadal brak, za to mamy obiecane F35
Etylowego alkoholu w sprzedaży nadal brak a do płynów przeciw wirusowych dodają producenci substancje wywołujące bezpłodność.
============================================
Powszechnie stosowane środki obniżają płodność
Powszechnie stosowane środki obniżają płodność
Niektóre związki organiczne wchodzące w skład środków czyszczących i odkażających mają negatywny wpływ na płodność u myszy – zawiadamia czasopismo „Reproductive Toxicology”.
Naukowcy z Politechniki i Uniwersytetu Stanowego Wirginii (USA) dowiedli,
że dwie substancje
że dwie substancje
– chlorek benzylodimetyloalkiloamoniowy (ADBAC) i chlorek didecylodimetyloamoniowy (DDAC) – stosowane w produktach czyszczących, zmiękczających i odkażających oraz jako środki konserwujące w kosmetykach powodują u myszy trudności z zajściem w ciążę.
Początkowo badacze zaobserwowali jedynie, że samice myszy laboratoryjnych, które miały kontakt z osobami używającymi środka do dezynfekcji rąk, rodziły mniej potomstwa.
To spostrzeżenie skłoniło naukowców do uważniejszego przyjrzenia się związkom wchodzącym w skład dezynfekatora.
Eksperymenty wykazały, że myszy wystawione na działanie ADBAC bądź DDAC, miały trudności z zajściem w ciążę i rodziły mniej potomstwa. W dodatku 40 proc. matek umierało w zaawansowanej ciąży lub podczas porodu.
„Te chemikalia są w użyciu już od około 50 lat. Powszechnie uważa się je za bezpieczne, ale nikt tak naprawdę nie przeprowadził wnikliwych badań, aby to potwierdzić” – mówi dr Terry Hrubec, współautorka badania.
Nie wiadomo, czy owe substancje należące do grupy czwartorzędowych związków amoniowych cenionych ze względu na właściwości antybakteryjne i antystatyczne są szkodliwe także dla ludzi.
„Przetestowaliśmy tylko dwa aktywne składniki środka dezynfekującego, a nie całą gamę związków z tej grupy. W celu uzyskania pewności oraz określenia wpływu wywieranego na człowieka potrzebujemy jeszcze wielu badań” – podsumowuje Hrubec. (PAP)
ooo/ mrt/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz