Według mnie, ten bunt względem chrześcijaństwa jest niezrozumiały i niepotrzebny. Nikt przecież nikogo nie zmusza ani do studiowania religijnych chrześcijańskich tekstów, ani do stosowania praktyk religijnych. Nie te czasy.
„Oczywiście państwo religijne, opresyjne, dąży do regulacji wszystkiego w rodzinie, a w obecnej demokracji do takiej jej regulacji/spekulacji, by obywatel nie posiadał władzy kategorycznej nad państwem, którego jest sługą we własnym kraju na rzecz religijnego okupanta moralnego katolickiego działającego w porozumieniu z władzą państwową.” (Wiesław Glaner: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4887900/tysiac-lat-podlosci)
Dalej czytamy, że jawi się bunt przeciwko „obecnym porządkom społecznym promującym podłość, człowiek uczciwy to synonim głupka i ofiary losu – oferma”. Jest to podobne do „buntu” nastolatka przeciwko władzy dorosłych. To budzi tylko uśmiech. Trzeba dorosnąć i budować państwo według włanych potrzeb i możliwości.
Istnienie instytucji religijnych jest poparte społecznym zapotrzebowaniem i nie opiera się na państwowym terrorze. W świecie chrześcijańskim są religijne tradycje; nabożeństw, ślubów, chrztów, pogrzebów, ale nie ma przymusu aby je celebrować kto tego nie chce.
Można w pełni zrozumieć to, że chrześcijańscy święci z czasów Wiekow Średnich ich mistycyzm i idealizm jest sprzeczny z dzisiejszym pędem do zdrowego fizycznego rozwoju. Jest też sprzeczny z wiarą w świat niematerialny w dobie, kiedy nauka dociera od budowy komórkowej do kosmicznej przestrzeni. Tylko wszystko co mamy dzisiaj jest oparte na tym co było kiedyś. To jest fundament, cała historia to jest budowla, na której opiera się wiedza dzisiejsza i przyszła.
Być może chrześcijaństwo już spełniło swoją rolę i jego idee zostaną częściowo wchłonięte przez nowe pojawiające się prądy wierzeń religijnych. Nowa religia, będzie swego rodzaju kompilacją przeszłości, gdzie idee chrześcijańskie zostaną wzbogacone nowymi ideami współczesnych i przyszłych pokoleń ludzi. [Aha…. – admin]
Zapewne nie będzie to historyczna Słowiańszczyzna, bo ta tylko szczątkowo pozostała w pamięci ludzi. Zresztą ta również została jakoś zaadaptowana do chrześcijańskich wierzeń.
Dzisiaj rodzi się nowa ideologia związana z przyrodą i jej dziedzictwem. Istnieje zagrożenie klimatyczne rosnącej temperatury Ziemi, pożary, powodzie, zaczynają być codziennym zjawiskiem i zapewne nowe prądy wierzeń, czy praktyk religijnych które będą się do tego odwoływać. Człowiek jest częścią Natury tak jak wszystkie inne jej żyjące części. Stąd człowiek aby żyć, musi dbać o swoje naturalne środowisko. Dostaliśmy od Natury czystą wodę i czyste powietrze, które są nam niezbędne. Im dokładniej uświadomimy sobie nasze miejsce w naturalnym świecie, tym lepiej zadbamy o przyszłość następnych pokoleń.
W przyrodzie jest mniej tradycyjnego mistycyzmu, ale jest ciągle wiele cudów, które mogą nas zadziwić. Zapewne mniej będzie potrzeba modłów, a więcej praktycznego działania w zachowaniu darów Natury. Słowiańskie tradycje ziemi i życia boga Peruna, nawet do tego pasują. Nie nastąpi jednak wykluczenie zasad moralnych jakie wniosło chrześcijaństwo.Najważniejsze jest życie, istnienie, to jest cud, który należy wyłącznie do Matki Natury. Nikt poza Naturą nie jest w stanie ożywić rzeczy martwej. To Natura ożywia co roku nową zieleń, ziarno rzucone w ziemię i tylko Natura darzy człowieka życiem następnych pokoleń.
Zmiany następują asymilując historyczne doświadczenia ludzkości z różnych stron świata, bo doświadczenie jest nabytą mądrością, która jest motorem ewolucji człowieka.
Globalizacja, jako wynik postępu techniczno-technologicznego, powoduje przetasowania wierzeń z różnych stron świata. Ludzie wędrując po świecie czytają i przyswajają sobie wiedzę o religiach i tradycjach różnych odległych ziem i ludności je zamieszkującej. Doświadczenia swoje przekładają na codzienne zycie, na kształtowanie poglądów nowych pokoleń. A nowe pokolenia już te nowe idee uznają za swoją codzienność.
Globalizacja powoduje również zmiany i wymieszanie się różnych ras. Zapewne nastąpi zdecydowany wpływ rasy mongoloidalnej.
I tu należy się dygresja; naukowcy mówią o trzech rasach ludzkich: rasie kaukaskiej żyjącej w Europie, Afryce Północnej i Azji Zachodniej, rasie mongoloidalnej żyjącej w Azji Wschodniej, Australii i obu Amerykach oraz rasie negroidalnej żyjącej w Afryce na południe od Sahary. Określenie „a Mongoł – to wiadomo – półgłówek”, jest zwyczajnym nieuctwem, bo zaprzeczeniem tego jest 1.5 mld Chińczyków, którzy podbijają świat.
Tak więc Chińczycy i kultury Wschodu wniosą coś nowego, a nie tylko jogę czy różne rodzaje walk fizycznych do nowych wierzeń i obyczajów. Budują już własne uniwersytety w różnych krajach, a w nich będą rozpowszechniać własną ideologię buddyzmu, teoizmu i konfucjonizmu. Dla nas to nowość, ale dla przyszłych pokoleń, to będzie normalność. Mieszanie się różnych ideologii, różne spojrzenie na świat przyrody, na rolę człowieka zdecyduję jak potoczy się dalej życie na Ziemi.
Anna-PK
http://an40na.neon24.pl
Mam nadzieję, że wymieszanie kultur i religii nigdy nie nastąpi. Zdumiewają mnie poglądy Pani Anny-PK.
Admin
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz