poniedziałek, 29 listopada 2021

Malowanie portretu wroga – 28.11.2021.

 



Powielanie tego samego portretu wroga staje się nudne. A skutki bestialskie. To samo, co o prezydencie Białorusi, wygadywano niegdyś o Kadafim, Miloszewiczu, Assadzie, Putinie – tak jakby to byli bracia syjamscy. Wrogiem do tej pory jest gen. Jaruzelski, a bohaterami Piłsudski i Wałęsa.

A tak naprawdę to architektów wojny w ogóle nie interesuje naród, ludność zamieszkała dany kraj przeznaczony do ‚odstrzału’. Nikt się nie martwi, jaki los czeka dzieci, które będą bombardowane przez ‚sprawiedliwe ramię tzw. international community’. Najlepszym przykładem idiotyzmu wszechczasów może być porównanie prezydentów Federacji Rosyjskiej i Stanów Zjednoczonych.

Agresorem jest więc prezydent Rosji, który nie zaczął żadnej wojny, nie wtargnął nielegalnie na teren żadnego państwa, nie bombarduje ludności cywilnej, nie okrada innych narodów i nie stawia baz wojskowych wokół innych państw. Nie miesza się w wybory innych krajach i nie złamał ani jednego prawa międzynarodowego, ani krajowego. Prezydent Rosji nie posiada tzw. executive power, czyli władzy absolutnej i nie może podejmować żadnej decyzji bez Dumy.

A jednak Rosja jest obłożona sankcjami, oskarżona o agresję na Krymie i na Ukrainie, o otrucie osób, które nie zostały otrute. Prezydenta Federacji Rosyjskiej oskarża się o ingerowanie w sprawy wewnętrzne innych państw, o wielkie bogactwa osobiste, o przyjaźń z żydami i oligarchami.

Tu nasuwa się porównanie z każdym niemal prezydentem USA, który kocha wojny, żydów i odwiedza Ścianę Płaczu, słucha tylko oligarchów, urządza ludobójstwo w niepodległych krajach, które są członkami ONZ. ‚Organizuje’ wybory w każdym niemal kraju i na całej planecie, morduje głowy państw , które nie uznają hegemonii USA i Banku Światowego. Tylko prezydent USA ma prawo do użycia zakazanej broni. Japonię, Wietnam, Jugosławię niszczono przy użyciu broni nuklearnej, napalmu i zubożonego uranu. Na USA nie nakłada się sankcji za ludobójstwo.

Prezydenta Jugosławii oskarżono o ludobójstwo w Srebrenicy, o konflikt etniczny, o prześladowanie islamistów, a nawet o narodowość serbską. Przywódcy armii jugosłowiańskiej, którzy tak naprawdę nie brali dużego udziału w wielkich akcjach obrony kraju, bo unikali przede wszystkim rozlewu krwi, zostali oskarżeni o serbską nienawiść do grup etnicznych i mordowanie islamistów.

Kadafiego oskarżano o walki plemienne, dziwkarstwo, dyktaturę, różne dziwactwa i egzotyczne ubiory. Można jeszcze wspomnieć Chaveza, prezydenta Wenezueli, którego – podobnie jak Miloszewicza – należało otruć, żeby nie przeszkadzał w hegemonii USA i w monopolu naftowym. I należało ukarać te państwa, które dbały o swoich obywateli i nie brały udziału w żadnej wojnie; nie atakowały innych państw i nie mordowały ludności cywilnej ani wojskowej w żadnym kraju.

Z prezydenta Białorusi propaganda hegemonii zrobiła zbira, bandytę, który chce zniszczyć Unię, Polskę i NATO, a w końcu i Stany Zjednoczone. A na razie zagraża ‚interesom’ USA i za pomocą uchodźców z Bliskiego Wschodu próbuje obalić Unię Europejska. Pewnie ten sam prezydent Białorusi napędza uchodźców z Meksyku do USA, żeby zniszczyć Amerykę.

Wiec należało ukarać takie państwa jak Libia, Jugosławia, Białoruś, które za cholerę nie chciały skorzystać z dobrodziejstw Banku Światowego i propozycji naftowo- gazowych oligarchów.

Ciekawe jest w tej całej ‚geopolityce’ stanowisko podobno suwerennej Polski. Żołnierz polski własną piersią bronił (i dalej broni) islamskich przestępców z Kosowa i Czeczeni. Polskie media i politycy, łącznie z opinią publiczną na arenie międzynarodowej potępiały dyskryminacje, a nawet depopulacje islamistów z Albanii i Kosowa. Obecna Polska pomaga napadać na inne suwerenne kraje i to bez przyczyny, i bez wypowiedzenia wojny, i bez zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ. A jednak to polski rząd oskarża atakowane bezprawnie kraje o agresję.

Z polskich mediów i publicznych wystąpień publicznych wynika, że w Polsce elity polityczne nie mogą się doczekać, by Łukaszenkę spotkał ten sam los co Kadafiego i Miloszewicza czy Chaveza. Dla porównania – obecny prezydent USA jest współodpowiedzialny za napastliwą wojnę w Iraku i za zniszczenie suwerennego państwa, jakim była Jugosławia, i obecny prezydent USA nie pamięta, że bezczelnie wyrzucił z pracy generalnego prokuratora Ukrainy, pomagał organizować kijowski majdan, a także jest odpowiedzialny za 20 lat okupacji Afganistanu. Oczywiście jest to wina Afganistanu, że sprowokował zainteresowanie hegemona.

Napisała: Tiamat
https://zygumntbalas.neon24.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...