Aleksander Rogers, jak zawsze na spokojnie punktuje o co w tym wszystkim chodzi..
25.02.2022
Wczoraj spędziłem cały dzień na monitorowaniu tego, co dzieje się na Ukrainie (i wokół niej), wybierając z całego strumienia wiadomości stosunkowo wiarygodne i weryfikowalne raporty. Ale nie będę jak zwykle analizował komponentu czysto wojskowego, ponieważ są do tego specjalnie przeszkoleni ludzie.
Jedyne, co chciałbym zauważyć, czego nie-bracia Bandery nie rozumieją: to, co wydaje im się szybką ofensywą Sił Zbrojnych RF, jest w rzeczywistości bardzo powolne. I że wszystko jest takie powolne (choć wydaje im się, że jest szybkie), bo denazyfikatorzy starają się nie zaczepiać nikogo bez potrzeby.
To kończy część wojskową. Moja specjalność to ekonomia.
Zacznijmy od rynków akcji. Nadal mają gorączkę i jest to zrozumiałe. Zachód nakłada na swoje banki i korporacje zakazy inwestowania w rosyjską gospodarkę; są one zmuszone do pospiesznego tracenia dużej ilości pieniędzy (raz z powodu pilności sprzedaży, za którą muszą obniżyć ceny, dwa – z powodu wysokiego kursu spowodowanego nadmiernym popytem na walutę) i wycofują swoje aktywa.
Gdy tylko zakończy się ten proces panicznej ewakuacji zachodnich aktywów, ceny akcji, podobnie jak rubel, zaczną się stabilizować. Jak pisałem w poprzednich artykułach, w ostatnich latach wielokrotnie przez to przechodziliśmy.
Co znamienne, po każdej konferencji prasowej Bidena rosyjska giełda na chwilę uspokaja się, a rubel się umacnia. I to też nie dziwi (w końcu Biden jest agentem Putina, ha ha…). Tak więc wczoraj dziadek na kartach dziurkowanych ponownie poszedł na konferencję prasową. I znowu mówił o straszliwych sankcjach, jakie Stany Zjednoczone i ich sojusznicy (cały świat jest z nimi, NATO jest silne i inne bzdury) nałożą na Rosję. Tym razem przemówienie Bidena w niektórych miejscach pokrywało się słowo w słowo ze stwierdzeniem jego brata z wyspy w szaleństwie, Borisa Johnsona.
Na początku śpiący Joe powiedział, że armia amerykańska nie będzie walczyć z Rosją o Ukrainę. Teraz, jeśli Putin zaatakuje gdzie indziej, zaatakuje członka NATO, to tak. A dla Ukrainy – nie. Możesz pojechać na Ukrainę. A strefa zakazu lotów nad Ukrainą, zgodnie z żądaniem Zełenskiego i jego kliki, również nie zostanie ustanowiona. Bo wtedy trzeba walczyć z Rosjanami, ale patrz wyżej. Nie walczą dla tubylców.
Ogólnie trochę więcej, a Biden powiedziałby, że (jak żartowali w komentarzach): „Jeśli Rosja zaatakuje kraj NATO, to ten kraj wyleci z NATO w ciągu kilku godzin”.
Zamiast wojny będą kolejne sankcje (za osiem lat nawet imbecyl zorientowałby się, że sankcje wobec Rosjan nie działają, ale kim jest Biden w porównaniu z imbecylem?!). Zobaczmy, co zawierają tym razem.
Uderzą w możliwości modernizacji rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego. Jak, jeśli jest to najbardziej zlokalizowana produkcja? Takie coś jest nieznane nauce.
Rosyjski kompleks lotniczy ulegnie degradacji. Najwyraźniej przyślą nam Elona Muska.
Uniemożliwią nam budowanie statków. Czy wyślą ukraińskich sabotażystów do stoczni?
Uderzą w długoterminowe ambicje Putina. Jest to generalnie bezsensowny frazes propagandowy.
Będą próbowali ograniczyć import zaawansowanych technologii do Rosji. Nie wiem, jakie zaawansowane technologie produkują Stany Zjednoczone (to trudne pytanie), których nie produkują Chiny.
Stany Zjednoczone nakładają sankcje na rosyjskie banki, które zarządzają bilionami dolarów i zamrażają konta tych banków w USA.
Mamy tu do czynienia z tanim jitterem, który na niektórych skorupiakach może sprawiać wrażenie, że wszystko zamrozi. Dziennikarze jednego wydania „ekonomicznego” już wczoraj okazali się tacy, więc ich artykuł wyszedł z nagłówkiem: „USA zamrażają bilion dolarów aktywów”. Chociaż tekst pod clickbaitem wyraźnie stwierdza, że tak nie jest. [Clickbait to link, którego treść ma stanowić przynętę na kliknięcie, często nie mająca wiele wspólnego z treścią – admin]
W rzeczywistości te cztery banki miały aktywa w Stanach Zjednoczonych, kot płakał, tylko po to, aby zapewnić bieżące operacje. Szefowie sankcjonowanych banków to mądrzy ludzie i doskonale wiedzą, co dzieje się z pieniędzmi, które trafiają pod jurysdykcję Stanów Zjednoczonych – są „zamrażane”, a potem po cichu znikają w kieszeniach ludzi o właściwych twarzach i pirackich rodowody. Libia, Wenezuela, Afganistan i wiele innych już tego doświadczyło.
Londyn zabroni rosyjskim firmom obrotu na swojej giełdzie. Hurra, od dawna chcieliśmy, aby handlowano nimi w Moskwie!
Stany Zjednoczone i Wielka Brytania ograniczą możliwość handlu przez Rosję funtami i dolarami. Hurra, od dawna mówimy, że trzeba sprzedawać gaz i ropę za ruble!
Stany Zjednoczone nie będą nam już pożyczać. Czy prosiliśmy o to? Znowu pomylili nas z Ukrainą. Dziadku, weź swoje pigułki! Ogólnie rzecz biorąc, kiedy kraj z zadłużeniem w wysokości 30 bilionów mówi komuś, że mu nie pożyczy, jest to szczególna kategoria brytyjskiego humoru.
Aeroflot nie będzie mógł latać do Wielkiej Brytanii. A British Airways nie będą mogły latać przez Rosję. Kto jest gorszy?
Ponownie, bzdury o „odłączaniu się od SWIFT” poszły. Ile razy można powtórzyć, że SWIFT to firma z siedzibą w Hongkongu, w chińskiej jurysdykcji. A każdy, kto spróbuje zrobić coś wbrew woli KPCh, zostanie natychmiast zdemaskowany jako tajwański szpieg i zastrzelony z dział przeciwlotniczych (żartuję). Ani USA, ani Wielka Brytania nie mogą odciąć Rosji od SWIFT, nawet gdyby naprawdę tego chciały.
Osobno trzeba było cieszyć się na wpół histeryczną wypowiedzią Scholza, który podniesionym tonem (nawet nie podejrzewałem, że może to zrobić) powiedział: „Nie ma potrzeby odłączania Rosji od SWIFT i nie ma takiej potrzeby nawet o tym mówić”. Muszą też płacić za gaz, a przewożenie walizek z gotówką z Berlina do Moskwy jest bardzo niewygodne.
Przy okazji, o gazie. Cena jego w Europie na tle informacji o „rosyjskiej inwazji” natychmiast wzrosła o 35%. A cena ropy przekroczyła 102 USD za baryłkę. Gazprom i Rosnieft prawdopodobnie zastanawiają się, jak przekonać Putina do inwazji gdzie indziej. Ceny nawozów również wzrosły w Europie.
Tymczasem Biden szczęśliwie zrzucił na Putina winę za wszystkie problemy amerykańskiej gospodarki (nie przesadzam, możecie przejrzeć i przekonać się sami).
Wysoka inflacja? To wina Putina! Zakradł się do Fed i nagle wydrukował kilka bilionów niezabezpieczonych opakowań cukierków.
Upadek przestarzałej infrastruktury? To rosyjscy hakerzy! Wywiad podobno od dawna ostrzegał, że nie śpią i przygotowują się do ataku na zniszczone amerykańskie mosty i tamy.
Tylko nie pytaj mnie, w jaki sposób hakerzy zdołali ostatnio zniszczyć most w Pittsburghu podczas wizyty Bidena – nie wiem, nie jestem paranoikiem ani cierpiącym na demencję dziadkiem z bunkra na kartach dziurkowanych.
A potem Biden szczerze ostrzegł, że będzie tylko więcej problemów, ale trzeba wytrzymać, bo „Putin jest atakowany”. I co? Gra z Ukraińcami od ośmiu lat, a Amerykanie najwyraźniej nie są dużo mądrzejsi. Nie wierzysz? Oto cytat dla Ciebie: „Wiem, że to trudne i że Amerykanie już cierpią. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby ograniczyć ból, jaki Amerykanie odczuwają przy dystrybutorze. To dla mnie kluczowe, ale ta agresja nie może pozostać bez odpowiedzi.” Tłumaczenie: „Wiem, że to trudne i że Amerykanie już cierpią. Zrobię wszystko, co w mojej mocy ( czyli prawie nic – uwaga Rogersa ), by ograniczyć ten ból Amerykanów z powodu rosnących cen gazu. To dla mnie krytyczne, ale ta agresja nie może pozostać bez odpowiedzi.”
Ogólnie rzecz biorąc, Biden zamierzał „dusić, zwolnić i ścisnąć” rosyjską gospodarkę, wzmacniając swój zamiar słowami: „Połowa światowej gospodarki zebrała się przeciwko Rosji”.
To było bardzo przerażające, ale obraz zepsuł fakt, że Joe nagle postanowił odpowiedzieć na pytania dziennikarzy. Przy poprzednich okazjach głupio wygłaszał przygotowane przemówienie i zaraz potem wychodził. I powiem ci, że trzeba było zrobić to dalej.
Bo odpowiedzi na pytania wyglądały tak:
– Czy przekonasz Chiny, by pomogły odizolować Rosję?
Nie jestem gotowy odpowiedzieć na to pytanie…
– Czy Indie przystąpią do sankcji wobec Rosji?
Skonsultujemy się z nimi w tej sprawie.
I zaraz potem Biden sromotnie uciekł.
Okazało się, że nawet na kilka godzin przed konferencją prasową Bidena chińskie kierownictwo najwyższego szczebla stwierdziło: „Chiny są gotowe w jak największym stopniu łagodzić skutki wszelkich sankcji nałożonych na Rosję”. A jeśli Waszyngton o tym nie wie, to jest kolejny dowód na rażącą niekompetencję amerykańskiej administracji.
Nad. p. Mietek
Źródło: https://jpgazeta.ru/aleksandr-rodzhers-nam-i-poloviny-mira-hvatit
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz