81-lecie założenia Niemieckiego obozu zagłady dla Polaków KL Warschau
Obóz zagłady KL Warschau funkcjonował i został założony przez Niemców na podstawie trzech rozkazów Himlera: z 9.10.1942, 16.02.1943 oraz 11.06.1943 r.

Działał dwa lata, w okresie między główną likwidacją Getta Warszawskiego jesienią 1942 r. a Powstaniem Warszawskim. KL Warschau był kompleksem złożonym z pięciu lagrów, zlokalizowanych w trzech dzielnicach Warszawy. Jeden z nich położony był na Kole, kolejne dwa w Warszawie Zachodniej w okolicy dworca kolejowego (między ul. Mszczonowską, Armatnią i Bema oraz przy ul. Skalmierzyckiej) i wreszcie czwarty oraz piąty lagier położony był na terenie zlikwidowanego getta (jeden między ul. Zamenhofa, Okopową, Ostrowską i Wołyńską wzdłuż Gęsiej, zaś drugi przy ul. Bonifraterskiej).
Poza tym w skład kompleksu obozowego wchodziły: dawne więzienia wojskowe przy ul. Gęsiej róg Zamenhofa, więzienie Pawiak przy ul. Dzielnej włączone do KL Warschau rozkazem Himmlera z 11.07.1943 r. oraz podobóz dla Żydów usytuowany pomiędzy ul. Nowolipie i Nowolipki. Przebywali w nim cudzoziemcy przywiezieni przez Główny Urząd gospodarki i Administracji SS jako siła robocza do rozbiórki zburzonego getta oraz do budowy obozu. Byli to Żydzi, Grecy,Węgrzy, Rumuni i Włosi, pochodzący z innych obozów koncentracyjnych.
Wszystkie lagry połączone były między sobą wewnętrzna obwodnicą kolejową, włączona do torów ogólnych na odcinku Warszawa zachodnia – Warszawa Gdańska. Wszystkie lagry tworzyły zwarty kompleks podległy jednemu kierownictwu, jaki zajmował obszar ok. 120 hektarów. Znajdowało się w nim 111 baraków, w których łącznie mogło się jednorazowo pomieścić 40 tysięcy więźniów. Była to pojemność jednorazowa, przez którą przechodziły kolejno całe transporty mieszkańców Warszawy i okolic, z łapanek, obław i aresztowań, przez pełny okres 2 lat funkcjonowania obozu.
W czerwcu 1939 r. „wódz” niemiecki Adolf Hitler zaakceptował Plan Pabsta, całkowitego zniszczenia Warszawy i wymordowania jej ludności. Na odprawie wojennej na tydzień przed atakiem na Polskę powiedział: Wydałem rozkazy (…) zabijania bez litości i bez pardonu wszystkich mężczyzn, kobiet i dzieci – polskiej rasy i języka. Temu celowi miał służyć założony w Warszawie przez Niemców obóz zagłady – KL Warschau.
Ludobójczy plan wymagał do swojej realizacji rozwiązań systemowych – urządzeń masowej zagłady i całej zbrodniczej infrastruktury. KL Warschau takie urządzenia posiadał. Były nimi komory gazowe i krematoria. Komory gazowe urządzili hitlerowcy już jesienią 1942 r. w zaadoptowanym na ten cel tunelu (w rzeczywistości był to dwupasmowy przepust pod torowiskiem) w ciągu ul. Bema przy dworcu Warszawa Zachodnia. W komorach gazowych istniały warunki do zabijania po kilkaset osób jednorazowo. Dla spalania zwłok zamordowanych pobudowano krematoria na terenie lagrów w byłym getcie.
Policja niemiecka przeprowadzała na mieście łapanki ludzi do obozów. Tu po krótszym, lub dłuższym pobycie kierowano transporty na egzekucje. Mordów dokonywali esesmani obozowi wspólnie z esesmanami formacji policyjnych pozostających w strukturze dowódcy SS i policji. Zwłoki zamordowanych spalało specjalne obozowe SS-Leichen-verbrennungskommando, nadzorowane bądź przez esesmanów z obozu, bądź przez esesmanów policyjnych z batalionu III/SS-Polizei Regiment 23.
Mordy w tunelu przy dworcu Warszawa Zachodnia dokonywane były jeszcze w czasie Powstania Warszawskiego – do 8.08. 1944 r., kiedy to wskutek interwencji Rządu Polskiego w Londynie przybyła komisja Międzynarodowa Czerwonego Krzyża i odtąd mordów w tunelu zaprzestano.
Więźniów KL Warschau rozstrzeliwano również masowo w lagrze na Kole, na terenie lagru w byłym getcie oraz na ulicach Warszawy. W głębi lasku na Kole znajdował się obiekt w kształcie dużej litery „T” i towarzyszyły mu budynki. Był to „obiekt śmierci”, do którego wewnętrznymi ścieżkami leśnymi doprowadzano „polskich niewolników” z lagru, a niekiedy osoby wprost a miasta i w tym obiekcie ich likwidowano.
Na terenie byłego getta przy ul. Bonifraterskiej odbywały się codzienne masowe egzekucje Polaków. W b. getcie było krematorium przy ul. Gęsiej 26 do spalania ok. 200 zwłok w ciągu doby oraz krematorium zaadoptowane w pomieszczeniach pożydowskiej fabryki przy ul. Smoczej na kilkaset zwłok i krematorium z jedno paleniskowym piecem wewnątrz gmachu dawnego więzienia wojskowego.
Ponadto działały spalarnie zwłok na otwartym powietrzu, były to stosy układane z drewna i polewane benzyną, na które wrzucano zwłoki i je palono. Stałe spalarnie zwłok znajdowały się w miejscach stałych rozstrzeliwań w podwórcach posesji: Nowolipki 25/31 oraz boisko „Skry” przy ul. Okopowej, naprzeciwko obozu (ul. Pawiej i Gęsiej, dziś ul. Dzielnej i Anielewicza).

Ewinia
https://ewinia-nowyekran-pl.neon24.org

Maria Trzcińska
Konieczne jest przypomnienie postaci sędzi Marii Trzcińskiej, która wywalczyła pamieć o tym jedynym obozie koncentracyjnym zlokalizowanym w europejskiej stolicy. Nie pomnę, który to „dziennikarz” nazwał ją chorą umysłowo osobą, która sobie zmyśliła [!] istnienie KL Warschau.
Zdaniem Marii Trzcińskiej KL Warschau miał o wiele większe rozmiary, niż przyjmuje to oficjalna historiografia, oraz stanowił obóz zagłady, w którym przy użyciu komór gazowych Niemcy masowo eksterminowali mieszkańców Warszawy. W obozie miało zginąć 200 tys. osób, w większości etnicznych Polaków. Teoria Trzcińskiej jest odrzucana przez Instytut Pamięci Narodowej oraz przez większość historyków.
Admin
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz