Hmm. Chrześcijanka, hołdująca Wolnej Woli czyli możliwości wyboru w sposób nieprzymuszony. Miłością życia: Polska i wszystko to, co się z polskością wiąże.
Dzień za dniem powoli mija. Coraz dłuższa życia szyja. Wszystko wokół się pierdoli, my w niewoli, my w niewoli.
/Tadeusz Konwicki, Mała apokalipsa

Apokalipsa jako ostrzeżenie – nieuniknioność czy wybór?
Czy katastrofa jest wpisana w system?
Wielu ludzi traktuje Apokalipsę jako nieuchronne przeznaczenie – scenariusz końca świata, którego nie da się zatrzymać. Jednak taka perspektywa całkowicie odbiera sens jednemu z najważniejszych mechanizmów rzeczywistości: wolnej woli.
Jeśli ludzkość ma zdolność wyboru, to musi również istnieć więcej niż jeden możliwy scenariusz przyszłości. W przeciwnym razie jesteśmy tylko wykonawcami z góry zapisanego kodu – bez odpowiedzialności, bez sensu moralności, bez możliwości korekty.
System dynamiczny z funkcją wolnej decyzji
Społeczeństwo można traktować jako system dynamiczny, w którym zachodzą procesy samosterowania i sprzężeń zwrotnych. W takim systemie jednostki mają wpływ na całość przez swoje decyzje – w tym również przez zaniechania, uległość i konformizm.
Apokalipsę, jako tekst symboliczny, można czytać jak raport z symulacji: pokazuje, co się stanie, gdy ludzkość wybierze błędne ścieżki rozwoju – podporządkowanie się centralnemu sterowaniu, zaniechanie odpowiedzialności jednostkowej, zniszczenie naturalnych struktur społecznych (rodzina, lokalność, wspólnota), uprzedmiotowienie człowieka.
Taki system, jeśli nie zostanie skorygowany, wchodzi w fazę autodestrukcji – nie dlatego, że ktoś to zaplanował, ale dlatego, że wynika to z logiki działania systemu pozbawionego wewnętrznej homeostazy.
Wolna wola, a scenariusze rozwoju rzeczywistości
Wolna wola oznacza możliwość wyboru spośród różnych możliwych przyszłości. Zatem: Apokalipsa nie jest jedyną możliwą przyszłością. To raczej symulacja logiczna pokazująca skutek trwania w obecnym kursie: nadmiernej centralizacji, rozpadu więzi międzyludzkich, uzależnienia od technologii, dominacji kapitału nad człowiekiem.
Jeśli większość ludzi pozostanie bierna, nieświadoma lub zmanipulowana, system sam wejdzie w fazę upadku – jak każde niestabilne środowisko.
W tym sensie Apokalipsa spełnia funkcję ostrzeżenia, a nie wyroku. To punkt graniczny, który jeszcze można ominąć – ale nie przez wiarę, tylko przez świadomy wybór i zmianę kierunku rozwoju cywilizacyjnego.
Znaki świadczące o degeneracji systemu (czyli o bliskości „apokalipsy”)
Zanik podmiotowości jednostki
Ludzie przestają myśleć, analizować, decydować – stają się jedynie wykonawcami poleceń systemu: ekonomicznego, technologicznego, instytucjonalnego.
Masowe zmęczenie, wyuczona bezradność
Praca ponad siły, brak opieki zdrowotnej mimo składek, kredyty hipoteczne jako przymus – to wszystko systemowe narzędzia drenażu energii życiowej, które skutkują obojętnością.
Technologiczne zniewolenie i kontrola populacji
Wzrost roli technologii nad decyzjami życiowymi, kontrola danych, tożsamości cyfrowe, centralne systemy finansowe – zmniejszają margines wolnej woli.
Dezinformacja i chaos poznawczy
Gdy informacja staje się bronią, a emocje zastępują rozum, ludzie nie są w stanie odróżnić dobra od zła, fałszu od prawdy – co prowadzi do upadku racjonalności.
Zanik wspólnot lokalnych i pojęcia odpowiedzialności
Człowiek staje się samotną jednostką w masie – łatwiejszą do manipulacji, zdezorientowaną, pozbawioną wsparcia społecznego.
Konsekwencje: czy taki człowiek będzie w stanie poświęcić się dla wspólnoty?
Człowiek, który:
– nie zna swojej wartości,
– nie potrafi kochać siebie,
– jest fizycznie i psychicznie wyeksploatowany,
– nie ufa nikomu,
– jest uzależniony od systemu,
nie będzie w stanie poświęcić się dla niczego większego, niż własne przetrwanie.
W takim stanie pojęcie „Ojczyzny”, „narodu”, „społecznej odpowiedzialności” przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie – bo są to kategorie oparte na świadomej decyzji wolnej jednostki, a nie na instynkcie.
System, który doprowadza ludzi do stanu zwierzęcego przetrwania, uniemożliwia im bycie obywatelami – pozostają tylko trybikami, którym trzeba mówić, co mają robić.
Jeszcze możemy zawrócić
Wolna wola nadal działa. Możemy jako jednostki i wspólnota:
– odzyskiwać energię osobistą przez samoświadomość,
– przywracać zdolność decyzyjną przez edukację logiczną i niezależne myślenie,
– odbudowywać realne wspólnoty lokalne,
– tworzyć alternatywne struktury oparte na wartości człowieka, nie na jego użyteczności.
Jeśli to się nie stanie – apokalipsa stanie się nie tyle „karą”, co naturalnym skutkiem systemowego błędu i masowej ucieczki od odpowiedzialności.
werka1321
https://werka.neon24.net/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz