O specyficznej, bolszewickiej mentalności Ziobry pisałem już kilkakrotnie, chyba jednak niewystarczająco, gdyż osobnik ten nadal uprawia swoją mało radosną działalność. Ostatnio miał miejsce kolejny spęd PiS’u – piknik rodzinny czy coś takiego.
Skrzeczący głos Prezesa oznajmił tam o rosnącym zaufaniu obywateli do państwa i oczywiście o zasługach jego partii w tym zakresie. A jaka jest prawda?
Fakty są takie, że już w pierwszym okresie rządów PiS’u i Ziobry jako naczelnego szeryfa, wzmógł się terror policyjno-sądowy. Kontynuację tego mieliśmy w kolejnych latach za czasów PO i mamy obecnie po powrocie kaczystów do władzy.
Oczywiście wszystko to dzieje się pod pretekstem umacniania rządów prawa – prawa w stylu bolszewickim. Psychopaci-politycy mają bowiem zdolność manipulacji społecznej we krwi i dobrze rozumieją ryzyko wzburzenia nastrojów. Dlatego posługują się propagandą.
Jednocześnie władza i jej splendor są dla nich celem samym w sobie. To, że swoimi działaniami krzywdzą niewinnych ludzi, wspierając jednocześnie element kryminalny, nie ma dla nich znaczenia a być może nawet stanowi plus dla sadystów, gdyż odczuwają oni satysfakcję z cierpienia innych.
Jednocześnie osobnicy ci uwielbiają uchodzić za mężów opatrznościowych. Przywołajmy postacie Stalina, Hitlera czy Pol Pota. Wszyscy oni przedstawiali się jako zbawcy swoich narodów i często byli jako tacy postrzegani. Prawda kim byli naprawdę wychodziła na jaw później.
Psychopaci idą w zaparte
Jedną z charakterystycznych cech psychopatów jest to, że idą w zaparte. Przypomnijmy sobie tylko pewnego znanego pana, który w obliczu własnoręcznie podpisanych dowodów współpracy z bezpieką mówił – „to nie moje”.
Podobnie jest z Ziobrą. Mój blog jest kopalnią dowodów na postawioną wyżej tezę. Powtórzę tylko niektóre fakty. Przy jawnie spreparowanych zarzutach zostałem oskarżony i skazany na więzienie za znęcanie się na rodziną, pobicie żony, jej córki, i teściowej. Jednocześnie prowadzono bezwzględny rabunek mojego mienia na podstawie postanowień tzw „sądów” i odizolowano mnie od dzieci.
Wszystko wbrew opinii biegłego z badania wykrywaczem kłamstw, któremu się poddałem. Wbrew temu, że oskarżycielki odmówiły takiego badania. Wbrew sfałszowaniu przez główną oskarżycielkę istotnego postanowienia sądowego i wielokrotnych fałszywych zeznań.
Na koniec – wbrew opinii sądowo-psychologicznej, że ma ona zaburzoną, psychopatyczną osobowość ze skłonnością do kłamstw i manipulacji a jej zeznania są niewiarygodne. Podobne opinie sądowe udało mi się uzyskać w stosunku do pozostałych świadków oskarżenia.
Sędziowie dobrze widzieli co robią. Nie było mowy o pomyłce. Opinia z badania wariografem była złożona do akt i odrzucona przez sąd jako niedopuszczalny dowód w sprawie. Dopuszczalne jednak były zeznania osób o zaburzonej osobowości.
Tak wyglądają polskie niezawisłe sądy, łajdackie do szpiku kości, od dołu do samej góry. Obecna “batalia” Ziobry I spółki toczy się o to komu ci łajdacy mają służyć. Reszta jest propagandą.
W normalnym kraju świadkowie tacy, jak wyżej opisałem, dostaliby wyroki za fałszywe zeznania a sędziowie skazujący na podstawie takich zeznań trafiliby na długie lata za kraty albo co najmniej do psychiatryka. W Polsce świadkom tym nic się nie dzieje, sędziowie orzekają nadal i są de-facto chronieni przez Ziobrę, wbrew jego oficjalnej retoryce o walce z patologiami w sądownictwie. On sam zaś idzie w zaparte i odmawia mi kasacji.
Mafijna struktura państwa
Patrząc wstecz widzę wyraźnie, że był to skoordynowany atak w celu pozbawienia mnie dorobku życia i uniemożliwienia normalnego funkcjonowania. I taka była rzeczywista przyczyna wieloletniego ciągania mnie po sądach przy coraz bardziej absurdalnych oskarżeniach, wielokrotnego wsadzania za kraty i do psychiatryka, konfiskaty mienia na podstawie lewych postanowień „sądów”, a także wyjątkowej tolerancji dla głównej oskarżycielki.
Ta ostatnia, poza wcześniej wspomnianymi ekscesami, ostentacyjnie i bezkarnie odmawiała podporządkowania się postanowieniom sądów. Były to wszystko ewidentnie działania skoordynowane na sposób mafijny.
I takie właśnie państwo jest, według Prezesa, godne zaufania a jego funkcjonariusze są chronieni. W tym mafijnym państwie rolę nadrzędną i dyscyplinującą mają prokuratura i sądy. Poszczególni zaś ministrowie sprawiedliwości począwszy od 2005 r, bo tak daleko sięgam pamięcią w Polsce, to albo figuranci, jak większość, albo mafiozi jak obecny, szachujący pozostałych członków klanu.
Dlatego żadne prospołeczne reformy sądownictwa nie mają prawa przejść, gdyż zachwiałoby to władzę rządzącej kliki. Niestety, społeczeństwo polskie jest zbyt słabo zorganizowane i pozbawione autentycznych elit, aby się temu przeciwstawić i dokonać autentycznych reform.
Skazywanie niewinnych
Skutki mafijnych rządów są tragiczne, żeby pokazać tylko kilka najbardziej znanych przypadków osób niesłusznie skazanych za morderstwa:
Stan kryminalistyki w momencie popełnienia zbrodni pozwalał na co najmniej wyeliminowanie wymienionych osób z kręgu podejrzanych. Co więcej, w aktach spraw były na ogół dowody ich niewinności. Jednak prokuratura i sądy nie były zainteresowane. Obowiązywała i wciąż obowiązuje zasada „winien, niewinien, siedzieć powinien”. Przy całej swojej retoryce praworządnościowej, Ziobro nie uczynił nic aby ten stan rzeczy naprawić.
Losowy wybór kretyna
Wspomniana mentalność drogi do wyroku na skróty, zgodna jest z moim osobistym doświadczeniem, gdzie sprawy przeciwko mnie prowadzili prokuratorzy i sędziowie o poziomie głupka wiejskiego. Jedyne co Ziobro wprowadził, to losowe przydzielania spraw sędziom, czyli wybór kretyna z grona podobnych osobników. Prawdopodobnie problemu nawet nie dostrzegł, podobnie jak reszta rządzącej „elity”, gdyż przekracza to ich możliwości intelektualne.
Strażak – podpalacz
Od ministra sprawiedliwości należałoby oczekiwać działań zgodnych ze społecznym poczuciem sprawiedliwości, wspierania harmonii i rozładowywania potencjalnych konfliktów międzyludzkich. W miejsce tego Ziobro prowadzi politykę siania zamętu i skłócania ludzi. Wszelkie jego działania idą w kierunku zwiększenia represyjności prawa.
Przykładem jest chociażby kwestia praw rozchodzących się par do dzieci. W miejsce opieki naprzemiennej Ziobro wspiera natychmiastową egzekucję alimentów. Bezwzględnie wspiera też kobiety uprowadzające dzieci z kraju zamieszkania, wbrew Konwencji Haskiej. W sytuacji gdy zdesperowany ojciec bierze sprawy we własne ręce, uruchamiany jest wobec niego cały aparat represji.
Co więcej, tak jak pokazałem na własnym przykładzie, oskarżenia o przemoc w rodzinie są często fabrykowane przy aktywnym udziale prokuratury i sądów w celu robienia statystyk i zwiększania represyjności prawa.
W ten sposób, poprzez manipulację, Ziobro zachęca do rozwodów i napędza spiralę konfliktu. Jest to klasyczne, psychopatyczne zachowanie. Co więcej, on dokładnie wie co robi. To, że rodziny w Polsce w ogóle żyją razem, dzieje się nie dzięki sądom rodzinnym i osobnikom takim jak Ziobro, ale wbrew nim.
Jednocześnie pan ten nadaje rozgłos wybranym, popularnym społecznie sprawom, aby zaistnieć w mediach. Można to porównać z osobowością strażaka podpalacza, który szuka rozgłosu jako bohater gaszący pożary.
Podwójna moralność szeryfa
Kwestie które opisałem, czyli fałszywe oskarżenia i rabunek, są ciężkimi występkami ujętymi także w dekalogu – kwintesencji prawa naturalnego. Jest to zrozumiałe jednak dla osób wyznania uniwersalnego jak chrześcijaństwo. W judaizmie dekalog stosuje się jedyne do współwyznawców. Obcy praw nie mają. Dlatego można ich pozbawiać własności, zamykać w więzieniu i traktować jak bydło.
We współczesnej psychologii takie zachowanie określa się jako psychopatię. Uważa się, że psychopatyczne postawy mają podłoże biologiczne i są dziedziczone. Poza brakiem podstawowej wrażliwości, naczelny szeryf ma wyraźnie nadęte ego i jest żądny poklasku publicznego. Jednocześnie jest bezwzględny, gotów zniszczyć życie innym dla własnej kariery. To też cechy psychopatyczne.
Trudno mi powiedzieć ile w zachowaniu tego pana jest uwarunkowań biologicznych a ile ideologii i wychowania. Nie ulega jednak wątpliwości że jest to bardzo niebezpieczny i szkodliwy osobnik.
Andrzej Łobaczewski, psycholog i autor „Ponerologii politycznej” zauważył, że psychopatów łączy jakaś nić porozumienia, i że potrafią się oni odnaleźć w tłumie. Być może tym należy tłumaczyć zbieżność łajdackich zachowań sędziów i aprobatę Ziobry oraz dobór przez niego współpracowników.
Praworządność w wydaniu Ziobry
To co napisałem o sądownictwie rodzinnym dotyczy także szerzej pojętej sfery porządku publicznego. Osobiście w ciągu ostatnich kilkunastu lat byłem wielokrotnie napadnięty, okradziony, porywany i więziony nie przez pospolitych przestępców ale właśnie przez przedstawicieli państwa polskiego. Wszystko dlatego, że chciałem być przyzwoitym ojcem i wychowywać swoje własne dzieci. Część tych ekscesów miała miejsce, gdy ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był Ziobro.
To, że społeczeństwo funkcjonuje a normy współżycia są przestrzegane, ma miejsce dzięki wrodzonej naturze ludzkiej a na pewno nie dzięki państwu i jego przedstawicielom jak obecny minister sprawiedliwości.
Bogdan Goczyński
Linki do tekstów powiązanych z powyższym artykułem:
Numer na wariata
Wariograf potwierdza fabrykowanie oskarżeń
Jak kradnie się polską własność
Dyktatura tępych dewiantów – dać małpie brzytwę
Numer na bitą żonę
Retoryka Ziobry
Matka i jej córka odnalezione. W sprawie pojawia się sporo pytań
Czym jest przemysł rozwodowy i czemu służy? | Kurowska-Wójcik i Osikowicz
Numer na wariata
Wariograf potwierdza fabrykowanie oskarżeń
Jak kradnie się polską własność
Dyktatura tępych dewiantów – dać małpie brzytwę
Numer na bitą żonę
Retoryka Ziobry
Matka i jej córka odnalezione. W sprawie pojawia się sporo pytań
Czym jest przemysł rozwodowy i czemu służy? | Kurowska-Wójcik i Osikowicz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz