Portal Energetyka24.com alarmuje: według niemieckiej Federalnej Agencji Środowiska lada chwila kończy się 20-letni okres subsydiowania dla pierwszych wiatraków objętych programem wsparcia wprowadzonym w RFN w 2000 roku.
W praktyce oznacza to, że większość z tych wiatraków zostanie wówczas zdemontowana.
Problem będzie nabrzmiewał w kolejnych latach do tego stopnia, ze w 2024 roku zutylizować trzeba będzie 70 tys. ton (!) samych tylko łopat niemieckich wiatraków. Z tak wielką ilością odpadów niemiecki system recyklingowy może sobie nie poradzić.
– „Spodziewana rozbiórka tysięcy starych turbin wiatrowych może przeciążyć krajowe możliwości recyklingowe oraz doprowadzić do problemów finansowych spółki będące operatorami wiatraków, gdyż przygotowane przez nie rezerwy mogą okazać się zbyt małe” – piszą dziennikarze portalu Clean Energy Wire, których cytuje Energetyka24.com.
Co Niemcy będą mieli zrobić z tak gigantyczną falą odpadów trudnych w recyklingu? Wszak 70 tys. ton samych tylko łopat niemieckich wiatraków, z którymi coś trzeba będzie zrobić, to nie lada wyzwanie.
Nie chce być złym prorokiem, ale niewykluczone, że w takich okolicznościach może zadziałać schemat eksportu problemu za granicę. Świetnym rynkiem zbytu dla niemieckich samochodów z silnikiem TDI [Turbocharged Direct Injection – admin] okazała się być Polska. Niewykluczone, że tak samo będzie z odpadami po niemieckich elektrowniach wiatrowych.
Źródło informacji:
> Niemiecka agencja ostrzega: złom z turbin wiatrowych zaleje kraj (Energetyka24.com)
> Niemiecka agencja ostrzega: złom z turbin wiatrowych zaleje kraj (Energetyka24.com)
Nie znam się na energetyce, ale nurtuje mnie pytanie: czy istnieją jakiekolwiek „alternatywne” sposoby wytwarzania energii, które nie wymagają ogromnych dotacji rządowych?
Admin
Admin
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz