wtorek, 17 grudnia 2019

System bankowy może wygenerować nieskończoną ilość pieniędzy. Problem z brakiem funduszy na rozwój społeczeństw to mit?

Politycy składając i realizując obietnice wyborcze, często asekurują się tezą o braku środków finansowych na spełnienie wszystkich postulatów wyborców. Prawda jest jednak taka, że system bankowy może tworzyć dowolne ilości pieniądza, głównie w formie elektronicznej.

Druk pieniądza polega na zwiększaniu jego ilości w gospodarce. Istnieje kilka metod, które banki stosują wedle uznania.
Metoda nr 1 – obniżanie stopy rezerw obowiązkowych.
Banki otrzymując depozyt, który pochodzi z czyjegoś kredytu, mogą większą jego część pożyczyć dalej. Zwiększa to ilość pieniądza, z powodu zwiększenia się poziomu sald na kontach całego społeczeństwa. Czyjś kredyt, jest czyimś depozytem i odwrotnie.
Od każdego depozytu bank musi odprowadzić do Banku Centralnego 3,5 procent pieniędzy. Ten procent określa się jako stopę rezerw obowiązkowych. Jednak dla lepszego zilustrowania schematu tworzenia pieniądza, uprośćmy rachunki. Załóżmy więc, że stopa rezerw obowiązkowych wynosi 10 procent. Co się stanie, gdy zmniejszymy stopę rezerw obowiązkowych do 5 procent? (Ilustracje pochodzą z wyliczeń Adama Dudy)
Przy zmniejszeniu stopy rezerw obowiązkowych, podaż pieniądza wzrośnie dwa razy. Poziom rezerw w Banku Centralnym nie zmieni się, pomimo faktu, iż zmniejszyła się stopa rezerw obowiązkowych.
Co się stanie więc, gdy stopę obniżymy do poziomu 2 procent albo 0,01 procent?
Podaż pieniądza wzrośnie odpowiednio do 50 000 złotych i 1 000 000 złotych przy pierwotnym tysiącu! Poziom rezerw w Banku Centralnym we wszystkich przypadkach nadal pozostaje ten sam.
Należy zadać w tym miejscu fundamentalne pytanie: czy jest jakaś granica tworzenia pieniądza?
Wiele wskazuje na to, że nie ma takiej granicy. Bank Centralny ma możliwość zwiększania podaży pieniądza w nieskończoność.
Im mniejszy poziom stóp rezerw obowiązkowych, tym Bank Centralny może generować więcej pieniędzy w systemie. A przy stopie równej 0 w systemie będzie nieskończona ilość pieniędzy.
Jakie są inne metody druku pieniądza?
Zakup aktywów przez Bank Centralny
Załóżmy, że bank kupuje, wykorzystując pieniądze z rezerwy, dom od przysłowiowego Nowaka. Nowak otrzymuje 500 000, a Bank Centralny dom. 500 000 Nowak wpłaca do banku, banki tworzą z tego nowe pieniądze wykorzystując mechanizm kreacji. Owe 500 000 wraca do Banku Centralnego w postaci rezerw cząstkowych od udzielanych kredytów. Bank ma więc i dom, i z powrotem swoje rezerwy.
Banki komercyjne mają obecnie więcej rezerw zdeponowanych w Banku Centralnym, z kolei Bank Centralny ma na ich pokrycie teraz 500 000 rezerw, które wpłynęło z kreacji nowego pieniądza, a do tego ma dom. W przypadku wycofywania rezerw z Banku Centralnego, może się zdarzyć, że ów Bank Centralny będzie musiał sprzedać dom na wolnym rynku. W ten sposób zmniejszy podaż pieniądza, czyli pieniądz zamiast druku ulegnie destrukcji. Jednak konstrukcja systemu wymusza na bankach centralnych nieustanne zwiększanie podaży pieniądza.
Zakup obligacji przez Bank Centralny.
Rząd nie chowa pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży obligacji do skarpety, ale redystrybucje je do swoich jednostek budżetowych. Te pieniądze znajdują się oczywiście na kontach bankowych, gdzie służą do kreacji pieniądza przez system. Gdy Bank Centralny, wykorzystując pieniądze ze swojej rezerwy, kupi od banku komercyjnego obligacje, „wpompuje” pieniądze w system tak samo, jak przy zakupie domu. Te nowe pieniądze znowu ulegną procesowi kreacji przez system bankowy przy pomocy mnożnika pieniądza (1/stopa rezerw obowiązkowych). Tym samym Bank będzie miał z powrotem swoje rezerwy plus nowe, ale w postaci obligacji, a nie samego pieniądza.
Pożyczanie pieniędzy od Banku Centralnego
Bank komercyjny nigdy nie powie, że nie może udzielić kredytu, bo skończyły mu się pieniądze. Może on pożyczyć pieniądze na rynku międzybankowym lub od Banku Centralnego, który pożyczy swoje rezerwy po stopie redyskontowej. Dzięki temu pojawi się nowy pieniądz w systemie bankowym, który podlegał będzie dalszej kreacji.
Kwotowe zmniejszanie rezerw obowiązkowych w Bank Centralnym
Można zmniejszyć zarówno procentowo, jak i kwotowo, sumę rezerw obowiązkowych. Mniejsza kwota rezerw obowiązkowych oznacza zwiększone możliwości kredytowe banku, a co za tym idzie pozwala mu na zwiększoną kreację pieniądza.
Metoda „na chama”
Bank Centralny może też po prostu dopisać sobie cyferki do swojej rezerwy! To nie jest narzędzie obecnie wykorzystywane i legalne. Bank Centralny może jednak sięgnąć po tę opcję, gdy inne instrumenty zawiodą i będzie potrzebny nagły „plan ratowania gospodarki”. Trzeba jednak zastanowić się czy obecnie toczone wojny nie są przypadkiem finansowane za pomocą dopisywania cyferek w rezerwach bankowych. W końcu większość tych wydatków jest tajna i „pozabudżetowa”.
Bank Centralny tak samo jak drukować pieniądze, może je również i niszczyć. Robi to poprzez podwyższanie stopy rezerw obowiązkowych, sprzedaż aktywów na rynku, sprzedaż obligacji czy też pożyczanie pieniędzy od banków. Jest to jednak możliwość wyłącznie techniczna. W praktyce bowiem Bank Centralny jest zmuszony do drukowania nowych pieniędzy. Wynika to z obawy przed deflacją, czyli wzrostem siły nabywczej pieniądza. Kreowanie nowych pieniędzy jest tak naprawdę kreowaniem inflacji. Niszczenie pieniędzy to z kolei kreowanie deflacji.
Dlaczego deflacja jest groźna dla systemu pustego pieniądza, choć jest naturalna w systemie wolnego pieniądza?
Jeżeli Bank Centralny chciałby doprowadzić do deflacji poprzez zniszczenie pieniądza, to doprowadziłby do zmniejszenia popytu na kredyty. Mniej kredytu to zaś mniej pieniądza, co łatwo może doprowadzić do spirali anihilującej cały system. Żeby jednak nastąpiła deflacja, najpierw musi nastąpić inflacja.
System bankowy jako całość jest kompletnie niewypłacalny. Banki w swoich aktywach mają bardzo mało fizycznej gotówki, ponieważ ona po prostu nie zarabia i starają się jak najwięcej trzymać w zarabiających kredytach. Zwiększona wypłata gotówki z banku zmusiłaby bank do wypowiedzenia umów kredytowych lub nie udzielania następnych kredytów. Zmniejszona liczba kredytów oznacza zmniejszoną liczbę pieniądza. Pusty pieniądz jest długiem i jeżeli nie ma długu, to nie ma pieniądza. W takim wypadku nastąpi implozja systemu finansowego i banki zostaną zamknięte, a wraz z nimi zostanie nam zamknięty dostęp do naszych znikających pieniędzy.
Taki system wymyśliły sobie „elity” i takim systemem ciemiężą one ludzkość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...