Kraje Unii Europejskiej nie będą mogły otrzymywać dotacji z budżetu ogólnego, jeżeli nie będą przestrzegać standardów wspólnotowych. Jak poinformował Reuters, takie założenie znalazło się w projekcie końcowego oświadczenia ze szczytu Unii Europejskiej, który odbędzie się 20 lutego.
„Zostanie wprowadzony ogólny porządek na warunkach [zapewnienia dostępu do finansowania] w celu zwalczania niedociągnięć w administracji publicznej państw członkowskich [Unii Europejskiej] w zakresie przestrzegania praworządności” – głosi dokument.
Reuters zauważa, że Komisja Europejska będzie wykrywać naruszenia praworządności, po czym większość państw w Radzie UE może poprzeć jej zalecenia, dotyczące ograniczeń finansowania. Agencja przypomina, że KE bada obecnie przypadki naruszenia praworządności w Polsce w związku z reformą sądownictwa.
Budżet Unii Europejskiej na lata 2021-2027 ma być jednym z głównych tematów dyskusji na szczycie, który odbędzie się w czwartek w Brukseli. Zgodnie z propozycją Finlandii kwota finansowania budżetu wspólnotowego powinna wynieść 1,08 biliona euro. Stanowi to 1,07% całkowitego PKB krajów Unii Europejskiej.
Jednocześnie Niemcy, które są jednym z głównych płatników składek do budżetu Unii Europejskiej, proponują ustalenie budżet na poziomie 1% PKB. Dania i Holandia są tego samego zdania.
Budżet Unii Europejskiej w końcowym siedmioletnim cyklu 2014–2020 wyniósł 1,087 biliona euro. Są to w przybliżeniu te same liczby, które strona fińska proponuje na następne siedem lat. W bieżącym cyklu kwota ta wynosi 1,03% całkowitego PKB wspólnoty.
[Podobno Polsce zostaną jeszcze bardziej obniżone „dotacje” za krytykę Timmermansa. Składki do Unii pozostaną niezmienione – admin]
Swoją drogą… mogły kiedyś Niemcy pouczać nas w kwestiach antysemityzmu, mógł Michnik ustawiać katolików do pionu – to niby dlaczego Unia Europejska, oparta na bezprawiu nie może nas pouczać w kwestii praworządności?
Admin
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz