Mit powstania styczniowego
Osobiście nie podejmuje się oceny powstania styczniowego, nie czuje się bowiem na siłach wydawać oceny ponad 150 lat po fakcie. Chciałbym jednak oddać głos przedstawicielom pokolenia, które urodziło się zaraz po tym powstaniu, bezpośrednio widząc jego skutki, które jednocześnie też widziało jak Polska stawała się ponownie niepodległa. Romana Dmowskiego, jednego z ojców tej niepodległości nie trzeba zbytnio przedstawiać, prof. Roman Zdziechowski miał poglądy bliższe galicyjskim konserwatystom, często z Dmowskim polemizując, jednocześnie był jednym z największych w tamtym okresie orędownikiem przyjaźni polsko-węgierskiej. Najmłodszą osobą w tym gronie będzie publicysta Stanisław Cat-Mackiewicz, jeden z bardziej wyrazistych publicystów okresu II Rzeczypospolitej, w latach 1954-1955 premier polskiego rządu na uchodźstwie.
Przewodniczący Światowego Kongresu Żydów: “Wciąż te same kłamstwa, że Żydzi mają za dużo władzy”
– W roku 2020 słyszymy dokładnie te same kłamstwa, do których uciekali się naziści w ramach swojej propagandy. A mówili: ‘Żydzi mają za dużo władzy, Żydzi kontrolują gospodarkę i media, kontrolują rządy, kontrolują wszystko’ (…). Nigdy nie wyplenimy antysemityzmu. To wirus śmiertelny, który jest z nami już od ponad 2 tys. lat, ale nie możemy zamykać na to oczu i udawać, że tego nie ma, że to się nie dzieje – oświadczył, żądając uchwalenia prawa, które “spowoduje, że piewcy nienawiści znajdą się w więzieniu na długi czas”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz