„Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy wchodzicie” – Dante „Boska komedia”, „Piekło”
O tym, ze tzw.”pandemia” świrusa koronnego to wielka, światowa operacja inżynierii społecznej pisałem jako jeden z pierwszych na tym portalu. Z upływem czasu coraz więcej piszących zaczęło zamieszczać teksty w podobnym tonie i teraz jedynie niereformowalne pisiory piszą peany na cześć rządzącej kliki.
O katastrofie gospodarczej, którą nam zafundowano z powodu ok 300 zmarłych, podobno na tego świrusa, też napisano już sporo więc nie będę się powtarzał. Jak jest każdy widzi. Mało jednak mówi się o innych, katastrofalnych skutkach ograniczeń narzuconych społeczeństwu przez serwilistyczny rząd gorliwie wykonujący agendę globalnych ustawiaczy świata.
Nawet jeśli początkowo min. Szumowski powiedział niechcący prawdę, że maseczki do niczego nie są potrzebne to szybko musiał zmienić zdanie robiąc przy okazji z siebie wariata. Teraz obowiązek noszenia maseczek to już rzeczywistość. Wczoraj idąc do sklepu z przyjemnością oddychałem rześkim, wiosennym powietrzem, maseczkę miałem w kieszeni bo musiałem ją mieć, żeby wpuszczono mnie do sklepu, trudno.
Kilku przechodniów, obowiązkowo zamaskowanych, spojrzało na mnie jak na terrorystę z pasem szahida. Najzabawniejszy był jednak widok piesków machających wesoło ogonem, które prowadziły na smyczy swoich panów, oczywiście z obowiązkowymi namordnikami na pysku.
Odizolowano nas, jednego od drugiego, nastawiono wzajemnie przeciwko sobie. Podziały, które w ostatnich latach zafundowali nam politycy to pikuś mały w porównaniu z tym co mamy teraz. Teraz naprawdę każdy Polak już jest Polakowi wilkiem bo skutecznie mu wmówiono, że każdy bliźni to potencjalny wróg, który może nas śmiertelnie zarazić. A wszystko dlatego, że zmarło 300 osób.
Oczywiście cała złość została przekierowana na bliżej niesprecyzowanego wroga – Chinczykow, Putina czy innych kosmitów. Rząd wychodzi w tym kontekście na bohaterów bo robiąc z nas niewolników „ratuje” nasze zdrowie i życie. Czyż to nie genialne?
Służby porządkowe otrzymały uprawnienia (niekonstytucyjne) z których gorliwie a właściwie nadgorliwie korzystają. Przy okazji władze pokazują swojemu „suwerenowi” gdzie mają własne zarządzenia, chyba po to żeby „suwerenowi” we łbach się nie poprzewracało.
Dziadków lepiej nie odwiedzać bo to grupa „podwyższonego ryzyka”. Założę się jednak, że ci dziadkowie woleliby spędzić jednak ten czas co im został w otoczeniu dzieci i wnuków, a nie w samotności przed telewizorem, który nakręca spirale paniki. To samotność i depresja ich zabije, nie jakiś świrus koronny.
Każda istota ludzka potrzebuje kontaktu z drugą osobą, podać jej rękę na powitanie, przytulić się, pójść za rękę na spacer. Każda normalna osoba chce żyć a nie być zamknięta w klatce z niewidzialnymi kratami. Te kraty wtłoczono nam do mózgu i to jest genialny ruch ustawiaczy świata, bo zabić społeczne, międzyludzkie relacje to jak zabić człowieka przekształcając go zombi.
Owszem, obiecują jakieś pieniądze, żebyśmy z głodu nie zdechli, przynajmniej nie od razu. W zamian za bezwzględne posłuszeństwo i przyzwolenie na powszechną inwigilację, oczywiście „dla naszego dobra”.
Nie chciałem w tej notce poruszać kwestii politycznych czy pastwić się nad obecnym rządem bo jestem przekonany, że każdy inny robił by mniej więcej tak samo. Przez lata narzucono nam sprzedajne, serwilistyczne „elity” i to przy naszej akceptacji, bo głosowanie na jedną czy drugą gałąź drzewa o zgniłych korzeniach jest uznaniem tego stanu rzeczy.
Gdzie ten dumny, polski naród, który potrafił czynnie protestować przeciwko opresyjnej władzy? Został spacyfikowany i skundlony. O ile jeszcze kiedyś wierzyłem w Polaków tak teraz coraz mniej. Skoro to psy wyprowadzają nas na spacer to czego oczekiwać?
Zwykle starałem się kończyć notkę jakąś pozytywną nutą, dziś nie potrafię.
Jarek Ruszkiewicz
https://spiritolibero.neon24.pl
https://spiritolibero.neon24.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz