piątek, 8 maja 2020

Biadolenie?

Biadolenie? Nic nie da. Edukacja? Marzenie ściętej głowy. Dotarcie do głęboko ukrytego rozsądku? Nie ma przejścia. Mówienie prawdy? Narażanie własnego ciała na uszczerbek fizyczny. Modły? Nadzieja, niepewność i zwątpienie. Co zatem? Robić swoje według własnych możliwości. Najprostszym rozwiązaniem, o którym pisałem już kilka lat temu wcale nie jest jakiś masowy protest, nawoływanie do jakichś głupich petycji, pokładanie nadziei na przebudzenie itp.. To najprostsze logicznie rozwiązanie wcale nie jest niemożliwe. Zresztą innego nie ma. To tylko jakieś 5 tysięcy psychopatów. Wiem, są bardzo niebezpieczni. Ale skoro ja, taki prosty chłopina zdałem sobie z tego sprawę, to na pewno wśród 7,5 miliarda populacji ktoś jeszcze zdaje sobie z tego sprawę. To niemożliwe, żeby wszystkich dotknęło głębokie upośledzenie umysłowe. Nie szukajmy nadziei ani wzorców ani wskazówek wśród czerni. Ta czerń zrobi swoją robotę jak tylko ta misternie utkana przez unych pajęczyna zacznie się rwać, gdy tylko zabraknie tych unych głównych pająków. Szukajmy normalnych ludzi i organizujmy się. Przygotujmy się na wszelkie możliwe zdarzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...