środa, 20 maja 2020

Karol Wojtyła a sprawa polska

100 lat temu urodził się Karol Wojtyła. Dzisiaj jest przedmiotem kultu bezrefleksyjnego, zwłaszcza elit III RP, które postępują całkowicie wbrew jego naukom i filozofii myślenia o Kościele i Polsce.
Nie jest przypadkiem, że lustracyjne szaleństwo, zaczęło się niemal zaraz na drugi dzień jak umarł. Wojtyła był świadkiem historii Polski w pełnym dramatyzmie – i miał poczucie złożoności tej historii. Jestem pewien, ze gdyby się dzisiaj obudził byłby przerażony, co z tą historią zrobiono, jak głęboko antychrześcijańska jest postawa różnych gówniarskich i nie tylko “rozliczaczy”.
Byłby przerażony nie tylko tym…
Już wtedy, kiedy obserwowałem te miliony na jego mszach i przejazdach (byłem w Straży Porządkowej w 1983) – widać było wielką powierzchowność, to prostackie wyczekiwanie na jakieś polityczne akcenty, na “drugie dno”.
Mało kto przyjmował jego naukę jako coś ponadczasowego, ba, mało kto tym się przejmował i rozumiał. Był dla ludu niczym mesjasz, który ma doprowadzić do “wyzwolenia”, ale ziemskiego. Nic więc dziwnego, że kiedy to niby “wyzwolenie” przyszło, lud wybrał sobie na przewodników innych “mesjaszy” – hochsztaplerów, a Jana Pawła II sprowadzono do roli “obalacza komuny” – wspólnie rzecz jasna z Ronaldem Reaganem.
Jan Engelgard (za FB)
https://konserwatyzm.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...