„Według mnie nikt nie umarł na covid-19. To absurd!” – mówi dr Stefano Montanari.
W wywiadzie przeprowadzonym przez Piotra Szlachtowicza mówi włoski doktor, że wiadomości z Lombardii o zakażeniach są niewiarygodne i absurdalne. Postawiono błędne diagnozy, podłączono ludzi pod respiratory, przyspieszając ich śmierć. Lekarze wpisują koronawirusa bez zbadania ludzi, którzy od wielu lat chorowali na serce czy inne choroby organów wewnętrznych.
Testy dają błędne odczytania – kontynuuje dr Montanari. – Poza tym same testy są często zainfekowane wirusem, który zresztą jest nieszkodliwy i nie daje odporności. W związku z tym plany szczepień są nonsensem, ale produkcja szczepionek obowiązkowych jest ogromnym biznesem.
„Kto jest temu winny? – Nie wiem. Ludzie, którzy zgotowali ten przekręt, nie powiedzieli tego, a jeśli chodzi o ministrów zdrowia, to są niestety ignorantami, niebezpiecznymi ignorantami. Jest możliwe, że mamy do czynienia z korupcją”:
Uważny Czytelnik miał już wielokrotnie możliwość zapoznania się z dotychczasowymi przekrętami finansowymi, także w Polsce. W ostatnich dniach pisała prasa o bezużytecznym zakupie masek ochronnych przez Ministerstwo Zdrowia. Zapłacono 5 milionów złotych za towar nienadający się do użytku, ponieważ nie spełnia określonych norm. W sprawę zamieszani są brat ministra Marcin Szumowski i instruktor narciarski, który nagle stał się potentatem w handlu maseczkami. Minister Łukasz Szumowski uważa, „że wszystko było transparentne i czyste”:
Nienormalne czasy dają szczególną możliwość szybkiego wzbogacenia się. Ministerstwo Zdrowia kupowało maski średnio po około 4 – 5 złotych za sztukę. Panu Guńce (‚znajomemu z nart’) zapłacono co najmniej ośmiokrotnie więcej za felerną maskę.
W wywiadzie dla Gazety Prawnej mówi Szumowski: „Maseczki kupilibyśmy nawet od diabła”.
Wynotujmy krótko najważniejsze:
Dziennikarz: „Pierwsza ustawa covidowa zniosła procedury zamień publicznych”.
Minister: „Powołaliśmy zespół ekspertów”.
Dziennikarz: „Czy była regulacja na piśmie?”
Minister: „Nie, nie było żadnych formalnych regulacji. Ale są dziesiątki e-maili, w których dyskutowaliśmy o zakupach”. [sic!!! – admin]
Minister: „Powołaliśmy zespół ekspertów”.
Dziennikarz: „Czy była regulacja na piśmie?”
Minister: „Nie, nie było żadnych formalnych regulacji. Ale są dziesiątki e-maili, w których dyskutowaliśmy o zakupach”. [sic!!! – admin]
Z[ygmunt] B[iałas]: Piękna urzędowa dokumentacja, gdy chodzi o miliony złotych:
Komentuje czytelnik: „Tak się wypowiada LUCYFER, który zrobił społeczeństwu polskiemu piekło„.
W ogóle to sporo smrodu jest wokół ministra i jego rodziny. Jedną z wątpliwych spraw przedstawia były dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski w filmie „Minister zdrowia w suwalskiej ośmiornicy”. Otóż firma NECOR, którą prowadził Ł. Szumowski z piłkarzem Danielem O., wyemitowała obligacje, kupione przez osoby prywatne i prawne. Teraz nie ma kto wypłacić pieniędzy (ogromnych pieniędzy) pokrzywdzonym. W marcu 2017 roku Szumowski sprzedał swe udziały żonie Annie Szumowskiej. Przy czym firma NECOR jest tylko drobnym elementem wśród 50 różnych spółek, tworzących coś w rodzaju pajęczyny:
W grudniu 2018 roku zatrzymano 55 osób. Prokuratura szacowała straty 600 osób na około 500 mln złotych. Pieniądze zostały wyprowadzone nie wiadomo gdzie. Dzisiaj siedzi w areszcie jedna osoba, a boss Daniel O. jest na wolności po wpłaceniu kaucji 1 mln złotych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz