czwartek, 28 maja 2020

Zwycięstwo Prowokacji

Tu cytaz z książki Józefa Mackiewicza – Zwycięstwo Prowokacji:
„Odwrotne też było podejście do tzw. „przestępstw politycznych”. Prof. Władysław Studnicki,wielki wróg Rosji, duszą i sercem nienawidzący wszelkiej rosyjskości, ale człowiek z gruntu prawy i brzydzący się kłamstwem,opowiadał mi kiedyś o swoim zesłaniu na Sybir w okolice Minusinska. Słuchając na emigracji jego relacji o warunkach ówczesnego zesłania,miałem wrażenie żebym chętnie zamienił swój los dzisiejszego emigranta na jego ówczesny, zesłańca politycznego…
Los prof. Studnickiego na zesłaniu wynikał nie tylko z jego przynależności do stanu uprzywilejowanego, lecz ze stosunku do—niejako „uprzywilejowanego” przestępstwa. Albowiem przestępstwo polityczne należało do kategorii jakby „honorowej” i traktowano go w przeciwieństwie do dzisiejszych norm komunistycznych, nie jako coś „gorszego”, lecz jako coś „lepszego” od innego rodzaju przestępstw.
Sądzę, iż podłoża tego odmiennego traktowania można by szukać w odmiennym podejściu do jednostki, człowieka (zresztą zgodnie z panującą wówczas w świecie atmosferą), jako obiektu chronionego zasadniczo przez prawo boskie, ludzkie i państwowe. Żadne z tych prawnie chroni dziś człowieka, poddanego ustroju komunistycznego, przed normami prawa partyjnego.
Znany przed rewolucją w Rosji adwokat Gruzenberg, Żyd rosyjski,wydał na emigracji swe wspomnienia. Ztreściwynika, że autor pała szczerą nienawiścią do ustroju carskiego,do tego,co wówczas było .m.in. opisuje słynny proces Bejlisaw Kijowie, Żyda oskarżonego o zabójstwo rytualne. Z gniewem i oburzeniem przytacza Gruzenberg chwyty, za pomocą których władze policyjne usiłowały wpłynąć na chłopów wybranych do kolegium ławy przysięgłych, aby osiągnąć skazanie Bejlisa. I oto po tych licznych zabiegach— jak twierdzi— szalę na rzecz uniewinnienia przechylił chłop, sędzia przysięgły, który podczas narady wstał nagle, przeżegnał się na ikonę i powiedział: „Nie będę brał grzechu na sumienie i głosował za skazaniem niewinnego.” —Cytując z głęboką odrazą przebieg tego procesu, adwokat Gruzenberg nie przeprowadza porównań.Gdyby to uczynił, samby się może zdumiał, do jakiego stopnia cała ówczesna procedura nacisku policyjnego wydaje się dziś naiwnie anachroniczna. A ogromny wkład energii aparatu policyjnego, zmarnowany w końcu wskutek przeżegnania się
jednego chłopa na ikonę, świadczyło liczeniu się z człowiekiem. Podczas gdy dziś podejście do mas odbywa się w Sowietach za pociśnięciem guzika, a pojedynczy człowiek w ogóle nie jest brany w rachubę.Na jedno skinienie palca nie tylko wszyscy sędziowie bloku komunistycznego, ale wszystkie miliony zamieszkujących go ludzi, wydadzą każdy wyrok i powezmą każdą uchwałę, jakiej by od nich zażądała władza partyjna.”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...