Mandat na kwotę 12 tys. zł dostała 70-letnia kobieta, która naruszyła zakaz przebywania w parku w trakcie pandemii [„pandemii”, chłe chłe… – admin] koronawirusa. Wojewódzki Inspektor Sanitarny zdecydował się jednak uchylić karę inspekcji powiatowej.
Mandat 12 tysięcy dla emerytki
Odkąd w Polsce zaczął obowiązywać stan epidemii, policja zaczęła wlepiać mandat za mandatem. Często drakońskie kary były nakładane nawet z najbardziej błahych powodów, a to, czy zostanie się ukaranym, zależało od woli funkcjonariuszy. Sprawą 70-latki zajął się Rzecznik Praw Obywatelskich.
Mandat 12 tysięcy za wejście do parku
[Niech te jebane kurwy wlepiają mandaty też za to, że ktoś nie chodzi piętami do góry… skąd się takie pierdolone śmiecie biorą w służbach publicznych? Kto im, kurwa, pozwala tam pracować? – admin]
W odwołaniu do Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego pani Dorota wskazała, że w parku znalazła się nie ze swojej winy. Wyjaśniła, że pies, z którym wyszła na spacer, zerwał się ze smyczy w pogoni za kotem, a ona pobiegła za nim. Z powodu problemów zdrowotnych (na których potwierdzenie załączyła orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym) usiadła na ławce. Wtedy podszedł do niej patrol.
Nie uwzględniono ani jej wyjaśnień, że weszła do parku, bo jej pies zerwał się z smyczy, ani nawet faktu, że pobiera 1085 zł renty rodzinnej, a kara jest niewspółmierna do czynu i jej dochodów. Dostała mandat 12 tys. zł. [Przecież to gojka, czemu się dziwicie? – admin]

Mandat anulowany. Ale dopiero po interwencji RPO
Pani Dorota wskazała, że notatka policyjna została sporządzona nierzetelnie i rozmija się z prawdą. Wobec tego nie może być ona wystarczającą podstawą decyzji. Przekazała też PWIS zdjęcia wykonane przez świadka zdarzenia i jego oświadczenie w sprawie. PPIS wniósł o utrzymanie zaskarżonej decyzji, bo naruszenie zakazu było „oczywiste i niebudzące wątpliwości”.
Pani Dorota wskazała, że notatka policyjna została sporządzona nierzetelnie i rozmija się z prawdą. Wobec tego nie może być ona wystarczającą podstawą decyzji. Przekazała też PWIS zdjęcia wykonane przez świadka zdarzenia i jego oświadczenie w sprawie. PPIS wniósł o utrzymanie zaskarżonej decyzji, bo naruszenie zakazu było „oczywiste i niebudzące wątpliwości”.
Po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich WIS uchylił karę mandatu nałożoną przez inspekcję powiatową, ponieważ obecnie nie ma już zakazu wejścia do parków, a w takiej sytuacji należy stosować przepis obowiązujący w dacie orzekania, a nie w dacie czynu – jeśli jest korzystniejszy dla sprawcy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz