Korporacja Google od dawna płynie w awangardzie lewicowego postępu. Objawia się to regularną cenzurą w swoich serwisach internetowych. Teraz na skutek rasowego szaleństwa, jakie opanowało Stany Zjednoczone zapowiedziano, że usługa Google Maps zacznie faworyzować „czarne biznesy” w USA.
Zdaniem koncernu w ramach ruchu na rzecz „rasowej sprawiedliwości” będzie teraz specjalnym oznaczeniem wyróżniać sklepy i firmy należące do czarnoskórych właścicieli.
Pomysł polega na tym, aby oznaczać na mapie miejsca gdzie prowadzą interes czarnoskórzy. Oczywiście decydenci z Google’a nie postrzegają tej decyzji jako dyskryminacji dla właścicieli firm o żółtym i białym kolorze skóry, tylko uważają swoją decyzję za sposób na wyrównywanie szans przez rzekomo dyskryminowanych czarnych.
Mimo, że motywacje Google wydają się być szczytne [??? – admin], to są niezwykle kontrowersyjne. W latach trzydziestych ubiegłego wieku naziści z Niemiec również wpadli na podobny pomysł i oznaczali sklepy żydowskie. Ich celem było ostrzeganie Niemców przed zakupami u Żydów poprzez ich stygmatyzację. Wszyscy wiemy jak się to skończyło.
Tym razem, mimo dobrych chęci, może być podobnie. Niektórzy konsumenci mogą celowo unikać zakupów w oznaczonych przez Google sklepach, co może odbić się negatywnie na kondycji biznesów prowadzonych przez czarnoskórych. Taka funkcjonalność w Google Maps pozwoli rasistom na unikanie kooperacji z tymi przedsiębiorstwami. Trudno też wyobrazić sobie aby ludzie decydowali się na stosowanie kryterium rasowego przy podejmowaniu decyzji biznesowych.
Sama ta koncepcja jawi się jako wyjątkowo rasistowska. Wygląda na to , że Google w zwalczaniu rasizmu wobec czarnych postawiło na rasizm wobec wszystkich innych ras.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz