Wszystkim smucącym się z powodu wielce prawdopodobnej utraty stanowiska prezydenta USA przez Donalda Trumpa, być może ulgą będzie fakt, że takich jak oni jest bardzo wielu.
Należy do nich też niejaki Andre Gasiorowski, obecnie mieszkaniec Izraela, a w Polsce znany jako Andrzej Gąsiorowski, wiceprezes spółki Art-B i lekarz.
Przez 25 lat ścigany przez państwo polskie i Interpol z powodu afery „Art.-B”. Obecnie wszystkie zarzuty się przedawniły i pan Gasiorowski jest od nich wolny. Zajmuje się on obecnie działalnością publicystyczną, artystyczną i filantropijną; jest prezesem organizacji pozarządowej pomagającej ofiarom holocaustu.
Dlaczego pan Gasiorowski jest bardzo zaniepokojony tym, że Joe Biden może zostać prezydentem USA? Jedna z możliwych przyczyn. Otóż, dotarło do niego, że rzeczony Biden, jako senator, już w 1982 roku miał grozić Izraelowi wstrzymaniem amerykańskiej pomocy finansowej.
Takich zbrodni, choćby tylko miały one postać wyrażenia ewentualnego zamiaru, nie można w żadnym razie zapomnieć, nawet gdyby miały one być wypowiedziane prawe 40 lat temu. Pan Gasiorowski, w udostępnionym poście, przypomina jak pryncypialnie i dumnie odpowiedział na te niecne pogróżki Bidena ówczesny premier Izraela – Menachem Begin (urodzony w Polsce i znany przed wojną jako Mieczysław Biegun).
Straszne to są rzeczy dla mieszkańca Izraela i jak tu on może nie być poważnie zaniepokojony tym, że prezydentem USA może teraz stać się ów Biden.
Stanisław Lewicki
Zob. https://www.facebook.com/andre.gasiorowski/posts/10158094195929069
https://konserwatyzm.pl/lewicki-kto-boi-sie-zwyciestwa-bidena/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz