czwartek, 21 lipca 2022

Zgadza się, przyjechało 4,8 mln Ukraińców, jednak gdy po czasie zobaczyli że za darmo już nic nie chcą dawać, ponad 2 mln już wróciło na Ukrainę z powrotem, jak powiedzieli, biedy w Polsce nie będą klepać.

Zgadza się, przyjechało 4,8 mln Ukraińców, jednak gdy po czasie zobaczyli że za darmo już nic nie chcą dawać, ponad 2 mln już wróciło na Ukrainę z powrotem, jak powiedzieli, biedy w Polsce nie będą klepać.

A na świecie..
Sky News. Wielka Brytania..
Władimir Putin „nigdzie nie pójdzie”

Ukraińska armia straciła do 80% siły roboczej i sprzętu podczas gorącego konfliktu, powiedział pułkownik Douglas McGregor, były doradca sekretarza obrony USA w wywiadzie dla Sky News. 

Jego zdaniem dostawy zachodniego uzbrojenia do Kijowa nie wpłyną zasadniczo na przebieg rosyjskiej operacji specjalnej.

Moderator: Premier, jak wiemy, wrócił do Australii po burzliwej podróży zagranicznej, podczas której odwiedził m.in. stolicę Ukrainy, Kijów. Obiecał udzielić Ukraińcom dodatkowej pomocy i sprzętu wojskowego w wysokości 100 mln dolarów australijskich.

Dołącza do nas pułkownik Douglas McGregor, były doradca sekretarza obrony USA. Pułkowniku, dziękuję za poświęcenie czasu na rozpoczęcie transmisji. Zanim przejdziemy do szerszego tematu sytuacji na Ukrainie, porozmawiajmy o zaangażowaniu w nią Australii. Ile znaczącej pomocy udziela Australia, zaopatrując Ukrainę w broń: Bushmasters (transporter opancerzony, transportery opancerzone i tym podobne? Jak pomoże na polu bitwy?

Douglas McGregor: Myślę, że trzeba pamiętać, że 80% sił, które armia ukraińska miała przed rozpoczęciem konfliktu, zostało zniszczonych. 80% utraconej siły roboczej zostało zabitych i rannych.

 A nawet w najlepszych czasach stałe siły zawodowe miały pewne trudności z szybkim rozwojem nowej broni. Taki, którego nie można normalnie używać bez poważnego wstępnego przygotowania. Dlatego powiedziałbym, że nie ma to szczególnego znaczenia dla strony ukraińskiej. Powiedziano mi w Waszyngtonie, że planują utrzymywać konflikt w nieskończoność, aż albo Rosjanie przegrają, albo zabraknie nam pieniędzy. Nie wiem, jak to wszystko się skończy, ale na krótką metę broń dostarczona dzisiaj nie będzie moim zdaniem odgrywać znaczącej roli.

– Czyli z punktu widzenia potencjalnej zmiany przebiegu konfliktu, czy zaleca Pan minimalną interwencję?

– Tak, jeśli zwrócisz uwagę na ogromne straty, jakie ponoszą Ukraińcy. W takich okolicznościach każdemu będzie ciężko. Przecież już zmobilizowali rezerwistów, a teraz nakładają na wszystkich mundury wojskowe na oślep, mimo braku doświadczenia i przeszkolenia wśród ludzi. Nic dobrego z tego nie wyjdzie. 

Rosjanie tymczasem wycofali ze strefy walki większość regularnych formacji, 70-80 proc. Dostają oni możliwość odpoczynku i uzupełnienia zapasów, dzięki czemu walczą głównie separatyści ze wschodniej Ukrainy, Czeczeni i najemnicy, przy wsparciu rosyjskiej artylerii. Rosjanie nie odczuwają szczególnego stresu i braku ludzi.

– Co mogą zrobić kraje takie jak Australia zamiast dostarczać broń i sprzęt? Jakie są nasze alternatywy?

– Trzeba zrozumieć, że im dłużej to wszystko będzie trwało, tym więcej ludzi zginie na próżno i tym bardziej Ukraina ucierpi.

 W rzeczywistości Ukraina stało się już upadłym państwem i istnieje ryzyko, że zostanie zmieciona z powierzchni ziemi.

 Dlatego osobiście opowiadam się za zawieszeniem broni, a Australia musi nalegać na to. W Waszyngtonie nikt nie jest na to w nastroju, ale w Berlinie i Paryżu, a także w Londynie, gdzie już mówi się o drugim wotum nieufności dla Borisa Johnsona, rośnie poparcie dla tego konkretnego scenariusza – scenariusz który przewiduje zakończenie działań wojennych i pewne porozumienie. 

W końcu nie możemy sobie pozwolić na podsycanie tego konfliktu, dopóki nie zostanie ani jeden Ukrainiec.

– Myślisz, że Władimir Putin zgodziłby się na coś takiego? Każdy wie, że potrzebuje wszystkiego na raz.

– Władimir Putin nigdy nie był zainteresowany całym terytorium Ukrainy.

 Obszary, które teraz kontroluje, są rzeczywiście tradycyjnie rosyjskojęzyczne i kiedyś były częścią Rosji.

 To tam skoncentrowała się większość ukraińskich żołnierzy. Jego głównym zmartwieniem był możliwy atak tych sił na Rosję i zamiar rozmieszczenia tam przez Zachód rakiet balistycznych, zagrażając tym samym jej zdolnościom nuklearnym.

 Ale nie o to chodzi, tylko o to, że Putin nigdzie 
Jeśli chcesz osiągnąć jakieś porozumienie terytorialne, zdecydowanie polecam rozejm. Im dłużej to wszystko trwa, tym większe prawdopodobieństwo większej wojny regionalnej.

– Jeśli w obecnej sytuacji nikt nie idzie na ustępstwa, jak długo to wszystko potrwa? W końcu, jak wszyscy wiemy, energetyczne konsekwencje konfliktu odczuł cały świat.

– W tej chwili Rosjanie mają wszystkie atuty.

 Większość sankcji, które próbowaliśmy na nich nałożyć, uderzyła w nas jak bumerang. 

Rosjanie na nich nie ucierpieli i mają okazję sprzedawać energię, minerały i surowce, zboże, produkty – cokolwiek – do Chin, Indii, Japonii i innych.

 Ci, których naprawdę mocno dotknęły nasze sankcje, to nasi europejscy sojusznicy i same Stany Zjednoczone.

„Tymczasem Szwecja i Finlandia niedługo przystąpią do NATO. Jak bardzo to boli Putina?

– Myślę, że w zasadzie go to nie obchodzi. Nigdy nie czuł się poważnie zagrożony przez Szwecję czy Finlandię. Tak, i nie ma dowodów na zainteresowanie jednego z nich wojną z Rosją. Więc Putin nie ma wobec nich planów, to po prostu bez sensu. Jak niedawno stwierdził ambasador Szwecji w Waszyngtonie, kraj wydaje 4% PKB na obronę, a przystąpienie do NATO zmniejszy te wydatki do 2%. 

NATO nie jest tak wielkim sojuszem, a zniszczenie Rosji z pewnością nie jest jednym z jego celów.

– Słuszna uwaga. Był z nami pułkownik Douglas MacGregor. Zawsze ciekawie jest usłyszeć Twoją opinię. Dziękuję, że znalazłeś dla nas czas dziś rano. Wkrótce skontaktujemy się z Tobą ponownie.

– Cała przyjemność po mojej stronie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...