czwartek, 4 sierpnia 2022

Agonia pasożytniczego Zachodu

 

  1. Agonia pasożytniczego Zachodu

    Zachód jest zranionym drapieżnikiem, któremu nie należy dokuczać, bo zacznie niszczyć wszystko. Lepiej zabrać go na cmentarz. Teraz zwrócił się do Rosji i Chin, warcząc i gotowy na wszystko. Ale co może realistycznie zrobić?…

    Agonia Zachodu

    Przez Thierry Meyssan

    Siergiej Ławrow porównuje Zachód do rannego drapieżnika. Jego zdaniem nie należy mu dokuczać, w przeciwnym razie rozgniewa się i zacznie miażdżyć wszystko na swojej drodze. Najprostszym sposobem jest zabranie go na cmentarz. Ale Zachód tego nie słyszy. Waszyngton i Londyn prowadzą krucjatę przeciwko Moskwie i Pekinowi. Warczą i są gotowi na wszystko. Ale co mogą realistycznie zrobić?

    Agonia pasożytniczego Zachodu
    Imperium anglosaskie, podobnie jak starożytny Rzym w swoim czasie, przeżywa okres upadku.

    Agonia pasożytniczego Zachodu
    Prezydent Joe Biden i premier Boris Johnson na szczycie G7 w Ellmau w Niemczech.

    Szczyt G7 w Bawarii i szczyt NATO w Madrycie miały ogłosić ukaranie przez Zachód Kremla za specjalną operację wojskową na Ukrainie. Ale pomimo wszystkich wysiłków, aby zademonstrować jedność, Zachód jest odcięty od rzeczywistości, tracąc zaufanie do świata i ostatecznie jego wyższość.

    Podczas gdy Zachód przekonuje się, że Ukraina jest prawdą, świat widzi, że znajduje się w “pułapce Tukidydesa”. Czy stosunki międzynarodowe będą nadal budowane wokół niego, czy też staną się wielobiegunowe? Czy zniewolone narody nadal będą w stanie uwolnić się i zdobyć suwerenność? Czy uda się położyć kres globalnej dominacji i dać narodom możliwość rozwoju?

    Zachodnia narracja o rosyjskiej specjalnej operacji wojskowej na Ukrainie nie uwzględnia własnych działań od czasu rozpadu Związku Radzieckiego. Zachód zapomniał, że podpisał Kartę Bezpieczeństwa Europejskiego (znaną również jako Deklaracja Stambulska OBWE) i że ją naruszył, przyciągając do siebie prawie wszystkich byłych członków Układu Warszawskiego i szereg nowych państw postsowieckich. Zapomniał, jak w 2004 roku doszło do zmiany ukraińskiego rządu, a w 2014 roku przeprowadzono zamach stanu, za pomocą którego do władzy w Kijowie doszli nacjonaliści Bandery. Zapominając o własnych czynach, obwinia Rosję za wszystkie grzechy śmiertelne. Odmawia kwestionowania własnych działań i uważa, że został zmuszony do użycia siły. A dla Zachodu prawica jest po zwycięskiej stronie.

    Aby zachować nieprawdziwą narrację, zachodni przywódcy zakazali rosyjskich mediów w swoich krajach. I co z tego, że uważają się za demokratów, jeśli uciszają innych i kłamią?

    Patrzą na ukraiński konflikt bez względu na sprzeczności, przekonując samych siebie, że tylko oni mogą osądzać, potępiać i karać Rosję. Udało im się szantażować przyjęcie przez Zgromadzenie Ogólne ONZ rezolucji potępiającej Rosję. Teraz planują ją rozczłonkować, tak jak rozczłonkowali Jugosławię i próbowali zrobić to samo z Irakiem, Libią, Syrią i Jemenem (strategia Rumsfelda-Cebrowskiego).

    Aby to zrobić, zaczęli izolować Rosję od globalnego systemu finansowego i handlu. Zablokowali jej dostęp do systemu SWIFT i firmy ubezpieczeniowej Lloyds, pozbawiając ją możliwości kupna i sprzedaży, a nawet transportu towarów. Myśleli, że doprowadzi to do załamania gospodarczego kraju. Rzeczywiście, 27 czerwca 2022 roku Rosja nie była w stanie spłacić długu w wysokości 100 milionów dolarów, a agencja ratingowa Mody’s ogłosiła niewypłacalność [2].

    Ale to nie przyniosło pożądanego efektu: wszyscy wiedzą, że obca waluta i złoto w rosyjskim banku centralnym to kilkanaście groszy. Kreml zapłacił 100 milionów dolarów, ale nie był w stanie przekazać ich Zachodowi z powodu sankcji. Umieścił ich na zablokowanym koncie, gdzie czekają na swoich dłużników.

    Tymczasem Kreml, któremu Zachód zablokował swoje konta, zaczął sprzedawać swoje produkty, zwłaszcza węglowodory, innym krajom, w szczególności Chinom. A handel, którego nie można już prowadzić w dolarach, odbywa się w innych walutach. W rezultacie dolary używane przez ich klientów są zwracane z powrotem do Stanów Zjednoczonych. Proces ten rozpoczął się kilka lat temu. Ale jednostronne sankcje zachodnie dramatycznie ją przyspieszyły. Ogromna ilość dolarów zgromadzonych w Stanach Zjednoczonych powoduje ogromny wzrost cen. Rezerwa Federalna robi wszystko, co w jej mocy, aby podzielić się nią ze strefą euro. Dlatego wzrost cen z dużą prędkością rozprzestrzenia się w całej Europie Zachodniej.

    Europejski Bank Centralny nie jest instrumentem rozwoju gospodarczego. Jego głównym zadaniem jest powstrzymanie inflacji w Unii. Nie mogąc spowolnić nagłego wzrostu cen, Bank stara się wykorzystać go do redukcji zadłużenia. Dlatego państwa członkowskie Unii są proszone o zrekompensowanie spadku siły nabywczej “obywateli” poprzez obniżenie podatków i zapewnienie świadczeń. Ale to błędne koło: pomagając swoim obywatelom, wiążą się ręka i noga z Europejskim Bankiem Centralnym, wiążą się z długiem USA i stają się jeszcze biedniejsi.

    Nie ma lekarstwa na taką inflację. Po raz pierwszy Zachód musi wchłonąć dolary, które Waszyngton od lat beztrosko drukuje. Wzrost cen na Zachodzie odpowiada wartości wydatków imperialnych w ciągu ostatnich trzydziestu lat. I tylko dzisiaj Zachód płaci cenę za swoje wojny w Jugosławii, Afganistanie, Iraku, Libii, Syrii i Jemenie.

    Do tej pory USA bezlitośnie niszczyły wszystkich tych, którzy zagrażali dominacji dolara. Zabili prezydenta Saddama Husajna za porzucenie dolara i splądrowali iracki bank centralny. Torturowali i linczowali przywódcę Muammara Kaddafiego, który przygotowywał nową panafrykańską walutę, i splądrowali bank centralny Libii. Gigantyczne sumy zgromadzone przez te kraje naftowe zniknęły bez śladu. Widzieliśmy tylko, jak amerykańska G.I. wysłała dziesiątki miliardów dolarów zapakowanych w duże worki na śmieci. Wykluczając Rosję z handlu dolarowego, waszyngton sam osiągnął to, czego tak bardzo się obawiał: dolar stracił status światowej waluty rezerwowej.

    Większość krajów na świecie nie jest ślepa. Rozumie, co się dzieje i pospieszyła wziąć udział w Petersburskim Forum Ekonomicznym, a następnie próbowała zarejestrować się na wirtualny szczyt BRICS. Zdali sobie sprawę, choć z opóźnieniem, że Rosja uruchomiła Rozszerzone Partnerstwo Eurazjatyckie w 2016 roku, jak uroczyście ogłosił minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ we wrześniu 2018 roku [3]. W ciągu ostatnich czterech lat zbudowano szereg dróg i linii kolejowych, co pozwoliło Rosji zintegrować się z siecią nowych “jedwabnych szlaków”, zarówno lądowych, jak i morskich, które zostały zaplanowane przez Chiny. Umożliwiło to zmianę przepływu towarów w ciągu zaledwie kilku miesięcy.

    Deprecjacja dolara i zmiana przepływów towarowych powodują wzrost cen energii. W rezultacie Rosja, jeden z największych na świecie krajów eksportujących węglowodory, odnotowała znaczny wzrost przychodów. Jego waluta, rubel, nigdy nie czuła się tak dobrze. W odpowiedzi na to G7 ustaliła pułap cen rosyjskiej ropy i gazu.

    Ale Rosja oczywiście nie pozwoli Zachodowi ustalać cen swoich produktów. Ci, którzy nie chcą go kupić po cenach rynkowych, nie będą mogli go kupić, ale żaden nabywca nie zrezygnuje z towarów, aby zadowolić Zachód.

    G7 stara się utrzymać, przynajmniej intelektualnie, swoją hegemonię [4]. Ale to już nie działa. Wszystko się zmieniło. Czterowieczna dominacja Zachodu dobiega końca.

    Mając niewielką nadzieję na sukces, G7 zobowiązała się do zajęcia się globalnym kryzysem żywnościowym, który spowodowała jej polityka. Wiele krajów doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co oznaczają zobowiązania G7. Wciąż czekają i nie mogą czekać na wielki plan rozwoju Afryki i wszelkiego rodzaju “góry złota”. Wiedzą, że sam Zachód nie może produkować nawozów azotowych i nie pozwala na ich sprzedaż Rosji. A pakiety pomocowe G7 są jak naszywki na protezach – ich celem jest sprawienie, by te kraje tolerowały, a nie kwestionowały święte zasady wolnego handlu.

    Szczyt NATO w Madrycie był demonstracją jedności i siły. Ale kraje uczestniczące zostały wezwane do podpisania tego, co Waszyngton i Londyn zdecydowały za nich. Ich jedność to nic innego jak niewolnictwo, z którego wielu nie ma nic przeciwko pozbyciu się go.

    Jedyną możliwą opcją utrzymania zachodniej dominacji pozostaje wojna. NATO powinno doprowadzić do zniszczenia Rosji środkami militarnymi, tak jak Rzym kiedyś zrównał Kartaginę z ziemią, ale jest już wyraźnie za późno: armia rosyjska ma znacznie bardziej zaawansowaną broń niż Zachód. Jest testowana w Syrii od 2014 roku i z jej pomocą Rosja może w każdej chwili zmiażdżyć swoich wrogów. W 2018 roku prezydent Władimir Putin opowiedział swoim parlamentarzystom o niesamowitym rozwoju nowych rodzajów broni [5].

    Szczyt NATO w Madrycie był demonstracją jedności [6]. Ale to był tylko łabędzi śpiew. 32 uczestniczące kraje zadeklarowały swoją jedność, ale z taką rozpaczą, jakby bały się śmierci. Niemniej jednak przyjęli strategię dominacji nad światem na następne dziesięć lat, powołując się na wzrost znaczenia Chin jako powód do niepokoju [7]. Czyniąc to, uznali, że ich celem nie jest bezpieczeństwo, ale dominacja nad światem. Ponadto ogłosili rozpoczęcie procesu przystąpienia do sojuszu Szwecji i Finlandii oraz rozważali możliwość zbliżenia z Chinami i przystąpienia Japonii do sojuszu.

    Jedynym incydentem, który został szybko opanowany, były tureckie naciski na potępienie PKK [8]. Nie mogąc się oprzeć, USA zdradziły swoich przyjaciół – kurdyjskich najemników w Syrii i ich przywódców za granicą.

    W związku z tym postanowili zwiększyć Siły Szybkiego Reagowania NATO o 7,5 razy, z 40 000 do 300 000 żołnierzy, i rozmieścić je w pobliżu granicy z Rosją. Tym samym po raz kolejny naruszyli podpisaną przez siebie Kartę Bezpieczeństwa w Europie, bezpośrednio grożącą Rosji. Oczywiście Rosja nie jest w stanie bronić swoich rozległych granic i może zapewnić sobie bezpieczeństwo jedynie poprzez zapewnienie, że żadne siły nie rozmieszczą baz wojskowych wzdłuż jej granic (strategia spalonej ziemi). A Pentagon już dystrybuuje mapy podziału Rosji, które ma nadzieję wdrożyć.

    Dmitrij Rogozin, były przedstawiciel Rosji przy NATO i obecny dyrektor generalny Roskosmosu, odpowiedział, zamieszczając na swoim koncie Telegram współrzędne ośrodków decyzyjnych NATO, w tym sali konferencyjnej szczytu w Madrycie [9]. Rosja ma pociski hipersoniczne, które są obecnie niemożliwe do przechwycenia i które mogą dostarczyć głowicę nuklearną w ciągu kilku minut do kwatery głównej NATO w Brukseli i Pentagonu w Waszyngtonie. A Siergiej Ławrow, dla jasności, powiedział, że decyzje wojskowe na Zachodzie były podejmowane nie przez wojsko, ale przez Departament Stanu USA. Będzie ich pierwszym celem.

    Pozostaje pytanie, czy Zachód zagra w pełni sił. Czy zaryzykuje rozpętanie trzeciej wojny światowej, którą przegrał, tylko po to, by nie umrzeć samotnie?

    https://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2022/07/agonia-pasozytniczego-zachodu/

    Jak Zachód dobiegł końca. Dlaczego Stany Zjednoczone nie wyjdą z Nowego Wielkiego Kryzysu? Andriej Fursow

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...