Czy Pan kolejny był kiedyś przy porodzie ? Czy zna Pan zatwierdzony kalendarz szczepień ? Czy słyszał Pan o nieinformowaniu rodziców przez personel szpitala o wykonanych szczepieniach obowiązkowych w pierwszej dobie życia ? Najczęściej wygląda to tak, znam z autopsji, że wypraszają ojca z sali na jakiś czas, bo przecież jeszcze łożysko musi matka ” urodzić ” w tym samym czasie oczyszczają dziecko ważą i mierzą, szczepią i oddają niczego nieświadomej zszokowanej wrażeniami i zmęczonej matce. Ponadto nie przedstawiając czym szczepią , jaki jest skład preparatu i jakie są możliwe skutki uboczne.
Aby zapobiec szczepieniu należałoby przedłożyć odpowiednie pismo do podpisania personelowi szpitala, że nie wyrażamy zgody na szczepienie, z dodatkową klauzulą, że to szpital będzie odpowiadał za ewentualne odczyny poszczepienne, proszę sobie tylko wyobrazić reakcję pracowników szpitala .
W aktualnym kalendarzu szczepień widnieje konieczność zaszczepienia noworodka w ciągi pierwszych 24 h szczepionką BCG przeciw gruźlicy oraz HBV przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B.
Krótko o gruźlicy i szczepionce
Gruźlica jest jedną z najstarszych chorób znanych ludzkości i jak żadna inna wyróżnia się bliskim związkiem ze stanem społeczno-ekonomicznym społeczeństwa. Jeśli związek innych chorób zakaźnych z poziomem dobrostanu może być jeszcze do pewnego stopnia przedmiotem dyskusji, to w przypadku gruźlicy problem ten został rozwiązany od dawna i nie jest kwestionowany nawet przez najbardziej gorliwych zwolenników szczepień. 95% wszystkich przypadków gruźlicy i 98% zgonów z jej powodu na świecie występuje w krajach rozwijających się.
Jednocześnie 80% przypadków występuje tylko w 22 krajach, a wśród nich połowa przypadków gruźlicy należy do zaledwie pięciu krajów Azji Południowej. Chociaż gruźlica nigdy nie opuściła agendy krajów rozwijających się, w ostatnich latach problem ten stał się szczególnie dotkliwy w związku z AIDS, ponieważ ta ostatnia jest w stanie reaktywować uśpioną infekcję gruźlicą. Udział AIDS w światowych statystykach dotyczących gruźlicy szacuje się na około 8%, ale w niektórych krajach afrykańskich liczba ta jest pięciokrotnie wyższa. Według niedawnego oświadczenia Jednostki Badawczej Chorób Tropikalnych WHO, zachorowalność na gruźlicę rośnie w WNP i Afryce Subsaharyjskiej; w pozostałych częściach świata generalnie spada. Według aktualnych szacunków nawet 32% światowej populacji jest zarażonych gruźlicą, ale tylko 10% może rozwinąć się w chorobę.
Zapadalność na gruźlicę może być bardzo zróżnicowana w różnych częściach nawet tego samego kraju, w zależności od warunków społeczno-ekonomicznych. Tak więc w 1999 roku w Omaha zarejestrowano 1,3 przypadku na 100 000 osób, podczas gdy w Nowym Jorku liczba ta wynosiła 17,7, a w San Francisco – 18,2. Jednocześnie ponad 40% przypadków gruźlicy w Stanach Zjednoczonych pochodziło z innych krajów, głównie z Wietnamu, Filipin i Meksyku.
W Rosji zachorowalność na gruźlicę według Federalnego Centrum Nadzoru Sanitarno-Epidemiologicznego Federacji Rosyjskiej wynosiła: w 2001 r. – 68,37, w 2002 r. – 69,52, w 2004 r. – 83,2 na 100 tys., natomiast rządowi rosyjskiemu przedstawiono dla porównania wskaźniki zapadalności w innych krajach w 2004 r.: Bułgaria – 39,2; Polska – 25,3; Wielka Brytania – 10,8; Dania i Niemcy – 7, Szwecja – 4,3
Choroba wywoływana jest przez prątki odkryte w 1882 roku przez niemieckiego mikrobiologa Roberta Kocha (1843-1910). Spośród wszystkich typów istniejących prątków, przedstawiciele gatunku ludzkiego (Mycobacteria tuberculosis) i bydlęcego (Mycobacteria bovis) mogą powodować gruźlicę u ludzi. Niektórzy autorzy wymieniają również gatunek ptaków (Mycobacteria aves) jako niezwykle rzadką przyczynę , podczas gdy inni zaprzeczają tej możliwości.
Zwykła droga infekcji to droga powietrzna (kaszel, kichanie, rozmowa), a jej źródłem stają się pacjenci z gruźlicą płuc lub krtani. Z wdychanym powietrzem prątki przedostają się do płuc, gdzie są wchłaniane przez makrofagi pęcherzykowe. Następnie rozpoczyna się okres powolnego wzrostu, co powoduje powstanie ziarniniaka gruźliczego. Mykobakterie mogą utrzymywać się w organizmie przez dziesięciolecia, czekając na odpowiednie warunki do reaktywacji. Mogą to być chemioterapia na raka, AIDS, silny stres, wyczerpanie. Najlepsze warunki do rozmnażania prątków istnieją w narządach o wysokim poziomie zaopatrzenia w tlen, do których należą przede wszystkim płuca (zwłaszcza ich górne płaty), nerki, szpik kostny oraz błony rdzenia kręgowego i mózgu.
Pozapłucny rozwój gruźlicy (około 10% w strukturze zachorowań) jest typowy dla osób z osłabionym układem odpornościowym; wśród nich jedna czwarta miała w przeszłości nieudane lub niepełne leczenie gruźlicy. Czynniki ryzyka gruźlicy obejmują AIDS, alkoholizm, niski status społeczno-ekonomiczny, brak mieszkania lub życie w zatłoczonych warunkach lub w kraju o wysokiej zachorowalności na gruźlicę, chorobę osłabiającą układ odpornościowy oraz pracę w systemie opieki zdrowotnej. Wynika z tego jasno, że gruźlica będzie typowa głównie dla krajów ubogich, które nie są w stanie zapewnić swoim obywatelom godnych warunków życia, jak również terminowej diagnozy i leczenia.
Jeśli dodamy do tego ogromną liczbę ludzi, którzy są w obrzydliwych warunkach w więzieniach i wojsku, wtedy otrzymamy obecny obraz, który najbardziej sprzyja wysokiej zachorowalności na gruźlicę, na którą nie ma wpływu najskuteczniejsza szczepionka, jeśli taka istniała. Głównym czynnikiem rozprzestrzeniania się najgroźniejszej gruźlicy wielolekoopornej (MDR-TB – gruźlica wielolekooporna) są kolonie i więzienia, gdzie na skutek przeludnienia i niedożywienia więźniów, a także ubogich przybrała realne rozmiary epidemii. usługi medyczne i brak leków, a czasem celowe samozakażenie – po prostu po to, by żyć, leczyć się, w bardziej akceptowalnych warunkach.
Ci, którzy zachorują, otrzymują nieodpowiednie leczenie z niepełnymi cyklami leków – w rzeczywistości leczenie prowadzi się tylko tak długo, jak jest coś do wyleczenia. Prowadzi to do pojawienia się lekoopornych szczepów patogenu. Pacjenci z lekoopornymi postaciami gruźlicy umieszczani są w oddzielnych komórkach, skazanych na śmierć. Zwolnieni więźniowie i personel pracujący w więzieniach wprowadzają infekcję do swoich domów
Jedyna dostępna obecnie szczepionka przeciw gruźlicy, BCG, produkowana przez czterdzieści firm i nazwana na cześć Francuzów Alberta Calmette i Camille Guerin (Bacillus Calmette-Guerin), którzy opracowali ją w pierwszej ćwierci ubiegłego wieku, jest oparta na M. bovis ( prątki bydlęce ), jako wspomniana powyżej – pokrewna prątki ludzkiej gruźlicy. Ta szczepionka jest faktycznym prekursorem wszystkich nowoczesnych szczepionek, co jest prawdziwym anachronizmem praktyki medycznej. Szczepionka BCG będzie miała 100 lat w 2008 roku i co roku otrzymuje ją 100 milionów dzieci (oczywiście głównie w krajach rozwijających się).
W uczciwości należy również powiedzieć, że generalnie istnieje wiele problemów związanych z ideą stworzenia szczepionki przeciwgruźliczej, nawet w samej teorii. W przeciwieństwie do innych chorób zakaźnych, z którymi kontakt ludzi jest przypadkowy i krótkotrwały, Mycobacterium tuberculosis i pokrewne bakterie towarzyszą ludzkości od tysięcy lat, znajdują się w naszym stałym środowisku, a nawet prawdopodobnie są przenoszone z rodziców na dzieci. Wszystko to zapewnia w mniejszym lub większym stopniu (co zależy od predyspozycji genetycznych, intensywności kontaktu z patogenami i ich zjadliwości) odporność na chorobę. Z drugiej strony, podobnie jak w przypadku błonicy czy tężca, naturalna choroba nie pozostawia odporności. Ale co lepszego może zaoferować szczepionka w tym przypadku?
Proces technologiczny sublimacji szczepionek różni się w zależności od producenta, w wyniku czego liczba żywych i martwych prątków w szczepionkach różnych firm również jest bardzo zróżnicowana. Może to być również częścią wyjaśnienia dobrze znanej nieskuteczności wielu szczepionek. Szczepienie BCG jest uważane za trudne technicznie do wykonania, zwłaszcza u niemowląt. Najczęstszym błędem jest zbyt głębokie wkłucie igły, gdy szczepionka wnika do warstwy podskórnej i powoduje powstanie ropnia.
Tak więc szczepionka, której skuteczność jest w najlepszym razie wysoce wątpliwa, może spowodować zarówno poważną chorobę, jak i śmierć zaszczepionego. Zastrzeżenie dotyczące wrodzonego niedoboru odporności jest pozbawione praktycznego znaczenia, ponieważ nie zawsze możliwe jest stwierdzenie obecności takiego niedoboru odporności nie tylko w pierwszym tygodniu życia, kiedy szczepionka jest podana, ale także w pierwszym roku. I do tego czasu dziecko otrzyma już wiele szczepień, w tym żywe szczepionki, które są dla niego kategorycznie przeciwwskazane, aby dopiero po fakcie zdiagnozowano u niego niedobór odporności.
Przeciwwskazania
Szczepienia BCG nie powinny być wykonywane:
u osób ze znaną nadwrażliwością na którykolwiek składnik szczepionki;
u noworodków o masie ciała 11 dni 4700 zł
POL006 N12 – Patologia ciąży i połogu – diagnostyka, obserwacja, leczenie 12 dni (pierwszy osobodzień) 700 zł
POL007 N12 – Patologia ciąży i połogu – diagnostyka, obserwacja, leczenie 12 dni (pierwszy osobodzień) 400 zł
Szczepienie BCG 180,00 zł
krótko o wirusowym zapaleniu wątroby typu B – SCZ003
np.Szczepienie szczepionką Engerix B 10mcg (dzieci WZW B) 68 zł
Wirusowe zapalenie wątroby typu B to infekcja wirusowa, która atakuje wątrobę i jest przenoszona przez krew lub, bardzo rzadko, inne płyny ustrojowe. Nie ma możliwości zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu B, zwanym również surowiczym zapaleniem wątroby, przez brudne ręce. To zapalenie wątroby jest tradycyjnie uważane za „chorobę zawodową” wśród narkomanów, którzy dzielą strzykawki dożylne, prostytutek, homoseksualistów i tych, którzy otrzymują transfuzję pełnej krwi lub osocza (na przykład pacjenci hemodializowani). Nawet personel medyczny, który nie pracuje rutynowo z produktami krwiopochodnymi, nie ma znacznie większego ryzyka infekcji niż inne populacje
Prawdopodobieństwo przeniesienia wirusa zapalenia wątroby typu B (nie mylić z chorobą!) podczas pojedynczego kontaktu seksualnego szacuje się na 20-70%; przypadki infekcji domowych od członka rodziny, który jest nosicielem wirusa, są bardziej prawdopodobne, choć mają charakter kazuistyczny, a ich prawdopodobieństwo można prawie całkowicie wyeliminować, używając pojedynczych szczoteczek do zębów, grzebieni, maszynek do golenia i nożyczek do paznokci. Dla tych, którzy nie należą do powyższych grup ryzyka i nie zmieniają stale partnerów seksualnych, realna możliwość zakażenia wirusem zapalenia wątroby typu B może być związana prawie wyłącznie z instrumentami medycznymi, które nie zostały poddane niezbędnej sterylizacji, lub z ponownym użyciem narzędzi medycznych jednorazowego użytku .
Przeniesiona choroba zapewnia stabilną, zazwyczaj dożywotnią odporność. U co najmniej 80% dorosłych, a jeszcze więcej dzieci choroba kończy się całkowitym wyzdrowieniem bez żadnych konsekwencji. Tylko jeden do czterech procent dorosłych z wirusowym zapaleniem wątroby typu B staje się przewlekłymi nosicielami choroby. Czynniki wpływające na przewlekłość wirusowego zapalenia wątroby typu B nie są w pełni poznane.
Inicjatorzy kampanii szczepień przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B w Stanach Zjednoczonych początkowo planowali szczepić tylko grupy ryzyka, ale nie doprowadziło to do niczego znaczącego, ponieważ to właśnie tym, których szczepionka miała chronić przed wirusowym zapaleniem wątroby typu B, nie chcieli być zaszczepieni, a zachorowalność na wirusowe zapalenie wątroby typu B nie zmniejszyła się. Wyprodukowana szczepionka, na którą wydano dużo pieniędzy, leżała bezczynnie. Wtedy postanowiono zmienić strategię na rzecz masowych szczepień… noworodków, które nie mają nic wspólnego z grupami ryzyka.
W 1991 roku Centers for Disease Control (CDC) zaleciło tę szczepionkę wszystkim noworodkom i powtórzyło ją w wieku 1–2 i 6–18 miesięcy. Jak stwierdził szef Amerykańskiej Akademii Pediatrii (de facto rzecznik firm farmaceutycznych), dr George Peter z 12 czerwca 1992 r., są tego następujące powody.
1). Wirusowe zapalenie wątroby typu B jest problemem zdrowia publicznego i występuje poza grupami ryzyka.
2). Osoby zagrożone odmawiają szczepienia lub są trudno dostępne.
3). Dzieci są dostępne.
4). Cena szczepionki dla dziecka jest niższa, ponieważ potrzebuje mniejszej dawki. Uderzające jest, jak wiele cynizmu i obojętności na interesy tych, o których pediatrzy powinni się zatroszczyć, i jak mało zdrowego rozsądku jest w tym stwierdzeniu. Dostępność (czytaj: bezbronność) zaszczepionego kontyngentu oraz korzyści ekonomiczne producentów i dystrybutorów szczepionek przeważyły wszelkie argumenty rozsądku.
A oto wyjaśnienie rosyjskich szczepionek na potrzebę pilnych szczepień, jeszcze zanim dzieci opuszczą szpital położniczy: „Oczywiście teoretycznie można założyć, że jeśli kobieta w ciąży nie ma markerów zapalenia wątroby typu B… to szczepienie noworodka można opóźnić do późniejszych miesięcy życia, jednak przy takim podejściu nie można dać gwarancji, że infekcja nie wystąpi w okresie poporodowym: w szpitalu położniczym, na oddziale patologii noworodków, w innych okolicznościach.
Dlatego w regionach o wysokim poziomie nosicielstwa HbsAg nie ma wątpliwości. W jakich innych tajemniczych „innych okolicznościach” noworodek może zarazić się wirusowym zapaleniem wątroby typu B, jeśli nie z pomocą lekarzy? Elementarne porządkowanie w szpitalach i klinikach, wyposażanie ich w sprzęt jednorazowego użytku i monitorowanie krwi dawców nie przyniesie korzyści nikomu poza chorymi.
Ani noworodki, ani młodzież, ani nawet dorośli, którzy nie prowadzą stylu życia charakterystycznego dla grup ryzyka, nie są związani z poważnym ryzykiem zachorowania na wirusowe zapalenie wątroby typu B, więc nie ma uzasadnienia dla masowych szczepień. Praktykowane szczepienie noworodków jest podwójnie bezsensowne.
Powszechnie przytaczany argument, że immunizacja noworodków ma na celu zapobieganie zakażeniom w okresie dojrzewania, nie wytrzymuje analizy nawet z punktu widzenia samych zwolenników tego szczepienia. Nikt nie wie, jak długo utrzymuje się poziom przeciwciał we krwi, rzekomo wystarczający do zapobiegania infekcji, a głoszona „ochrona dla wszystkich przez 10 lat” to nic innego jak zwykły blef szczepień. Ostatnio „10 lat” po cichu zmieniło się na „7 lat”; możliwe, że liczba ta będzie dalej odwrotnie zmniejszać się wraz z ekspansją rynku szczepionek.
Zwykle noworodki, wbrew wszelkim przepisom, są szczepione bez pytania rodziców – uważa się, że skoro rodzicom to nie przeszkadza (zwykle dlatego, że w ogóle nic nie wiedzą o szczepieniu!), to domyślnie się na to zgadzają. Dlatego rodzice, którzy chcą odmówić szczepienia, powinni zatroszczyć się o to wcześniej – przed porodem, a nie po odebraniu noworodka (jeśli matka na to pozwala). Odmowę szczepienia należy zgłosić z wyprzedzeniem i upewnić się, że jest to odnotowane w dokumentacji medycznej, a personel o tym wie.
Niestety w niektórych regionach nawet to wszystko nie wystarcza do zaufania rodziców, że dziecku nie da się „dla własnego dobra” jakiegoś rodzaju szczepienia lub bezsensownego zastrzyku witaminy K – w zależności od panującej w tej chwili mody medycznej i instrukcji wyższych instytucji. W takim przypadku można rozważyć dwie opcje: albo opuścić szpital natychmiast po urodzeniu łożyska, albo rodzić w domu z pomocą doświadczonej położnej lub lekarza. Jeśli chodzi o nastolatki, one, podobnie jak ogólnie wszyscy nieletni, również mogą zostać zaszczepieni tylko za zgodą rodziców lub opiekunów.
Obecnie istnieje szereg szczepionek przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, które w istocie różnią się jedynie ilością HBsAg zawartej w dawce. Konserwantem dla wszystkich jest rtęć (tiomersal, znany również jako mertiolat w rosyjskiej szczepionce Combiotech) w stężeniu 0,005%, z wyjątkiem południowokoreańskiej szczepionki Euvax (0,01%), a formalina jest również obecna w amerykańskim HB- Szczepionka VAX II (0,008–0,012%). Jako sorbent stosuje się wodorotlenek glinu.
Pierwsza szczepionka, wyprodukowana z osocza pacjentów z wirusowym zapaleniem wątroby typu B, uzyskała licencję amerykańskiej firmy farmaceutycznej Merck w 1981 roku. Po jej zastosowaniu przypadki zapalenia nerwu wzrokowego z całkowitą lub częściową utratą wzroku, zespół Guillaina-Barrégo, poprzeczne zapalenie rdzenia kręgowego, itp. zostały zgłoszone. Jednak nie z powodu tych komplikacji, ale z powodu masowych odmów szczepień w obawie przed przeniesieniem HIV taką szczepionką i wynikającym z tego komercyjnym niepowodzeniem, firma Merck zaczęła opracowywać nową, genetycznie modyfikowaną (rekombinowaną) szczepionkę, która została licencjonowana w 1986 roku.
Ta genetycznie zmodyfikowana szczepionka miała zwiastować nową erę w wakcynologii, rzekomo w końcu zdolną do tworzenia leków, które w ogóle nie powodują powikłań. Ale ta optymistyczna prognoza nie była bynajmniej uzasadniona. Nowa szczepionka okazała się nie tylko nie mniej, ale i bardziej niebezpieczna niż jej „staromodni” poprzednicy. Ponadto szczepionka była produkowana w tak wielkim pośpiechu, aby wejść na rynek, że Komitet ds. Szczepionek i Biologii FDA, tak bezkompromisowo broniący prawa społeczeństwa do bezpiecznej i niezawodnej medycyny, jeśli chodzi o leki alternatywne, nagle stał się tak miękki i elastyczny, co pozwoliło producentowi nie testować szczepionki w warunkach klinicznych, Ogólnie rzecz biorąc nie rozumiemy działania układu odpornościowego noworodków
Na modelach zwierzęcych wykazano, że układ odpornościowy noworodków bardzo różni się od układu odpornościowego dorosłych, a nawet nastolatków. W rzeczywistości układ odpornościowy nowonarodzonych zwierząt bardzo łatwo jest zaburzyć, aby zapewnić upośledzenie jego funkcji w wieku dorosłym. I odwrotnie, jest bardzo mało prawdopodobne, aby że w Stanach Zjednoczonych noworodek jest narażony na znaczne ryzyko zarażenia wirusem zapalenia wątroby typu B w dzieciństwie, ponieważ jest to choroba przenoszona przez krew. Jest mało prawdopodobne, że noworodki mogą być zaangażowane w dożylne zażywanie narkotyków lub niebezpieczny seks. Jest mało prawdopodobne, aby została zraniona przez skażoną igłę, jak pracownik medyczny. Jedynym sposobem, w jaki mogą zachorować na zapalenie wątroby, jest już zarażona matka.
częściowo z książki ” Bezlitosna Immunizacja „
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz