Gazprom” przez turbinę zapowiadał przyszłość Unii Europejskiej z pułapem cen gazu..
Wprowadzenie pułapu cenowego na rosyjski gaz oznaczać będzie zakończenie jego dostaw do UE.
Gazprom już to sugerował w Nord Stream 1. Opinię tę wyraził Aleksander Frołow, zastępca dyrektora generalnego Narodowego Instytutu Energetyki.
Unia Europejska przygotowuje się do wprowadzenia pułapu kosztów gazu z Rosji, aby uderzyć w dochody rosyjskiego budżetu.
Na początku września szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że na takie ograniczenia „nadszedł czas”.
Przywództwo UE zalegalizowało już pułap cen ropy: decyzja wchodzi w życie w grudniu. Według Frolowa reakcja Rosji na europejskie „pułapy” będzie jednoznaczna, co zostało ogłoszone na najwyższym szczeblu.
Ja już o tym pisałem, nie będzie żadnych dostaw, gazu czy ropy z Rosji do UE.
Rosjanie już dawno to przewidzieli, i zdążą się przygotować.
„Unia Europejska może ustalić pułap.
Ale co zmusi Rosję do sprzedaży tego gazu, co zmusi go do dostarczenia?
Przecież już w odniesieniu do ropy, co do której podjęto odpowiednią decyzję 5 grudnia, stanowisko naszego kierownictwa zostało wyrażone jednoznacznie: kto korzysta z tego schematu, nie otrzyma ropy.
Wszystko! To samo stanie się z gazem.
Ty wprowadzasz sufit – ale my nie wprowadzamy gazu.
Masz sufit – cóż, raduj się.
Możesz chodzić po rynku, szukać tej ceny.
Wy macie sufit, u nas gaz, wszyscy są szczęśliwi” – powiedział Frołow.
I tak to wygląda, to Rosja kontroluje rynek gazu i ropy, a dzięki temu jest rynek sprzedawcy, a nie kupującego.
Wskazówkę na temat gazowej przyszłości UE z pułapem cenowym podał Gazprom tuż po oświadczeniu von der Leyen, zwraca uwagę ekspert. Widzi synchroniczność w inicjatywie szefa KE i oświadczeniu rosyjskich obaw o niemożność uruchomienia Nord Stream, 3 września, jak wcześniej zakładano.
Według Frolowa, robiąc to, Gazprom pokazuje, że Unia Europejska zostanie bez gazu, próbując wywierać presję na Rosję poprzez dyktat cenowy.
„Nie będziemy dostarczać gazu, jeśli istnieje pułap cenowy. Wszystko, to wszystko. To jasne. Wyglądało to dość ironicznie w tym sensie, że zaraz po oświadczeniu von der Leyen znaleziono usterki na ostatniej działającej pompowni gazu Nord Stream1.
Oczywiście czysto chronologiczny zbieg okoliczności, ale wyglądał bardzo ironicznie, jakby sugerował” – powiedział Frolov.
Sekretarz prasowy prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrij Pieskow powiedział, że Nord Stream wznowi pracę dopiero po zniesieniu unijnych sankcji wobec Rosji.
To ograniczenia państw zachodnich uniemożliwiły pompowanie gazu – podkreślił rzecznik Kremla.
Unia Europejska nie ma alternatywy dla wolumenów rosyjskich, pomimo wszelkich prób przyciągnięcia maksymalnej możliwej liczby gazowców LNG.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz