Imperialna ofensywa Olafa Scholza
Będę upierał się przy poglądzie, że wzrok polskiej opinii publicznej jest źle skierowany. Podczas gdy patrzymy na Ukrainę, to najważniejsze i dotyczące nas wydarzenia dzieją w Niemczech.
Gdy bowiem Ukraina i Rosja zmagają się militarnie w celu wytyczenia swoich dwustronnych granic, których ostateczny kształt nie jest dla nas kwestią aż tak bardzo istotną, to Olaf Scholz i cała niemiecka klasa polityczna prowadzą ofensywę w celu przekształcenia Unii Europejskiej z konfederacji państw w państwo federalne, z Polską jako częścią tego niemieckiego imperium.
29 VIII 2022 roku w czeskiej w Pradze Olaf Scholz naszkicował nową wizję Unii Europejskiej. Mowa ta odbiła się w Polsce echem tylko w niszowych kręgach, dlatego warto przytoczyć jej główne tezy (za: O. Scholz, Rede von Bundeskanzler Scholz an er Karls-Universität am 29. August 2022 in Prag, na bundesregierung.de):
1/ Zagrożenie zewnętrzne jako impuls dla Niemiec. Scholz poniekąd przyznał, że Niemcy zostały zaskoczone wybuchem wojny rosyjsko-ukraińskiej, jednak postanowiły wykorzystać ją dla przekształcenia konfederacji suwerennych państw w federalne państwo europejskie. Wykorzystując pojawienie się sprzeczności „między wolną Europą a neoimperialną autokracją”, Niemcy ogłaszają, że Europejczycy „potrzebują własnej siły (…) jako Unia Europejska”.
Kanclerz ogłasza koniec epoki państw narodowych w Europie: „W świecie ośmiu – w przyszłości prawdopodobnie dziesięciu – miliardów ludzi, każde z naszych europejskich państw narodowych jest o wiele za małe, aby samodzielnie bronić swoich interesów i wartości. Tym ważniejsze jest dla nas stworzenie Unii Europejskiej, która działa w sposób zjednoczony”. Olaf Scholz nie ma wątpliwości, że misję przedstawienia projektu przebudowy instytucjonalnej Unii Europejskiej mają Niemcy.
2/ Federalizacja UE i zniesienie narodowego prawa weta. Aby Unia Europejska była sprawna, „w Radzie UE na szczeblu ministerialnym potrzebne są szybkie i pragmatyczne działania. Należy to również zapewnić w przyszłości. Jednak tam, gdzie obecnie wymagana jest jednomyślność, ryzyko rośnie wraz z każdym kolejnym państwem członkowskim, że jedno państwo użyje swojego weta, aby uniemożliwić wszystkim innym postępy. Każdy, kto uważa inaczej, zaprzecza europejskiej rzeczywistości.
Dlatego zaproponowałem, aby decyzje większościowe były stopniowo przyjmowane we wspólnej polityce zagranicznej, ale także w innych obszarach, takich jak polityka podatkowa (…). Drugi pomysł, którym chciałbym się z państwem podzielić, dotyczy terminu, o którym często dyskutowaliśmy w ostatnich latach: suwerenności europejskiej. Dla mnie nie chodzi o semantykę. Zasadniczo suwerenność europejska oznacza, że stajemy się bardziej niezależni we wszystkich dziedzinach, że bierzemy większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo, że jeszcze ściślej ze sobą współpracujemy i stoimy razem, aby egzekwować nasze wartości i interesy na całym świecie”.
3/ Budowa armii europejskiej. Olaf Scholz stwierdził, że Unia Europejska musi mieć wspólną armię: „Pozwolę sobie wyróżnić jeszcze jedną kwestię, ponieważ odgrywa ona kluczową rolę w kwestii suwerenności i w obliczu wojny w Europie Wschodniej: potrzebujemy lepszej interakcji naszych wysiłków obronnych w Europie. W porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi w UE jest wielokrotnie więcej różnych systemów uzbrojenia. Jest to nieefektywne, ponieważ nasi żołnierze muszą szkolić się na wielu różnych systemach, a konserwacja i naprawy są również droższe i bardziej czasochłonne. Po dawnym nieskoordynowanym kurczeniu się europejskich armii i budżetów obronnych, powinien teraz nastąpić skoordynowany wzrost zdolności europejskich.
(…) W przyszłości UE musi być w stanie reagować szybko i skutecznie. Wraz z innymi partnerami z UE Niemcy zapewnią zatem, że PLANOWANE Siły Szybkiego Reagowania UE będą gotowe w 2025 r. (…) Wymaga to jasnej struktury zarządzania. Musimy zatem wyposażyć stałe centrum dowodzenia UE, a w perspektywie średnioterminowej prawdziwą siedzibę UE we wszystko, co jest potrzebne do tego finansowo, jeśli chodzi o personel i technologię. Niemcy zmierzą się z tą odpowiedzialnością, gdy poprowadzimy siły szybkiego reagowania w 2025 roku”.
4/ Pacyfikacja Polski i Węgier. Następnie Olaf Scholz zapowiedział pacyfikację państw wierzgających przeciw Berlinowi: „Pokój i wolność, demokracja i praworządność, prawa człowieka i godność ludzka, te wartości Unii Europejskiej są naszym wspólnym dziedzictwem. Zwłaszcza teraz, w obliczu ponownego zagrożenia dla wolności, pluralizmu i demokracji, którego doświadczamy na wschodzie naszego kontynentu, odczuwamy ten związek szczególnie mocno. Dlatego niepokoimy się, gdy mówi się o nieliberalnej demokracji w środku Europy, jak gdyby nie była to sprzeczność w kategoriach. Dlatego nie możemy zaakceptować łamania zasad praworządności i demontażu kontroli demokratycznej. Żeby było jasne, w Europie nie może być tolerancji dla rasizmu i antysemityzmu. Dlatego popieramy Komisję w jej zaangażowaniu na rzecz praworządności. (…)
Badania pokazują, że wszędzie, w tym na Węgrzech i w Polsce, zdecydowana większość obywateli chciałaby, aby UE była bardziej zaangażowana na rzecz wolności i demokracji w ich krajach. Możliwości te obejmują procedurę praworządności, o której mowa w art. 7. (…) Rozsądne wydaje mi się również konsekwentne powiązanie płatności z przestrzeganiem praworządności, tak jak to uczyniliśmy w przypadku ram finansowych na lata 2021-2027”.
Innymi słowy, kanclerz zaproponował budowę imperium europejskiego ze wspólną armią, prawem i ośrodkiem suwerenności.
Mija niecały miesiąc i 21 IX 2022 roku Olaf Scholz w Nowym Yorku ogłasza, że „Niemcy są gotowe wziąć na siebie więcej odpowiedzialności jako stały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ” (za: euractiv.pl).
I cały plan stał się jasny: Berlin chce zbudować imperium europejskie pod swoim przywództwem, lecz w Radzie Bezpieczeństwa ONZ nie ma zasiadać przedstawiciel tego wielonarodowego imperium, lecz Niemiec!
Adam Wielomski
https://konserwatyzm.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz