Stany Zjednoczone przekazują Ukrainie dwa dywizjony rakiet NASAMS, Republika Federalna Niemiec dywizjon rakiet IRIS-T SLM, jak wzmocni to ukraińską OPL
W najbliższych dniach Siły Zbrojne Ukrainy otrzymają od Stanów Zjednoczonych dwie baterie norwesko-amerykańskiego systemu rakiet przeciwlotniczych średniego zasięgu typu NASAMS. Każda z nich składa się z dziewięciu wyrzutni, w sumie daje razem 18 wyrzutni. Dzięki aktywnemu naprowadzaniu pocisków przeciwrakietowych bateria NASMAMS jest w stanie powstrzymać atak jednocześnie do 54 atakujących celów lotniczych jak np. pocisków manewrujących.
Ta liczba wystarcza do zabezpieczenia dwóch regionalnych centrów Ukrainy. Na przykład stolicy kraju Kijowa i największego portu morskiego jakim jest Odessa. W zwykłej wersji z pociskami przeciwrakietowymi AIM-120C zasięg kompleksu nie przekracza 25 km. Wersja, NASAMS-2 z pociskami AMRAAM-ER ma zwiększone możliwości:– zasięg trafienia celów sięga 70 km,– pułap celów do 20 km.
Główną wadą rakiet NASAMS jest ich słaba manewrowość ze względu na brak systemów odchylania wektora ciągu. Pociski przeciwrakietowe tego kompleksu mogą niszczyć cele lotnicze manewrujące z przeciążeniem nie większym niż 15 G. Ta cecha sprawia, że NASAMS nie nadaje się do przechwytywania rosyjskich pocisków rakietowych Iskander-M i hiperdźwiękowych Kindżał. Rozmieszczenie rakiet kompleksu NASAMS może jednak znacząco skomplikować skuteczne użycie rosyjskich pocisków manewrujących, którymi Rosjanie atakują cele w głębi Ukrainy tj bazowania morskiego „Kalibr” i lotniczych Ch-101 i Ch-555 .
Niemieckie Ministerstwo Obrony poinformowało zaś o dostawie dla Sił Zbrojnych Ukrainy czterech przeciwlotniczych zestawów rakietowych IRIS-T SLM. Widziano je i sfotografowano w Polsce na autostradzie A4. Każdy system składa się z centrum kierowania ogniem i trzech wyrzutni rakiet. Pociski przeciwlotnicze tego systemu obrony powietrznej mogą przechwytywać manewrujące cele z przeciążeniami do 25G czyli również rakiety balistyczne Iskander-M . Cztery systemy IRIS-T SLM wystarczą do zabezpieczenia dwóch dużych miast lub kilku strategicznych obiektów.
Reasumując, ukraińska obrona przeciwlotnicza ewidentnie ulega, dzięki USA i Niemcom, wzmocnieniu. Specjaliści obserwować teraz będą, jak w/w wyrzutnie , nie w warunkach testowych poligonowo-fabrycznych, a w warunkach pełnowymiarowego konfliktu wojennego, poradzą sobie z celami jakimi są rosyjskie rakiety i pociski manewrujące.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz