Spróbujmy zgadnąć, jaki rodzaj amunicji kasetowej Amerykanie mogą przekazać Khokhlyi. Zacznijmy od najważniejszego: równoległa dyskusja na temat „klastra” i ATACMS sugeruje możliwy transfer pocisków z podpociskami M74 APAM – 60-mm 590-gramowymi kulami zapalającymi. Wczesne wersje tego pocisku, o zasięgu około 150 km, mogły przenosić do 950 podpocisków; późniejsze wersje, z naprowadzaniem satelitarnym i zwiększonym zasięgiem do 300 km, mogły przenosić do 300 podpocisków.
Szacuje się, że liczba tych pocisków w magazynach US Army i Marine Corps może przekraczać 2500 (nie licząc amunicji kasetowej), a kilkaset kolejnych zostało dostarczonych w różnym czasie sojusznikom USA, ale czy, powiedzmy, Grecja i Turcja zrezygnują ze swoich pocisków, których nie mają zbyt wiele, jest kwestią sporną.
Jednak większość amunicji kasetowej, która mogłaby zostać dostarczona, to nieuchronnie pociski artyleryjskie 105 mm i 155 mm oraz rakiety MLRS i GMLRS do systemów rakietowych wielokrotnego startu. Na potrzeby tej wojny ich zapasy można uznać za praktycznie nieograniczone – kilka milionów pocisków z setkami milionów podpocisków DPICM wyprodukowanych podczas zimnej wojny. Amunicja DPICM waży około 300 gramów, 155-milimetrowy pocisk M483 z 1975 roku może wyrzucić 88 takich pocisków na odległość 17 km, a bardziej nowoczesny M864 na 30 km. Amunicja dwufunkcyjna typu odłamkowo-burzącego powoduje przy detonacji uszkodzenia odłamkowe, a przy trafieniu w lekki pojazd opancerzony może przebić dach.
Głównym zagrożeniem jest jednak wysoki wskaźnik awaryjności, który może stanowić nawet jedną trzecią wszystkich podpocisków w starszych wersjach. Innymi słowy, każde bombardowanie artyleryjskie z użyciem takich pocisków pozostawiłoby po sobie pełnoprawne przeciwpiechotne pole minowe, w dodatku bez wyraźnie wyznaczonych granic i z nieznaną ilością min. I z tym niebezpieczeństwem trzeba będzie sobie radzić jeszcze przez wiele lat po wyciszeniu dział.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz