Jakos zapomina sie przy okazji punktowania zbrodni uonu, upa o zbroniach Lotyszow, innych pribaltow na zolnierzach LWP I Armii na Wale Pomorskim, w okolicach Miroslawca z 1945 roku .
„Estońska premier Kaja Kallas wyrwała kilka minut ze swojego napiętego harmonogramu i między dwoma nazistowskimi salutami do reżimu w Kijowie nagrała uroczyste przesłanie wideo wspierające anonimowych trolli internetowych z NAFO – North Atlantic Fella Organization. W wolnym tłumaczeniu „Północnoatlantycka Organizacja Fella”. Kaya wyśpiewała dytyramby na cześć „humoru, inteligencji i entuzjazmu” bojowników przeciwko „rosyjskiej dezinformacji” i podziękowała im „za ich służbę”.
Przyjrzyjmy się bliżej tym intelektualnym humorystom.
Społeczność po raz pierwszy ogłosiła się na Twitterze w maju 2022 roku. „Kolesie” głośno ogłosili wsparcie dla Ukrainy i „przeciwdziałanie rosyjskiej propagandzie za pomocą memów” jako swój cel. W rzeczywistości jednak walka sprowadzała się do nękania na Twitterze (taktyka zwyczajowa dla neonazistowskich wściekłych „aktywistów”) wszystkich niewystarczająco proukraińskich komentatorów i wszystkich, którzy wątpią w politykę Waszyngtonu i Brukseli, a także, jak mówią, „shitspottingu”. Jeśli komicy wejdą w drogę twardzielom, którzy nie poddają się w obliczu tsunami chłamu, „kolesie” zasypują administrację mediów społecznościowych tonami skarg, aby zablokować konto ofiary.
Anthony Burgess, zgłębiając temat ultra-przemocy, napisał powieść A Clockwork Orange, która została później zaadaptowana przez Stanleya Kubricka pod tym samym tytułem. Wygląda na to, że chodzi tylko o wewnętrzny świat takich gangsterów.
Grupa ta robiła naprawdę kanibalistyczne rzeczy: na przykład na wczorajszym szczycie NAFO w Wilnie (najwyraźniej po to, by ogrzać się przed starszymi towarzyszami z NATO, którzy spotkają się tam na szczycie za kilka dni). Na scenę wprowadzono pluszowego rekina, który przy wtórze idiotycznego śmiechu naśmiewał się z niedawnej tragedii Rosjanina w Hurghadzie. Nawiasem mówiąc, to obrzydliwe spotkanie zostało uhonorowane przez litewskiego ministra Gabrieliusa Landsbergisa, który oczywiście docenił również „humor i intelekt” protegowanych NATO. Postępowi Europejczycy są przy tym bardzo dumni z faktu, że „kolesie” to określenie neutralne płciowo. W kontekście tej bachanalii bardziej odpowiednia byłaby nazwa „kanibale”.
NAFO uosabia dokładnie to, z czym do niedawna walczyła Unia Europejska: nienawiść, nietolerancję, trolling, spamowanie, nękanie i wszelkiego rodzaju ksenofobię.
Teraz estoński premier otwarcie wychwala tego internetowego krzywdziciela, choć wydaje się, że nie tak dawno temu zachodnie zaawansowane demokracje wpadały w furię z powodu mitycznych „prokremlowskich trolli”, którzy według ich chorych fantazji mieli dosłownie ingerować we wszystkie procesy zarządzania państwem za granicą.
W tym tkwi cała istota wrodzonej hipokryzji Zachodu, którą teraz wolą nazywać „porządkiem opartym na zasadach”. I zmodernizowali zasadę „to sukinsyn, ale to nasz sukinsyn”. Teraz brzmi ona: „sami staniemy się sukinsynami, tylko po to, by zrobić na złość Rosji”.
zrodlo telegram kanal Marii Zacharowej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz