Jeszcze w latach 70. XX wieku w Polsce świniobicie było niezwykle ważnym wydarzeniem w życiu każdej wiejskiej rodziny. Miało wymiar nie tylko familijny, ale swym oddziaływaniem obejmowało także całą społeczność lokalną. Świniobicia urządzano najczęściej w okresach jesienno-zimowym (przed świętami Bożego Narodzenia) i wiosennym (przed Wielkanocą). Niestety tą wielowiekową tradycję świniobicia można jeszcze zobaczyć prawie w każdej wsi na Węgrzech i w Siedmiogrodzie.
W grudniu 2017 roku węgierski eurodeputowany János Pócs został zaproszony przez przyjaciół do Siedmiogrodu na świniobicie. Z bardzo udanego wydarzenia opublikował na swojej stronie na Facebooku zdjęcie opalonego prosiaka z wyskrobanym na plecach napisem „Ő VOLT A SOROS!!!” dosłownie po węgiersku: „ON BYŁ KOLEJNYM” Słowo „soros” oznacza: kolejny, rzędowy, szeregowy.
Głodnym sensacji Judejczykom była to woda na młyn. Zdjęcie obiegło New York Times i Bloomberga, jako węgierska obelga pod adresem George’a Sorosa, który unika wieprzowiny.
W parlamencie na konferencji prasowej dziennikarze zapytali Viktora Orbána, co sądzi o dowcipie o „świni Sorosie”. Na co odpowiedział: Sprawy uboju trzody chlewnej nie leżą w kompetencjach rządu.
Orbán Viktor jest często zapraszany na liczne imprezy związane ze świniobiciem. W 2002 roku startował w zawodach Festiwalu Kiełbasy w Békéscsaba:
Moje szczegółowe opisy tradycji świniobicia na Węgrzech


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz