ZACHODNI BIZNESMEN mówi do członka rządu kraju afrykańskiego. DAJCIE COŚ ZAROBIĆ,JAKĄŚ ROBOTĘ!!! TEN MU ODPOWIADA. Zanim Wy wybudujecie kilometr ścieżki rowerowej,to CHIŃCZYCY wybudują PIĘĆ wieżowców PIĘĆDZIESIĘCIO-PIĘTROWYCH.!!!!!
Po DŁUGIM MARSZU, Mao Tse-tung okopał się w górach.Transport koleją był niewystarczający.Zaprosili zachodni biznes aby wybudowali im autostradę.Ci wyliczyli,że przy zastosowaniu najnowszego sprzętu zajmie to SIEDEM LAT.
Mao wybudował tą autostradę bez sprzętu zachodniego w JEDEN ROK !!!
DLACZEGO TAK SIĘ STALO i tak SIĘ DZIEJE???!!
PIĘĆ TYSIĘCY LAT TEMU Chińscy kandydaci na urzędników co PIĘĆ lat przystępowali do egzaminu. Mógł przystąpić każdy do egzaminu !!!! NIE WOLNO było ściągać. Za ściąganie BYŁA KARA ŚMIERCI !!!!!!
Tak było przez tysiąclecia !!!!!!!!!
W Zachodniej Europie rządzili rozpijaczeni i często niepiśmienni lordowie czy szlachta polska.
DZISIEJSZY STUDENT,każdej, POLSKIEJ UCZELNI ZDAJE EGZAMIN wraz ze swoim TELEFONEM !!!!!
Każdy student na WAGĘ ZŁOTA , bo za każdego jest dotacja !!!!! Co może zrobić egzaminator.Dać ocenę DOPUSZCZAJĄCĄ , bo Rektor go zwolni z uczelni.!!!!!!!!!
ODPIEPRZCIE SIĘ OD PEEREL-OWSKIEGO systemu EDUKACJI.
W 1976 r na egzaminie wstępnym na prawo UW Wrocławskiego było DWUNASTU KANDYDATÓW na JEDNO MIEJSCE. Każdy egzamin w PIERWSZYM terminie oblewał co TRZECI student. Na prawie rzymskim oblewał co drugi !!!!Często za studentem fruwał INDEKS. Nikt się nie obrażał i nie skarżył na Profesorów.
Nie będę wspominał o PRL-owskim systemie stypendiów i akademikach i WALETACH w nich zamieszkujących,często przez całe pięć lat !!!! O darmowych ,śniadaniach,obiadach,bez wkładki mięsnej, oraz darmowych kolacjach.dla tych co przepili swoje stypendia. Także o BAJECZNYCH zarobkach w studenckich spółdzielniach pracy.
NATOMIAST PRZYPATRZCIE SIĘ DZISIEJSZYM OCENOM !!!!!!!
Maturzysta ma znaleźć KLUCZ !!!!!!! Jak go nie znajdzie TO D… ZIMNA.
W latach siedemdziesiątych zdający mógł z matematyki mieć ZŁY WYNIK. Bo pomylił sobie liczbę. Ale jeżeli przeprowadził dobrze działania Komisja zaliczała egzamin.
Opowiadał przedwojenny nauczyciel. Lata krótko po wojnie. 1952 rok – KŁODZKO !!!!
Nauczyciel ocenia pracę maturalną z polskiego. Tak nagryzmolone,że nie idzie odczytać. Profesor wpisuje NIEDOSTATECZNIE. Panie kolego, mówi wystraszony dyrektor,to praca PRZEWODNICZĄCEGO ZMP. A tak??!!,mruczy Egzaminator.
Przekreśla poprzednią ocenę i pisze . B A R D Z O DOBRY !!!!!
Dzisiaj zamiast ZMP jest CZESNE I KASA z niego !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz