Rola Żydów w Quo vadis Henryka Sienkiewicza?
David Matual z Wright State University w Ohio
Od czasu wydania fenomenalnie udanej powieści Henryka Sienkiewicza „ Quo vadis”? sto lat temu większość uwagi krytycznej skupiła się na zasadniczym napięciu pomiędzy kulturą pogańskiego Rzymu a prymitywną wspólnotą chrześcijańską. W większości badań niemal całkowicie pomija się rolę trzeciej siły religijnej i społecznej, a mianowicie ludności żydowskiej w starożytnym Rzymie. [1] Choć Żydom poświęcono znacznie mniej stron powieści niż dwóm głównym grupom Sienkiewicza, to jednak stanowią one istotny czynnik w rozwoju fabuły – choćby dlatego, że autor tak często podkreśla ich antagonizm wobec chrześcijaństwa i praktycznie oskarża ich o podżeganie do prześladowań Nerona. Celem niniejszego artykułu będzie zbadanie i ocena stosunku Sienkiewicza do Żydów w Quo Vadis? i spróbuj zidentyfikować niektóre źródła historyczne i naukowe, które mogły mieć wpływ na jego w dużej mierze negatywne przedstawienie ich.
Bo tyle akcji Quo Vadis? Patrząc oczami Petroniusza, niezawodnie modnego arbitera eleganckieiarum , i jego siostrzeńca Winicjusza, wątek żydowski (podobnie jak i chrześcijański) wprowadzany jest stopniowo. Kiedy jednak Winicjusz znalazł się w domu Plaucjusza i Pomponii Graecina, zobaczył ich adoptowaną córkę Ligię i został oczarowany, zaczyna interesować się nową religią, której wszyscy podobno wyznają. W odpowiedzi na swoją ciekawość Petroniusz pisze mu, że pewnego razu poprosił Żyda o wyjaśnienie różnicy między chrześcijaństwem a judaizmem. Odpowiedź była po prostu taka, że „Żydzi mają wielowiekową [ odwieczną ] religię, podczas gdy chrześcijanie są nową sektą”. [2] Odpowiedź ta nie jest zaskakująca, biorąc pod uwagę fakt, że judaizm miał już około 2000 lat w czasach panowania Nerona. Jednak jego nieco protekcjonalny i wyniosły ton przygotowuje drogę dla Sienkiewiczowskiego przedstawienia Żydów jako fanatycznie sprzeciwiających się nowopowstałej religii i tak głęboko zaangażowanych w wydarzenia, które ostatecznie doprowadziły do jej brutalnego stłumienia. [3]
Winicjusz wnikając coraz głębiej w tajemnicę „orientalnych przesądów”, o których słyszał tak wiele zagmatwanych relacji, zastanawia się, dlaczego chrześcijanie zmuszeni są do tajnych zgromadzeń i nabożeństw (on sam będzie świadkiem jednego z ich tajnych nocnych spotkań). podczas gdy Żydzi „składają ofiary w biały dzień” (202). Chilo, którego wynajął, by dowiedział się o miejscu pobytu Ligii, wyjaśnia, że Żydzi są największymi wrogami chrześcijan („ najzacietszymi nieprzyjació l mi ”) i informuje go, że jeszcze przed wstąpieniem Nerona na tron obie religie były tak zawzięcie ze sobą sprzeczne między sobą, że cesarz Klaudiusz poczuł się zmuszony do wypędzenia „wszystkich Żydów”. Wraz z uchyleniem dekretu wygnania większość wygnańców wróciła do miasta. Jednak według Chilo „chrześcijanie ukrywają się przed Żydami i przed ludnością, która… podejrzewa ich o zbrodnie i nienawidzi ich” (202). [4] Później ujawniono jeszcze więcej szczegółów tej międzywyznaniowej wrogości. Chilo mówi Winicjuszowi, że „ostatnio (...) Żydzi zaczęli okrutnie prześladować chrześcijan”. Mają taką możliwość – twierdzi – bo czują się pewniej i bezpieczniej „dzięki patronatowi Augusty”, czyli rzekomym żydowskim sympatiom Poppei, żony cesarza. Choć nie wydano żadnego edyktu przeciwko chrześcijanom, dodaje, „Żydzi oskarżają ich przed prefektem miasta o mordowanie dzieci, oddawanie czci osłowi i głoszenie nauki niezatwierdzonej przez Senat”. Sprawa nie kończy się jednak na oskarżeniach. Mówi się także, że Żydzi „biją ich i atakują ich domy modlitwy z taką zaciekłością, że chrześcijanie zmuszeni są się przed nimi ukrywać” (430). Ostatecznie połączenie żydowskiej nienawiści i niechęci rzymskiego tłumu prowadzi do aresztowań, tortur i publicznych egzekucji znacznej części chrześcijańskiej populacji miasta.
W podejściu do roli Żydów w konflikcie pogan z chrześcijanami Sienkiewicz nie ogranicza się do niejasnych aluzji do napięć społecznych czy niezweryfikowanych pogłosek o nietolerancji i przemocy fizycznej. Wprowadza także do swojej historii kilka postaci, które są albo Żydami, częściowo Żydami, albo sympatyzują z judaizmem. Co istotne, żadnego z nich nie można określić mianem pozytywnego. Jedynymi wyjątkami są ci nieliczni, którzy wyrzekli się wiary, w której się urodzili. Takim jest na przykład chłopiec Nazariusz, żydowski nawrócony na chrześcijaństwo, który ma ujmująco dziecinne przywiązanie do pięknej Ligii. Urażony zazdrością młodzieńczych zalotów Winicjusz przypomina ukochanej, że Grecy nazywają ludzi takich jak Nazariusz „żydowskimi psami”, na co Ligia odpowiada łagodnie: „Nie wiem, jak Grecy je nazywają; wiem jednak, że Nazariusz jest chrześcijaninem i moim bratem” (275). Natomiast nienawróceni Żydzi i ci, którzy okazują im przychylność, nie mają żadnego udziału w tym braterstwie.
Bez wątpienia jedna z najbardziej nikczemnych postaci w Quo Vadis? jest Poppea. Choć nie jest etniczną Żydówką, często kojarzona jest ze społecznością żydowską. Na początku powieści Petroniusz powtarza krążącą po mieście pogłoskę, że „Poppea rzekomo wyznaje religię żydowską i wierzy w złe duchy” (129). Prawdziwość tej plotki potwierdza się pod koniec książki, kiedy w obliczu możliwości obalenia męża i zaniepokojona bardziej własnym losem niż jego losem, zwraca się o radę do swoich powierników i „żydowskich księży”. Wybór tej ostatniej jest dość naturalny, gdyż „powszechnie przypuszczano, że od kilku lat wyznawała wiarę w Jehowę” (457). Opinia, że Poppea utrzymywała przyjazne stosunki z Żydami, wywodzi się niewątpliwie z fragmentu Józefa Flawiusza, w którym przypisuje jej on uwolnienie niektórych niesłusznie aresztowanych żydowskich księży i dodaje, że on sam otrzymał od niej „duże dary”. [5] Niewielu historyków dzisiaj wnioskuje z tego, że Poppea była w ogóle przyjazna Żydom, a tym bardziej, że sama była Żydówką. [6] Rzeczywiście, fragment ten jest zbyt rzadki, aby uzasadniać takie wnioski. Skąd więc przekonanie Sienkiewicza, jakoby społeczność żydowska w Rzymie miała w pałacu cesarskim zagorzałego orędownika? Niektóre możliwe odpowiedzi zostaną podane w dalszej części tego artykułu. Na razie. wystarczy powiedzieć, że judaizm Poppei jest silnym czynnikiem w ogólnie antyżydowskim etosie Quo Vadis? Fakt, że tak całkowicie niemoralna i pozbawiona skrupułów postać (w rzeczywistości udaje jej się czasami sprawić, że nawet jej osławiony mąż wygląda atrakcyjnie) wyznaje „wiarę w Jehowę”, jest najbardziej potępiającym komentarzem na temat religii Żydów.
Kompozycyjny i ideologiczny cel przyjaznych więzi, jakie Sienkiewicz nawiązuje między niesmaczną Poppeą a żydowskim przywództwem, ujawnia się w jednej z najważniejszych scen powieści, w której w sposób oczywisty ukazuje się pełny wymiar żydowskiej nienawiści do chrześcijan. W czasie wielkiego pożaru latem 64 r. Poppea sprowadza do pałacu dwóch rabinów, którzy pozdrawiają Nerona z najbardziej bezwstydnie obłudnymi pochlebstwami: „Witaj, monarchy monarchów i królu królów, bądź pozdrowiony, władco świata i opiekunie narodu wybranego, cezarze, lwie wśród ludzi, którego panowanie jest jak blask słońca, jak cedr libański, jak źródło, jak palma i jak balsam jerychoński” (466). Pragnąc znaleźć kozła ofiarnego za należną mu winę, Neron pyta ich, czy winią chrześcijan za straszliwe zniszczenia spowodowane pożogą. Z początku ich odpowiedź jest ostrożna, ale szybko przeradza się w ostre potępienie: „Panie, oskarżamy ich jedynie o to, że są wrogami Prawa, wrogami rodzaju ludzkiego, wrogami Rzymu i Ciebie, i że długo zagrażali miastu i królestwu. świat ogniem” (467). Aby przekonać się o prawdziwości swoich słów, odsyłają cesarza do Chilona, „którego usta nie są skażone kłamstwem, gdyż w żyłach jego matki płynęła krew narodu wybranego” (467). To, że bezwstydnie kłamliwy i pozbawiony zasad Chilon jest częściowo Żydem i że jest polecany jako wiarygodne źródło informacji o chrześcijanach, służy jedynie podkreśleniu niegodziwości rabinów, którzy właśnie napełnili uszy cesarza najbardziej okrutnymi i złowieszczymi insynuacjami.
Od Quo Vadis? ukazało się po raz pierwszy, było wiele dyskusji na temat trafności przedstawień życia w starożytnym Rzymie przez Sienkiewicza, a zwłaszcza jego sposobu traktowania pierwotnego Kościoła. Biorąc pod uwagę jego skrupulatne badania i szczególną uwagę, jaką poświęca nawet najdrobniejszym szczegółom realiów rzymskich , nie jest zaskakujące, że większość krytyków literackich była pod pozytywnym wrażeniem wyników jego pracy. Wśród historyków zawodowych (zwłaszcza XX-wiecznych) nie można jednak znaleźć zgody nawet co do najbardziej fundamentalnych założeń leżących u podstaw podejścia Sienkiewicza do swego materiału historycznego. W tym kontekście niezwykle ważne są szczególnie trzy pytania: po pierwsze, czy Neron był bezpośrednio lub pośrednio odpowiedzialny za pożar, który w lipcu 64 roku zniszczył większą część Rzymu? Po drugie, czy winił chrześcijan za pożar i wszczął ich prześladowania? I po trzecie, czy przywódcy społeczności żydowskiej namawiali go, aby zrzucił winę na znienawidzoną „nową sektę”? Pomimo niejasnych wskazówek, jakie można znaleźć u Tacyta i powszechnej opinii wielu późniejszych uczonych, historycy naszych czasów są skłonni odpowiedzieć negatywnie na pierwsze pytanie. BH Warmington na przykład zwalnia Nerona z wszelkiej odpowiedzialności za pożar, a nawet sprawia, że ci, którzy wierzą w jego winę (jak Sienkiewicz), wydają się naiwni, gdy komentuje: „Nie trzeba dodawać, że zarzut podpalenia został powszechnie odrzucony przez współczesność. uczeni.” [7] Na drugie pytanie również udziela odpowiedzi negatywnej, zaprzeczając jakoby chrześcijanie zostali oskarżeni o zbrodnię lub jakoby śmierć świętych Piotra i Pawła lub któregokolwiek z innych rzymskich męczenników miała cokolwiek wspólnego ze zniszczeniem miasta. [8] Miriam T. Griffin, która jest także autorytetem w dziedzinie panowania Nerona, odrzuca rewizjonistyczną odpowiedź Warmingtona na drugie pytanie i przyjmuje za oczywistość związek pomiędzy wielkim pożarem i wynikającymi z niego prześladowaniami chrześcijan. [9] W tym samym duchu Warren Carroll nie kwestionuje nawet powszechnego przekonania, że chrześcijanie zostali oskarżeni o katastrofę i ponieśli okrutne kary nałożone przez Nerona i opisane przez Tacyta. [10]
Trzecie z trzech postawionych powyżej pytań jest zdecydowanie najważniejsze dla niniejszego badania: Czy Żydzi odegrali kluczową rolę w rozpoczęciu pierwszego powszechnego prześladowania Kościoła chrześcijańskiego? Niektórzy uczeni zaprzeczają istnieniu jakichkolwiek wiarygodnych dowodów potwierdzających taki wniosek. [11] Inni w ogóle nie zajmują się tą kwestią, jakby była ona całkowicie niegodna jakichkolwiek poważnych badań naukowych. [12] Liczba współczesnych historyków, którzy poświęcają temu uwagę, jest niezwykle mała. Jedna z nich, E. Mary Smallwood, nie wyklucza możliwości żydowskiego związku pomiędzy pożarem a prześladowaniami. [13] W. H. C. Frend posuwa się nawet do stwierdzenia, że prześladowania stanowią triumf tych członków społeczności żydowskiej, którzy starali się wykorzenić znienawidzoną nową wiarę. [14]
Podsumowanie poglądów wyrażanych i bronionych przez większość dwudziestowiecznych specjalistów prowadzi do następujących wniosków: Po pierwsze, Neron za pożar obwiniał chrześcijan, niezależnie od tego, czy sam zarządził spalenie miasta, czy też nie; po drugie, doszło do prześladowań chrześcijan, chociaż nie jest do końca jasne, czy miało to związek z pożarem; i po trzecie, Żydzi nie odegrali żadnej roli w prześladowaniach. W trzeciej kwestii, jak widzieliśmy, Sienkiewicz miał zupełnie odmienne zdanie. Można się zastanawiać, jakie były źródła jego informacji na temat antagonizmu żydowsko-chrześcijańskiego, który tak obrazowo opisuje w Quo vadis? A może jego postawa wynika wyłącznie z osobistego dziwactwa? Jeśli osobista wrogość wobec Żydów rzeczywiście wpłynęła na sposób, w jaki przedstawił ich w powieści, prawdą jest również, że jego szeroko zakrojone badania nad dostępnymi danymi historycznymi jedynie potwierdziły wszelkie jego z góry przyjęte wyobrażenia na ten temat. Oprócz lektur Tacyta, Swetoniusza i Petroniusza, Sienkiewicz studiował pisma współczesnych historyków francuskich i polskich. [15] Wśród jego francuskich źródeł znajdujemy nazwisko Paula Allarda, który w swojej książce Histoire des Persécutions wisiorek les deux premiers siècles zajmuje się prześladowaniami pierwotnego Kościoła. Allard ostrożnie zakłada związek przyczynowy pomiędzy żydowską wrogością wobec chrześcijan a początkiem prześladowań Nerona: „Czy byłoby przesadą stwierdzenie, że ona [Poppea] wstawiała się u swoich współwyznawców i że albo ona, albo jeden z jej hebrajskich sług [„ de race hébraïque ”], który rozmnożył się [„ pullulant ”] w pałacu, skierował wzrok Nerona na chrześcijan...?” [16] Sienkiewicz najwyraźniej uważał, że prowokacyjna sugestia Allarda nie będzie „posuwała się za daleko”, skoro tak właśnie dzieje się w Quo vadis? Poppea, której judaizm jest donoszony, a następnie potwierdzany, rzeczywiście nakłania Nerona do znalezienia dogodnego celu dla gniewu tłumu, a jej cel doskonale pokrywa się z interesami żydowskich księży, z którymi się zaprzyjaźniła.
Istnieje jedna uderzająca cecha wspólna wszystkich trzech uczonych – Allarda, Frenda i Smallwooda – których cytowano jako zwolenników teorii, że Żydzi wpłynęli na Nerona, gdy podjął on decyzję o wyładowaniu swojej wściekłości na chrześcijanach. Każdy przytacza list św. Klemensa Rzymskiego do Koryntian (napisany w ostatniej dekadzie I wieku) jako dowód winy Żydów. Rzeczywiście, list Klemensa wydaje się być głównym (choć nie wyłącznym) świadectwem starożytności chrześcijańskiej w tym zakresie. Nie ulega wątpliwości, że Sienkiewicz miał świadomość jego istnienia. Jeśli nie natknął się na nią podczas badania starożytnych zapisów historycznych, niewątpliwie wiedział o niej z nowszych źródeł, z których korzystał – w szczególności od Allarda.
Znaczenie listu św. Klemensa staje się oczywiste, gdy weźmiemy pod uwagę kluczowy fragment, w którym autor zdaje się nawiązywać do prześladowań Kościoła za jego życia. Niemal na pewno ma na myśli prześladowania Nerona, gdy pisze: „Weźmy szlachetne przykłady naszego pokolenia. To z powodu zazdrości i zazdrości największe i najświętsze filary [święci Piotr i Paweł?] byli prześladowani i walczyli aż do śmierci”. [17] W części następującej bezpośrednio po tej rozwija swoją uwagę: „Do tych ludzi, którzy prowadzili święte życie, dołączyła wielka rzesza wybranych, którzy znosili liczne upokorzenia i tortury z powodu zazdrości i w ten sposób stali się wśród nas znakomitymi przykładami. Z powodu zazdrości prześladowani Danaidowie i Dircae doświadczyli straszliwych i obrzydliwych zniewag”. [18] Słowa kluczowe w obu fragmentach to „zazdrość” i „zazdrość”. Frend pokazuje, że użycie tych słów przez św. Klemensa odzwierciedla analogiczną frazeologię w Piśmie Świętym. [19] Najbardziej godny uwagi przykład można znaleźć w Ewangelii Mateusza 27,18, gdzie ewangelista tak wyjaśnia aresztowanie Jezusa: „Wiedział bowiem [Piłat], że z zazdrości go wydali”. Nie ma wątpliwości, że to właśnie Żydów św. Mateusz zarzuca zazdrość; takie jest prawie na pewno znaczenie słów św. Klemensa. Allard wspomina nawet o „samolubnej [„ intéressée ”] zazdrości Żydów ”, która „obróciła obłudny gniew cesarza na chrześcijan, z których wielu było pochodzenia żydowskiego, mieszkających w oszczędzonych dzielnicach [miasta]” przez ogień. Krótko mówiąc, Żydzi rzymscy apelowali do cesarza, aby zniszczył chrześcijan, tak jak zaledwie trzydzieści lat wcześniej ich bracia w Jerozolimie żądali, aby Piłat ukrzyżował Jezusa Chrystusa. To, czy można to wszystko wywnioskować z uwag św. Klemensa, jest kwestią dyskusyjną; ale o tym, że Sienkiewicz przyjął taką interpretację wydarzeń historycznych, jakie opisuje św. Klemens, silnie sugerują szczegóły jego narracji.
Choć ogólne wnioski, jakie Allard wyciąga z wzmianek św. Klemensa o prześladowaniach religijnych w I wieku, doskonale odpowiadają poglądom Sienkiewicza na ten temat, nie ma jednoznacznych dowodów na to, że francuski uczony wywarł bezpośredni wpływ na polskiego powieściopisarza. Z drugiej strony można wykazać wpływ innego Francuza, Ernesta Renana, a zwłaszcza jego książki L'Antéchrist . Zrobił to bardzo przekonująco wielki polski literaturoznawca Julian Krzyżanowski, który twierdzi, że wśród głównych źródeł historycznych Sienkiewicza Renan zajmował honorowe miejsce na równi z Tacytem, Swetoniuszem i Dio Kasjuszem. [21] Dowody wpływu Renana są rozproszone po całym Quo Vadis? , chociaż tutaj wystarczy jeden ciekawy przykład. Renan twierdzi, bez żadnych istotnych dowodów historycznych, że święci Piotr i Paweł nie byli jedynymi apostołami w Rzymie w czasie prześladowań Nerona. Według niego Piotr przybył do miasta „z całą rzeszą apostołów” [„ avec toute une société apostolique ”]. [22] Później stwierdzenie to staje się nieco bardziej konkretne, gdy Renan sugeruje, że św. Jan mógł przebywać w mieście i być może świadkiem męczeństwa swoich współchrześcijan (197–98). W Quo Vadis? Chilon, który na polecenie Poppei szpiegował chrześcijan, donosi jej, że spotkał nie tylko Piotra i Pawła, ale także „syna Zebedeusza, Linusa i Kletusa oraz wielu innych” (469). „Synem Zebedeusza” jest oczywiście św. Jan Apostoł, natomiast Linus i Cletus to dwaj pierwsi następcy św. Piotra na stanowisku biskupa Rzymu. Tożsamości „wielu innych” można się jedynie domyślać. Aby nikt nie wątpił w prawdziwość słów Chilona (a jest ku temu dobry powód, ponieważ jest on bezwstydnie i służalczym kłamcą), narrator informuje nas, że Piotr, ujrzawszy Jezusa w drodze za Rzymem, wraca do miasta i zostaje przyjęty z radością i zdumienie „Pawłem, Janem, Linusem i wszystkimi wiernymi” (638). [23]
W bardziej istotnej kwestii zaangażowania Żydów w łapanki i prześladowania wspólnoty chrześcijańskiej Renan zajmuje kilka stanowisk, które wiernie reprodukuje na kartach powieści Sienkiewicza. Najpierw podejmuje aluzję Józefa Flawiusza i zakłada, że Poppea przynajmniej współczuła Żydom i troszczyła się o ich dobro: „Pomimo swoich zbrodni Poppea zachowała w sercu instynktowną religię, która skłaniała ją w stronę judaizmu” (133). . Od tego założenia przechodzi do drugiego, podzielanego również przez Sienkiewicza, a mianowicie, że Żydzi „byli bardzo potężni u cesarza i Poppei” (43). Jego trzecie założenie, sformułowane bardzo zwięźle na początku L'Antéchrist , jest takie, że Neron był na dworze otoczony przez „intrygujących Żydów” (13). Chociaż Renan pozostaje niejednoznaczny co do twierdzenia, że Żydzi wykorzystali swoje wpływy na cesarza i jego żonę, aby unicestwić swoich wrogów, z pozostałych dwóch twierdzeń jasno wynika, że byli do tego przychylnie nastawieni. Łącząc dane zaczerpnięte od Renana z oskarżeniem zawartym w Liście św. Klemensa do Koryntian i złowrogimi domysłami takich współczesnych historyków jak Allard, Sienkiewicz mógł z łatwością dojść do wniosku, że wielkie prześladowania, które nastąpiły po pożarze Rok 64 n.e. był bezpośrednim skutkiem coraz bardziej zaciekłego konfliktu między kościołem a synagogą.
Czy łatwo byłoby w Quo Vadis oskarżyć Sienkiewicza o antysemityzm ? Przecież nigdzie w powieści nie ma ani jednej przyjaznej wzmianki o Żydach. Co gorsza, niemal każda wzmianka o nich ma związek z jakąś brzydką plotką lub złośliwym czynem. Trzeba jednak pamiętać, że Sienkiewicz kierował się jedynie ówczesnymi opiniami. Choć historycy naszych czasów przywiązują niewielką wagę do obserwacji Józefa Flawiusza na temat Poppei i Żydów czy do twierdzenia św. Klemensa, że pierwsze powszechne prześladowania były owocem „zazdrości” i „zazdrości” (lub nawet do relacji Tacyta o prześladowaniach chrześcijan i jego mroczne przeczucia winy Nerona), świadectwo starożytnych traktowano w ubiegłym stuleciu znacznie poważniej niż w obecnym. Renan, którego Sienkiewicz bardzo szanował, powtórzył wiele z tego, co mówili już inni. Choć niepohamowaną pogardę powieści wobec Żydów można w istocie przypisać postawie samego Sienkiewicza, to główny zarzut wobec nich – ich współudział w tłumieniu „nowej sekty” – wywodzi się z dostępnych mu dowodów historycznych, dowodów, które zostały zaakceptowane nie tylko przez niego, ale także przez wielu innych.
NOTATKI
[1] Rzeczywiście Aleksander Hertz twierdzi, że Sienkiewicz w swoich pismach nawet nie porusza kwestii Żydów. Zob. Żydzi w kulturze polskiej , przeł. Richard Lourie (Evanston, Illinois: Northwestern University Press, 1988) 213.
Powrót do artykułu
[2] Henryk Sienkiewicz, Quo vadis? (Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1961) 163. Wszystkie późniejsze odniesienia do tego wydania będą podane w tekście w nawiasach. Wszystkie tłumaczenia są mojego autorstwa.
Wróć do artykułu
[3] Chilon mówi także Winicjuszowi, że św. Paweł jest więźniem w Rzymie „w wyniku skargi złożonej przez Żydów” (173).
Wróć do artykułu
[4] W innym miejscu dowiadujemy się, że „niedawno temu, gdy Żydzi zaczęli buntować się z nienawiści do chrześcijan, cesarz Klaudiusz, nie mogąc odróżnić jednego od drugiego, wypędził Żydów” (323).
Wróć do artykułu
[5] Życie Józefa Flawiusza , 9 tomów. (Cambridge, Massachusetts: Harvard University Press; Londyn: William Heinemann, 1961) I: 8.
Powrót do artykułu
[6] Na przykład Hans Conzelmann nie widzi żadnych dowodów na to, że Poppea była prożydowska. Zobacz: Poganie, Żydzi, chrześcijanie: polemiki i apologetyka w epoce grecko-rzymskiej , przeł. M. Eugene Boring (Minneapolis: Fortress, 1992) 30.
Powrót do artykułu
[7] BH Warmington, Nero: Reality and Legend (Nowy Jork: Norton, 1969) 124.
Powrót do artykułu
[8] Warmington 125. Edward T. Salmon zgadza się, że Neron nie był podpalaczem, ale potwierdza, że za jego panowania rzeczywiście miało miejsce prześladowanie Kościoła. Zobacz A History of the Roman World , wyd. 4. (Londyn: Methuen; Nowy Jork: Barnes & Noble, 1963) 181.
Powrót do artykułu
[9] Miriam T. Griffin, Nero: The End of a Dynasty (New Haven: Yale University Press, 1984) 15.
Powrót do artykułu
[10] Warren Carrol, Założenie chrześcijaństwa , tom. I z Historii chrześcijaństwa (Front Royal, Wirginia: Christendom College Press, 1985) 423–25.
Wróć do artykułu
[11] Zobacz na przykład Robert Wilde, The Treatment of the Jewish in the Greek and Christian Writers of the First Three Centuries (Waszyngton: Catholic University of America Press, 1949) 144; Henry J. Leon, Żydzi starożytnego Rzymu (Filadelfia: Jewish Publication Society of America, 1960) 28.
Powrót do artykułu
[12] Patrz na przykład Michael Grant, Nero: Emperor in Revolt (Nowy Jork: American Heritage Press, 1970) 159-61; Gerard Walter, Nero (Londyn: George Allen & Unwin, 1957) 144–74.
Wróć do artykułu
[13] E. Mary Smallwood, Żydzi pod panowaniem rzymskim (Leiden: EJ Brill, 1976) 219.
Powrót do artykułu
[14] WHC Frend, Męczeństwo i prześladowania we wczesnym kościele: studium konfliktu od Machabeuszy do Donata (Garden City, Nowy Jork: Anchor, 1967) 126.
Powrót do artykułu
[15] Źródła Sienkiewicza zob. Mieczysław Giergielewicz, Henryk Sienkiewicz (New York: Twayne, 1968) 127–28; Stefan Majchrowski, Sienkiewicz (Torun´: Ludowa Spó l dzielnia Wydawnicza, 1975) 206–207.
Wróć do artykułu
[16] Paul Allard, Histoire des Persécutions wisiorek les deux premiers siècles , wyd. 4. (Paryż: J. Gabalda, 1911) 43. Wszystkie tłumaczenia są mojego autorstwa.
Wróć do artykułu
[17] Św. Klemens, w: Ancient Christian Writers (Nowy Jork: Newman Press, 1946) I, s. 12.
Wróć do artykułu
[18] Św. Klemens, w: Ancient Christian Writers I: 13. Dirce, postać mitologiczna, która za włosy była przywiązana do byka, jest także wspomniana w Quo Vadis? (562). Jej znaczenie polega na tym, że Ligia zmuszona jest znosić podobną do niej próbę. Ernest Renan wspomina o tej torturze w swoim L'Antéchrist, omówionym poniżej (170).
Wróć do artykułu
[19] Frend 126.
Powrót do artykułu
[20] Allard 43.
Powrót do artykułu
[21] Julian Krzyżanowski, Twórczość Henryka Sienkiewicza (Warszawa: Państwowy Instytut Wydawniczy, 1970) 168.
Powrót do artykułu
[22] Ernest Renan, L'Antéchrist , wyd. 3. (Paryż: Michel Lévy Frères, 1873) 27. Wszystkie późniejsze odniesienia do tego wydania będą podane w tekście w nawiasach. Wszystkie tłumaczenia są mojego autorstwa.
Wróć do artykułu
[23] Ponadto powiedziano nam, że po aresztowaniu św. Piotra policja zastaje Tymoteusza („asystenta Pawła z Tarsu”) i Linusa w tym samym domu (632). Warto również zauważyć, że kiedy jeden z wyzwolonych ludzi Nerona zostaje zdemaskowany jako chrześcijanin, okazuje się, że ma przy sobie listy (listy?) napisane przez Piotra, Pawła, Jakuba, Judę i Jana (631).
Wróć do artykułu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz