czwartek, 11 kwietnia 2024

Teorie konspiracyjne?

  Teorie konspiracyjne? To mi trochę przypomina dowcip o pewnym żydzie z Rosji, któremu inaczej niż większości jego współplemieńców, odmówiono emigracji z ZSRR, tłumacząc to tym, że jest specjalistą w swojej dziedzinie i zna tajemnicę postępu jaki poczyniono w niej przez ostatnie dwadzieścia lat. Zaszokoway odparł: ależ my przez ostatnie dwadzieścia lat nie zrobiliśmy tu żadnych postępów. „Tak, i to jest właśnie nasza tajemnica”.

Zapewniam Pana że od czasów gdzie leczono lobotomią, żadnych postępów psychiatria nie osiągnęła i pewno dalej jest sporo psychiatrów którzy z nostalgią wspominają lobotomię, która było nie było, czyniła pacjenta bezproblemowym.

Coś chyba psychiatria nie jest Pana najsilniejszą stroną, jak się nie ma własnego doświadczenia, zawsze można nadrobić korzystając z doświadczeń innych, np dobra książka Krzysztonia:

ukazuje nam świat ówczesnej psychiatrii, która wcale nie jest przecież tak odległa… Dość okrutny to świat. Pacjenta zostawia się w zasadzie samemu sobie, aplikuje odpowiednią dawkę leków i tyle. Nie ma czegoś takiego jak terapia, rozmawianie z pacjentem, ba nie ma nawet możliwości podyskutowania z lekarzem o tym, co pacjent otrzymuje wśród licznych pigułek, bowiem lekarzy jest na oddziale jak na lekarstwo i złapanie którejś z lekarek na dyżurze graniczy z cudem. Pacjenci, otępiali po lekach, ciągle tkwiący w swojej wirtualnej rzeczywistości, prowadzą między sobą rozmowy, które czasami są dla nich pomocne, a chwilami pogłębiające tylko ich zaburzenia, są tak naprawdę sami na tej wielkiej łajbie zwanej szpitalem dla obłąkanych.

https://moja-pasieka.blogspot.com/2012/07/odyseja-w-gab-umysu-obed-jerzego.html?m=1

Albo Eden Express Marka Vonneguta. Psychiatra nie ma jakieś większej wiedzy o umyśle, jedyne co potrafi to zniwelować pewne objawy, niestety kosztem wystąpienia innych objawów…

Nobel Prize and lobotomy

The extent to which the Nobel Prize committee can serve as a vehicle for maintaining the power of certain medical interests was also demonstrated in 1949, when criticism of the so-called lobotomy—a neurosurgical operation in which the nerve tracts between the thalamus (the largest part of the diencephalon) and the frontal lobe (frontal lobe of the cerebrum) as well as parts of the grey matter (certain areas of the central nervous system) are severed and thus destroyed—began to spread. Nevertheless, the Portuguese neurologist Egas Moniz, who had introduced lobotomy, received the Nobel Prize for Medicine in 1949.

It should be noted that the Nobel Prize for Medicine was awarded to Moniz without any scientific proof of the safety and effectiveness of lobotomy. Originally, the lobotomy was used as the last resort treatment for schizophrenia patients. However, with the Nobel Prize to Moniz, the lobotomy gained credibility and popularity—especially in the USA. „The lobotomy is an inglorious example of how a Nobel Prize can serve as a promotional tool,“ says Vera Sharav of the patient protection organization Alliance for Human Research Protection

https://varapanno.blogspot.com/2022/10/nobel-prize-and-lobotomy.html?m=1

Dodatkowo, psychiatria oferuje całkiem wygodne dla władzy rozwiązanie problemu ludzi niewygodnych politycznie, korupcja w tej dziedzinie zatem jest jeszcze większa niż zwykłych zbrodniarzy medycznych, którzy są motywowani tylko przez Big Pharmę:

Seelig zwrócił uwagę, że w „oskarżeniu psychiatrycznym” oskarżony nie może mieć własnych świadków, ekspertów medycznych ani dowodów. Z tym musiałby się zmierzyć Yockey. Podobnie jak Seelig, Yockey spotkałby się jedynie z wyśmiewaniem i poniżaniem — zakładając, że jego sytuacja zostałaby nawet nagłośniona, ponieważ takie przesłuchanie nie jest otwarte dla publiczności ani mediów. Rzeczywiście, los Seeliga, weterana dziennikarstwa śledczego, został potraktowany w milczeniu przez prasę Los Angeles. Nie pozwolono mu się z nikim kontaktować, a jego ubranie dosłownie gniło na nim po miesiącach uwięzienia w celach więziennych.

Seelig został przewieziony do Centrum Medycznego dla Więźniów Federalnych w Forth Worth w Teksasie. Dostał przepocone buty, które były zbyt ciasne dla jego stóp, co było znane jako „tortura butów”. To była pierwsza część rutyny jego „leczenia psychiatrycznego”. (…)

W swoim „komentarzu” do książki Seeliga dr Revilo P. Oliver, ówczesny profesor klasyki na Uniwersytecie Illinois, luminarz prawicy i zapalony promotor Imperium, [książka Yockeya] nawiązał do podobnego przypadku. Fletcher Bartholomew, tymczasowo pracujący dla Radia Wolna Europa, doniósł prowadzącemu to radio CIA, że pracują tam homoseksualiści. W tamtych czasach homoseksualistów uważano za zagrożenie dla bezpieczeństwa. 28 lipca 1956 r. kapelan wojskowy zwabił go do szpitala wojskowego, gdzie siłą przywiązano go do łóżka i odurzono narkotykami. Został przewieziony samolotem z powrotem do USA, aby umieścić go na oddziale psychiatrycznym. Jego żona zaalarmowała kilka prominentnych osobistości w Waszyngtonie i został zwolniony. Pod koniec 1958 roku konserwatywny komentator Fulton Lewis Jr opublikował artykuł o tym incydencie.

Książka Seeliga została poparta przez Westbrooka Peglera, kongresmana Williama Dorna z Południowej Karoliny, kongresmana Johna Dowdy z Teksasu i kongresmana Johna Raricka z Luizjany. Seelig, zgodnie z przewidywaniami swoich oprawców, zmarł na atak serca w wyniku swoich ciężkich przejść we wrześniu 1967 roku. Nie ukończył kontynuacji Destroy the Accuser.

Z książki Kerry Boltona
Yockey: A Fascist Odyssey

https://varapanyo.blogspot.com/2022/11/przerazajaca-historia-fredericka.html?m=1

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...