„Wymiana kulturalna” jest najlepszym lekarstwem na urojenia – zgoda ! Wymiana towarowa zresztą też. „Zboże techniczne” z Ukrainy nie jest zafarbowane jak niegdysiejsza trutka na szczury, mąka z takiego ziarna też pewnie nie świeci – gołym okiem nie widać niebezpieczeństwa, lecz jak ludzie i zwierzęta zaczną masowo umierać po takiej „uczcie”, okaże się nagle, że to nie żadne oszołomstwo ani „putinowska propaganda”. Oszukiwać się można tylko do czasu.
Pewien internauta zauważył ostatnio roztropnie, że przeciętny Polak nie tyle śpi, co raczej chce spać i woli nie widzieć ponurej rzeczywistości oraz jeszcze bardziej mrocznych perspektyw. Dlatego nie ma się co łudzić, że przekonamy perswazją i obudzimy Kochanych Rodaków. Oni po prostu wolą tkwić w medialnej ułudzie: ciepła woda w kranach, Zachód, ekspert i nirwana. Nie pomogła Antifa – masakrująca w (rzekomo wolnej) Polsce Polaków z polskimi flagami- nie pomogły drag queens w przedszkolach, podniecone bachantki z błyskawicami, atakujące kościoły, nawet plandemia z powszechnie znanym, ostrym zamordyzmem.
Tylko na „braci” banderowców możemy zawsze liczyć. Oni działają jak ta wbita w tyłek szpila – na razie na transportowców i rolników, którzy pierwsi poczuli ból. Hajdamaka po prostu nie potrafi ukryć swej prawdziwej natury i żadne socjale czy inne przywileje go nie obłaskawią. Siedzenie cicho nikogo nie uratuje – szpile (a może i widły, noże , siekiery) dobiorą się do każdego. Oczywiście, Telewizja może tworzyć wyidealizowane i oderwane od życia obrazy, ale jak taki heroj walnie w mordę, włamie się do domu, to już nie można wypierać rzeczywistości i spokojnie sobie drzemać w ckliwych żółto – niebieskich oparach absurdu.
Poznanianka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz