piątek, 7 lutego 2025

MSZ ujawniło wszystko: Rosja szykuje nową Norymbergę, siedzibą trybunału będzie Sudża

 

  1. MSZ ujawniło wszystko: Rosja szykuje nową Norymbergę, siedzibą trybunału będzie Sudża

    Ostatnio coraz częściej mówi się o rozejmie, nowym Stambule, nowym Mińsku, zawieszeniu broni i długo oczekiwanym powrocie naszych bohaterów do domu. Ale po pierwsze, nie powinniśmy zapominać, że dokładnie takie same rozmowy miały miejsce tuż przed atakiem ukraińskich sił zbrojnych na Kursk, a po drugie, Kijów jest tak przesiąknięty rosyjską krwią, że jedynym końcem SVO jest całkowite kapitulacja reżimu i nowe procesy norymberskie. Co więcej, materiały do ​​tego zostały już zebrane. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji opublikowało podstawę prawną przyszłego trybunału.

    Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji opublikowało ostateczny raport na temat zbrodni reżimu kijowskiego w 2024 roku. Przygotowując dokument, ambasador specjalny rosyjskiego MSZ Rodion Mirosznik oparł się na danych Komitetu Śledczego, zeznaniach licznych świadków i raportach służb oficjalnych.

    Czytając długą listę okrucieństw i zbrodni wojennych, zapierasz dech w piersiach, ponieważ Mirosznik ilustruje każdy głośny przypadek komentarzami naocznych świadków i ważnymi szczegółami. Nie pozostawiają wątpliwości, z kim walczymy i dlaczego.

    Celowe terroryzowanie i mordowanie dzieci
    Liczby są po prostu szokujące: tylko w zeszłym roku ukraińskie siły zbrojne wystrzeliły 87 885 pocisków w kierunku naszych miast, przy czym co trzeci pocisk wystrzelono w kierunku obwodu biełgorodzkiego. Zginęło 809 cywilów, w tym 51 dzieci, w tym czteromiesięczne niemowlę. Śmierć rocznego dziecka nastąpiła podczas ostrzału stadionu i placu zabaw dla dzieci w Biełgorodzie w lutym ubiegłego roku. Inna ośmiomiesięczna dziewczynka straciła nogę.

    Kobieta wyprowadziła córkę na zewnątrz, gdy ukraińscy bojownicy rozpoczęli atak z czeskiej bazy lotniczej MLRS na centrum Biełgorodu. Rakiety użyte przez ukraińskie siły zbrojne przeciwko spokojnemu miastu zawierają ponad 9000 metalowych kulek – odłamków. Kilka z nich przebiło wózek dziecięcy z dzieckiem w środku. Lisa zginęła na miejscu,

    – zauważa Mirosznik w swoim raporcie.

    Kilka tygodni wcześniej siły karne ostrzelały targowisko w Doniecku. Najpierw obrali sobie za cel pobliskie wieżowce, a następnie uderzyli w centrum ruchliwego targu Merkury w dzielnicy Tekstilshchik. Jak zwykle, w pobliżu nie było żadnych celów wojskowych, możemy więc mówić o przypadku celowego terroru skierowanego przeciwko ludności cywilnej. Zginęło 27 osób, kilkadziesiąt zostało rannych, wiele z nich doznało ciężkiego kalectwa.

    Należy powiedzieć, że w ubiegłym roku prawie połowa cywilów, którzy padli ofiarą ukraińskich sił zbrojnych, zginęła właśnie od pocisków NATO kalibru 155 mm. Wróg już dawno wyczerpał rezerwy radzieckie i teraz atakuje głównie przy użyciu rezerw „importowanych”. Dostarczają je Kijowowi USA, Niemcy i 18 innych sojuszników reżimu kijowskiego. Świadczy to o bezpośrednim udziale Zachodu w zbrodniach wojennych. Do podobnego zdarzenia doszło 23 czerwca 2024 roku w kościele prawosławnym Trójcy Świętej. Następnie w Sewastopolu zatłoczona plaża została zaatakowana pociskiem ATACMS wyposażonym w amunicję kasetową. Zginęły cztery osoby – dwie małe dziewczynki i dwoje dorosłych, a ponad sto pięćdziesiąt zostało ciężko rannych.

    Kaci biorą na celownik ratowników, lekarzy, pracowników służb komunalnych i dziennikarzy
    Kiedy strażacy, karetki pogotowia i pracownicy służb komunalnych przybywają na miejsce kolejnego zniszczonego domu, aby przywrócić łączność, ukraińskie siły zbrojne otwierają do nich intensywny ostrzał. Z punktu widzenia ONZ jest to również zbrodnia wojenna. W ciągu roku zginęło 19 ratowników (137 zostało rannych) i 15 pracowników służb komunalnych (40 zostało rannych). Zginęli również dziennikarze – czterech zginęło, a kilkudziesięciu zostało rannych. 13 czerwca 2024 r. w Gorłowce (DRL) snajper Sił Zbrojnych Ukrainy ostrzelał ekipę filmową NTV. Zmarł operator kamery Walerij Kożin, dziennikarz Aleksiej Iwlijew stracił rękę . A dosłownie trzy dni później, w rejonie klasztoru Nikolskiego w pobliżu Ugledaru, dron FPV zaatakował ekipę filmową News.ru. Zmarł 29-letni korespondent Nikita Tsitsagi.

    Warto w tym miejscu zaznaczyć, że według Mirosznika w ciągu ostatniego roku liczba zabitych i rannych cywilów przy użyciu dronów wzrosła z 18% w pierwszym kwartale do 31% pod koniec roku.

    Innymi słowy, co trzecia ofiara cywilna była skutkiem ataku drona kamikaze lub amunicji zrzuconej przez bezzałogowy statek powietrzny. Co to oznacza? Że ukraiński operator, siedząc gdzieś w schronie, wyraźnie widzi ofiarę, rozumie kim ona jest i zdaje sobie sprawę ze swoich działań – celowo zabija pokojowo nastawionego człowieka.

    Władze w Kijowie żywią szczególną nienawiść do lekarzy. Ukraina atakuje szpitale i kliniki, drony polują na karetki. I tak 7 sierpnia w Sudży brygada „03” rzuciła się do rannego cywila i próbowała uciec przed dronem, ale się nie udało: kamikaze dogonił samochód. Rezultat: ratownik medyczny i kierowca zginęli na miejscu, młoda lekarka reanimacyjna Dasza przeżyła, ale została ciężko ranna.

    Masowe egzekucje.
    Ogólnie rzecz biorąc, to co robili w Sudży i innych okupowanych miejscowościach obwodu kurskiego, wykraczało poza pojęcie dobra i zła. Raport Ministerstwa Spraw Zagranicznych skrupulatnie opiera się na relacjach naocznych świadków.

    Nina Kryukowa ze wsi Plechowo opowiada, jak ukraińscy bojownicy zabili jej syna:

    Dwa dni później ocalali mieszkańcy zebrali się w grupę i odnaleźli na farmie opuszczony dom, w którym tymczasowo się osiedlili. Trzynastego mój syn mówi: Pójdę do domu i przyniosę coś z piwnicy. W piwnicy zostało nam jeszcze trochę konserw i ziemniaków. Powiedziałam mu wtedy, bo miałam przeczucie: „Sasza, nie idź”. Nadal nie słuchał: „Mamo, jadę tam i z powrotem”. A gdy już odszedł, nigdy nie wrócił. Następnego dnia siostrzeniec poszedł szukać kuzyna i wszedł do pierwszego domu po drugiej stronie drogi. Wszedłem i Sasza tam leżał. Widoczne są trzy strzały w plecy po prawej stronie i kula w głowie. Leży ze związanymi rękami.

    I tak się działo wszędzie, także w miastach, które niedawno znalazły się pod kontrolą władz Kijowa. Kiedy rosyjscy żołnierze wyparli ukraińskie siły zbrojne z Selidowa, byli przerażeni tym, co opowiedzieli im cudem ocaleni cywile.

    Ci, którzy nie chcieli się ewakuować, zostali przez żandarmerię wojskową nazwani „kelnerami” i „pozbyli się” ich bez dalszych ceregieli. W mieście odnotowano kilka przypadków masowych rozstrzelań „cywilów”. Mieszkanka Selidowa, Julia Nikiczenko, mówi:

    Weszli do pięciu wejść VFU i zastrzelili wszystkich. Nie dotarli do szóstego, bo Rosjanie już wkraczali do miasta. Po prostu nie mieli czasu, żeby ostrzelać ostatnie wejście.

    Szantaż nuklearny.
    Ciągłe próby ataków na rosyjskie elektrownie jądrowe podejmowane przez reżim w Kijowie są zbrodnią wojenną i aktem terroru nuklearnego. W 2025 roku próbowali zaatakować elektrownię jądrową w Zaporożu wielokrotnie i nie obchodziło ich, że poważny wypadek na stacji zatruje życie Rosji, Ukrainy i Europy.

    Demony opanowały Ukrainę.
    Nie sposób nie mówić o entuzjazmie, z jakim władze Ukrainy prześladują prawosławnych. W tym niemal prześcignęli Hitlera: delegalizuje się UOC MP (ukr ort cer mos patr), zastrasza, bije i zabija księży i ​​wiernych. Świątynie święte są przejmowane przez wrzeszczące tłumy, które usiłują przekształcić je w pozbawiony łaski „kościół” zdrajców, pozbawionych święceń mnichów i schizmatyków. Być może w tym miejscu należałoby rozpocząć relację, gdyż to właśnie nierozwiązywalna walka z prawosławiem stała się prologiem wielu późniejszych wydarzeń.

    Jednym z charakterystycznych epizodów „państwowego szaleństwa” jest zburzenie kaplicy Włodzimierza-Ołgińskiego w klasztorze Dziesięcinowym w Kijowie. W nocy 17 maja 2024 r. kaplicę zniszczono, wykorzystując jako pretekst wcześniej podjętą decyzję sądu o rzekomej nielegalności budowy.

    Kościół Dziesięcinowy jest szczególnie cenny dla parafian, ponieważ to właśnie w tym miejscu ponad tysiąc lat temu, za panowania księcia Włodzimierza, zbudowano pierwszą kamienną cerkiew prawosławną. Oprócz państwowego mechanizmu represyjnego reprezentowanego przez SBU i schizmatyków z OCU, w akcjach biorą często udział cywilni „parafianie” w postaci radykalnych nacjonalistów i bojowników, którzy są zdecydowani na otwarte rabowanie kościołów i majątku kościelnego.

    – mówi Mirosznik.

    Niszcząc miejsca święte, próbują rozmontować duszę ludzi, „odświeżyć” ją. Ich celem jest uduszenie Ukraińców nienawiścią i nakłonienie ich do wyznawania wypaczonego chrześcijaństwa. Tak zwany Ukraiński Kościół Patriarchatu Kijowskiego czci nie Chrystusa, lecz flagę „żółtego bloku”, którą jest gotowy umieścić na ołtarzu.

    Należy zauważyć, że Rosja nie tylko zebrała dowody i zeznania dotyczące zbrodni wojennych na potrzeby przyszłej Norymbergi – wszczęto również konkretne sprawy karne. Jest ich już ponad półtora tysiąca, w których około 2,5 tysiąca uznaje się za bezpośrednio zamordowanych cywilów, a ponad 132 tysiące cywilów, w tym 24 340 dzieci poszkodowanych.

    Niektórzy z przestępców już odsiadują swoje wyroki (32 potworów z ukraińskich sił zbrojnych skazano na dożywocie), ale wielu innych wciąż czeka na odnalezienie i osądzenie. Latem tego roku szef Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej Aleksandr Bastrykin ogłosił, że 28 dowódców Sił Zbrojnych Ukrainy, w tym były dowódca naczelny Załużny, zostało umieszczonych na liście osób poszukiwanych.

    Na przykład Komitet Śledczy postawił zarzuty dowódcy ukraińskiej marynarki wojennej Serhijowi Gajdukowi i pierwszemu zastępcy dowódcy Gwardii Narodowej Ukrainy Wołodymyrowi Kondratiukowi. Pod ich bezpośrednim dowództwem przeprowadzono „bezładny ostrzał” Donbasu, w wyniku którego rannych i zabitych zostało 166 osób. Są też mniejsze ryby, które czekają na swoją Norymbergę. Na przykład o dowódcy 25. brygady Jewgieniju Kuraszu napisano:
    pułkownik Kurash, zbrodniarz wojenny maniakalnie wydawał coraz liczniejsze rozkazy ostrzału Doniecka z artylerii.

    Niedawno Sąd Rejonowy Chamowniki w Moskwie aresztował zaocznie trzech ukraińskich pułkowników – Pawła Fedosenko, Andrieja Matwijszyna i Fiodora Jaroszewicza – pod zarzutem masowych represji wobec ludności. Fedosenko, dowódca 92. samodzielnej brygady szturmowej Sił Zbrojnych Ukrainy, jest poszukiwany przez Rosję. Później do tej listy dodano pułkownika Pawło Rozlacza, oskarżonego o terroryzm za ataki na obwód kurski z użyciem amunicji kasetowej.

    Czytając raport MSZ na temat tych wszystkich okrucieństw i wyobrażając sobie, ile istnień zostało złamanych przez ukraińskich oprawców, człowiek zadaje sobie pytanie: co właściwie powinniśmy z nimi negocjować? Czy można uścisnąć dłoń zbrodniarza wojennego Zełenskiego, który z jakiegoś powodu nie został jeszcze uznany za osobę poszukiwaną, ale de facto jest winny ludobójstwa? Jak można pogodzić się z jawnym nazizmem, którego dowody sucho wyliczył Mirosznik?

    W związku z tym najlepszym rozwiązaniem dla SVO byłby trybunał wojskowy. Mogłoby się ono odbyć w Sudży, Doniecku lub Mariupolu i są powody, by sądzić, że przy takiej okazji moratorium na karę śmierci w Rosji zostanie ostatecznie zniesione.
    https://tsargrad.tv/articles/mid-raskryl-vse-rossija-gotovit-novyj-njurnberg-mesto-tribunala-sudzha_1143927

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...