Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Przebudzenie
Marsze Polaków za pokojem – 19 października w Rzeszowie , 26 października w Szczecinie budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...
-
Sokrates – grecki filozof słynął ze swych opowieści dydaktycznych i innych moralnych rad z zakresu – dziś nazwalibyśmy to – stosunków międz...
-
Z Traktatu o Unii Europejskiej można wyczytać, że jedną z podstawowych wartości, na jakich opiera się UE jest demokracja. Gdy w 1993 r. przy...
-
YN1 ” Polska, która dzięki …. małżeństwu królowej Jadwigi z litewskim księciem Władysławem Jagiełłą w 1386 roku, poprzedzonemu unią w Kr...
YN!
Artykuł niezły, ujmujący skrótowo aspekty tępienia ostrzy środowisk „antysystemowych”, gdy chcą wejść w system.
Niemniej:
„czy Grzegorz Braun wpisał się w scenariusz napisany przez Przemysława Wiplera, czy raczej rozegrał własny scenariusz? Forma prowadzenia kampanii wyborczej w postaci radykalnego happeningu, w oczywisty sposób skupującego wokół kandydata wyłącznie elektorat kontestujący, sugeruje pierwszy z tych scenariuszy”
Niby dlaczego GB realizuje scenariusz PW?
Czy kampania ma postać radykalnego happeningu? Raczej nie, nawet jeśli autor artykułu tak uważa, przywołując jedne wydarzenie.
Czy skupia wokół kandydata wyłącznie elektorat kontestujący? Tak, ale także może tą część elektoratu niekoniecznie kontestującego, który zaczyna czuć ucisk finansowy, „kochanej unii dającej pieniądze”, a która zaczyna widzieć, że „kontestowanie unii” na sposoby okołomencenowskie jest niewystarczające. Cóż, z pewnością Braun nie szuka elektoratu „centrowego”.
Raczej GB gra na stworzenie/wzmacnianie chyba ruchu politycznego, takiego Jobbiku w dawnym stylu*, bo przecież nie na wygranie wyborów.
Niby dlaczego twierdzić – odnosząc się wyłącznie do tez przedstawionych w artykule, nie wnikając w inne uwarunkowania, o których nie wiemy – że nie rozgrywa własnego scenariusza, lecz Przemysława Wiplera?
No Przemysława W, może tylko w tym sensie, że ów zapewne chciał Brauna wywalić z partii i to się spełniło, ale wszak GB „sam się usunął”, realizując swój scenariusz. Po prostu uznał, że ważniejsze jest wejście w szranki wyborów na preza, niż trwanie bierne w „olewającej” go Konfederacji
Ad* To już nie ten Jobik co kiedyś
.
Za syjopedią: „Początkowo skrajnie nacjonalistyczna i eurosceptyczna, między 2015 a 2020 dokonała przeorientowania i zaczęła głosić poglądy bardziej umiarkowane, konserwatywne i chadeckie oraz proeuropejskie. Jeszcze w 2016 roku zaliczana do partii skrajnie prawicowych i antysemickich”.