wtorek, 25 marca 2025

Nowy projekt rozbrojonej UE – ReArm Europe – czyli setki miliardów euro długu na zbrojenia



Unia Europejska po raz kolejny sięga do kieszeni przyszłych pokoleń, tym razem pod pretekstem wzmocnienia „bezpieczeństwa”.

Plan ReArm Europe, ogłoszony 4 marca 2025 roku przez przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen, to nic innego jak próba zaciągnięcia gigantycznego kredytu w wysokości 150 miliardów euro, którego konsekwencje finansowe poniosą nasze wnuki.

Ta nietypowa propozycja pojawia się w momencie, gdy UE już boryka się z kosztami ekonomicznego szaleństwa zwanego Zielonym Ładem, który systematycznie prowadzi do deindustrializacji Europy. Zamiast wycofać się z tych nieprzemyślanych planów ekologicznych pochłaniających biliony euro, europejscy biurokraci wolą generować kolejne długi pod hasłem „obronności”.

W rzeczywistości plan ReArm Europe to desperacka próba odzyskania podmiotowości przez moloch brukselski po tym, jak Stany Zjednoczone całkowicie pominęły Europę w negocjacjach pokojowych z Rosją dotyczących wojny ukraińskiej.

Unijni decydenci, zamiast dążyć do zakończenia konfliktu, otwarcie mówią, że wolą dalej finansować rozlew krwi na Ukrainie.

Szczegóły programu zdradzają jego prawdziwe cele. Środki mają być wydawane „wyłącznie w Europie” na zakup systemów obronnych. Nietrudno się domyślić, że największymi beneficjentami tych zamówień będą koncerny zbrojeniowe z Niemiec i Francji.

Pod płaszczykiem wspólnych zakupów kryje się więc mechanizm transferu pieniędzy do przemysłu największych gospodarek UE kosztem pozostałych państw członkowskich.

Program ma rzekomo zmobilizować nawet 800 miliardów euro w ciągu pięciu lat. To astronomiczna kwota, która zamiast służyć rozwojowi i dobrobytowi Europejczyków, zostanie przeznaczona na podtrzymywanie konfliktu zbrojnego. W interesie Unii powinno być dążenie do pokoju, a nie eskalacja napięć poprzez dozbrajanie jednej ze stron konfliktu.

Von der Leyen twierdzi, że „obrona Ukrainy to nasza obrona”, ale czy faktycznie przedłużanie wojny leży w naszym interesie? Czy Europa potrzebuje więcej broni, czy może raczej powinna skupić się na odbudowie swojej gospodarki, zniszczonej przez szaleńcze regulacje i kosztowne programy ekologiczne?

Poza tym nie rozliczyła się jeszcze ze skandalu szczepionkowego na miliardy euro i odium korupcji ciągnie się za nią od czasu gdy byłą szefem niemieckiego MONu. Osiągnęła tam głównie serię skandali ciągnących się za nią w niemieckiej przestrzeni politycznej i skutecznie rozbroiłą Bundeswerę.

Niektóre państwa, jak Niemcy postrzegają straszenie wojną jako biznesową szansę i wolałyby większą swobodę w wydawaniu tych pieniędzy, co tylko bardziej sugeruje, że program ReArm Europe to może być w istocie mechanizm redystrybucji środków finansowych mający pomóc niemieckiemu i francuskiemu przemysłowi zbrojeniowemu. A na końcu i tak wszystko oddadzą Ukrainie, co już jawnie deklaruje Komisja Europejska.

W obliczu inflacji, kryzysu energetycznego i gospodarczego spowodowanego przez Zielony Ład, UE proponuje zaciągnięcie kolejnego gigantycznego długu. Czy to jest rozwiązanie problemów Europy? Czy może pogłębianie jej kryzysu i przerzucanie odpowiedzialności finansowej na przyszłe pokolenia?
[Pytanie retoryczne – admin]

https://zmianynaziemi.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...