Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Przebudzenie
Marsze Polaków za pokojem – 19 października w Rzeszowie , 26 października w Szczecinie budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...
-
Sokrates – grecki filozof słynął ze swych opowieści dydaktycznych i innych moralnych rad z zakresu – dziś nazwalibyśmy to – stosunków międz...
-
Z Traktatu o Unii Europejskiej można wyczytać, że jedną z podstawowych wartości, na jakich opiera się UE jest demokracja. Gdy w 1993 r. przy...
-
YN1 ” Polska, która dzięki …. małżeństwu królowej Jadwigi z litewskim księciem Władysławem Jagiełłą w 1386 roku, poprzedzonemu unią w Kr...
YN1
„Perhaps Macron would reconsider his position if Trump agreed to extradite his number one American foe—Candace Owens.”
Potknięcia automatycznego tłumaczenia, pewnie to już można nazwać AI., i powstają błędy
Widać, że w zdaniu -żartobliwym – chodzi o to, że ciemnoskóra pani Candace jest wrogiem Macrona.
Cóż skoro twierdzi/ujawnia i uzasadnia, że „żon” Macrona to chłop.
Rotszyldy, jak wyjdą z domu, też oddychają tym samym powietrzem co my. Alkohol, jeśli piją, nawet najlepszy gatunkowo, też ma wzór chemiczny C2H5OH. Może więc miewają rozterki.
Jesli chwilowo Rotszyldy się wahają lub choćby udają, że wahają, to i Macrony tego świata nie wiedzą za bardzo co mówić.
A ten przydługi wstęp jest po to by stwierdzić, że, nawet zakładając, że artykuł jest raczej lekki w stylu, nawet przyjmując, ze stwierdzenia są wyrwane z kontekstu, to i tak widać, że w zachowaniach „przywódców europejskich”, może i widać cwaniactwo, ale przede wszystkim „piaskownicowość” czyli zdziecinnienie. Lub raczej – dziecinadę, pozostanie dzieckiem.
Nie chcę tu rzucać „Piotrusiem Panem”, czy „Królem Maciusiem Pierwszym”, bo to zbyt chyba dojrzałe persony.
Prawdopodobnie/być może beniaminkowie/ulubieńcy rotszyldów idą przez życie utartym torem, z prawdziwym życiem zetkną się w postaci korzystania z ruchu drogowego, no i trochę jeśli mają dzieci (ale te mogą być w oddali w szkole z internatem).
To i dorosnąć nie ma jak. Prócz tego są oczywiście sługusami, starającymi się nie zaskakiwać mentorów własnymi pomysłami