wtorek, 25 marca 2025

Nie dajmy się podzielić.

 

Rozgrzeszone szczepienia?


Bardzo poruszył mnie niedzielny artykuł na austriackiej platformie tkp.at: Święte rozgrzeszenie szczepień.
Źródło: https://tkp.at/2025/03/02/die-heilige-absolution-der-impfung/

Nieświadomie wkroczyłam do tego „teatru wojny” przeciwko ludzkości i człowiekowi: „Szczepienia to nasza broń”! „Szczepienia to dobroczynność”! „Nawet Jezus by się zaszczepił”! „Szczepienia to chrześcijański obowiązek”!

Ksiądz katedralny Toni Faber, głęboko oświecony miłosierdziem i solidarnością, nie tylko zamknął bramy kościoła, ale także wiele serc.

Prawdą jest, że ludzie we wszystko uwierzą, jeśli poda się im to na talerzu w formie skomasowanego ataku medialnego. Celowo podtrzymywany sztuczny podział na zaszczepionych i niezaszczepionych jest dodatkowo wzmacniany przez nas samych.

Kiedy słyszę w dyskusji głos, że zaszczepieni są sami sobie winni, bo głupi – przechodzi chęć do rzeczowej dyskusji. Wiem, że jest to przejaw braku pewności siebie i potrzeba dowartościowania, jednak jest to jednoznacznie krzywdząca opinia osłabiająca szanse przetrawienia tej światowej zbrodni.

Należę do grupy niezaszczepionych, ale nie robi to wcale ze mnie bohatera. Miałem zdecydowanie łatwiej niż większość z Was. Jako emerytowi, nie groziła mi utrata pracy – jeden z ważniejszych powodów, dla których ludzie poddali się temu szantażowi.

Drugi nie mniej ważny powód jest taki, że od ponad 20 lat nie oglądam telewizji. Docierała także do mnie oparta na strachu reklama wiruska, jednak tylko wtedy, gdy sam się zainteresowałem, co piszą te wyjątkowo „wiarygodne” media.

Powszechne, medialne propagowanie strachu, było przyczyną, dlaczego pięć lat temu zacząłem pisać ten blog.

Emeryci nie otrzymują żadnych świadczeń od państwa, a jedynie zwrot własnych pieniędzy!

Ograniczenia w podróży samolotem, szczególnie te związane z urlopem, nie stanowiły powodu, by narażać dla nich własne życie i zdrowie. Każda pandemia, prawdziwa czy nie, musi się przecież kiedyś skończyć. Tyle jest pięknych miejsc w naszym kraju…

Nie dajmy się podzielić. Nie traktujmy jak wrogów tych, którzy myślą odmiennie – oni są dla nas wzbogaceniem. To jest jak konkurencja, która grozi utratą rynku zbytu i jest jednocześnie przyczyną naszego rozwoju. Bez konkurencji i krytyki nie mielibyśmy potrzeby dalej się rozwijać. Nie byłoby bez nich postępu.

Autor artykułu Marek Wójcik
Mail: worldscam3@gmail.com
https://www.world-scam.com

No cóż… ja jednak podpiszę się pod twierdzeniem, że „zaszczepieni są sami sobie winni, bo głupi”. Okolicznością lekko łagodzącą jest tylko fakt. iż być może są głupi nie z własnej winy… Większość głupich pragnie jednak pozostać głupimi.
I jeszcze – dla mnie obecność w społeczeństwie ludzi, którzy „myślą odmiennie” (czytaj durniów), nie jest  żadnym wzbogaceniem. Jest tragedią. Jest kulą u nogi.
Admin

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...