Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Przebudzenie
Marsze Polaków za pokojem – 19 października w Rzeszowie , 26 października w Szczecinie budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...
-
Sokrates – grecki filozof słynął ze swych opowieści dydaktycznych i innych moralnych rad z zakresu – dziś nazwalibyśmy to – stosunków międz...
-
Od czasu wyboru Donalda Trumpa na Prezydenta Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej tak zwana zjednoczona Europa wpadła w szał. Z każdej str...
-
Z Traktatu o Unii Europejskiej można wyczytać, że jedną z podstawowych wartości, na jakich opiera się UE jest demokracja. Gdy w 1993 r. przy...
YN1
Przypomina mi się zdjęcie z jakimś plakatem we Francji przełomu 1939/40 r..
Mapa ukazująca ówczesne państwa alianckie, czyli bez ZSRR i USA, były natomiast Francja, Wlk Br, Kanada, Australia, części bryt. i franc. Afryki itp.
Państwa/dominia/kolonie, które absolutnie nie przyczyniły się w większym stopniu do zwycięstwa aliantów. Dodatkowo, jeszcze czekało na swoją kolej upokorzenie Francji w 1940 r.
No i chyba był zaznaczony wróg czyli Niemcy, niewielka część mapy.
Napis na tej mapie brzmiał: „Zwyciężymy, bo jesteśmy silniejsi”.
A bardziej serio: wciąż się starają, tj. Zachód bezUSowy teraz (w tym i pomagierzy bantustanowi), eskalować napięcie, straszyć.
[choć w interesie USA jak najbardziej, które bardziej może zająć się ukochanym Izrelem i jego wymaganiami i kaprysami oraz pewnie Chinami].
Raczej nie z poczucia strachu przed „atakiem ze Wschodu”, działają ci „politycy” widoczni i opisywani w mediach, lecz po prostu wykonują rozkazy.
Może nie zawsze rozkazy artykułowane wyraźnie, lecz realizując wskazane kierunki, oczekiwania
(choć i to się zmienia. Kiedyś implementowano do tzw. polskiego prawa, jakieś tam, nie zawsze szczegółowe, postanowienia dyrektyw, formułując je w przepisach. Dziś częściej widzę w tzw. polskim prawie odniesienia wprost do rozporządzeń unijnych. Np „rekompensaty o których mowa w art. x rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady nr 000 z dnia vvvv” i coś tam dalej).
Zapewne nie tylko w celu wydymania finansowego obywateli, szczególnie „nowej unii”, nie tylko dla budowy „nowej” armii nie wiadomo jak rządzonej, ale jako preludium do NWO. Akceptacja obniżenia stopy życiowej (oczywiście obniżenie już istniejące, prócz tego większe, głębsze, mocniejsze i wcześniejsze w krajach wschodniego Zachodu niż tych z zachodniego Zachodu), akceptacja braku posiadania. Dziś prawie każdego stać na samochód, którym mógł wjechać wszędzie (dziś bez centrum Wwy), a potem…..
No, ale mogą owi „politycy” wyeskalować do „gorącego konfliktu”, gdy rotszyldy zarządzające nie będą miały jednoznacznych wskazówek i same się będą plątać w swych zamierzeniach…..