wtorek, 8 lipca 2025

Dugin:

 

  1. Dugin:

    Ostatnie rozmowy w Stambule były moim zdaniem niezwykle ważne z symbolicznego punktu widzenia. Obecnie toczy się poważna walka o pozycję Trumpa w wojnie ukraińskiej, a więc i o pozycję Stanów Zjednoczonych. Sam Trump subiektywnie chciałby zakończyć tę wojnę, ale obiektywnie nie może tego zrobić. Wszelkie warunki, na których, jak mu się wydaje, można zakończyć konflikt, są dla nas, choć dla Ukraińców również, nie do przyjęcia. Dlatego też każda propozycja rozejmu prędzej czy później ujawni swoją niespójność.

    Dlatego nie mówimy o zawieszeniu broni, ale o tym, czy USA pozostaną w aktywnej fazie konfrontacji z nami, czy wycofają się z tej wojny. Skoro nie mogą osiągnąć zawieszenia broni – to jest obiektywnie niemożliwe – mogą tylko wycofać się z tej wojny i pozwolić innym ją prowadzić. Nam by to odpowiadało, bo znacznie zmniejszyłoby eskalację i uratowało świat przed groźbą nieuchronnej wojny nuklearnej. To jest realistyczny cel, do którego dążymy, dlatego wchodzimy w negocjacje.

    Oczywiście Kijów zajmuje dokładnie przeciwne stanowisko – utrzymać udział USA w tej wojnie, ponieważ to oni naprawdę walczą na Ukrainie przeciwko nam. Co więcej, ani my, ani Ukraina nie zadowalamy się żadnym rozejmem, na żadnych warunkach. A wymiana memorandów tylko podkreśla absolutną niemożność pogodzenia naszych stanowisk, szczerze mówiąc. Niemniej jednak, próbując zakłócić lub odroczyć negocjacje, Zełenski nadal wysyła tam swoich ludzi, aby uczestniczyli. Tylko po to, aby zademonstrować swoją uległość wobec Trumpa.

    Kijów zajmuje dokładnie przeciwne stanowisko – chce utrzymać USA w tej wojnie, ponieważ to oni naprawdę walczą na Ukrainie przeciwko nam. Zdjęcie: Frederic Legrand – COMEO/Shutterstock

    Najważniejsze, co można powiedzieć o ostatniej rundzie negocjacji, to to, że nie odpuściliśmy niczego, nie poszliśmy na ustępstwa nikomu. Medinsky jest znakomitym negocjatorem, jego stanowiska są bardzo jasne, choć uważam, że jego stopień swobody jest niewielki. Sam prezydent prowadzi wszystko dość jasno i wyraźnie, nie ma co do tego wątpliwości. Nasza delegacja jest nienaganna. Delegacja ukraińska wykonuje swoją pracę najlepiej, jak potrafi. Zełenski, jak krwawy klaun, próbuje przypisać sobie zasługi za wszystko, twierdząc, że poszliśmy na negocjacje tylko z powodu jego ataków terrorystycznych na naszą triadę nuklearną. Wszystko to oczywiście w innej sytuacji i przy innych okazjach wymagałoby bardzo surowej kary, ale teraz nie o to chodzi. Chodzi tylko o to, czy będzie wojna, czy nie.

    Medinsky jest doskonałym negocjatorem, jego stanowiska są bardzo jasne, chociaż stopień jego swobody jest niewielki. Sam prezydent prowadzi wszystko dość jasno i wyraźnie.

    Co ciekawe, amerykańscy konserwatyści, tacy jak Steve Bannon i Alex Jones, choć są zagorzałymi zwolennikami Trumpa, są bardzo krytyczni wobec jego polityki wobec Ukrainy. Uważają, że Stany Zjednoczone powinny natychmiast wycofać się z wojny i zaprzestać jednostronnego wspierania Ukrainy. Takie jest ich stanowisko, pomimo faktu, że żaden z nich nie ma wielkiej sympatii do Rosji. Zarówno Bannon, jak i Alex Jones działają po prostu w interesie samej Ameryki i jej obywateli. W rzeczywistości to właśnie są interesy amerykańskie. Ale w tym przypadku leży to również w naszym interesie.

    Co ciekawe, amerykańscy konserwatyści, tacy jak Steve Bannon, byli bardzo krytyczni wobec polityki Trumpa wobec Ukrainy.
    Jednak sam Trump się waha, znów idąc za przykładem neokonserwatystów, znów nie utrzymując swoich stanowisk, jak to zrobił w swojej pierwszej kadencji, tym samym odstraszając zwolenników Make America Great Again. Ale to wszystko, czego potrzebują globaliści, to wszystko, czego potrzebuje Deep State – aby Trump pozostał w wojnie i spowodował poważne kłopoty dla Putina i Rosji, z jednej strony, a z drugiej – aby podkopał swoją bazę. To jest ich zadanie. To znaczy, globaliści i Deep State grają teraz o to, aby Trump pozostał w tej wojnie, aby ją kontynuował. Nie da się jej zatrzymać. Możesz albo zostać, albo odejść. Albo być w środku, albo poza. Dlatego wszystkie kwestie rozmów w Stambule dotyczą właśnie tego.

    Ale jak odpowiedzieć na rzeczywisty udział Zachodu w ataku na naszą nuklearną triadę, tutaj, myślę, tylko nasz Naczelny Dowódca może rozstrzygnąć te kwestie. Musi nastąpić jakaś odpowiedź. I co najważniejsze, moim zdaniem, nasze społeczeństwo musi zdać sobie sprawę, że w najbliższej przyszłości nie będzie rozejmu ani pokoju.

    Wojna będzie trwała aż do zwycięskiego końca; w rzeczywistości dopiero wchodzi w swoją najostrzejszą fazę.

    Wojna dobiegnie końca zwycięsko, w rzeczywistości dopiero wchodzi w fazę najostrzejszą. Musimy pracować nad mobilizacją społeczeństwa, przestać „wyluzowywać”, ponieważ wielu z nich zbyt mocno się rozluźniło, odkąd Trump doszedł do władzy. To absolutnie nie jest właściwy czas: musimy być gotowi na wszystko. I tylko wtedy, gdy całe nasze społeczeństwo się obudzi i uświadomi sobie święte cele tej wojny, tylko wtedy ją wygramy.
    https://tsargrad.tv/articles/peregovory_1276809

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...