realista
> Zaskakuje mnie, że Rosja trzyma swoje najcenniejsze samoloty wojskowe pod gołym niebem zamiast w schronach.
To jednak nie powinno być żadnym zaskoczeniem. W ramach umów dotyczących redukcji zagrożenia wojną nuklearną, Rosja jest do tego zobowiązana, jak i USA, a pewnie i WB, Francja, poza wiadomym tworem w Palestynie. Tutaj widać też, jak wbrew zasadom eskalowana jest wojna. „Ukraiński” atak musiał się opierać o dane satelitarne i inne dane dostępne tylko USA, bo jak wiadomo Ukraina nie posiada własnych satelitów ani też danych na temat lotnictwa strategicznego.
> Zadajmy sobie pytanie – czy nad Wisłą wyciągane są z tego właściwe wnioski? Czy kupowany sprzęt jest tym, który wobec uderzeń z wykorzystaniem rojów dronów, sprawdzi się w konfrontacji z nimi?
Tutaj zamiast zbroić się zadłużając państwo na pokolenia (wydatki rzędu 6% PKB z których skorzysta głównie przemysł z USA) oraz pakować się w kolejną wojnę światową niczym junta Selamana vel Piłsudskiego (zresztą nie bez wpływu szatanów zjednoczonych), Polska powinna deeskalować, albo ogłosić neutralność.
Żadne uzbrojenie nie uchroni nas przed straszliwymi zniszczeniami, choćbyśmy wydawali 1000% PKB rocznie na zabawki, które nam zaoferują USA.
Przypomnijmy, że parę ładnych lat temu, partyzanci Huti z Jemenu zaatakowali lotnisko w Rijadzie, Arabia Saudyjska, najstarszymi rakietami poradzieckimi, SS1. Z czterech rakiet w lotnisko uderzyły aż dwie pomimo najnowocześniejszych systemów antyrakietowych z USA. Potem zaatakowali kluczowe instalacje naftowe dronami, z dokładnie tym samym skutkiem. Dzisiaj nie ma żadnej skutecznej broni przeciwko atakowi z powietrza jeśli tylko jest dokonany za pomocą zaawansowanej broni, a nawet tylko za pomocą odpowiedniej taktyki!!!
Także pakowanie Polski w konflikt z Rosją jest straszliwą zbrodnią, być może większą niż ta dokonana przez juntę sanacyjną w 1039! Sam Churchill określił ich w czasie IIWŚ jako bandę wyjątkowych łajdaków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz