czwartek, 7 sierpnia 2025

Aleksander Dugin, filozof polityczny i analityk geopolityczny.

Aleksander Dugin, filozof polityczny i analityk geopolityczny.


Niektórzy wciąż kurczowo trzymają się złudzenia, że ​​III wojna światowa może nas jakoś ominąć. Nie ominie. Już jesteśmy w samym jej środku. USA przeprowadziły atak bombowy na Iran – naszego sojusznika. Nic ich nie powstrzymało. A jeśli nic nie powstrzymało ich przed zbombardowaniem Iranu, to nic nie powstrzyma ich przed kolejnym atakiem na nas. W pewnym momencie mogą zdecydować, że Rosja, podobnie jak Iran, nie powinna mieć pozwolenia na posiadanie broni jądrowej – albo znaleźć jakiś inny pretekst do ataku. Nie mylcie się: jesteśmy w stanie wojny.


USA mogą atakować niezależnie od tego, czy posuwamy się naprzód, czy się wycofujemy. Nie chodzi o strategię – chodzi o wolę. Ukraina może nie być Izraelem w oczach Zachodu, ale odgrywa podobną rolę. Izrael nie istniał zawsze; został stworzony i szybko stał się pełnomocnikiem zbiorowego Zachodu – chociaż niektórzy Izraelczycy twierdziliby coś przeciwnego, że Zachód jest jedynie pełnomocnikiem Izraela. Ukraina podążyła tą samą trajektorią. Nic dziwnego, że Zełenski nie prosi o wsparcie Zachodu – żąda go, w tym broni nuklearnej. Model jest jasny. I tak jak Izrael bombarduje Gazę bezkarnie, Kijów bombardował Donbas przez lata – choć z mniejszymi zasobami i mniejszymi ograniczeniami ze strony Moskwy.


Nasze apele do ONZ i wezwania do pokoju stały się bezsensowne. Jeśli Iran upadnie, Rosja będzie następna. Trump, po raz kolejny, jest mocno w uścisku neokonserwatystów – tak jak w swojej pierwszej kadencji. Projekt MAGA dobiegł końca. Nie ma „wielkiej Ameryki”, jest tylko standardowy globalizm na jej miejscu.


Trump myśli, że może uderzyć raz – jak zrobił to z Soleimanim – a potem się wycofać. Ale nie da się tego wycofać. Wywołał wojnę światową, której nie może kontrolować, a co dopiero wygrać.


Teraz wszystko zależy od Iranu. Jeśli utrzyma się na nogach i będzie walczył dalej, może zwyciężyć. Cieśnina Ormuz jest zamknięta. Huti zablokowali ruch na Morzu Czerwonym. Gdy do walki wkroczą nowi gracze, sytuacja będzie się szybko rozwijać. Chiny będą próbowały trzymać się z daleka – na razie. Dopóki nie spadnie na nie pierwszy cios.


Ale jeśli Iran się podda, nie tylko straci samego siebie – ujawni resztę z nas. Dotyczy to również Rosji, która teraz stoi przed egzystencjalnym wyborem. Pytanie nie brzmi, czy walczyć. Rosja już walczy. Pytanie brzmi, jak. Stare metody się wyczerpały. Oznacza to, że będziemy musieli znaleźć nowy sposób walki – i to szybko.

https://www.rt.com/russia/620253-if-iran-falls-were-next/ 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...