poniedziałek, 29 września 2025

Po to by móc dać mięso armatnie, jak „demokratyczny Zachód” a) zażąda tego, b) „zgodzi się” na nadwiślańskie brzękanie szabelką.

 

  1. YN1's awatar

    YN1 

    Nie za bardzo wiem, ale chyba rakieta powietrze-ziemia jest „mądrzejsza” niż powietrze-powietrze (łatwiej namierzyć helikopter na niebie niż czołg w krzakach).
    Mniejsza z tym, ale wygląda mi – może się mylę – że rakieta powietrze-powietrze została użyta przeciw małemu, nisko lecącemu celowi i być może jest to niezgodne ze sztuką „lotniczego strzelectwa rakietami”. Rakieta zdaje się „nie uzbroiła się i nie wybuchła”. Pewnie strzelono ze zbyt bliskiej odległości. W dół.
    Gdzieś chyba pisali, że „układ namierzania zawiódł” czy coś w tym stylu. Pewnie nawet nie miał szansy zadziałać.

    Czyli strzelili i źle i niezbyt mądrze raczej – bardzo niebezpiecznie dla tych na dole, których „wojsko ma bronić” oraz mało skutecznie (chyba 2 strącili).
    Nie wiem czy ktokolwiek „z tych co mają bronić w XXI wieku”, potrafiłby wymyślić (bez rozkazu z zewnątrz) i wdrożyć w życie jakąkolwiek strategię, ale … nie można wykluczyć, że może wprowadzają strategię Samsona do kwadratu.

    Nawet nie tyle zniszczyć, co wykazać chęć zniszczenia wszystkiego co można uznać/przedstawić jako ruskie, i nie to, że strzelać nie licząc się ze stratami własnymi, lecz być może strzelać, licząc, że będą jak największe straty „własne”.
    Po to by móc dać mięso armatnie, jak „demokratyczny Zachód” a) zażąda tego, b) „zgodzi się” na nadwiślańskie brzękanie szabelką.

    No, ale raczej to bezhołowiowe (bez strategii) dążenie do tego co w zdaniu poprzednim, czyli do wojenki.
    Rozumiem górę tzw pis w takim dążeniu (czyż nie marzyliby, by spływały pieniądze w formie pomocy i by ich wszyscy klepali po plecach jak Żel-skiego i uważali ich za dzielnych, by jakie Algemeine Zeitungi czy BBC nie krzyczały na nich, że „prymitywni nacjonaliści i katole”) 😄
    No, ale tzw. po … też w sumie rozumiem. Też liczą na pieniądze dla państwa frontowego, zapomnienie jeśli chodzi o upadek finansów państwa, gospodarki. Mniej im chyba zależy na uznaniu takim jak ma Żel-ski: po pierwsze wszyscy ich lubią, żadne FAZ na nich nie krzyczą, po drugie ich lokajstwo jest chyba spokojniejsze, mniej oczekujące oklasków niż lokajstwo pis.
    Tak mi się jakoś zdaje…..

    PS Trzeba by chyba Rossijan i Ukarów zapytać (bo być może są w tym najbieglejsi): ile zestrzelono dronów rakietami lotniczymi strzelając w dół?

Manipulacje i kompromitacje polskich władz państwowych

 



Kiedy ukraińska rakieta uderzyła w Przewodowie zabijając dwóch Polaków, nasze władze wiedziały, że sprawcami są Ukraińcy a nie Rosjanie, mimo to pozwalały przez kilka godzin na publiczne lżenie Rosjan w polskich mediach, w tym również tych publicznych. 

Nawoływano wówczas do mordowania Rosjan, mówiono, że Rosjanie to robactwo, które należy tępić. Podkręcano świadomie skalę nienawiści wobec Rosjan.

Ten chocholi taniec trwałby dalej, gdyby nie interwencja władz amerykańskich, które swoim oświadczeniem o rzeczywistym sprawstwie zmusiły Polaków do zaprzestania manipulowania opinią publiczną. Rodzin ofiar nikt ze strony ukraińskiej nie przeprosił, nie wypłacono im również odszkodowania. Nikt nie przeprosił też Polaków za świadome manipulowanie ich nastrojami.

Drony nad Polską pokazały, że znaczna część Polaków wyciągnęła słuszne wnioski z tamtych wydarzeń i tym razem wykazała się daleko idącą wstrzemięźliwością wobec komunikatów zarówno władz państwowych jak i sprzyjających im mediów. Wywołało to oburzenie w szerach manipulatorów działających w imieniu struktur państwa, którzy zaczęli grozić konsekwencjami prawnymi wszystkim tym, którzy nie popierają fałszywej interpretacji wydarzeń narzuconej przez rząd Tuska oraz mediów pokroju TVP, TVN czy Polsatu.

Polacy nie musieli być ekspertami, żeby uznać, że pokazane im zniszczenia domu jednorodzinnego rzekomo uszkodzonego przez nieuzbrojony dron w miejscowości Wyryki, są niemożliwe do osiągnięcia. Mimo to przez kolejne dni nie tylko okłamywano ich w tym temacie, ale próbowano jeszcze wymusić „myślowe” posłuszeństwo w tym zakresie.

Paweł Kowal znany proukraiński aktywista udający polskiego polityka, nawoływał do represji wobec tych, których myślenie na odcinku ukraińskim nie współgra z jego własnymi przekonaniami. Rządowi durnie na tym jednak nie poprzestali, sfałszowane dowody rosyjskiej odpowiedzialności za atak na dom w Wyrykach przedstawili na forum ONZ jako dowód w sprawie napaści Rosji na Polskę.

Mimo sfałszowania dowodów nieco tylko ponad jedna piąta państw członków ONZ uwierzyła polskiej delegacji. Dziś pewnie wobec ujawnienia manipulacji polskiej strony odsetek ten byłby jeszcze mniejszy. Dziś dowiadujemy się, że rzekomo dom został trafiony rakietą z polskiego myśliwca F-16 na szczęcie dla mieszkańców domu rakieta nie uzbroiła się co uratowało ich życie. Gdyby rakieta wybuchła uderzając w dom z pewnością z domu zostałaby jedna sterta gruzu a jego mieszkańcy by zginęli.

Mieszkańcy domu i tak ucierpieli, ponieważ nie tylko mają zniszczony dom, ale jeszcze narażeni zostali na szyderstwa ze strony wielu współrodaków święcie przekonanych, że biorą oni udział świadomie w tym medialnym, zakłamanym spektaklu. To jednak nie koniec tej historii, ponieważ padają głosy, że to niekoniecznie był polski f-16 a być może był to holenderski F-35, pytanie więc oto, kiedy ostatecznie poznamy całą prawdę oraz czy w ogóle ją kiedyś poznamy.

Przy okazji warto również odnotować manipulowanie na odcinku białoruskim. Około południa białoruski oficer stwierdził, że Białoruś ostrzegała Polaków przed dronami, a potem Polacy ostrzegli Białoruś. Kiedy zalajkowałem tę informację spotkałem się ze stwierdzeniami, że chyba nie wierzę w te białoruskie kłamstwa! Znów potrzebnych było dobrych kilka godzin, w trakcie których rzucano kalumnie pod adresem Białorusi i białoruskiego oficera nim wyszedł gen. Kukuła, który potwierdził, że rzeczywiście tak było jak powiedział białoruski oficer. Polski rząd, zarówno ten tworzony przez PiS jak i ten stworzony przez koalicję PO z przystawkami, okłamują polskie społeczeństwo, manipulują nim celem podniesienia poziomu wrogości czy wręcz nienawiści względem Rosji oraz Białorusi. Postępuje więc proces oswaja Polaków z potrzebą zbrojnego starcia z Rosją i Białorusią. Ci którzy wygłaszają najbardziej buńczuczne tyrady w tym temacie, jak pokazuje historia potem pierwsi uciekają z kraju pozostawiając tych, którym wytykali bierność czy tchórzostwo przed wojną. To na ich barkach spoczywa potem obowiązek obrony kraju.

Tworzy się w Internecie listy polskich onuc, napiętnowuje tych ludzi, zastrasza się ich. Czy zostaną więc wyciągnięte konsekwencje wobec wszystkich tych polityków oraz mediów którzy zakłamują rzeczywistość na tak poważnym odcinku jak bezpieczeństwo państwa oraz jego obywateli? Czy ludzie podżegający do poddawania inaczej myślących Polaków szykanom i represjom zostaną ukarani? Czy premier i jego akolici przeproszą Polaków?

Arkadiusz Miksa

https://myslpolska.info/

Niezniszczalne UFO odrzuciło pocisk Hellfire jak piłkę tenisową

 


Szokujące nagranie z drona bojowego ujawnia niewyjaśnione zjawisko, które wywołało panikę w Pentagonie i zmusiło Kongres do pilnych przesłuchań. Tajemniczy obiekt nie tylko przetrwał bezpośrednie trafienie rakietą Hellfire, ale kontynuował lot, jakby nic się nie stało.

Materiał filmowy opublikowany podczas przesłuchania w Kongresie USA 9 września 2025 roku pokazuje bezprecedensowe wydarzenie – amerykański pocisk Hellfire wystrzelony z drona MQ-9 Reaper uderzył w niezidentyfikowany obiekt powietrzny (UAP), ale zamiast go zniszczyć, po prostu się od niego odbił.

Nagranie, ujawnione przez kongresmena Erica Burlisona, zostało zarejestrowane 30 października 2024 roku u wybrzeży Jemenu.

Na filmie widać, jak jeden dron MQ-9 śledzi świecący obiekt w kształcie kuli, podczas gdy drugi dron, niewidoczny na nagraniu, wystrzeliwuje w jego kierunku pocisk Hellfire. Po uderzeniu pocisku obiekt lekko zmienia kształt, wiruje, ale kontynuuje swój lot po niemal niezmienionej trajektorii, pozostawiając za sobą niewielkie fragmenty szczątków.

“To pocisk Hellfire uderzający w to UFO i po prostu odbijający się od niego – a obiekt leciał dalej,” skomentował George Knapp, dziennikarz specjalizujący się w tematyce UAP, podczas przesłuchania. “Istnieją serwery z całym bankiem takich filmów, których Kongres nie miał możliwości zobaczyć, a społeczeństwo nie miało prawa tego widzieć.”

Sytuacja jest szczególnie niepokojąca, gdyż pocisk Hellfire to jedna z najpotężniejszych broni w amerykańskim arsenale. Eksperci wojskowi podkreślają, że te pociski są “zdolne pokonać każdy znany czołg na świecie.” Fakt, że obiekt przetrwał bezpośrednie trafienie i kontynuował lot, wskazuje na technologię wykraczającą poza znane możliwości.

Podczas przesłuchania, trzech weteranów wojskowych świadczyło pod przysięgą, że nie znają żadnej ziemskiej technologii, która mogłaby przetrwać uderzenie pocisku Hellfire. Zapytani przez przewodniczącą podkomisji, kongresmankę Annę Paulinę Lunę, czy nagranie ich przeraża, wszyscy trzej odpowiedzieli twierdząco.

Jeffrey Nuccetelli, były oficer wojskowej policji Sił Powietrznych, zeznał również o innych spotkaniach z UAP podczas służby w bazie Vandenberg w Kalifornii. Opisał “masywny, prostokątny pojazd, większy niż boisko futbolowe”, który unosił się bezgłośnie przez około 45 sekund, zanim odleciał z niewiarygodną prędkością.

Inny świadek, Dylan Borland, były specjalista wywiadu geoprzestrzennego Sił Powietrznych, zeznał, że w 2012 roku widział “trójkąt równoboczny o długości 100 stóp”, który wystartował z pobliża hangaru NASA w bazie Langley. Obiekt zakłócał jego telefon, nie wydawał żadnych dźwięków, a materiał, z którego był wykonany, “wydawał się płynny lub dynamiczny”.

Pentagon odmówił komentarza na temat nagrania, a rzecznik Departamentu Obrony odpowiedział krótko: “Nie mamy nic do powiedzenia na ten temat”. Tymczasem Biuro Rozwiązywania Anomalii we Wszystkich Domenach (AARO) Pentagonu, które bada zjawiska UAP, podtrzymuje swoje stanowisko, że “do tej pory nie odkryto żadnych dowodów na istnienie pozaziemskich istot, działań lub technologii”.

Listopadowy raport Pentagonu z 2024 roku dotyczący UAP wykazał, że spośród 757 zgłoszonych przypadków, 118 zostało wyjaśnionych jako balony, ptaki lub drony. 174 przypadki są “w kolejce do zamknięcia”, co oznacza, że AARO uważa, że wie, czym są obiekty. Pozostałe obserwacje pozostają niewyjaśnione, a kilka stanowiło potencjalne zagrożenia dla bezpieczeństwa.

Przesłuchanie to część szerszych działań Kongresu mających na celu zwiększenie przejrzystości rządu w kwestii UAP i zapewnienie ochrony sygnalistom. Kongresmanka Luna podkreśliła, że “rząd federalny ukrywał informacje przed Amerykanami przez dziesięciolecia” i że “nadszedł czas, aby dać Amerykanom odpowiedzi, na które zasługują.”

Źródła:

https://innemedium.pl/

Serwis Informacyjny Myśli Polskiej 19.09.2025

 



Serwis Informacyjny Myśli Polskiej 19.09.2025

Polska. Klub „Myśli Polskiej” w Krakowie zorganizował spotkanie z kol. Przemysławem Piastą nt. „Solidarność”. Legenda i rzeczywistość”. Przemysław Piasta przedstawił głęboko krytyczną analizę działań opozycji politycznej okresu Polski Ludowej. Spotkanie prowadził Kamil Klimczak, obecni byli redaktorzy „Myśli Polskiej” Łukasz Jastrzębski i Olaf Swolkeń.



Polska. Były premier Polski Leszek Miller na antenie Radia Zet stwierdził: „Ukraina ma interes włączenia krajów NATO-wskich do bezpośrednich działań zbrojnych, a my mamy interes, żeby trzymać się od tego jak najdalej”.

Polska. Prokuratura utajniła informacje o obiekcie, który spadł na dom w Wyrykach – o czym informuje „Do Rzeczy”. Minister-Koordynator Służb Specjalnych Tomasz Siemoniak nie chciał odpowiedzieć na pytanie o charakter zdarzenia. Powiedział: „Działa prokuratura, działa żandarmeria, są tutaj pewne przypuszczenia, ale nie chcę wyprzedzać tego, co powiedzą śledczy, tego, co powie wojsko (…) Ale nie mogę o tym mówić”. Z kolei Żandarmeria Wojskowa prowadzi działania w miejscowości Choiny na Lubelszczyźnie, gdzie mogą znajdować się szczątki rakiety – przekazano w wydanym przed północą komunikacie. Poszukiwany obiekt został prawdopodobnie użyty do zestrzelenia drona.

Polska. Z najnowszego badania IBRiS wynika, że Kościół katolicki w Polsce znalazł się w jednym z najgłębszych kryzysów zaufania od czasów transformacji ustrojowej. We wrześniu 2025 roku zaufanie deklaruje jedynie 35,1% Polaków. Zaufanie do Kościoła spadło w 9 lat z 58% (2016) do 35,1% (2025).

Unia Europejska. Bruksela planuje nałożyć ostrzejsze sankcje na Rosję. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas stwierdziła: „Musimy uderzyć w rosyjskie banki, przedsiębiorstwa energetyczne, giełdy kryptowalut i statki z floty cieni. Pozbawienie Moskwy pieniędzy na prowadzenie wojny jest niezbędne do zakończenia tego konfliktu”. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że Moskwa jest odporna na restrykcje, a UE nie zmusi Rosji do zmiany polityki.

Stany Zjednoczone. Amerykański Departament Stanu wyraził zgodę na sprzedaż 2 500 pocisków przeciwpancernych Javelin do Polski. Maksymalna cena transakcji wyniesie 780 mln dolarów. Za realizację kontraktu odpowiadać będzie General Electric Aerospace, a jego wartość szacowana jest na 1,85 mld dolarów.

Stany Zjednoczone. Po raz pierwszy prezydent USA Donald Trump nazwał Federację Rosyjską „agresorem” w kontekście wojny prowadzonej na Ukrainie. Prezydent USA powiedział w rozmowie z dziennikarzami: „W tym tygodniu zginęło 8000 żołnierzy z obu krajów. Rosja straciła nieco więcej, ale kiedy jest się agresorem, traci się więcej”.

Stany Zjednoczone. Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ domagająca się natychmiastowego, bezwarunkowego i trwałego zawieszenia broni w Strefie Gazy została ponownie odrzucona po wecie Stanów Zjednoczonych. Rezolucja wzywała też do uwolnienia wszystkich zakładników przetrzymywanych przez terrorystów z Hamasu, a także apelowała o zniesienie przez Izrael ograniczeń w dostawach pomocy humanitarnej i zapewnienie bezpiecznego dostarczania jej ludności, szczególnie przez agencje ONZ i ich partnerów. Projekt dokumentu przedstawiło 10 niestałych członków Rady (Algieria, Dania, Grecja, Gujana, Pakistan, Panama, Korea Południowa, Sierra Leone, Słowenia i Somalia).

Stany Zjednoczone. Sanders jest pierwszym urzędującym amerykańskim senatorem, który opisując izraelską agresję na Strefę Gazy sięgnął po słowo „ludobójstwo”. Wezwał władze USA do wywierania szerokiej presji na rząd Benjamina Netanjahu w celu doprowadzenia do zawieszenia broni. 84-letni polityk Partii Demokratycznej powiedział: „Nie miejmy złudzeń. Jeśli nie będzie rozliczenia Netanjahu i jego wspólników, będących zbrodniarzami wojennymi, inni demagodzy pójdą tą samą drogą. Historia wymaga, by świat przemówił jednym głosem i powiedział: dość tego. Koniec z ludobójstwem”.

Rosja. Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin oznajmił w czwartek, podczas spotkania z parlamentarzystami, że na froncie wojny z Ukrainą jest ponad 700 000 rosyjskich żołnierzy.

Ukraina. Podpisane zostało porozumienie pomiędzy Polską i Ukrainą w sprawie rozwoju programów dronowych. Dotyczy ono jak powiedział szef MON-u Władysław Kosiniak-Kamysz „przede wszystkim, nabywania umiejętności”.
[Oczekujemy na stworzenie przedsiębiorstwa produkującego kosy, widły, siekiery itp. dla Ukrainy – admin]

Ukraina. Kijów odzyskał ciała 1 000 żołnierzy poległych w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. Informacje potwierdził Sztab Koordynacyjny ds. Jeńców Wojennych w Kijowie. Ukraińcy przeprowadzą badania, które umożliwią identyfikację repatriowanych ciał. Władze w Kijowie wyraziły wdzięczność Międzynarodowemu Komitetowi Czerwonego Krzyża za wsparcie w odzyskaniu szczątków poległych żołnierzy.

Wielka Brytania. Zacieśniają się więzi miedzy Londynem, a Waszyngtonem. Podczas wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Wielkiej Brytanii doszło do podpisania umów handlowych, których łączna wartość oscyluje w okolicach 280 mld funtów. Wielka Brytania zobowiązała się do inwestycji oraz zakupu amerykańskich aktywów, co jest krokiem w kierunku wzmocnienia więzi gospodarczych z USA.

Wielka Brytania. Przebywający w Wielkiej Brytanii prezydent USA Donald Trump powiedział: „Myślałem, że wojna na Ukrainie będzie najłatwiejsza do rozwiązania, ze względu na moje relacje z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Ale mnie zawiódł. Putin naprawdę mnie zawiódł”.

Wielka Brytania. Dwaj mężczyźni i kobieta zostali zatrzymani w hrabstwie Essex we wschodniej Anglii pod zarzutem współpracy ze służbami wywiadowczymi Rosji – poinformowała brytyjska policja. Zatrzymani to dwaj mężczyźni w wieku 46 i 41 lat oraz 35-letnia kobieta. Po przeszukaniu ich domów wszyscy zostali zwolnieni za kaucją na czas trwania śledztwa. Scotland Yard nie ujawnił narodowości zatrzymanych osób.

Francja. Masowe protesty przeciwko polityce cięć socjalnych. W protestach i akcjach strajkowych we Francji, zwołanych w czwartek przez osiem związków zawodowych, wzięło udział ponad 800 000 osób. Szef MSW Bruno Retailleau podsumowując protesty, zauważył, że mniej licznie uczestniczyli w demonstracjach mieszkańcy wielkich miast, natomiast na prowincji frekwencja była spora. Zasięg strajków w sektorze publicznym zakłóci funkcjonowanie transportu i szkół.

Francja. W Paryżu doszło do zamieszek podczas demonstracji przeciwko cięciom w budżecie. Lewicowe i lewackie bojówki obrzuciły policjantów kamieniami i butelkami. Mundurowi odpowiedzieli gazem łzawiącym, użyli też pałek. Protesty trwają w całej Francji. Najliczniejsza dotąd demonstracja odbyła się w Marsylii.

Francja. 72-letnia żona 47-letniego prezydenta Francji Emanuela Macrona musi przedstawić fotograficzne dowody na to, że jest kobietą. Brigitte Macron walczy sądownie z twierdzeniami, że nie jest kobietą. Według tych twierdzeń jej prawdziwe imię to Jean-Michel Trogneux. Emmanuel i Brigitte Macron zamierzają przedstawić w sądzie zarówno dowody fotograficzne, jak i opinie naukowe, aby potwierdzić, że pierwsza dama jest jednak kobietą.

Arabia Saudyjska. Nowy pakt obronny. Arabia Saudyjska i Pakistan, zacieśniły swoje relacje poprzez podpisanie układu obronnego. Dokument ten, podpisany w Rijadzie, zakłada, że atak na jeden z krajów będzie traktowany jako atak na oba. Swoje podpisy pod dokumentem złożyli następca saudyjskiego tronu Muhammad ibn Salman i premier Pakistanu Shehbaz Sharif.

Chiny. W Chinach rozpoczęło się forum Xiangshan. To wydarzenie będące swego rodzaju odpowiednikiem Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. W trzydniowym forum bezpieczeństwa Xiangshan uczestniczy ok. 1800 przedstawicieli z 100 państw świata. Agendą tegorocznej edycji jest przede wszystkim „Ochrona porządku międzynarodowego i promowanie pokojowego rozwoju”. Podczas otwarcia wydarzenia minister obrony Chin Dong Jun wyraził przekonanie, że świat znalazł się na rozdrożu. „Nasz świat spowija zimnowojenna mentalność, hegemonia i protekcjonizm”. Podkreślił przy tym rosnące znaczenie Globalnego Południa, określając kraje rozwijające się mianem „siły nie do powstrzymania”, która „napędza koła postępu historycznego”.

Chiny. Wskaźnik bezrobocia wśród młodzieży w Chinach osiągnął najwyższy poziom od zmiany metodologii, czyli po wyłączeniu uczniów i studentów – wynika z nowych danych urzędu statystycznego. Problem Państwa Środka nasila się, bo na rynek wchodzi rekordowe ponad 12 mln absolwentów. Stopa bezrobocia w grupie wiekowej 16-24 lata w chińskich miastach wyniosła w sierpniu 18,9%.

Afganistan. Rządzący Afganistanem talibowie postanowili o odłączeniu dostępu do internetu w prowincji Balch. Dostęp do sieci niebawem ma zostać przywrócony, choć będzie bazował na zamkniętej, wewnętrznej sieci, wolnej od „zepsucia z Zachodu”. Rzecznik prowincji Balch, Haji Attaullah Zaid, przekazał, że decyzja o odcięciu internetu była słuszna, a już niebawem mieszkańcom zostanie zaprezentowana alternatywa. Oczywiście będzie ona bazować na wewnętrznej, krajowej sieci, zapewne z pełną kontrolą publikowanych sieci i wszechobecną cenzurą.

KOMUNIKATY:

Poznań. W najbliższą sobotę 20 września w poznańskiej księgarni Sursum Corda ul. Rynek Łazarski 1 o godz. 15.00 odbędzie się spotkanie autorskie promujące najnowszą książkę Bartosza Kopczyńskiego „Poradnik świadomego narodu. Księga I. Historia debilizacji”. Klub Myśli Polskiej w Poznaniu zachęca do uczestnictwa w wydarzeniu.

Racibórz. 20 września w Parku im. Miasta Roth w Raciborzu o godz. 17:00 odbędzie się spotkanie z posłem na Sejm Romanem Fritzem z Konfederacji Korony Polskiej.

Warszawa. 4 października odbędzie się Konferencja pt. „Udział Ukraińców w tłumieniu Powstania Warszawskiego”. Spotkanie rozpocznie się o godz. 16-tej w Warszawie przy ul. Stawki 4 b.
W konferencji udział zapowiedzieli: prof. Wiktor Osadczy, Łukasz Jastrzębski (Myśl Polska), Arkadiusz Miksa (Klub Romana Dmowskiego), Konrad Rękas (Powiernictwo Kresowe). Konferencję poprowadzi Aneta Sala, z Stow. „Zawsze Wierny – Tobie Polsko”. Konferencja będzie transmitowana na żywo przez Chrobry Szlak.

Serwis opracowali ks, pp, sp, łj, kk
https://myslpolska.info/

Pytanie wiodące do istoty naszej kondycji, wiedzenie tego, że „nie wiem”, ustanowiło myślenie europejskie na solidnym gruncie.

 

  1. Oj, tych wielkich Rumunów to było raczej więcej. Alexandru Dragomir siedział cicho by niepoprawna przeszłość – był najbardziej obiecującym uczniem Heideggera – mu nie zaszkodziła. Wykłady dawał prywatnie, paru filozofom.

    „Skąd, zatem, przychodzi pytanie? Jakie jest jego miejsce powstania? Jasnym jest że nie pochodzi od wiedzy absolutnej. Kiedy Bóg pyta Adama „Gdzie jesteś?” jego pytanie jest czysto retoryczne. Ani też nie pochodzi z absolutnego braku wiedzy gdyż kiedy nie wiesz, że nie wiesz, nawet nie pragniesz wiedzieć. Źródłem tego pytania jest wiedza o negatywności: wiesz, że nie wiesz, wiesz co znaczy „wiedzieć”, i wiesz że nie wiesz tego o co pytasz. …

    Moglibyśmy powiedzieć, że według Sokratesa, kondycja ludzka może być wpisana w przestrzeń pomiędzy tymi trzema dualizmami: pomiędzy życiem i śmiercią, pomiędzy wiedzą i niewiedzą, i pomiędzy dobrem i złem. Zgodnie z Sokratesem, zatem, człowiek istnieje w tych trzech przestrzeniach „pomiędzy”. … Moje pytanie wynika z tej sytuacji ludzkiej istoty w przestrzeni pomiędzy „wiedzą” i „niewiedzą” … We wszystkich dialogach sokratejskich grzechem śmiertelnym jest uważać że wiesz to, czego nie wiesz. Z chwilą kiedy zaczynasz myśleć, że wiesz, robisz wykroczenie przeciwko ludzkiej kondycji, i zaczynasz być w błędzie; z tego powodu, dla Sokratesa, ostateczną odpowiedzią jest pytanie….

    Pytanie wiodące do istoty naszej kondycji, wiedzenie tego, że „nie wiem”, ustanowiło myślenie europejskie na solidnym gruncie. Istotną sprawą jest to bym nie miał złudzeń. Każda metoda musi mieć w tym źródło: rozpoczynając od faktu, iż wie, że nie wie, człowiek coś tworzy, wraca do zera i odnajduje swą drogę w przód. To jest tym co zainicjował Sokrates. A gdzie umysł odmawia odkrycia się, nie buduje na początkowej ignorancji, tam pojawia się dogmatyzm.

    Alexandru Dragomir

    https://varapanyo.blogspot.com/2022/11/purificatio-mentis-albo-jesli-nie-wiesz.html?m=1

    Był też Constantin Noica, słynny z książki Dziennik z Paltinisu
    Przez cały pięcioletni okres studiów (filozoficznych) nikt z nas nie oglądał ani razu ani jednego tekstu Platona. Pewnego studenta przyłapanego w akademiku na lekturze Kanta wyrzucono z uczelni.

    W każdym razie wszyscy uświadomili sobie, że również w dziedzinie duchowej, nie tylko cielesnej, istnieje rodzaj „niedomycia” i że kultura nie jest dla człowieka przygodną ozdóbką, lecz środowiskiem życiowym, dokładnie takim samym jak woda dla ryby i powietrze dla ptaka.
    Tenże intelektualista ze Wschodu powie wam, że kultura nie była dla niego – tak jak dla was – naturalnym, organicznym rytmem ducha, lecz czymś w rodzaju kradzionego potajemnie, przyswajanego i magazynowanego tlenu, sposobem na przetrwanie w świecie duszonym kłamstwem, ideologią i wulgarnością.

    Noica: Żyłem rozmyślnie w odosobnieniu. Świadomie odrzuciłem wszelkie możliwości społecznego sukcesu, nie z hipokryzji, ale z rozkoszą.

    Noica: Odtąd przez dwadzieścia lat żyłem na marginesie. Z początku było to życie świadomie wybrane, później, po 1948, narzucone mi – ale przyjąłem je z radością: z taką samą radością przeżywałem moje lata więzienne.

    https://varapanyo.blogspot.com/2022/11/gabriel-liiceanu-dziennik-z-paltinisu.html?m=1

    Był jeszcze Tutea, uważany przez Ciorana za geniusza

    Najpierw w więzieniu uzyskał uznanie, nawet naczelnika! Potem gdy więziony w domu – oczywiście na podsłuchu – zdołał nawrócić paru agentów, słuchających jego dyskusji z przybyłymi gośćmi

    A remarkable prisoner, when living in isolation he used the pipes in his cell to tap out services and Bible lessons in Morse code to the other inmates. As a dormitory companion of erudite Romanian academics in seclusion, he deepened his knowledge of biblical Latin, Greek and Hebrew. The political prisoners used to consider themselves as ‚living manuscripts’, while calling the prison the ‚Great University’. Some of the significant anecdotes of their seclusion are strikingly similar to those recorded in the Apophthegmata Patrum. Strangely enough, they used ironically to call their daily prison records Apophthegmata Patrum Rediviva.

    Reeducation Experience In 1949, at the Ocnele Mari labour camp, Tutea was included in the ‚preparatory psychology group’ of political prisoners who were to be ‚reeducated’ through torture.
    The aim of this so-called reeducation was to replace the victims’ identity with that of their executioners. The ‚new men’ were intended to become ‚ tortionari’: their psychology was ‚subjected to torsion’ until they should confess to, and repent of, crimes they had never committed – crimes which in fact they themselves had been subjected to. The process displayed a sadistic ability on the part of the torturers to induce psychopathology in their most courageous opponents. Amongst so much suffering, Tutea discovered his inspirational preaching vocation.
    With his fellows morally and physically dying around him, he offered his own life to God. When his young friends were exposed to extreme torture Tutea actually used to encourage them to consider their deprivation as voluntary fasting and to declare a hunger strike. At the same time he would give them lectures on topics linking theology and faith with culture and philosophy. Two of his favourite themes were ‚suicide and sacrifice in the Bible’ and ‚inspiration and adventure in Shakespearean plays’. Tutea did not regard accounts of suicide in the Hebrew scriptures as models for pious imitation. He considered suicide a violation of the inherent sanctity and wholeness of the human body. Producing Shakespeare’s plays, he argued, was a continuous process of ‚discovering’ Christian values beyond the moral message of his tragedies.

    It was at Aiud prison in the early 1960s that Petre Tutea became a representative of Orthodox martyrdom in communist lands. Those who had undergone ‚reeducation’ (brainwashing) were required to make a public confession of their past errors. Tutea’s ‚reeducation confession’ was a three-hour speech on the subject ‚Plato and Jesus Christ: reflections on Christianity as consolatory religion’. Apparently the prison governor asked Tutea to redictate the speech for his own private records and told him that he would no longer regard him as an ‚enemy of the people’. The priests in detention, who all listened to Tutea’s public confession, decided to elect him Metropolitan of Aiud Prison without any preliminary ordination. Tutea refused humbly, but from then on the prison inmates and even some of the guards would ask to see him for personal confession and counsel. Tutea believed that pastoral guidance to overachievers had been given by the Apostle Paul, who reminded his hostile Corinthian flock that all historical achievements must be viewed soteriologically (l Cor. 6:9-10).

    https://varapanno.blogspot.com/2022/10/on-tutea.html?m=0

    No i było ich jeszcze więcej… Dziwny wysyp geniuszy jak na taką Rumunię…

Rumuńskie wojska gotowe do operacji

 



Rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe Zapad 2025 stały się źródłem obaw w szeregu krajów europejskich, także w Polsce. Do tego stopnia, że wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk zapowiadał, że na granicę z Białorusią trafi 40 tysięcy żołnierzy, zaś Donald Tusk uznał ćwiczenia za skrajnie agresywne.

Później zdarzyła się historia (i histeria) z dronami. Tymczasem całkiem realna wojna wybuchnąć może w innym miejscu Europy.

Z podwójnym paszportem

Niektóre źródła informują, że Rumunia planuje wysłać swoje wojska do sąsiedniej Mołdawii. Pojawiły się informacje, że władze rumuńskie przygotowują się do błyskawicznej operacji militarnej w przypadku wybuchu niepokojów w Naddniestrzu podczas mołdawskich wyborów parlamentarnych zaplanowanych na 28 września.

Warto pamiętać, że dowództwo armii rumuńskiej już wcześniej rozpatrywało taka opcję, zakładając możliwość operowania poza granicami kraju. Rumuńskie ministerstwo obrony poddało nawet pod konsultacje nową redakcję ustawy o obronie kraju. Projekt zakładał możliwość militaryzacji oddziałów służb podległych ministerstwu spraw wewnętrznych, a także interwencję zewnętrzną uzasadnioną konieczności obrony praw obywateli rumuńskich zagranicą.

Tymczasem prawie milion mieszkańców Mołdawii dysponuje rownież obywatelstwem rumuńskim. Wśród osób z takim podwójnym obywatelstwem są niemal wszyscy przedstawiciele władz tej republiki, w tym ministrowie, a także oficerowie tamtejszej armii.

W dwa ognie?

Jednostki rumuńskich wojsk stacjonujące w pobliżu granicy z Mołdawią miały zostać postawione w wyższy stan gotowości. Do szczególnego alertu dojść miało w 8. Operacyjnej Taktycznej Brygadzie Rakietowej rozlokowanej w Foscani oraz w 10. Dolnodunajskiej Brygadzie Inżynieryjnej w Braili. Macierzyste bazy wojskowe tych jednostek położone są w bezpośrednim sąsiedztwie granicy mołdawskiej. Tym samym oddziały rumuńskie mogą zostać przerzucone w bardzo krótkim czasie do Mołdawii, na wypadek wystąpienia kryzysu w Naddniestrzu. Ćwiczenia takich działań miały miejsce już wcześniej w formie symulacji przeprowadzanych przez wojska krajów członkowskich NATO, zarówno na terytorium Rumunii, jak i samej Mołdawii.

Prezydent Maia Sandu może zdecydować się na użycie wojska i odzyskanie kontroli nad Naddniestrzem pod pretekstem destabilizacji związanej z wyborami. Pamiętajmy zaś, że w Naddniestrzu stacjonuje kontyngent wojsk rosyjskich. Wszelkie działania strony rumuńskiej mogą być przeprowadzane pod pretekstem konieczności obrony obywateli rumuńskich mieszkających w tym sąsiednim kraju. Już wcześniej pojawiały się doniesienia o tym., że Sandu rozmawiała z brytyjskim premierem Keirem Starmerem na temat możliwego udziału w operacji przeciwko Naddniestrzu również Sił Zbrojnych Ukrainy, działających w tym przypadku pod protekcją brytyjską.

HIMARS na Mołdawię?

Niektóre źródła spekulują, że ewentualna interwencja rumuńska przeprowadzona może zostać w oparciu o potencjał 8. Operacyjnej Taktycznej Brygady Rakietowej im. Alexandra Ioana Cuzy, która trafić może właśnie do Naddniestrza. Jednostka ta dysponuje doświadczeniem działań bojowych; brała udział w charakterze jednostki zaplecza oraz doradztwa w misjach międzynarodowych, m. in. w Afganistanie, Iraku i Kosowie. W 2021 roku została ona wyposażona w systemy rakietowe HIMARS produkcji amerykańskiej. Broń ta zdała egzamin podczas konfliktu rosyjsko-ukraińskiego w ostatnich latach; okazało się, że jest w stanie skutecznie spowalniać ofensywę wojsk rosyjskich na różnych odcinkach frontu. Siły Zbrojne Ukrainy używają HIMARSów do dokonywania ataków na rosyjskie punkty dowodzenia, składy broni i amunicji, koszary, linie zaopatrzenia, linie kolejowe, mosty, bazy lotnicze, obronę przeciwlotniczą i inne strategicznie istotne cele.

Więcej zdjęć w oryginalnym artykule – admin

Rumuni ze sporym doświadczeniem

Rumuńska brygada przeprowadziła swoje pierwsze ćwiczenia z użyciem HIMARSów w 2022 roku. W ramach manewrów Unirea 22 i Viforul 22 ćwiczono scenariusz wsparcia ogniowego dla jednostek piechoty prowadzących obronę wybrzeża. Ta sama brygada w roiku 2025 brała udział w organizowanych u nas w Polsce ćwiczeniach NATO Loyal Leda 2025, które miały na celu przeszkolenie jednostki do reagowania w warunkach ataku na jedno z państw Sojuszu Północnoatlantyckiego czyli realizacji zapisów art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego.

Druga z brygad stacjonujących w pobliżu Mołdawii zajmuje się wsparciem sił bojowych oraz bierze udział w zwalczaniu kryzysów o charakterze cywilnym. Żołnierze tej brygady zdobywali doświadczenie podczas udziału w misjach zagranicznych – w Iraku, Afganistanie oraz Bośni i Hercegowinie. Ich oficerowie nagradzani byli za udział w tych misjach odznaczeniami nie tylko rumuńskimi, lecz również zagranicznymi. Brygada wykazała się zatem sporym profesjonalizmem i dysponuje odpowiednim doświadczeniem zdobytym w realnych warunkach bojowych. Regularnie od lat uczestniczy w manewrach organizowanych przez NATO. W przypadku operacji w Naddniestrzu szczególnie przydatne mogłyby okazać się jej umiejętności w zakresie budowy przepraw pontonowych oraz użycia ładunków wybuchowych.

Powiązani

Strategia bezpieczeństwa narodowego Mołdawii przyjęta przez ten kraj 15 grudnia 2023 roku zakłada, że głównymi sojusznikami tego kraju pozostają Stany Zjednoczone oraz właśnie Rumunia. Maia Sandu wielokrotnie podkreślała, że bezpieczeństwo Mołdawii i Rumunii to kwestie śislqe ze sobą powiązane. Podkreślała, że Kiszyniów i Bukareszt są znacznie silniejsze, gdy działają razem. Wybrany w tym roku rumuński prezydent Niçusor Dan powtarzał, że Rumunia może wzmocnić bezpieczeństwo Mołdawii, przede wszystkim poprzez wspieranie jej aspiracji zachodnich.

Marcin Merski
https://myslpolska.info/

Demokracja walcząca

 



Bartosz Lewandowski w najnowszym wydaniu „Do Rzeczy” analizuje w jaki sposób ma dochodzić do „bondaryzacji prawa” w Polsce, tak też nazywając swój artykuł. Nazwa pochodzi naturalnie od prof. Adam Bodnara, który pełnił niedawno funkcję ministra sprawiedliwości, zanim nie zastąpił go Waldemar Żurek.

Pokazana jest w artykule ścieżka kariery naukowej wspomnianego byłego ministra. Autor artykułu zaznacza, że doktrynalne podstawy działania, wbrew zasadzie legalizmu wynikającej z konstytucji, nie wzięły się z niczego. To wynik wieloletnich dyskusji w gronie prawników wspierających rząd Donalda Tuska. Odbywały się one w publikacjach skierowanych do czytelnika zagranicznego, a finansowanych przez niemieckie instytucje.

Dlaczego wybrano Bodnara?

Wybór Bodnara na stanowisko ministerialne wziął się właśnie z tego, że brał on udział we wspomnianych dyskusjach. A to było przygotowanie gruntu prawno-politycznego pod działania niezgodne z polskim ustawodawstwem oraz konstytucją. Celem było zabezpieczenie interesów formacji Tuska oraz zdławienie partii opozycyjnych w ramach doktryny „demokracji walczącej”.

Sam Bodnar nie miał skrupułów aby zaprzeczać samemu sobie jako prawnik w ciągu ostatnich lat. Wyjaśnieniem jego działań jest kariera zawodowa. Studia ukończył pisząc pracę magisterką o europejskim prawie, co już wskazuje na jego zainteresowania. Studia podyplomowe kończył natomiast w Budapeszcie na sorosowskiej uczelni, czyli Uniwersytecie Środkowoeuropejskim. Tam poznał swojego opiekuna Andrasa Sajo, który popularyzował właśnie „demokrację walczącą”. To konstrukcja polityczno-prawna z 1937 r. Zakładała ona podjęcie przez rząd „demokratyczny” wszelkich działań w celu obrony oraz zdławienia ruchów politycznych czy też społecznych, które mogłyby wykorzystać instytucja demokratyczne do przejęcia władzy i działań „sprzecznych z demokracją”.

Transformacja 2.0

Artykuł omawia także związki Bodnara ze swoimi promotorami doktoratu oraz habilitacji, inicjatywy które powodowały że w polskie sprawy zaczęło ingerować choćby TSUE, ETPC, co było ingerencją w bieżącą walkę polityczną.

Najistotniejszym wątkiem jednak jest to co opublikowano przed wejściem Adama Bodnara do rządu. Współredagował on bowiem publikację pod tytułem „Transformacja 2.0. Przywrócenie demokracji konstytucyjnej w państwach członkowskich Unii Europejskiej”.

Publikacja została wydana przez niemieckie wydawnictwo Nomos Verlag. Publikacja informowała o tym, że po „transformacji 1.0” czyli podniesieniu się krajów z systemów postkomunistycznych i przyjęciu demokracji liberalnej będącej symbolem „końca historii” kraje zwieńczyły to przystąpieniem do Unii Europejskiej. Wszystko w powietrze wysadził okres rządów konserwatywnych rządów w niektórych krajach Unii Europejskiej, głównie w Polsce oraz Węgrzech.

Co zrobić?

Publikacja zastanawiała się więc co należy uczynić aby przywrócić demokrację konstytucyjną? Dylemat polegał na tym jak naprawić także swoje członkostwo w Unii Europejskiej, przy poszanowaniu wcześniej nałożonych, europejskich ograniczeń, które określały jakie zmiany są dopuszczalne w ramach demokracji konstytucyjnej opartej na rządach prawa.

Prawo Unii Europejskiej będące wcześniej źródłem ograniczeń dla zmian systemowych mogłoby zdaniem publikacji na powrót stać się narzędziem do pełnej demokracji konstytucyjnej oraz przywrócenia członkostwa w Unii Europejskiej.

Autor artykułu informuje, że sam wstęp oddaje treść artykułów. Istotą ich jest pytanie jak wykorzystać prawo Unii Europejskiej bądź prawo międzynarodowe oraz instytucje do zwalczania zmian prawnych w krajach rządzonych przez „populistów”. Poruszana jest także kwestia która pokazuje jak dokonywać przejęcia instytucji obsadzonych przez ludzi, którzy „nie są demokratami”, bądź używając języka Karla Poppera są „wrogami społeczeństwa otwartego”.

Jak mistrz z uczniem

W artykule cytowane są teksty zarówno promotora doktoratu byłego ministra, którym jest prof. Mirosław Wyrzykowski jak i samego Adama Bodnara. W tekście „Pułapka konstytucji” prof. Mirosław Wyrzykowski wskazuje on na problem naruszenie konstytucji gdyby przywracanie praworządności nie będzie możliwe przez dokonywanie zmian ustawowych w Polsce.

W publikacji wspiera on więc nadzwyczajne środki, których wymaga nadzwyczajna sytuacja. Nazywa on to sytuacją nadzwyczajnego stanu niekonstytucyjności. Co bardziej absurdalne napisał on, że „wyższa lojalność wobec Konstytucji jest argumentem legitymizującym nadzwyczajne środki, również wtedy, gdy ich legalność może być kontrowersyjna”.

Pytaniem pozostaje czy słowo „kontrowersyjna” oznacza tutaj zwyczajne łamanie prawa w sytuacji „nadzwyczajnej”. A celem jak twierdzi prof. Wyrzykowski jest stworzenie nowej doktryny, która miałaby w założeniu zalecać wybieranie między większym, a mniejszym złem.

Jego uczeń prof. Bodnar pisał natomiast jako zapowiedź swoich działań nie tylko na temat weryfikacji sędziów ale także o „sprawiedliwości przejściowej”. To warunek jego zdaniem przywrócenia zaufania do wymiaru sprawiedliwości. Do tego zapowiada on, że ludzie którzy dopuścili się czynów sprzecznych z systemem konstytucyjnym nie zostaną pociągnięte do odpowiedzialności.

Kończąc swój artykuł Bartosz Lewandowski pisze, że sprawiedliwość przejściowa „to przecież zwykła zapowiedź represji i łamania prawa!”. Prof. Bodnar będąc już ministrem sprawiedliwości miał powiedzieć, że będą szukać przepisu prawnego do swoich działań. Ale po co przepis prawny widocznie, jeśli wystarczy publikacja w niemieckim wydawnictwie usprawiedliwiająca i rozgrzeszające wszystkie bezprawne działania w przyszłości.

Bartłomiej Doborzyński
https://myslpolska.info

Wzywam katolików i wszystkich ludzi dobrej woli do zabrania głosu w obronie prześladowanych przez reżim globalistyczny.

Arcybiskup Carlo Maria Viganò: Reiner Fuellmich w więzieniu – podczas gdy Fauci, Gates i Schwab pozostają nietknięci


Podkreśla, że ​​krytycy, tacy jak prawnik Reiner Fuellmich, są prześladowani i więzieni, podczas gdy prawdziwi twórcy „największej zbrodni przeciwko ludzkości” pozostają nietykalni.

Niebezpiecznej elicie wywrotowej udało się przeniknąć na najwyższe szczeble zachodnich instytucji i rządów, aby wprowadzić w życie zbrodniczy plan Agendy 2030.

W wielu samozwańczych „demokratycznych” państwach głosy potępiające ten globalny zamach stanu są uciszane za pomocą cenzury, zastraszania, leczenia psychiatrycznego, a nawet aresztowań.

Wśród ofiar reżimu totalitarnego, który po cichu umacnia się w Europie, Kanadzie, Australii i innych państwach wasalnych Organizacji Narodów Zjednoczonych, NATO, Światowej Organizacji Zdrowia i Światowego Forum Ekonomicznego (wszystkie to podmioty prywatne finansowane przez te same mocarstwa), znajduje się prawnik Reiner Fuellmich, niesłusznie uwięziony i wciąż oczekujący na sprawiedliwy proces. Jego „zbrodnią” było mówienie prawdy w świecie pełnym zbrodniczych kłamstw.

Wzywam katolików i wszystkich ludzi dobrej woli do zabrania głosu w obronie prześladowanych przez reżim globalistyczny. To nie prokurator Fuellmich powinien trafić do więzienia, ale ci, którzy popełnili największą zbrodnię przeciwko ludzkości wszech czasów: Anthony Fauci, Bill Gates, Klaus Schwab, George Soros, Ursula von der Leyen, Albert Bourla i wszyscy ich wspólnicy i poplecznicy, zwłaszcza ci na stanowiskach instytucjonalnych.

Dzieli się filmem, w którym przemawiają światowej sławy głosy.

Dr Ignacy Nowopolski
https://drignacynowopolski.substack.com

Urojona wyższość Zachodu



Wyższość kolektywnego Zachodu jest manifestowana od zakończenia zimnej wojny wszędzie tam, gdzie zaczynają się z jego inspiracji kryzysy polityczne i społeczne. Inspirując kryzys, Zachód występuje od lat w roli emisariusza „wyższej cywilizacji”, która posiada gotowe rozwiązania sytuacji kryzysowej.

Przemawia z – jakoby – wyższego poziomu aksjologicznego, z którego pragnie dobrowolnie aplikować „swoje wartości” podmiotom kryzysu. Niezależnie od tego, czy idzie o wojny na Bliskim Wschodzie – prowadzone w imię budowy Wielkiego Izraela – czy kraje wszystkich innych części świata – wciągane w zachodnią strefę wpływów poprzez różne formy przemocy ze strony USA-UE –wszędzie pojawiają się ich emisariusze jako obrońcy najwyższych wartości „wyższej cywilizacji” – zachodniej czyli transatlantyckiej. Nie ma ona już nic wspólnego z europejską, utożsamianą z cywilizacją chrześcijańską.

Politycy zachodni – niby kapłani tej cywilizacji – oraz związane z nimi media nauczają resztę świata w duchu posłuszeństwa jej wartościom czysto politycznym – z demokracją i prawami człowieka na czele, z którymi wiążą wolność, mającą w typologii Maxa Schelera, atrybuty moralno-metafizyczne.

Ostatnio dołączają do nich ideę bezpieczeństwa jako jeszcze jedną najwyższą wartość Zachodu, zastępując nią ideę pokoju.

Te słowa-klucze tylko formalnie związane są z pierwotnymi ich znaczeniami – wartościami pozytywnymi. Najprostsza konfrontacja głoszonej przez Zachód aksjologii z realizowaną przez jego rządy polityką ujawnia negatywną transformację zawartych w niej pierwotnie pozytywnych znaczeń. Osławiona zachodnia demokracja ustrojowo-polityczna jako alternatywa dla modelu autorytarnego i totalitarnego stała się kłamstwem pojęciowym. Zaprzecza fundamentalnej determinancie klasycznej demokracji czyli ateńskiej, jaką była i być powinna suwerenność demosu/ludu.

Zachód narzuca bowiem „swoją” demokracją reszcie świata poprzez wojny prewencyjne, kolorowe rewolucje, zamachy stanu i wszelkie inne akty terroru oraz różnego typu sankcje – z rasistowskimi włącznie, jak to ma miejsce w przypadku Rosjan, wykluczanych ze społeczności międzynarodowej.

Podobne wygląda transformacja innych podstawowych pojęć transatlantyckiej cywilizacji. W rzeczywistości są one wytworem jej nowomowy, służącej interesom elit politycznych, gospodarczo-ekonomicznych, kulturowych – owego złotego miliarda, wykreowanego przez neoliberalny kapitalizm. Te procesy semantyczne jak w soczewce odbijają kierunki imperialnych czy wręcz neokolonialnych działań Zachodu. Ich poletkiem doświadczalnych jest od blisko 80. lat Palestyna z koncentracją na Strefie Gazy i Zachodnim Brzegu Jordanu.

Izrael przy akceptacji i udziale Zachodu dokonuje dalszej ich kolonializacji i realizuje politykę eksterminacji rdzennej ludności palestyńskiej. Nowomowa transatlantyckiego imperializmu nazywa te działania prawem Izraela do obrony.

Najnowszym poligonem doświadczalnym tych procesów cywilizacyjno-kulturowych o podłożu geopolitycznym jest Ukraina, gdzie Zachód toczy wojnę zastępczą z Rosją. Ideologowie tej wojny – z ukraińskim, nielegalnym już prezydentem Wołodymyrem Zełenskim na czele – wymuszają ciągły współudział NATO w jej przedłużaniu oraz nie kończące się dozbrajanie ukraińskiej armii jako obowiązek Zachodu w obronie „wartości europejskich” zagrożonych przez Rosję.

Ten prowojenny chwyt semantyczny stał się aksjologiczną legitymacją proukraińskeij polityki Zachodu z Polską na czele. Płynie z niego jedna ważna konkluzja – odrodzenie nazistowskiej ideologii banderyzmu na Ukrainie – z którym walczy Rosja – należy do „wartości europejskich”.

Również lansowany przez Zachód w ramach tej wojny „pokój przez siłę” nie ma nic wspólnego z ideą pokoju jako wartości wypracowanej na gruncie chrześcijańskiej cywilizacji, która zbudowała wielkość Europy. Zarówno bowiem św. Augustyn, jak i św. Tomasz, którzy tę ideę zaprezentowali, podkreślali, że absolutnym warunkiem pokoju jest sprawiedliwość – nigdy siła.

Te przykłady świadczą o jednym: semantyczna transformacja podstawowych dla komunikacji międzyludzkiej pojęć osiągnęła w transatlantyckiej nowomowie apogeum.

Nędza geopolityki

Z cywilizacyjnego punktu widzenia firmowana przez USA zachodnia geopolityka po rozpadzie Związku Radzieckiego i bloku państw socjalistycznych miała wypełnić lukę zaistniałą po dyskredytacji ideologii komunizmu i tzw. radzieckiej cywilizacji. Zakończenie zimnej wojny zwycięstwem Zachodu oznaczać miało triumf neoliberalizmu jako porządku nie tylko globalnego, ale również ostatecznego w dziejach ludzkości – podporządkowanego amerykańskiej hegemonii.

Francis Fukujama miał nawet odwagę pisać o końcu historii, w przekonaniu, że ten porządek będzie powszechny i wieczny.

Jednakże militaryzacja geopolityki Zachodu i uczynienie z NATO awangardy politycznej na skalę światową stała się gwarancją jej fiaska. Transatlantyzm natowski nie ma obecnie na globalnej szachownicy alternatywy dla reszty świata, dla państw pragnących swego autentycznego i autonomicznego rozwoju. Militaryzacja zachodniej geopolityki i hasło zwiększenia wydatków na zbrojenia mogły być i stały się jedynie straszakiem dla Globalnego Południa, które skupiło się wokół BRICS i SzOW (Szanghajski Obszar współpracy), triumfalnie obchodzących na początku września obecnego roku w Pekinie 80. rocznicę zakończenia II wojny światowej w Azji.

Obchody – co jest znamienne dla nowego porządku świata – odbyły się bez oficjalnych przedstawicieli USA i kolektywnego Zachodu. Co więcej, próby przejęcia aktywów rosyjskich przez zachodnie banki oraz wszelkiego typu sankcje – jakimi została objęta Rosja i częściowo jej sojusznicy, a także partnerzy gospodarczo-ekonomiczni – nie tylko umacniają integrację w ramach tych organizacji, ale również przyspieszają detronizację dolara w wymianie handlowej jej uczestników.

Skutki transatlantyckiej geopolityki są dla wielu współczesnych społeczeństw tragiczne na najważniejszych poziomach ich funkcjonowania – politycznym, społecznym, gospodarczym, kulturowym. Najdobitniejszych tego przykładem jest zdegradowanie państwowości Libanu, Iraku, Syrii, Libii – w imię partykularnych interesów amerykańsko-izraelskich.

Zniszczenie Afganistanu dokonane zostało w ramach poszerzania amerykańskiej strefy wpływów pod hasłem „powstrzymywania Rosji”, będącym jeszcze jednym przykładem zachodniej nowomowy.

Z kolei rozbicie Jugosławii oraz bombardowanie Serbii przez NATO miało podłoże nade wszystko cywilizacyjne. To była zdecydowana próba zmiany oblicza Europy. Działania wojenne na półwyspie Bałkańskim zakończyły się bowiem utworzeniem sztucznego państwa Kosowa, obliczonego nie tylko na zainstalowanie na jego terytorium kolejnej amerykańsko-natowskiej bazy wojskowej, ale również na uczynienie z niego trwałego czynnika konfliktowego z Serbią oraz islamizującego Europę.

Drugim państwem rozsadzającym stary kontynent staje się w ramach zachodniej geopolityki Ukraina. Po zakończeniu działań wojennych ma to być dozorowana przez wojska „koalicji chętnych” najlepiej uzbrojona w Europie enklawa, zdolna do natychmiastowego przekształcenia w przyczółek nowej wojny z Rosją. Podmiot polityczny bez trwałych granic, legitymujący się ideologią neobanderowską, okupowany przez obce wojska, z marionetkowym rządem na ich muszce.

Na poziomie aksjologicznym – miałby to być najdalej wysunięty przyczółek transatlantyzmu cywilizacyjno-kulturowego, realizującego nie tylko natowski program geopolityczny, ale również zadania genderyzmu jako nadbudowy antropologicznej. W tych założeniach Ukraina ma być państwem spektakularnie konfrontującym swoje gej-parady i transpłciową narrację kulturową z ich zakazem w ustawodawstwie i praktyce politycznej Rosji.

Kultura eksterminacji i depersonalizacji

Największym błędem nie tylko geopolitycznym, ale również cywilizacyjno-kulturowym oraz antropologicznym kolektywnego Zachodu jest casus Strefy Gazy. Jej status oraz dokonywane na Palestyńczykach ludobójstwo – m.in. przez wywołanie głodu jako metody ich eksterminacji – jest niezbitym dowodem legalizacji izraelskiego terroryzmu państwowego w ramach transatlantyzmu oraz współudziale kolektywnego Zachodu w unicestwianiu cywilnej ludności palestyńskiej pod hasłem zwalczania zagrażającej żydowskiemu państwu terrorystycznej organizacji Hamas.

Nowomowa transatlantyzmu została w tym wypadku wykorzystana do maksimum. Uległ jej nawet kościół katolicki, który prosi swoich wiernych o modlitwę w intencji pokoju w Ziemi Świętej, nie wymieniając Strefy Gazy, i koncentrując pomoc humanitarną nie na jej głodujących dzieciach, lecz na banderowskiej Ukrainie.

Turańska determinanta – która w koncepcji Feliksa Konecznego była niezbywalnym elementem cywilizacyjnym imperium mongolskiego – na naszych oczach nie tylko stała się cechą transatlantyzmu, ale również wektorem odcinającym Zachód od chrześcijańskich korzeni.

iła militarna i prowadzone dzięki niej niesprawiedliwe wojny nigdy w historii jego społeczeństw nie były czynnikiem wzrostu cywilizacyjnego. Wzrost ten zapewniały etapy pokoju i współpracy. Kończąca się epoka hegemonii transatlantyckiego Zachodu nie poddaje się, niestety, porównaniom ze zmierzchem imperium rzymskiego, które w sferze cywilizacyjno-kulturowej zapisało się złotymi zgłoskami.

W tym miejscu wystarczy wymienić tylko dwa przykłady: koncepcję prawa naturalnego sformułowaną przez Cycerona i Senekę Młodszego oraz osiągnięcia na niwie religijnej cesarza Konstantyna Wielkiego, który ogłosił w 313 roku – wraz z cesarzem wschodniej części imperium Licyniuszem – edykt mediolański wyprowadzający chrześcijaństwo z katakumb. Ogromną jego zasługą było także zwołanie w 325 roku pierwszego powszechnego Soboru Nicejskiego, potępiającego herezję arianizmu oraz ogłaszającego wyznanie wiary z uznaniem bóstwa Jezusa Chrystusa.

Kolektywny Zachód i jego przywódcy nie tylko nie uczynili niczego pozytywnego dla cywilizacji chrześcijańskiej, dzięki której Europa zbudowała swoją wielkość, ale przeciwnie – odcięli się od niej, czego wymownym symbolem było przyjęcie przez Unię Europejską traktatu lizbońskiego, unieważniającego edykt mediolański. Dodatkowo należy obarczyć ich współodpowiedzialnością nie tylko za redukcję chrześcijan w Ziemi Świętej, ale również ich eksterminację w amerykańsko-izraelskich wojnach prewencyjnych na Bliskim Wschodzie – nade wszystko w Iraku i Syrii. Wszystkie toczyły się i toczą nadal za ich zgodą czy wręcz z ich współudziałem.

Tak więc Zachód okresu postzimnowojennego przechodzi do historii w negatywnej, antychrześcijańskiej sławie – sławie Herostratesa, którą zapewniła mu również turańska determinanta i wylansowane przez jego ideologów dwa nurty kulturowe narzucające światu negatywną antropologię: kulturę eksterminacji i kulturę genderyzmu.

Obydwie doczekały się na samym Zachodzie wielu opracowań. Pierwszą z nich w Polsce szeroko omówił i wnikliwie zanalizował Paweł Mościcki w książce Gaza. Rzecz o kulturze eksterminacji. To kultura, jak udowodnił, zbudowana w celu uzasadnienia ludobójczych działań Izraela i nadania im pozorów moralności. Ma ona jednak nie tylko geopolityczny wymiar, ale również czysto symboliczny i religijny, czego autor nie eksponuje.

Kultura eksterminacji jest bowiem także formą poparcia dla tradycyjnych Izraelitów, dążących do wybudowania trzeciej Świątyni Jerozolimskiej na świątynnym wzgórzu, do którego rości sobie prawo islam i świat arabski. Ta wymarzona przez nich świątynia miałaby stać się źródłem odrodzenia narodu żydowskiego i podstawą zajęcia całej Jerozolimy.

Pytania „jaka jest przyszłość chrześcijaństwa w Ziemi Świętej” nie stawia nikt. Kultura eksterminacji nie uwzględnia bowiem tego problemu. Jej negatywna antropologia sprowadza się do podziału ludzi na tych, którym się wszystko należy oraz tych, którym nie należy się nie tylko prawo do własnego państwa, ale również prawo do życia na rodzinnej ziemi – tylko dlatego, że są Palestyńczykami.

Z kolei w kulturze genderyzmu – obfitującej w bogatą literaturę przedmiotu – negatywna antropologia ma inną postać. Jest kuszącą propozycją tożsamościowego samounicestwienia. Ucieczka od tożsamości płciowej oraz kulturowej i religijnej – jaką proponuje genderyzm – jest ucieczką od osobowego bycia, zdeterminowanego rozwojem duchowym, stałością w kształtowaniu moralnego oblicza, wiernością wobec wartości najwyższych – etycznych, metafizyczno-religijnych. Genderyzm zakłada produkcję jednostek – nie osób – słabych, pozbawionych stałych danych, zmieniających nie tylko aksjologię danej kultury, ale również celowość jej istnienia – co wyraża się w jego fundamentalnym haśle: „wszystko jest dozwolone”.

Obydwie kultury stały się instrumentem upadku zachodnich społeczeństw i nie stanowią żadnej pozytywnej propozycji dla reszty świata, która rozpoczęła niezależną od transatlantyckiej geopolityki i zachodnich przymusów cywilizacyjno-kulturowych owocną współpracę w ramach BRICS i SzOW.

Prof. Anna Raźny
https://myslpolska.info/

Serwis Informacyjny Myśli Polskiej 18.09.2025



Serwis Informacyjny Myśli Polskiej 18.09.2025

Polska. Stołeczna Policja przekazała, że Ukrainiec, który wypuścił drona nad budynki rządowe przy ul. Parkowej i Belweder usłyszał zarzut złamania prawa lotniczego. Ukrainiec jest też natychmiast deportowany.

Polska. Minister Koordynator Służb Specjalnych Tomasz Siemoniak powiedział: „Wszystko na to wskazuje, że była to rakieta wystrzelona przez nasz samolot w obronie Polski, w obronie ojczyzny, w obronie naszych obywateli. I wojsko zadeklarowało, że te straty pokryje. To nie jest tak, że po pierwszej godzinie, po trzech godzinach wszystko jest jasne. Te części dronów są w tej chwili badane przez naszych specjalistów bardzo uważnie, bardzo dokładnie”. Wcześniej strona rządowa i media głównego nurtu twierdziły, że to był rosyjski dron.

Polska. Wiceszef polskiego MSZ Ignacy Niemczycki powiedział: „Zaoferowaliśmy nasze wsparcie w różnicowaniu importu. Widzimy możliwe rozwiązania i będę prosił Słowację i Węgry o to, by usiadły i porozmawiały o tych możliwościach”. Polskie MSZ twierdzi, że musimy robić wszystko, by przekonać Budapeszt i Bratysławę do zróżnicowania importu gazu i ropy i odejścia od rosyjskich źródeł.

Polska. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował słowa przywódcy Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, który ostrzegł, że „Polska nie jest w stanie ochronić ludzi przed zmasowanym atakiem”. Kosiniak-Kamysz stwierdził, że to słowa „niepotrzebne i nieprawdziwe”.

Polska. Konfederacja domaga się dymisji premiera Donalda Tuska. Tomasz Grabarczyk na portalu X stwierdził: „Najgorszy premier w historii Polski. Zataił przed Polakami i opinią światową prawdę o uderzeniu w dom w Wyrywkach. Ośmieszył nas na arenie międzynarodowej i dał paliwo ruskiej propagandzie. A na końcu zaczął się zasłaniać żołnierzami Wojska Polskiego. Do dymisji!”

Polska. Były bliski współpracownik Grzegorza Brauna dziennikarz Piotr Korczarowski (eMisja) będzie walczył w klatce PRIME SHOW MMA. Jego rywalem będzie Mariusz Ząbkowski, szerzej znany jako drag queen Dżaga. Dziennikarz tłumaczy, że pieniądze za walkę z Dżaga pozwolą na funkcjonowanie jego prawicowej telewizji.

Unia Europejska. Komisja Europejska zaproponowała zawieszenie wolnego handlu z Izraelem w związku z sytuacją w Strefie Gazy. Chce też umieszczenia na unijnej czarnej liście dwóch izraelskich ministrów. Propozycje te wymagają zgody państw członkowskich Unii Europejskiej.

Stany Zjednoczone. Zgodnie z zapowiedzią prezydent USA Donald Trump ogłosił uznanie Antify za organizację terrorystyczną. Zbadane mają zostać powiązania i finansowanie tej organizacji. Szykuje się batalia prawna. Antifa to grupa osób deklarujących się jako „antyfaszyści” i sprzeciwiających się m.in. wydarzeniom o charakterze konserwatywnym – często poprzez przemoc fizyczną. Antifa jest oficjalnie pozbawionym kierownictwa czy wewnętrznej hierarchii. Działacze Antify pojawili się między innymi na Marszu Niepodległości w Warszawie w 2020 roku, gdy to doszło do dużych zamieszek.

Stany Zjednoczone. Tom Rose nominowany na ambasadora USA w Polsce. Głosowanie w komisji nad nominacją przebiegło według podziałów partyjnych: poparcie dla Rose’a wyraziło 12 republikanów, sprzeciw 10 demokratów. Aby zostać ambasadorem, Rose musi uzyskać poparcie większości całego Senatu. Ma to nastąpić w najbliższym czasie.

Ukraina. Kijów potrzebuje pieniędzy. Przywódca Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas wspólnego briefingu z przewodniczącą Parlamentu Europejskiego Robertą Metsolą w Kijowie powiedział: „Koszt jednego roku wojny wynosi 120 miliardów dolarów”. Jednocześnie podkreślił, że trzeba będzie znaleźć w przyszłym roku kolejne 60 miliardów dolarów.

Ukraina. Szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Andrij Hnatow twierdzi, że Ukraina wydaje na wojnę około 172 milionów dolarów (7 miliardów hrywien) w ciągu jednego dnia. Wcześniej były finansista Morgan Stanley i Bank of America, Craig Kennedy, stwierdził, że Rosja wydaje na wojnę z Ukrainą dwa razy więcej niż jej wydatki na obronę, zgodnie z budżetem federalnym.

Ukraina. Amerykańsko-ukraiński fundusz ds. inwestycji w odbudowę Ukrainy rozpoczyna działalność operacyjną z kapitałem początkowym w wysokości 150 mln dolarów – poinformowała w premier Ukrainy Julija Swyrydenko. Wkład w wysokości 75 mln dolarów zadeklarowała Amerykańska Korporacja Finansowania Rozwoju Międzynarodowego (U.S. International Development Finance Corporation, DFC), a drugie 75 mln dolarów dołoży Ukraina.

Ukraina. Według ukraińskich źródeł dyplomatycznych po rozmowach w Kijowie wiadomo, że Ukraińcy coraz mniej liczą na wsparcie Stanów Zjednoczonych, nie są skłonni do kompromisów terytorialnych i planują, że wojna potrwa przynajmniej jeszcze trzy lata.

Białoruś. Prezydent Białorusi Alaksander Łukaszenka potwierdził, że prozachodni działacz opozycyjny Mikoła Statkiewicz, został ponownie osadzony w więzieniu po krótkim zwolnieniu. Prezydent Łukaszenka opisał sytuację, w której były kandydat na prezydenta Białorusi Statkiewicz, po zwolnieniu, udał się do strefy neutralnej i przeszedł na stronę Litwinów. Tam miał zostać zapytany, czy chce wrócić na Białoruś, na co odpowiedział twierdząco, mimo że wiedział, iż oznacza to powrót do więzienia. „Pójdę do więzienia” – miał powiedzieć Statkiewicz, co według Łukaszenki było jego świadomą decyzją.

Łotwa. Kolejny rosyjski szpieg na Łotwie. Łotewska Służba Bezpieczeństwa Narodowego (VDD) poinformowała o zatrzymaniu obywatela tego kraju, który podejrzany jest o gromadzenie informacji o obiektach wojskowych na terytorium Łotwy i przekazywanie ich wywiadowi Rosji.

Niemcy. Suwerenistyczna Alternatywa dla Niemiec rośnie w siłę. Alternatywa dla Niemiec (AfD) może liczyć na już 27%poparcia, co stanowi najwyższy dotychczas wynik tej partii. Gdyby wybory do Bundestagu odbyły się w najbliższą niedzielę, wygrałaby AfD wyprzedzając blok chadecki CDU/CSU – 26%.

Niemcy. Niemiecki parlament odmówił wydania przepustek do Bundestagu kilku współpracownikom i ekspertom posłów rosnącej w siłę AfD. Bundestag uzasadnił tę decyzję, stwierdzając, że istnieje prawdopodobieństwo, iż dostęp „może zostać wykorzystany w celach sprzecznych z konstytucją”.

Wielka Brytania. Król Karol III przywitał prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa, na zamku Windsor. Tym samym rozpoczęła się oficjalna część wizyty państwowej amerykańskiego przywódcy w Wielkiej Brytanii. Wizycie Trumpa w Wielkiej Brytanii towarzyszą protesty aktywistów z grupy Stop Trump, którzy sprzeciwiają się prowadzonej przez niego polityce. W środę po południu ulicami Londynu przejdzie antytrumpowski marsz. Udział w nim zapowiedzieli m.in. szef Partii Zielonych, Zack Polanski, i były lider Partii Pracy, Jeremy Corbyn. Organizatorzy spodziewają się dziesiątek tysięcy uczestników.

Izrael. Premier Izraela Beniamin Netanjahu ogłosił rozpoczęcie nowej ofensywy w Strefie Gazy, mimo że – jak wynika z sondaży – zdecydowana większość społeczeństwa domaga się zakończenia wojny. Komisja Śledcza ONZ ds. Palestyńskich Terytoriów Okupowanych w raporcie oskarżyła Izrael o działania spełniające kryteria ludobójstwa. Rząd Netanjahu odrzucił te zarzuty, wskazując na brak odniesienia do zbrodni Hamasu. W Izraelu narasta sprzeciw wobec polityki premiera – 70 % obywateli deklaruje brak zaufania do Netanjahu.

Izrael. Brytyjscy parlamentarzyści nie zostali wpuszczeni do okupowanego przez Izrael Zachodniego Brzegu. Izrael swoją decyzję uzasadniał „dbaniem o porządek publiczny”. W ostatnim czasie władze izraelskie nie chcą wpuszczać na Zachodni Brzeg nawet swoich sojuszników.

Indie. Premier Indii Narendra Modi rozmawiał telefonicznie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. W grudniu prezydent Federacji Rosyjskiej ma udać się do Indii z oficjalną wizytą. „Dziękuje ci, mój przyjacielu, prezydencie Putinie, za telefon i ciepłe życzenia z okazji moich 75. urodzin. Jesteśmy zdecydowani dalej wzmacniać nasze szczególne i wyjątkowe partnerstwo strategiczne. Indie są gotowe dołożyć wszelkich starań, aby doprowadzić do pokojowego rozwiązania konfliktu na Ukrainie” – napisał we wpisie premier Indii.

Meksyk. Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum Pardo, uczciła rocznicę odzyskania niepodległości przez swój kraj wyzywającym przesłaniem, w którym stwierdziła, że nie pozwoli na zagraniczną interwencję ani jej nie zaakceptuje. Słowa te tyczyły się presji Stanów Zjednoczonych pod rządami Donalda Trumpa wywieranej na Meksyk. Prezydent Sheinbaum konsekwentnie odrzuca oferty administracji prezydenta Donalda Trumpa dotyczące wysłania amerykańskich żołnierzy do walki z kartelami, z których niektóre zostały uznane przez jego rząd za grupy terrorystyczne.

je, łj, ow, pp, dc
https://myslpolska.info

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...