Prezydent Karol Nawrocki podjął długo oczekiwaną decyzję, która przywraca godność ofiarom ludobójstwa na Wołyniu. W poniedziałek zapowiedział inicjatywę legislacyjną, która w kodeksie karnym zrówna „symbol banderowski” z symbolami nazistowskimi i komunistycznymi.

Ta odważna [? – admin] decyzja spotyka się z niezadowoleniem władz w Kijowie, które uprzedzają, że podejmą działania odwetowe, jeśli polski Sejm przyjmie proponowane zmiany.
Prezydent Nawrocki argumentuje, że zmiany w prawie mają na celu nie tylko wyeliminowanie rosyjskiej propagandy, ale przede wszystkim ustanowienie relacji z Ukrainą na zasadzie prawdy historycznej i wzajemnego szacunku. „Uważam, że powinniśmy zawrzeć w tej ustawie jednoznaczne hasło ‚stop banderyzmowi'” – stwierdził polski prezydent podczas briefingu w Pałacu Prezydenckim.
Czerwono-czarna flaga, historycznie używana przez Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) podczas II wojny światowej, jest w Polsce symbolem ludobójstwa, podczas którego formacje banderowskie zamordowały około 100 tysięcy polskich cywilów – głównie kobiet i dzieci. Szczególnie bolesny pozostaje fakt, że wiele ofiar wciąż nie doczekało się godnego pochówku, a strona ukraińska przez lata blokowała ekshumacje i upamiętnienie pomordowanych.
Mimo to symbolika UPA jest coraz częściej gloryfikowana na Ukrainie, gdzie Stepan Bandera – odpowiedzialny za ludobójstwo na Polakach – uznawany jest za bohatera narodowego. Czerwono-czarna flaga pojawia się podczas oficjalnych uroczystości państwowych, a nawet w kontekstach wojskowych, co dla Polaków stanowi bolesną prowokację.
Inicjatywa prezydenta Nawrockiego to odpowiedź na coraz częstsze incydenty z użyciem banderowskiej symboliki w Polsce. 9 sierpnia podczas koncertu białoruskiego rapera na Stadionie Narodowym w Warszawie doszło do skandalu, gdy ukraińscy uczestnicy imprezy rozwinęli czerwono-czarną flagę UPA. Ten incydent wywołał oburzenie w polskim społeczeństwie i stał się bezpośrednim impulsem do podjęcia stanowczych działań.
Równie zdecydowany krok prezydent podjął w sprawie świadczeń socjalnych dla ukraińskich uchodźców. 25 sierpnia Nawrocki zawetował ustawę o wsparciu dla bezrobotnych Ukraińców w Polsce, argumentując, że stawia ona obywateli Ukrainy w uprzywilejowanej pozycji wobec Polaków. „Okazuje się, że obywatele Ukrainy, którzy nie płacą składek na Fundusz Zdrowia, są w uprzywilejowanej pozycji w stosunku do obywateli Polski” – wyjaśnił prezydent, dodając, że świadczenia powinny przysługiwać tylko tym Ukraińcom, którzy pracują i płacą podatki w Polsce.
Reakcja ukraińskiej dyplomacji była natychmiastowa i konfrontacyjna. Źródło dyplomatyczne cytowane przez portal Europejska Prawda ostrzegło, że „jakiekolwiek upolitycznione decyzje o rzekomym zrównaniu ukraińskich symboli z symbolami nazistowskimi i komunistycznymi mogą sprowokować nasilenie negatywnych nastrojów w ukraińskim społeczeństwie i będą wymagały reakcji strony ukraińskiej”. Ta groźba odwetu za upamiętnienie polskich ofiar podkreśla, jak daleko jeszcze Ukrainie do rozliczenia się z mroczną kartą swojej historii.
Warto zauważyć, że problem banderowskiej symboliki nie jest nowy w polskiej debacie publicznej. Już w grudniu 2024 roku opozycja złożyła projekt ustawy zakazującej gloryfikacji Stepana Bandery, który przewidywał karę do trzech lat więzienia za propagowanie banderyzmu, zrównując go z nazizmem, faszyzmem i komunizmem. Inicjatywa prezydenta Nawrockiego stanowi kontynuację tych wysiłków na rzecz prawdy historycznej.
Decyzja prezydenta spotyka się z krytyką ze strony niektórych polskich polityków, w tym wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego, który twierdzi, że wetowanie ustawy o pomocy dla ukraińskich uchodźców oznacza koniec finansowania internetu satelitarnego Starlink dla Ukrainy. Jest to jednak niewielka cena za przywrócenie godności ofiarom ludobójstwa i zapewnienie, że symbole ich katów nie będą bezkarnie eksponowane w polskiej przestrzeni publicznej.
Inicjatywa prezydenta Nawrockiego to krok w kierunku uczciwych relacji polsko-ukraińskich opartych na prawdzie historycznej, a nie na przemilczaniu niewygodnych faktów. Prawdziwe pojednanie między narodami może nastąpić tylko wtedy, gdy zbrodnie przeszłości zostaną nazwane po imieniu, a ich ofiary godnie upamiętnione. Zakaz banderowskiej symboliki w Polsce to nie tylko akt sprawiedliwości wobec ofiar ludobójstwa na Wołyniu, ale także jasny sygnał, że gloryfikacja zbrodniarzy nie będzie tolerowana w polskiej przestrzeni publicznej.
Źródła:
https://www.pravda.com.ua/eng/news/2025/08/25/7527762/
https://newsukraine.rbc.ua/news/ukraine-may-respond-to-nawrocki-initiative-1756143826.html
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz