Zdemaskowanie braku autorytetu władzy liberalnego Neo kościoła Franciszka Bergoglio
Nie miejcie co do tego wątpliwości. Wykazanie, że fałszywy kościół Franciszka Bergoglio nie ma żadnego autorytetu polega na ukazaniu, że jego głowa Bergoglio nie posiada autorytetu; jest to pozbawienie Bergoglio owczego przebrania, w jakie się Bergoglio przystroił.
Oznacza to przedstawienie wyjaśnienia i ogłoszenie, że władza Bergoglio, którą sobie uzurpuje jest sztuczna. W istocie rzeczy, w obliczu Boga, Franciszek Bergoglio kompletnie nie posiada autorytetu władzy.
I dzieje się tak dlatego, ponieważ dla Wikariusza Chrystusa jest niemożliwym by publicznie nauczać błędów, wcześniej potępionych przez Kościół Katolicki. To samo co odnosi się do Bergoglio jest również prawdą w stosunku do fałszywego kościoła Franciszka Bergoglio.
Największa siła Franciszka Bergoglio pochodzi z jego wewnętrznego fałszu podającego się za prawdę.
Wewnętrzna kłamliwość Franciszka Bergoglio zawiera się w tym, że prezentuje się Bergoglio jak gdyby był papieżem, którym nie jest.
Wewnętrzna kłamliwość Franciszka Bergoglio zawiera się w tym, że prezentuje się Bergoglio jak gdyby był papieżem, którym nie jest.
Aby pozbawić Franciszka Bergoglio autorytetu władzy wystarczy w wyraźny, jasny sposób przedstawić wiernym, że jedynym papieskim atrybutem u Franciszka Bergoglio jest pozór, jaki Bergoglio uzyskał przez swój wybór i instalację na Tronie Piotrowym.
Wystarczy jedynie, aby prawdziwy następca Apostołów jasno i zrozumiale unaocznił wiernym, że ten „papież” Franciszek Bergoglio fałszywego kościoła nie cieszy się autorytetem Chrystusowej władzy, by każdy mógł odmówić Bergoglio posiadania jego władzy.
Tylko w takich okolicznościach, przepowiednia księdza Roger Calmel może się wypełnić. Odarty z autorytetu Bergoglio, napiętnowany z góry (przez zwierzchność), fałszywy kościół Franciszka Bergoglio wraz ze swoją głową rozsypie się w proch, a wieczny Rzym zostanie uleczony.
Ksiądz Noel Barbara
redaktor naczelny katolickiego czasopisma Fortes in Fide
redaktor naczelny katolickiego czasopisma Fortes in Fide
„Kiedy nie będzie już ważnie wyświęconych kapłanów katolickich,
wtedy uwolnią [ Benedykt XVI ] łacińską trydencką Rzymsko-katolicką Mszę Świętą papieża Św. Piusa V”.
wtedy uwolnią [ Benedykt XVI ] łacińską trydencką Rzymsko-katolicką Mszę Świętą papieża Św. Piusa V”.
Tak przewidywał w połowie lat siedemdziesiątych kapucyn, ksiądz Karol Pulvermacher,
sędziwy tradycjonalistyczny katolicki kapłan, który współpracował z Bractwem Św. Piusa X i był redaktorem amerykańskiego czasopisma Angelus.
sędziwy tradycjonalistyczny katolicki kapłan, który współpracował z Bractwem Św. Piusa X i był redaktorem amerykańskiego czasopisma Angelus.
Jego prognozy okazały się też prorocze. W 1968 roku, moderniści neo papież Paweł VI stworzyli nowy, nieważny ryt konsekracji biskupich – jego stosowanie sprawia, że nie dochodzi do wyświęcenia prawdziwego biskupa (3). Ktoś, kto nie jest prawdziwym biskupem oczywiście nie może wyświęcić prawdziwego kapłana i wszystkie Msze – czy to tradycyjne, łacińskie czy też Novus Ordo – odprawiane przez nieważnie wyświęconych księży są również nieważne.
Tak więc, niemal czterdzieści lat później – gdy dzięki posoborowemu obrzędowi biskupich konsekracji pozostało niewielu ważnie wyświęconych księży – modernista liberał Ratzinger Benedykt XVI (sam nieważnie konsekrowany na biskupa w nowym rycie) uwalnia tradycyjną Mszę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz