sobota, 25 kwietnia 2020

O wiecznym problemie z „żydami”.

  1. Rok 2019.
    O wiecznym problemie z „żydami”.
    Nastąpiło odwrócenie pojęć: to nie my mamy problem z żydami, lecz uny z namy.
  2. Rok 2019.

    O prawdzie i propagandzie.
    Czytata, piszeta, skamleta, wierzyta w co wam sie podoba, innym tego odmawiata, kłócita sie, a ciungle pojencia ni mata, co une potrafiom. Żyjeta w matryksie!
    _________________________________
    Co robi ktoś, kto nie ma siły, sprytu, mądrości, zasobów? Najczęściej szuka wyszukanych autorytetów, żeby w jakikolwiek sposób na nich oprzeć swoją wiarę i przekonania, żeby „urosnąć”; szuka „kumpli”. Co robi potem? Atakuje każdego, kto nie podziela jego wypaczonej, skurduplowaciałej wiary. Przecież to nie o to chodzi, czyja je racyja! Dajcie ludziom myśleć samodzielnie! Póki jeszcze kilku takich jest. Póki co, wolne od zarazy są jeszcze pustynie, puszcze i lodowce. W całej reszcie świata, opętanej pasożytniczą gangreną zdrowe są jedynie mózgi niemowląt. Nawet mowę wszystkie one mają jednaką. Nie pierdolta trzy po trzy, jeno wypierdolta telewyzory, nierozbiralne smarkfuny, nasrajta na 729 i 10 zer, wypłaćta piniendze z ychnich banków, olejta ciepłom urynom pejsozbuki i ynne takie. To na poczuntek.
    _________________________________
    A ten Nowopolski, czy jak mu tam naprawdę, to cosik kuma i jarzy. Jak sie tak sprenży, to jeszcze kejś bendom z niego ludzie.
    _________________________________
    No… i… już zaczyna być to „kejś”.
  3. Rok 2019.

    O normalnych zboczeńcach.
    Ja tyż tak twierdzę jak te dziennikarze z TVP i TVN twierdzą. Toż to normalni zboczeńcy są! Te dziennikarze tyż! A poza tymi lewymi i prawymi zboczeńcami normalnymi są górnicy, doliniarze, przodownicy i zadupczoki. Tyż normalnie normalne.
  4. Rok 2019.

    Divide et impera przez Nowopolskiego Ignacego.
    Ot, mądrego to i przyjemnie poczytać. Jak tak troszki głębiej i odważniej pokopie to i galoty spadną i okaże się goła dupa. Skopana.
    Wielu się dziwi, że tak wielu sołdatów poległo bez potrzeby, że niby bezrozumnie itd., ale nikt się, kurwa, jakoś nie dziwi, że tak niewielu unych poległo na frontach. Praktycznie była to garstka, udokumentowana. Inna sprawa z holokałstowaniem, gdzie przepowiedziana liczba 6 milionów o właściwościach australijskiego bumeranga, niudokumentowana, ale dokumentowana, wraca ciągle i to w dodatku z tendencją wzrostową. Pisałem kiedyś, że Sowiety miały dwie armie. Pierwsza walczyła, druga pilnowała zaplecza i żeby nikt z tej pierwszej nie spierdolił w pizdu. Poza tym ta druga oprócz strzelania w plery tym z pierwszej miała dużo większy zakres obowiązków. Musieli oni zwerbować ochotników do pracy przy odbudowie Sojuza, zabezpieczyć dzieła sztuki, maszyny i inne cenne rzeczy przed zakusami grabieżców i szabrowników, zostawić ślad genetyczny wśród miejscowej ludności, dać Polsce nowych światłych Polaków, z całkiem nowymi życiorysami i nazwiskami, musieli zwalczać bandziorów po lasach, bo normalnie grzyby i jagody nie chciały już rosnąć i zwierzynie ochota przeszła na kopulację. Summa summarum prawie zawsze ginęli Słowianie i pełno po nich grobów, mogił i cmentarzysk wszelakich, gdzie i kości pełno i resztek odzienia. Po tamtych bidakach ani kości, ani zębów ani butów… ani cmentarzy… a jak już są to ekshumować nie nada… albo po złości ich popalili… tak że sam czort już nie znajet gdie i skolko. Jedyne, co ym się zgadza to wielkie spadki po łąchmaniarzach i wieczne odszkodowania dla tych, co to ucikli przed całopaleniem. A przybywa ich…! Panie, co roku wiency! Tak się dobrze dekowali!
  5. Rok 2019.
    Skąd oni się biorą?
    Kadr z filmu „Oni żyją”. Jest to jeden z pierwszych filmów, który zapalił mi lampkę z napisem: „Człowieku, to nie tylko film, to coś więcej!”.
    Film w reżyserii Johna Carpentera o „obcych” oraz grupie ludzi, która odkryła prawdę na temat struktur tego świata. Okulary są przenośnią do wiedzy, obcy do oszustów, pasożytów i manipulatorów. Kim są ci uzurpatorzy? Proszę zwrócić uwagę na napisy znajdujące się na ścianach podziemi należących do „obcych”. Tamto pismo wydaje się z wyglądu znajome. Oczywiście jest ono tylko podobne, bo to tylko aluzja. Pierwotny tytuł angielski był (chyba): „They live between us”… Zmieniłoby to (chyba) natychmiast znaczenie bezsensownego tłumaczenia oficjalnego tytułu na język polski. Ciekawy jest rosyjski tytuł filmu „Чужие среди нас” , umieszczony tu poniżej na odpowiednim plakacie dla trochę mniej kumatych.
    John Nada, który przybył do Los Angeles w poszukiwaniu pracy, przypadkowo odkrył szokującą prawdę o rzeczywistości. Za pomocą niezwykłych okularów potrafi dostrzec to, czego nie widzą inni. Ludzie są świadomie sterowani przez telewizję i różnego rodzaju hasła widoczne wszędzie, ale nie gołym okiem. Spostrzega on również, że na Ziemi żyją przybysze z „kosmosu”, ukrywający swoją prawdziwą tożsamość. Przy pomocy ukrytych hipnotyzujących sygnałów ci „władcy” ludzi przejęli role polityków, biznesmenów i policjantów. Rządzą światem próbując przekształcić ludzi w bezwolnych i bezmyślnych niewolników. Tylko nieliczni zdają sobie sprawę z zagrożenia i toczą nierówną walkę z okupantami. Nada postanawia się do nich przyłączyć. W tym filmie nic nie jest przypadkowe. Oglądałem go kilka razy i na przykład po trzecim seansie zrozumiałem, że nawet nazwa kanału Tv, który przywłaszczyli sobie „oni” też ma znaczenie. Cały film jest jednym wielkim przesłaniem. I jeszcze… nie wiem, czy zauważyliście, że po tym filmie gwiazda Carpentera przygasła?
    Autorzy filmu próbują przemycić wizję spisku NWO i przez to obudzić rzesze śpiących czcicieli Bestii i jej obrazu (TV). Podobne próby podjęto w Matrixie i Equillibrium. Słynna bójka pomiędzy Nadą i Frankiem daje obraz tego, jak ludzie są zaślepieni, mają oczy, lecz nie widzą, bądź też nie chcą tego widzieć i są zupełnie obojętni. W tym momencie warto przytoczyć słowa, które powiedział Upton Sinclair: „Trudno jest skłonić człowieka, by coś zrozumiał, gdy jego pensja zależy od tego, że tego nie rozumie!” Carpenter zawarł też w filmie wyraźną aluzję do przekazu podprogowego. Mały budżet przysłużył się tylko temu filmowi a obsadzenie w głównej roli „zwykłego robola” w tym wypadku okazało się dobrym posunięciem. Zwykły, przeciętny człowiek, nie haker komputerowy, odkrywa, że coś jest nie tak z tym światem. Polecam gorąco obejrzenie tego filmu.
    „Skąd une się biorą?” – zasadne pytanie.
    Czy une są nam do czegokolwiek potrzebne? – pytanie podstawowe.
    Jak pozbyć się otumaniaczy, pasożytów, krwiopijców i morderców w jednym? – pytanie, na które ludzkość (w każdym razie ta świadoma jej część) wciąż szuka odpowiedzi.
    _________________________________
    Szukanie przybiera na intensywności, bo potrzeba jest paląca. Bo to, co uny wyprawiają, to zaledwie zarzewie tego, co mają w zanadrzu.
    A wy? Głupie i tępe mordy w namordnik! I siedziedzieć na dupach w chałupie! Dopóki jeszcze się wam wydaje, że macie jakąś chałupę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...