Wyzwoliła nas od niemieckiej hekatomby. I czy nam to się podoba czy nie, nie możemy temu zaprzeczać.
Tymczasem Sejm przyjął wczoraj przez aklamację uchwałę upamiętniającą 75. rocznicę zakończenia II wojny światowej w Europie. W przyjętej ustawie czytamy: „Do jej wybuchu doprowadziły dwa reżimy totalitarne: nazistowskie Niemcy i komunistyczny Związek Sowiecki. Wyrazem ich mocarstwowych ambicji był podpisany 23 sierpnia 1939 r. pakt Ribbentrop-Mołotow, na podstawie którego Europę Środkową i Wschodnią podzielono na strefy okupacyjne”.
I taka jest oficjalna wykładnia państwa polskiego wydarzeń historycznych, narzucana i utrwalana przez IPN, media i oświatę.
W tym kontekście niedawno w TVP Info dr Artur Wróblewski na pytanie, co by było, gdyby Armia Czerwona nie wkroczyła w 1944 roku do Polski, odpowiedział: „Nic złego by się nie stało, bo z pomocą pospieszyliby Amerykanie, którzy ‚chcieli to zrobić’. Bylibyśmy wyzwoleni w 1945 roku, trochę może później, przez armię George’a Pattona, przez Amerykanów. […] Patton chciał to zrobić” – stwierdził Wróblewski, dodając, że Polska mogła trafić tym samym do strefy zachodniej, a trafiła do radzieckiej. Na wypowiedź publiczność zareagowała oklaskami.
I potem już po kłamstwie następuje następne kłamstwo, absurd goni absurd. Nie tylko żurnaliści i ‚uczeni’ w historii chcieliby wydębić od Rosji reparację za szkody, które wystąpiły przy wyzwalaniu Polski. Sam prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w wywiadzie dla niemieckiego brukowca ‚Bild’, że Polska nie pogodzi się z brakiem odszkodowań za straty wojenne, a polskie roszczenia, także wobec Rosji, nie ulegają przedawnieniu. Kaczyński zastrzegł, że nie może komentować pogłosek o wysokości reparacji sięgających kwoty 850 mld euro. „Nie sądzę, by nasze pokolenie doczekało tego, że Rosja uzna swoją odpowiedzialność. Jedno jest pewne: nasze żądania nie stracą ważności”.
Trzeba tu dobitnie podkreślić uczciwość i rozsądek niemieckich polityków i historyków. W artykule dla tygodnika „Der Spiegel”, opublikowanym w 75. rocznicę zakończenia II wojny światowej szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas i szef Instytutu Historii Współczesnej w Monachium Andreas Wirsching piszą o ‚podłych’ próbach pisania historii na nowo: „Historia kształtuje to, kim jesteśmy jako ludzie, ale także jako narody. Tym ważniejsze jest szczere podejście do historii. Przeszłość Niemiec ukazuje zagrożenia, jakie niesie rewizjonizm, w którym narodowe mity zastępują racjonalne myślenie. To dlatego, a nie z powodu poczucia rzekomej moralnej wyższości właśnie my, Niemcy nie powinniśmy milczeć, gdy z zaatakowanych robi się napastników, a z ofiar sprawców” – podkreślają Maas i Wirsching.
„Podejmowane w ostatnich miesiącach próby pisania historii na nowo w tak podły sposób, wymagają z naszej strony sprostowania, które w obliczu nieodwracalnych historycznych faktów nie powinno być w ogóle potrzebne; same Niemcy rozpętały napaścią na Polskę II wojnę światową. I tylko Niemcy ponoszą odpowiedzialność za zbrodnię Holokaustu. Kto próbuje zasiać tu wątpliwość i zepchnąć inne narody do roli sprawców, ten wyrządza krzywdę ofiarom, instrumentalizuje historię i dzieli Europę” – podkreślają autorzy.
– Oceniają, że pielęgnowanie pamięci o historii, w sposób który by godził narody europejskie wymagałoby „gotowości do uwzględnienia perspektywy innych”, a także „odwagi, by jasno rozróżniać ofiary i sprawców oraz mity i fakty historyczne”. Praca na tym jest zadaniem niemieckiej polityki w odniesieniu do historii – konkludują [materiał podesłał bloger Pedant].
>https://www.dw.com/pl/szef-dyplomacji-rfn-niemcy-musz%C4%85-sprzeciwia%C4%87-si%C4%99-pr%C3%B3bom-pisania-historii-na-nowo/a-53368699
>https://www.dw.com/pl/szef-dyplomacji-rfn-niemcy-musz%C4%85-sprzeciwia%C4%87-si%C4%99-pr%C3%B3bom-pisania-historii-na-nowo/a-53368699
Komentuje Ikulalibal:
Niemiecki minister wyraził opinię zdegustowany poczynaniami Polski. Bowiem w tym samym dniu tj. 08.05.2020 Polska w ONZ dawała popisy głupoty. Na spółkę z Estonią oskarżały Rosję o fałszowanie historii w zakresie odpowiedzialności ZSRR na wojnę:
>https://www.gov.pl/web/dyplomacja/spotkanie-rady-bezpieczenstwa-w-formule-arria-w-zwiazku-z-75-rocznica-zakonczenia-drugiej-wojny-swiatowej
Niemiecki minister wyraził opinię zdegustowany poczynaniami Polski. Bowiem w tym samym dniu tj. 08.05.2020 Polska w ONZ dawała popisy głupoty. Na spółkę z Estonią oskarżały Rosję o fałszowanie historii w zakresie odpowiedzialności ZSRR na wojnę:
>https://www.gov.pl/web/dyplomacja/spotkanie-rady-bezpieczenstwa-w-formule-arria-w-zwiazku-z-75-rocznica-zakonczenia-drugiej-wojny-swiatowej
Polski minister Czaputowicz skarcił niemieckiego ministra za jego opinię:
>https://vz.ru/news/2020/5/13/1039161.html
>https://vz.ru/news/2020/5/13/1039161.html
Polska stojąc od jakiegoś czasu nad przepaścią, poczyniła ostatnio milowe kroki naprzód. To się nie może dobrze skończyć (Ikulalibal).
Opracował: Zygmunt Białas
https://zygumntbalas.neon24.pl
https://zygumntbalas.neon24.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz