Gówno co z tego będzie, jak zwykle wszystko zamiotą pod dywan - admin.
Po premierze filmu „Nic się nie stało”, który promowano jako demaskację pedofilii wśród celebrytów, Sylwester Latkowski był gościem live’a w TVP INFO. Reżyser wygłosił kilka mocnych apeli do ludzi z showbiznesu.

Sylwester Latkowski, Kuba Wojewódzki, Radosław Majdan, Borys Szyc, Krzysztof Zanussi, Jarosław Bieniuk, Natalia Siwiec Źródło: Instagram, TVP, YouTube, Wikipedia, collage
„Czas może powiedzieć prawdę?”
– Chciałby zacząć od jednego. Od apelu do Borysa Szyca. Borys, może czas nie tłumaczyć się, tak jak mi się tłumaczyłeś, że byłeś pijany wtedy, że ćpałeś, że mało pamiętasz. Chcę żebyś po prostu powiedział opinii publicznej czego byłeś świadkiem i co robiłeś, a czego nie robiłeś – zaczął Latkowski. – […] Czas może po prostu doprowadzić do sytuacji takiej, żebyś powiedział prawdę?.
Nie tylko Borys Szyc według reżysera był świadkiem procederu wykorzystywania dziewczyn w sopockie „Zatoce Sztuki”. Padają również inne głośne nazwiska.
– Mam tą samą prośbę do Majdana, do Wojewódzkiego, do tych dziewczyn i pań, które tam mignęły – apelował Latkowski w programie na żywo.
W dokumencie pojawia się gros gwiazd, również kobiet. M.in. celebrytka znana ze środowiska piłkarskiego – Natalia Siwiec.
Według autora dokumentu celebryci robili wszystko, by sprawa „Zatoki Sztuki” nie wypłynęła.
– To nie może być tak panowie i panie celebryci, aktorzy – ludzie, którzy byliście tak bezczelni, że wtedy kiedy my dziennikarze […] walczyli o prawdę w tej sprawie, wy robiliście „poparcie”. Robiliście atmosferę żeby się nie zajmować tą sprawą; żeby odejść od tej sprawy – mówił reżyser.
„Gdzie by to przeszło?”
Według Latkowskiego tak dużą aferę można było ukryć tylko w Polsce. Reżyser twierdzi, że nie przeszło by to nigdzie indziej.
– Gdzie by to przeszło? W Stanach Zjednoczonych? W Niemczech by to przeszło? – spytał. – Wam się udało wtedy to zrobić i doprowadzić do sytuacji, że na ławie oskarżonych mamy kozła ofiarnego i przez przypadek waszego kolegę, który wozi was łódką – Turczyńskiego.
Jak to się stało, że do tej pory nie udało się powiązać żadnego celebryty ze sprawą? Według Latkowskiego nawet nie próbowano tego zrobić.
– Na początku tej sprawy dziewczyny były pytanie tylko i wyłącznie o „Krystka” (Krystian W.). Nie pytano o inne osoby – twierdzi.
„Nie może być tak jak z Krzysztofem Zanussim”
Podczas nagrania Latkowski wrócił do innej sprawy, którą zajmował się przed laty. Do „Dworca Centralnego”. Wtedy mówiło się o siatce pedofilów, którzy grasowali w centrum Warszawy. W 2005 roku poruszono kwestię pedofilów-homoseksualistów, wśród których miał być wybitny reżyser. Spekulowano, że to Krzysztof Zanussi. Teraz Latkowski powiedział to głośno.
Podczas nagrania Latkowski wrócił do innej sprawy, którą zajmował się przed laty. Do „Dworca Centralnego”. Wtedy mówiło się o siatce pedofilów, którzy grasowali w centrum Warszawy. W 2005 roku poruszono kwestię pedofilów-homoseksualistów, wśród których miał być wybitny reżyser. Spekulowano, że to Krzysztof Zanussi. Teraz Latkowski powiedział to głośno.
– To nie może być tak jak się udało Krzysztofowi Zanussiemu w 2005 roku, który wybrnął ze sprawy Dworca Centralnego – grzmiał w wywiadzie auto „Nic się nie stało”.
Latkowski rzuca również oskarżenia w stronę wymiaru sprawiedliwości. Twierdzi, że do tej pory z oskarżonymi w sprawie obchodzono się nad wyraz delikatnie.
– Jak to jest możliwe, że człowiek oskarżony o pedofilię nie ma wniosku o areszt? – pyta. – Mówię o Turczyńskim, o przyjacielu celebrytów. Waszym przyjacielu Borys [Szyc]. Twoim przyjacielu Borys.
Partner zmarłej Anny Przybylskiej coś wie?
Na koniec Latkowski zwrócił się jeszcze do Jarosława Bieniuka – partnera zmarłej Anny Przybylskiej. Oskarżano go o gwałt na 28-latce.
– Jeszcze do jednej osoby się zwrócę – do Bieniuka – mówił w live’ie Latkowski. – Byłeś przyjacielem. Byłeś zaangażowany w ten klub, w te imprezy. Sam uczestniczyłeś w tym. Zobacz co z tobą zrobiono. Jak przyszantażowano ciebie. Zdecyduj się powiedzieć co widziałeś.
Na koniec Latkowski zwrócił się z apelem do wszystkich celebrytów, którzy mogliby być zaangażowani w sprawę.
– Przestańcie się chronić – powiedział.
Ministerstwo sprawiedliwości poinformowało, że w Prokuraturze Krajowej powstanie specjalny zespół śledczych do wyjaśnienia wątpliwości pokazanych filmie „Nic się nie stało”.
Źródło: TVP
https://nczas.com/
https://nczas.com/
* * *
Burza po filmie „Nic się nie stało” o pedofilii. Prezydent Sopotu zabrał głos.
[Obudził się? Nic do tej pory nie wiedział? – admin]
– Byliśmy zdeterminowani do wyeliminowania tego zła z Sopotu. Jakakolwiek współpraca z Zatoką Sztuki została zerwana i teraz konsekwentnie oczekujemy zwrotu budynku. Od czasów wojny nic gorszego w Sopocie nie zdarzyło się niż działalność tych ludzi – oświadczył prezydent Sopotu Jacek Karnowski po emisji w TVP filmu S. Latkowskiego „Nic się nie stało” o aferze pedofilskiej związanej m.in. z lokalem „Zatoka Sztuki” w Sopocie.
W środę wieczorem TVP wyemitowała film Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”, w którym opisano kulisy działania Krystiana W. ps. Krystek, określanego przez media „łowcą nastolatek”. Latkowski przywołał zeznania nastolatek, które opisywały gwałty i molestowanie.
Śledztwo ws. „Krystka” ruszyło 2015 roku, gdy 14-letnia Anaid z Gdańska rzuciła się pod pociąg. Zrobiła to po tym, jak wyznała koleżance, że została zgwałcona.
W wyniku śledztwa okazało się, że „Krystek” wielokrotnie zaczepiał nieletnie dziewczyny, a niektóre gwałcił [w sumie 33 dziewczynki – admin]. Wyszło też na jaw, że działał bezkarnie przez wiele lat na terenie Trójmiasta – głównie w sopockim lokalu „Zatoka Sztuki” – ale też Pucka, Wejherowa i Władysławowa.
Po emisji filmu, w emocjonalnym wystąpieniu na żywo Latkowski wskazywał, że „Krystek” został rzucony na pożarcie mediom. Że zrobiono z niego „kozła ofiarnego” – w tym sensie, że choć maczał we wszystkim palce, to nie on rozdawał karty, a wielu osobom wciąż włos z głowy nie spadł.
„Nic się nie stało”. Oświadczenie prezydenta Sopotu.
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski, który również wypowiadał się w obrazie Latkowskiego, wydał specjalne oświadczenie:
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski, który również wypowiadał się w obrazie Latkowskiego, wydał specjalne oświadczenie:
„Trudno sobie wręcz wyobrazić ból i traumę, którą przeżywają i przeżywały ofiary pedofilii, wykorzystywane młode dziewczyny. To jedna z największych zbrodni i trzeba ją wypalać żelazem. Pobłażania dla kogokolwiek, obojętnie kim jest i jakie piastuje stanowisko być nie może” – pisze Karnowski.
Prezydent Sopotu kontynuuje: „Właściciele Zatoki robili wszystko, aby stworzyć modne miejsce, miejsce pełne celebrytów, znanych twarzy. Zapraszali ich na wydarzenia, organizowali cykle koncertów, także charytatywnych. To miało im ułatwić prowadzenie tego ohydnego procederu wykorzystania dziewczyn, wykreować wrażenie, że Zatoka to super miejsce, w którym warto i należy bywać” – pisze Karnowski.
Dalej Karnowski dodaje, że „na początku byliśmy trochę osamotnieniu w walce z Zatoką. Ale byliśmy zdeterminowani do wyeliminowania tego zła z Sopotu. Skutecznie rozwiązaliśmy umowę na plażę, jakakolwiek współpraca z Zatoką Sztuki została zerwana i teraz konsekwentnie oczekujemy zwrotu budynku. Od czasów wojny nic gorszego w Sopocie nie zdarzyło się niż działalność tych ludzi. Ta cała sytuacja obnaża także słabość państwa. Gdyby nie tragedia Anaid, determinacja jej matki oraz odwaga dziennikarzy, to sprawy by nie było. Podobnie jest w przypadku klubów go-go. Czy potrzebna jest kolejna tragedia, aby w końcu ktoś przejrzał na oczy?!” – pyta retorycznie na koniec swojego oświadczenia prezydent Sopotu.
Burza po filmie „Nic się nie stało” Sylwestra Latkowskiego. Wszystko, co najważniejsze poniżej:
- Afera pedofilska w showbiznesie. Sylwester Latkowski wymienił TE nazwiska celebrytów [VIDEO]
- Powstanie zespół śledczych po filmie „Nic się nie stało” Latkowskiego. Dlaczego dopiero teraz?!
- Afera pedofilska. Latkowski wymienia nazwiska celebrytów. Wojewódzki idzie do sądu
- Latkowski w emocjonalnym apelu do Bieniuka: „Szantażowano Ciebie. Powiedz, co widziałeś”. W tle afera z „gwałtem” na modelce
- Afera pedofilska w filmie Latkowskiego „Nic się nie stało”. Radosław Majdan jeszcze w czasie programu na żywo wysłał SMS reżyserowi [VIDEO]
- Pedofilia w sopockiej „Zatoce Sztuki”. Natalia Siwiec zabiera głos po filmie Sylwestra Latkowskiego
W telewizorze grzmią politycy, obiecują że „nie będzie pobłażania”, że sprawy „nie zamiecie się pod dywan”, że to obrzydliwe, że skandal, że nikt nie ujdzie sprawiedliwości.
Nie wiem, co oni do tej pory robili i gdzie byli, że dopiero film Latkowskiego tak nagle poruszył ich sumienia i poczucie praworządności.
Nie wiem, co oni do tej pory robili i gdzie byli, że dopiero film Latkowskiego tak nagle poruszył ich sumienia i poczucie praworządności.
A jaki będzie rezultat tego tsunami oburzenia i zgrozy? Zapewne taki, że Sąd Najniezawiślejszy stwierdzi, iż zaistniały nieprawidłowości i popełniono błędy.
I na tym się skończy.
Co najwyżej dadzą jakiś wyrok szatniarzowi.
Admin
I na tym się skończy.
Co najwyżej dadzą jakiś wyrok szatniarzowi.
Admin
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz