piątek, 19 czerwca 2020

Kot Bob, który „uzdrowił” narkomana, będzie miał swój pomnik


W Wielkiej Brytanii zaczęła się zbiórka pieniędzy na pomnik kota ulicznego o imieniu Bob, który zmarł w poniedziałek, wynika z danych platformy Gofundme, na której zorganizowano akcję.
Inicjatorem zbiórki jest właściciel kota James Bowen, muzyk i były narkoman, którego życie zmieniło się kardynalnie po spotkaniu z Bobem.
– Jestem dumny, że uliczny kot Bob od 2007 roku był częścią mojego życia i zmienił je na lepsze. Nigdy nie będę w stanie wyrazić swojej wdzięczności za to, co dla mnie zrobił, ale chcę zrobić wszystko, co mogę i dlatego zacząłem kampanię, licząc na zebranie środków, aby upamiętnić jego dziedzictwo i być może ustanowić pomnik na jego cześć – powiedział Bowen.
We wtorek muzyk poinformował o śmierci swojego pupila, który miał 14 lat.
Przyjaźń rudego kota i muzyka zaczęła się w 2007 roku, kiedy przechodzący leczenie uzależnienia od narkotyków Bowen znalazł na klatce mieszkania socjalnego, gdzie wtedy mieszkał, bezdomnego, rannego kota. Po wyleczeniu zwierzęcia były narkoman zabrał go do siebie, a później zaczął razem z nim występować w londyńskiej dzielnicy Covent Garden.
Mężczyzna odnalazł sens życia, kupił dom i stanął na nogi, a rudy kot stał się londyńską atrakcją. W 2010 roku o niezwykłej przyjaźni pisały gazety, a później ukazały się książki pt. „A Street Cat Named Bob” („Kot Bob i ja”), „World According to Bob” („Świat według Boba”) i „A Gift from Bob” („Kot Bob i jego podarunek”), które zostały przetłumaczone na 40 języków.
W 2016 roku na ekrany wszedł film o przyjaciołach, na premierze w Londynie pojawiła się księżna Kate.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przebudzenie

Marsze Polaków za pokojem – 19 października w  Rzeszowie  , 26 października w  Szczecinie  budzące Polaków z letargu wywołują emocje. Powodu...