Im więcej czytam o Marszałku Rokossowskim tym bardziej go podziwiam.
Oto spotkanie opisane przez Białkowskiego miedzy Marszałkiem a Montgomerym w Wismar, 7-ego Maja 1945.
„Jóź w momencie powitania uścisku dłoni Montgomery zmierzył od stóp do głów Rokossowskiego, po czym, powiedział tak:
„Taki sławny. Jeszcze młody, a takiej zadyszki dostał pod Warszawą”
Rokossowski, trochę znający angielski, z niedowierzanie spojrzał na tłumacza. Ten, dokładnie przełożył na rosyjski słowa marszałka polnego. Rokossowski, na którego twarzy wykwitł rumieniec, poprosił o przetłumaczenie jeszcze raz. W tym czasie świta towarzysząca obu sławnym dowódcom zamarła w napięciu. Ale skandal!
Radziecki marszałek zrobił półobrót, tak jakby chciał odejść. Zatrzymał się jednak, ścierpiał odzywkę gospodarza. A Montgomery zrozumiawszy ( on rozumiał co mówi, to jest pewne) iż popełnił faux-pas, natychmiast zaczął wychwalać czyny bojowe Rokossowskiego. ”


Jeszcze raz mamy jak na tacy pokazane, „Jak Nas Widzą”. Ten mały kundel Brytyjski już miał nie tak dawno lekcje nauki kim są Polacy na polu bitwy pod Arnhem, gen. Stanisław Sosabowski. Pewnie by chciał ją zapomnieć.
A teraz miał okazje zobaczyć jeszcze większego Lwa od siebie. No i jak zobaczył Rokossowskiego to na pewno mu się w portkach źle zrobiło. To nie był człowiek który po południu herbatkę pije z kolegami w przerwie od walki.


Jak my jako kraj w Polsce poszanowaliśmy pamięć bohatera gen. Stanisław Sosabowski.? Jestem pewny że z 20 zapytanych na ulicy może 1-2 będzie wiedzieć kim on jest. Jak to zrobili Brytyjczycy ? No właśnie, potrzebni byli Holendrzy by to godnie zrobić !!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz